Forum

Asystent AI
Tarot a przyjęcie w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a przyjęcie własnej płci - rozkład dla osób transpłciowych

Strona 3 / 3

Wpisy: 207
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo rozsądne podejście i szczerze mam wrażenie, że wiecej osób powinno tak pracować z tarotem. Ale mam pytanie do Cefeidy - czy przy sesjach tożsamościowych zdarzyło ci się że karta w tej trzeciej pozycji wyraznie pokazała coś, co ta osoba potem sama potwierdziła, że czula ale nie umiała nazwać? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Drakona50 tak, kilka razy. I to jest właściwie moment, dla ktorego ten rozkład powstał. Ta osoba popatrzyła na karttę i powiedziala "nie wiedzialam jak to powiedzieć, ale tak to wyglada". Nie zawsze tak jest, ale kiedy jest - to jest właśnie ten rodzaj wglądu, dla którego warto tę pracę robic.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Oj tam, Dziekuje bardzo że tak szczegółowo to opisujesz. naprawdę. Czytam ten watek od poczatku i wlasnie ten fragment z trzecią kartą sprawil że w ogole zrozumiałam po co taki rozkład w ogole ma istnieć. miałam wczesniej wrazenie że to jest zbyt specjalistyczne dla mnie, ale teraz widzę logike. Czy to czytanie mozna robić tez dla siebie, czy tylko dla innych?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Też chcialam zapytać o czytanie dla siebie ale mam wrazenie, że przy temacie własnej tozsamosci czytanie dla siebie jest chhyba trudniejsze niż dla kogoś innego? Jakbys czytla dla siebie to ta trzecia karta - ta zakryta - czy nie traci sensu, bo interpreter i pytający to ta sama osoba? 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Werbenka61 Niezłe pytanie i myślę że Cefeida moze mieć na to odpowiedź, bo sam tytul tego wątku sugeruje że to jest też rozklad dla siebie. A przynajmniej tak to rozumiałam - ze "dla osob transplciowych" znaczy też że te osoby mogą same z nim pracować.


Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Blanka00 tak, to jest właśnie ten paradoks czytania dla siebie przy temacie tożsamości. Ta trzecia pozycja technicznie traci swoja funkcję bo interpretator i osoba interpretowana to ta sama osoba. Ale w praktyce... nie do końca tak to działa. Przynajmniej u mnie nie działa. Mam wrażenie, ze kiedy czytam dla siebie, to ta karta zatrzymuje mnie w miejscu, gdzie normalnie bym przeszła dalej bez zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tego nie rozumiem - skoro to ta sama osoba, to czy ta karta nie pokazuje wtedy czegoś, co juz gdzies wiesz, tylko nie chcesz widziec? Czyli jakby twwoją własną obronę przed samą soba? Bo jeśli tak, to czytanie dla siebie przy tak osobistym temacie moze byc chyba bardziej skuteczne niz czytanie dla kogos, nie mniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 227

@Werbenka61 to ciekawe odwrócenie, ale nie do końca się z tym zgadzam. Przy czytaniu dla siebie problem nie polega na tym, że wiesz za dużo, tylko że interpretujesz przez własne filtry. widzisz kartę i natychmiast zaczynasz ją tłumaczyć w sposób, który już z gory wiesz. Nie ma drugiej osoby, która powie "poczekaj a może to znaczy co innego".


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Kasjopeja_N a jak to rozwiązujesz praktycznie? Bo ja przy czytaniu dla siebie próbowałam pisać interpretację zanim wiem, co wyciągnę - czyli najpierw piszę co dana pozycja ma pokazac, dopiero potem patrzę na kartę. Nie wiem czy to ma sens przy rozkładzie tożsamościowym.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Ja robilem podobnie pisanie przed odczytaniem karty. Ale przy temacie wlasnej tożsamości to troche dziwne cwiczenie bo niby opisujesz czego szukasz, zanim to zobaczysz, ale przecież juz wiesz czego szukasz. Nie wiem czy to nie sprawia, ze jeszcze bardziej narzucasz sobie interpretacje?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne podejście do czytania dla siebie i właśnie przy tematach tożsamościowych. Zamiast walczyć z własnymi filtrami, próbuję opisać kartę jak obcy przedmiot - co widzę fizycznie, kolory, figury, ruch, zanim w ogóle pomyślę o znaczeniu. To spowalnia automatyczne skojarzenia. Nie wiem czy Cefeida cos takiego stosuje przy własnych sesjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Sydonia54 nie stosuję tego systematycznie, ale masz rację, że opis fizyczny pomaga. Przy sesjach dla siebie zdarza mi się mówić na głos co widzę - nie co to znaczy, tylko co widzę. I wtdy czasem sam opis mnie zatrzymuje, bo nagle slysze słowa których bym nie użyła gdybym to czytała w głowie. Ale mam teraz pyytanie do siebie i do watku - bo właśnie dziiś zaczęłam rytuał przygotowawczy do takiej sesji i w połowie zorientowałam się, że zapomniałam czegoś ważnego. I nie wiem czy przerywać i zaczynać od nowa czy kontynuować. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj, ale co zapomnialas? Bo to jest duże pytanie, czy w ogóle ma sens kontynuowac rytuał jesli jest niekompletny. U mnie zasada jest taka że jeśli zapomniałam czegoś intencyjnego - czyli zwiazanego z ustawieniem przestrzeni albo z mysla przewodnią - to przerywam. Ale jeśli to coś technicznego, to ide dalej 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 207

@Ninka to rozroznienie intencyjne/techniczne jest kluczowe. Cefeida, bo naprawdę chciałabym wiedziec - co to bylo? Czy to wpłynęło na samą przestrzeń, w ktorej pracujesz, czy na strukturę rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Zapomnialam karty-kotwicy. Mam przy tym rozkladzie jeden element, który kłaadę przed całym rozlozeniem - konkretna karte wybraną świadomie jako punkt odniesienia dla intencji. Przy sesjach dla kogoś ta osoba wybiera ją sama ale przy sesji dla siebie wybieram ją ja. i zapomniałam to zrobić, a już miałam rozłożone trzy pierwsze karty.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Czyli czesc rozkladu była już na stole bez kotwicy. To jest trudna sytuacja. Mam wrażenie, że przy tym konkretnym rozkładzie - gdzie środek to fundament - brak kotwicy na początku może znaczyć że te trzy karty "uniosly się" bez punktu odniesienia. Ale nie wiem, czy to zepsuje sesje, czy tylko zmieni jej charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 1 rok temu

Ehh Szczerze mówiąc to zależy od szkoły. są osoby które powiedza że rytual bez kompletnej intencji jest nieważny i trzeba zaczynać od nowa. Ale sa też takie, które powiedzą ze karty już weszły w przestrzeń i przerywanie w połowie jest gorsze niż dokończenie bez kotwicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Roksanka_69 to nie jest kwestia szkoły, to jest kwestia tego jak Cefeida sama rozumie funkcję tej kotwicy w swoim rozkładzie. Jeśli kotwica jest elementem intencji, a nie dekoracją, to brak jej na poczatku zmienia strukture od podstaw. Ale skoro Cefeida sama ten rozkład stworzyła, to ona wie najlepiej co ta karta robi w całości 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

A czy mozna by tę kotwicę dolozyc w trakcie? Nie jako pierwotny element ale jako swiadome uzupelnienie? Wydaje mi sie, ze intencja nie znika tylko dlatego, że zapomnialas fizycznie położyć kartę - nadal masz te samą intencje prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie moje pytanie do siebie. Kotwica jest pierwsza, bo ma "trzymać" reszte - doslownie i symbolicznie. Jeśli dołożę ją teraz, to ona wchodzi do przestrzeni, w której trzy karty już leza. Nie wiem czy to jest ta sama sytuacja. Nigdy mi się to nie zdarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

A czy te trzy karty ktorre już leżą - one leza zakryte czy odkryte? Bo jeśli zakryte, to jeszcze nie "weszły" w sesje tak naprawdę prawda? A jak odkryte, to inna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Metek zakryte. Nie patrzyłam na nie jeszcze. Odeszłam od stołu kiedy sobie przypomnialam.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jeśli zakryte i nie widziałaś - to bym dołożyła kotwicę teraz ale ze świadomą intencją że wchodzi do przestrzeni jako fundament, nawet jeśli fizycznie leży jako ostatnia wybrana. Czaem kolejnosc fizyczna i kolejność intencyjna mogą się rozjechać bez szkody dla sesji. Ale to twoj rozklad i twoja decyzja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Ninka mam podobne odczucie, ale mam jedno pytanie do Cefeidy - czy przy tym rozkładzie kotwica jest elementem który widujesz podczas interpretacji kart, czy lezy obok i patrzysz na nią przed sesjami? Bo jeśli jest cały czas widoczna przy interpretacji, to jej brak mógłby wpłynąć na to, jak czytasz kolejne pozycje 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jadea-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam cala tę dyskusję i właśnie uświadomiłam sobie że nigdy nie myslalam o tarocie w kategoriach rytualu przygotowawczego - że to co dzieje się przed rozlozeniem kart tez ma znaczenie i mooże zmienić wynik. Cefeida mam nadzieje że napiszesz potem jak skonczyla sie ta sesja bo naprawdę chciałabym wiedzieć co zdecydowałaś i jak to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Odpowiadając na pytanie Sydonii - kotwica leży obok rozkładu i patrze na nia przez całą sesję. Nie jest zakrywana. Więc masz rację, że jej obecność fizyczna zmienia kontekst odczytu. Ale właśnie dlatego miała być pierwsza - żeby te trzy karty srodka "wiedziały" względem czego mają się ułożyć. Dolozylam ją teraz. Ze swiadoma intencją, tak jak sugerowała Ninka. Zobaczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Przegladam ten wątek od dłuższego czsau i mam jedno pytanie, bo chce to sobie zapisać - ta kotwica karta wybierana świadomie przed sesja - czy ona pochodzi z talii ktorej uzywasz do rozkladu, czy masz do niej osobną talie? Pytam, bo to zmienia chyba to, jak "rozmawia" z pozostałymi kartami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Wincentyna_01 z tej samej talii. Ojej no, Wybieram ją świadomie, patrzę przez całą sesje, a potem wracam na końcu do rozkładu. Jeśli byłaby z innej talii miałabym wrażenie, że dwa różne systemy mówią jednocześnie i jedno zagłusza drugie. Nie probowalam, ale intuicyjnie to by mi nie pasowało 😀


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Wincentyna_01 ja miałam kiedyś podobne pytanie i przetestowalam obie wersje - ta sama talia sprawia że kotwica jest dosłownie częścią tej samej rozmowy. obca karta z innej talii działa trochę jak ktoś, kto przyszedl z zewnątrz i probuje moderować dyskusje ktróej nie słyszał od początku. ale Cefeida, ciekawi mnie coś innego - którą kartę wybrałaś tym razem jako kotwicę i dlaczego akurat tę?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Hej a nie możesz po prostu zaczac od nowa? Nie rozumiiem po co tak komplikować skoro mozna wyczyscic przestrzeń i ulozyc wszystko jeszcze raz od początku. szybciej i bez wątpliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Hela_W ale Cefeida powiedziała wcześniej, ze to sesja dla siebie i przy tym konkretnym temacie - tożsamość płciowa, przyjęcie siebie. To nie jest coś, co "robi się szybko". Resetowanie sesji kiedy intencja jest emocjonalnie złożona to nie jest kwestia techniczna to może być też o tym, że się od czegoś ucieka. Cefeida sama musi ocenić czy chce to powtarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, Zgadzam się z Ninka, choć rozumiem skąd to pytanie. przy lżejszych tematach reset jest neutralny. Ale przy pracy z własną tożsamością wielokrotne zaczynanie od nowa może tworzyc schemat - "jeszcze nie jestem gotowa, zacznę lepiej przygotowana". I potem nigdy się nie zacyzna naprawdę. Cefeida, jak się czujesz teraz kiedy kotwica już leży?


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Drakona jest ważne, ale mam inna watpliwosc. Cala tę rozmowę prowadzimy o strukturze rytualu, a prawie nie rozmawiamy o tym co te karty mogą pokazywac przy temacie przyjęcia własnej płci.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: