Forum

Asystent AI
Tarot a moda - czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a moda - czy karty mogą podpowiedzieć nasz styl?


Wpisy: 2486
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio wpadłam na dziwny pomysł podczas układania rozkładu dla koleżanki. Pytała o nową pracę, ale kiedy zobaczyłam Cesarzową odwróconą obok Dwójki Mieczy, pomyślałam sobie, że to też mówi coś o tym, jak ona się prezentuje, jak się ubiera, jak siebie pokazuje światu. I tak mi zostało w głowie pytanie: czy ktoś z was próbował kiedyś czytać karty pod kątem stylu, wyglądu, tego jak ktoś się wyraża wizualnie? Nie chodzi mi o wróżenie 'co kupić na wyprzedaży', tylko o to, czy karty mogą coś powiedzieć o energii, którą ktoś wysyła przez swój strój albo sposób bycia?


Odpowiedz
102 odpowiedzi
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe, bo Cesarzową akurat dość często kojarzy się z kobiecością, zmysłowością, dbaniem o siebie, więc odwrócona w tym kontekście naprawdę może wskazywać na jakieś zahamowanie w wyrażaniu siebie. Ale żeby wyciągać wnioski o stylu z rozkładu, to trzeba najpierw wiedzieć, o co tak naprawdę pytasz karty. Bo jeśli pytanie dotyczyło pracy, to te karty mówiły o pracy, nie o garderobie. Czy ty pytałaś wprost o wygląd, czy to było twoje dodatkowe skojarzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Fraida masz rację, że pytanie było o pracę. Ale właśnie to mnie zastanawia, czy nie można by ułożyć rozkładu specjalnie pod kątem wyrażania siebie przez wygląd? Jako oddzielne pytanie, oddzielna intencja. Karta jak Gwiazda, Słońce czy właśnie Cesarzowa w odpowiednim kontekście chyba mogą coś powiedzieć o tym, jak ktoś powinien siebie prezentować?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Serio pytacie o styl przez karty? Czyli co, zamiast iść do stylisty, układam rozkład? 🙂 Nie chcę być sceptyczna, ale nie rozumiem, jak karta może mi powiedzieć, czy sukienka w kwiaty jest dla mnie lepsza niż spodnie w kratę. Chyba że chodzi o coś bardziej ogólnego, jak jakiś klimat czy nastrój? Bo wtedy to może ma sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Tarotowa, dokładnie o to chodzi, nikt tu nie mówi, że karta wskaże konkretny model buta 🙂 To raczej pytanie o energię. Mam kilka doświadczeń z rozkładami, gdzie karty pokazały klientce, że bardzo tłumi swoją kobiecą stronę, a ona potem sama przyznała, że od lat chodzi wyłącznie w szarościach i czarnych workach, bo boi się być zauważona. To nie była kartomancja modowa, to był wgląd w to, jak ta osoba siebie traktuje.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Kapturek a skąd wiedziałaś, że to akurat dotyczy stylu, a nie na przykład tego, że ona się boi czegoś zupełnie innego? Bo można by powiedzieć, że 'tłumienie siebie' pasuje do wielu rzeczy naraz.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Jasnowidzka właśnie dlatego kontekst rozmowy z osobą jest tak ważny. Karty rzadko mówią jedno konkretne zdanie, one otwierają pole do interpretacji. Ale kiedy ta kobieta opisała swoje życie i styl bycia, wszystko zaczęło się układać w jedną historię. Tarot nie działa w próżni, trzeba go czytać razem z człowiekiem, nie zamiast człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale jak konkretnie ułożyć taki rozkład? Jakie pytanie zadać kartom, żeby dostać coś użytecznego o stylu? Bo tu wszyscy gadacie ogólnikami a mnie interesuje praktyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Seba59 a co konkretnie chcesz wiedzieć? Czy chodzi ci o to, jak siebie wyrażasz teraz, czy o to, jak powinieneś? Bo to są dwa różne pytania i do każdego możesz ułożyć inny rozkład. Nie ma jednego szablonu na 'karty a moda'.


Odpowiedz
Wpisy: 2486
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja kiedy próbowałam czegoś podobnego, to pytałam: 'Co blokuje mój sposób wyrażania siebie?' i 'Co mogłabym wzmocnić w tym, jak się pokazuję światu?'. Dostałam Hierofanta jako blokadę i totalnie do mnie przemówiło, bo wychowałam się w bardzo konserwatywnym środowisku, gdzie wyróżnianie się strojem było nie na miejscu. A jako wzmocnienie Słońce, które kojarzyłam z kolorem, lekkością, widocznością.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

okej, to brzmi już bardziej sensownie. Ale jak weszłaś od Słońca do konkretniejszych wniosków? Że co, od teraz nosisz żółte swetry? 🙂 Pytam serio, bo nie wiem jak przełożyć symbol na codzienny wybór.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Tarotowa nie żółte swetry, chociaż jeden żółty szal faktycznie kupiłam niedługo potem, haha. Bardziej chodzi o to, że karta dała mi kierunek, a nie gotową instrukcję. Słońce mówiło: nie chowaj się, bądź widoczna, wyraź radość. I zaczęłam zwracać uwagę na to, czy ubierając się rano robię to z radością, czy ze strachu żeby nie być zbyt dużo. To zmienia dobór ubrań, ale subtelnie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Podejdę do tego inaczej. Mnie zawsze bardziej interesuje wzajemne położenie kart niż pojedyncza karta. Jeśli pytasz o ekspresję siebie i wyciągasz np. Dewięć Mieczy obok Wiedźmy, to coś innego niż Cesarzową obok Asem Buław. Wzajemne położenie i napięcie między kartami mówi znacznie więcej niż każda z nich osobno. Czy ktokolwiek tu robi rozkłady pod kątem tego napięcia między pozycjami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Stefcia04 zdecydowanie tak i właśnie o tym myślę gdy czytam o tej parze Cesarzowa odwrócona i Dwójka Mieczy, o której wspomniała Zorka na początku. To napięcie między zablokowaną kobiecością a impasem decyzyjnym jest konkretną informacją, nie ma sensu czytać tych kart w izolacji.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Stefcia04 Zazwyczaj używam trzech kart: co blokuje, co wzmocnić, co jest moją naturalną energią. Ale nie ma jednego słusznego układu. Stefcia wspomniała o napięciach między kartami i myślę, że można też po prostu rozłożyć pięć kart bez przypisanych pozycji i patrzeć na całość jako obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale: co to znaczy 'odwrócona' karta? Rozumiem, że chodzi o kartę do góry nogami, ale czy każda talia ma te odwrócone znaczenia? Bo mam Rider-Waite i nigdzie w instrukcji nie widziałam żebym miała się tym przejmować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Joasia96 tak, odwrócona to karta wyciągnięta do góry nogami. W tradycji Rider-Waite używa się rewersów, ale to nie jest obowiązek, część czytelników w ogóle ich nie uwzględnia. Odwrócona karta może oznaczać zablokowaną energię danej karty, albo że ta energia jest internalizowana, działa do środka zamiast na zewnątrz. Przy pytaniach o styl i wyrażanie siebie rewersy są wg mnie szczególnie mówią dużo, właśnie dlatego że temat dotyczy tego, co pokazujesz światu.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Ciężko mi uwierzyć, że z kart można wyciągnąć coś o modzie. Rozumiem jeszcze wróżenie o miłości czy pracy, to przynajmniej jakoś tam działa na emocje człowieka. Ale styl ubioru to chyba jednak kwestia gustu i portfela, nie archetypów. Może mi ktoś wytłumaczyć, czym to się różni od zwykłego rzutu monetą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Skrzat różnica jest taka, że rzut monetą nie wywołuje u ciebie żadnych skojarzeń ani nie zmusza do refleksji. Karta z obrazem, symboliką, archetypem, działa jak lustro. Niekoniecznie mówi ci 'kup płaszcz w kratę', ale może skłonić do zadania sobie pytania, dlaczego od lat kupujesz tylko rzeczy, których nikt nie zauważy. Czy to jest wróżenie czy psychologia, to inna dyskusja.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Eliksira ale to trochę tak, jakbyś powiedziała, że każde zdjęcie w magazynie modowym też jest lustrem i też wywołuje refleksję. Gdzie jest granica między tarotem a zwykłą inspiracją wizualną? Bo jeśli chodzi tylko o skojarzenia, to mogę się równie dobrze zapatrzeć w okno.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Karrot różnica moim zdaniem leży w intencji i w tym, że karty odpowiadają na twoje konkretne pytanie, a nie na pytanie redaktora magazynu. Ale uczciwie przyznam, że to jest filozoficzna rozmowa bez prostej odpowiedzi. Może ważniejsze pytanie jest praktyczne: czy komuś z was rozkład pod kątem wyrażania siebie coś zmienił, niekoniecznie w szafie, ale w myśleniu o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, to wróćmy do konkretów. Zorka, napisałaś pytanie pod styl to jedno, ale jak wygląda sam rozkład? Ile kart, w jakim układzie? Bo jedno pytanie i jedna karta to za mało, żeby cokolwiek z tego wyciągnąć.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Seba59 właśnie, ale czy bez przypisanych pozycji nie tracisz wtedy punktu odniesienia? Mnie interesuje, jak interpretujesz karty sąsiadujące, gdy nie ma z góry ustalonego co jest 'przeszłością', a co 'potencjałem'. Możesz mi podać przykład, jak to wtedy czytasz?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Stefcia04 patrzę na to jak na zdanie. Pierwsza karta po lewej to dla mnie punkt startowy, środkowa to sedno, prawa to kierunek. Ale to moja własna konwencja, nie żadna tradycja. I właśnie przy stylu to działało ciekawie, bo 'sedno' często wychodziła karta, która mówiła więcej o tym, jak widzę sama siebie, niż co chcę pokazać innym.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Stefcia04 To, co opisuje Zorka, trochę przypomina czytanie narracyjne. Karty jako kolejne zdania historii. I przy pytaniach o ekspresję siebie ta metoda ma sens, bo styl to nie jest jeden fakt, to jest opowieść o tym, kim jesteś albo kim chcesz być. Ale mam pytanie do Stefci: kiedy mówisz o 'napięciu między kartami', to masz na myśli konkretne pary, które ci wychodziły, czy bardziej ogólną zasadę?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Kapturek ogólną zasadę, ale mogę podać przykład. Jeśli obok siebie leżą Cesarzowa i Pięć Mieczy, to to jest konkretne napięcie, płodność kontra konflikt wewnętrzny. Inaczej niż Cesarzowa obok Asa Kielichów, gdzie mamy przepływ i przyjemność. Ta sama karta, zupełnie inne pole znaczeniowe zależnie od sąsiedztwa.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Stefcia04 a co jeśli w rozkładzie wychodzą same karty Małych Arkanów, bez żadnego Wielkiego Arkanu? Czy to znaczy, że pytanie jest zbyt błahe dla tarota, czy raczej że odpowiedź jest 'przyziemna' w dobrym sensie?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Jasnowidzka nie ma czegoś takiego jak pytanie zbyt błahe. Małe Arkana to karty codzienności i jeśli dostaniesz sam rozkład z Małych, to bym powiedziała, że karty mówią: to pytanie jest sprawą praktyczną, bez dramatycznych energii w tle. Przy stylu mogłoby to oznaczać, że po prostu masz dobrze poukładany obraz siebie i nie potrzebujesz głębokiego przekopywania.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Fraida to ciekawe, bo ja zazwyczaj myślałam, że Wielkie Arkana to te 'ważniejsze'. A tu mówisz, że ich brak może być pozytywną informacją. Trochę mi to zmienia perspektywę. Ale jak odróżnić 'masz poukładane' od 'karty ci nic nie chcą powiedzieć'?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę, że to zależy od tego, co czujesz podczas rozkładu. Jeśli siedzisz i karty po prostu leżą i nic się w tobie nie poruszyło, to może istotnie nie było energii w pytaniu. Ale jeśli Małe Arkana wywołują skojarzenia, emocje, coś cię uderza, to znaczy, że rozkład mówi. Nie zawsze musi to być przez Wielkie Arkana.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, słucham tego i próbuję zrozumieć. Mówicie o energii, napięciach, narracjach. Ale czy to nie jest tak, że każdy może sobie dopasować dowolną interpretację do dowolnej karty? Jak weryfikujecie, że wasza interpretacja jest właściwa, a nie tylko tą, którą chcieliście usłyszeć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Skrzat to jest uczciwe pytanie. Weryfikacja polega w dużej mierze na rezonansie z osobą pytającą. Jeśli ktoś słyszy interpretację i mówi 'nie, to zupełnie nie o mnie', to wracasz do karty. Tarot nie jest wyrocznią, to jest dialog. Ale masz rację, że ryzyko projektowania własnych oczekiwań istnieje i to jest coś, nad czym każdy czytający musi pracować.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Kapturek ale jeśli to jest 'dialog', to kto właściwie po drugiej stronie odpowiada? Bo albo karty mają jakąś moc, albo to tylko rorschach dla dorosłych i wtedy po co ceremonia z intencją i pytaniem?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Karrot to nie jest binarne. Możesz wierzyć, że karty aktywują coś w tobie samym, twoją intuicję, podświadomość, i to jest wystarczające źródło odpowiedzi bez zakładania, że istnieje jakaś zewnętrzna siła. Albo możesz wierzyć w coś więcej. Obie te ścieżki prowadzą do tego samego procesu i mogą dawać użyteczne wglądy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale wróćmy do stylu, bo trochę odeszliśmy. Chcę spróbować tego rozkładu trzech kart, który opisywała Zorka. Tylko nie wiem, czy formułować pytanie ogólnie, 'jak wyrażam siebie', czy konkretnie, na przykład 'co mi przeszkadza w ubieraniu się tak jak chcę'. Która opcja daje lepsze wyniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Seba59 z mojego doświadczenia konkretne pytanie daje konkretniejsze karty, tzn. łatwiej je odczytać w tym kontekście. Ogólne pytanie może dać piękny rozkład, ale potem siedzisz i myślisz, że karty mówią o pięciu różnych rzeczach naraz. Jeśli wiesz, że coś konkretnie blokuje, pytaj o to bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, mam pytanie trochę z boku. Czy ktoś próbował robić taki rozkład nie dla siebie, ale dla kogoś innego, np. dla znajomej, która chciała zmiany stylu? I jak wtedy wyglądała ta rozmowa po rozkładzie, czy to w ogóle miało sens bez tej osoby przy stole?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Salomea63 robiłam coś takiego kilka razy. Kluczowe jest żeby osoba, dla której czytasz, była aktywna w procesie, nawet zdalnie. Bez jej kontekstu i reakcji na karty, czytasz tak naprawdę w próżni. Możesz dostać ciekawy rozkład, ale połowa znaczenia przepada, bo nie wiesz co trafia, a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak to wygląda przy odwróconych kartach w takim rozkładzie dotyczącym stylu? Jeśli na pozycji 'moja naturalna energia' wyciągnę odwróconą Cesarzową, to rozumiem, że ta energia jest zablokowana. Ale zablokowana przez co, przez kogo, jak to rozróżnić z samej karty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Joasia96 samo z karty nie zawsze rozróżnisz, dlatego właśnie patrzymy na sąsiednie karty. Odwrócona Cesarzowa na pozycji naturalnej energii to sygnał, że coś hamuje tę kobiecość, zmysłowość, ekspresję. A czy to strach, zewnętrzna presja, stare przekonania, to powiedzą ci pozostałe karty w rozkładzie. Jedna karta to za mało żeby postawić diagnozę.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Zlata59 okej, czyli patrzę na sąsiednie karty jako kontekst dla odwróconej. A co jeśli wszystkie trzy karty w rozkładzie są odwrócone? Czy to w ogóle możliwe przy stylu i co wtedy, że wszystko jest zablokowane naraz?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Joasia96 możliwe i zdarza się. Nie powiedziałabym od razu, że wszystko zablokowane. Raczej że coś wymaga zatrzymania i przyjrzenia się od środka, zanim cokolwiek zaczniesz wyrażać na zewnątrz. Przy pytaniach o styl to mogłoby znaczyć, że osoba nie jest jeszcze gotowa na zmianę, choć może tego nie wie. Ale czy miałaś taki rozkład, bo to by mi pomogło powiedzieć coś konkretniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie, jeszcze nie miałam, ale właśnie się zastanawiałam przed wyciągnięciem kart. Trochę się boję, że wyjdzie coś, co mnie zatrzyma zamiast nakierować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Joasia96 to co opisujesz, ten strach przed rozkładem, to jest już informacja sama w sobie. Karty mogą to potwierdzić albo zaprzeczyć, ale fakt, że czujesz opór przed pytaniem o własny styl, jest ciekawszy niż to, co by wyszło w kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, zrobiłem w końcu ten rozkład, który opisywała Zorka. Trzy karty, pytanie konkretne. Zapytałem, co mi blokuje ubieranie się tak jak chcę. Wyszły: Hierofanta, Ósemka Mieczy i Rycerz Kielichów. I teraz siedzę i nie wiem, co z tym zrobić. Hierofanta to dla mnie zawsze jakieś zasady, instytucje. Ale Rycerz Kielichów na końcu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Seba59 Hierofanta na początku to mocny sygnał, że blokada może być zewnętrzna, rodzina, środowisko, jakieś oczekiwania. Ósemka Mieczy to klasyczny 'sam się blokuję w głowie', więc te dwie razem mówią, że zewnętrzna presja weszła do środka i teraz jest twoja własna. A Rycerz Kielichów jako kierunek, to ciekawe. Co dla ciebie oznacza ta karta?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

zawsze kojarzyłem Rycerza Kielichów z kimś, kto idzie za uczuciami, może trochę niestabilnym. Ale jako kierunek przy stylu to co, mam się ubierać bardziej emocjonalnie? To brzmi dziwnie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Seba59 'emocjonalnie' to jedno słowo, ale Rycerz Kielichów niesie też coś innego, mianowicie odwagę do bycia miękkim, wrażliwym, estetycznym na własnych zasadach. Jeśli Hierofanta i Ósemka Mieczy mówią o blokowaniu się przez zewnętrzne normy, to Rycerz na końcu mówi może tyle: pozwól sobie na ekspresję, która nie jest 'twarda'. Rozumiesz?


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Kapturek ale to znowu jest interpretacja, którą można dopasować do każdego. Jak ktoś słyszy 'pozwól sobie na ekspresję', to zawsze powie 'tak, to pasuje'. Czy wy sami nie widzicie, że to działa jak horoskop, wystarczająco ogólnie, żeby każdy się w tym odnalazł?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Skrzat horoskopy słoneczne są ogólne, bo jeden tekst trafia do milionów. Tu rozmawiamy o konkretnym rozkładzie, konkretnych trzech kartach na konkretne pytanie konkretnej osoby. Gdyby Seba59 wyciągnął Gwiazdę, Dwójkę Kielichów i Słońce, rozmowa wyglądałaby zupełnie inaczej. Specyfika kart ma znaczenie i nie jest to samo co horoskop z gazety.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Stefcia04 no ale skąd wiesz, że specyfika kart ma znaczenie obiektywnie, a nie dlatego że wy, jako interpretatorzy, nadajecie im znaczenie? Bo dla mnie to Seba59 mógłby wyciągnąć dowolne trzy karty i dostałby jakiś spójny komunikat, bo ludzki mózg zawsze znajdzie narrację.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Karrot a to jest problem z czym dokładnie? Że mózg szuka narracji? Bo to jest cecha, która nam pomaga porządkować doświadczenia. Jeśli rozkład uruchamia w człowieku tę zdolność i kieruje ją na konkretny obszar, to efekt jest realny, niezależnie od tego, czy karty mają 'moc'. Seba59 siedzi teraz i myśli o Hierofancie w kontekście swojego stylu. To już coś uruchomiło.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Seba59 Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że trochę odeszliśmy od samego stylu. Bo Seba59 ma teraz na stole trzy karty i pytanie o to, co z nimi zrobić. Czy ktoś mógłby powiedzieć bardziej konkretnie, jak przełożyć Rycerza Kielichów na coś dosłownego, na przykład na kolory, kroje, materiały? Albo to zawsze jest tylko symbolika?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Tarotowa to zależy od tego, jak chcesz pracować z kartą. Rycerz Kielichów wizualnie, przynajmniej w Rider-Waite, to osoba w zbroi z motywem ryb i płaszczu, jest w nim coś zmysłowego i trochę baśniowego. Jeśli chcesz to przełożyć dosłownie, to mogą to być miękkie tkaniny, przepływające formy, paleta chłodna z akcentem. Ale to jest jedna warstwa. Głębsza jest ta, którą Kapturek opisywała.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

A mnie zawsze zastanawia, czy to ma znaczenie, jakiej talii używasz przy takim rozkładzie. Rider-Waite ma inne obrazy niż Tarot Thoth albo jakiś artystyczny deck. Czy interpretacja stylu zmieniłaby się przy innej tafli?


Odpowiedz
20 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Majka62 porusza coś, co naprawdę ma znaczenie przy stylu. Rider-Waite jest dość surowy wizualnie, a przy pytaniu o ekspresję estetyczną deck, którego używasz, może naprawdę zmieniać skojarzenia. Ja przy pytaniach o siebie wolę talie bardziej ilustracyjne, bo dają mi więcej obrazów do pracy. Ale to osobiste.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Majka62 ale czy wtedy nie ryzykujesz, że to deck, a nie ty, podpowiada styl? Bo jeśli karta wygląda pięknie i kolorowo, to siłą rzeczy skojarzenie jest pozytywne, niezależnie od jej tradycyjnego znaczenia.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Zanetka81 to jest napięcie, które znam. Ale ja to widzę inaczej. Deck jest częścią narzędzia, ale to ty decydujesz, czy ufasz konkretnemu obrazowi. Jeśli karta w danej talii brzydko wygląda i to cię odrzuca, to ta reakcja też jest informacją. Pytanie do Zanetki, czy ty pracujesz na jakiejś konkretnej talii?


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kapturek mam jedną, taką standardową Rider-Waite, ale od jakiegoś czasu myślę o kupnie czegoś innego właśnie dlatego, że obrazy mnie nie poruszają. Może to jest odpowiedź sama w sobie? Może zanim zapytam karty o styl, powinnam poczuć, że deck w ogóle mi coś mówi?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Zanetka81 To co Zanetka81 pisze, brzmi bardzo sensownie. Mam wrażenie, że relacja z talią to trochę jak dobór ubrań, musisz coś poczuć na widok, zanim zaczniesz analizować. Czy ktoś z was miał tak, że zmiana talii dosłownie zmieniła jakość rozkładów, nie tylko estetycznie, ale i treściowo?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Salomea63 tak, u mnie zmiana talii zmieniła dosłownie wszystko. Pracowałam przez lata z Rider-Waite i rozkłady były poprawne, ale płaskie. Kiedy przeszłam na Linestrider, nagle zaczęłam widzieć w kartach rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałam. I co ciekawe, to przełożyło się też na to, jak odczytuję styl, bo ta talia jest minimalistyczna i zaczęłam inaczej myśleć o upraszczaniu własnej garderoby. Deck naprawdę może prowadzić.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Kapturek a to jest ciekawe, że mówisz o minimaliźmie, bo Linestrider to właśnie ta estetyka. Pytanie do ciebie: czy uważasz, że to deck zmienił twoje podejście do stylu, czy raczej sięgnęłaś po tę talię, bo już gdzieś w środku byłaś gotowa na tę zmianę?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Salomea63 szczerze? Nie wiem. I może właśnie o to chodzi. Trudno powiedzieć, co było pierwsze. Może intuicja wybrała deck, który potwierdził kierunek, który już we mnie był. Ale efekt był realny.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Salomea63 Wracając do pytania Salomei63 o zmianę jakości rozkładów po zmianie talii, mam podobne doświadczenie, ale trochę odwrotne. Kupiłam bardzo piękną, artystyczną talię i rozkłady były wizualnie zachwycające, ale interpretacja mi się rozjeżdżała. Bo kiedy karta wygląda jak ilustracja z bajki, ciężko mi zobaczyć w niej trudną prawdę. Rider-Waite jest brzydki dla oka, ale precyzyjny w pracy.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Fraida to co opisujesz, czyli że piękna talia zaburza odczyt, zastanawia mnie przy pytaniach o styl. Bo jeśli pytasz o siebie i o to, jak chcesz wyglądać, to może właśnie estetyczne karty są lepsze? Chodzi o skojarzenia, nie o trudną prawdę?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Joasia96 to zależy, co chcesz z rozkładu dostać. Jeśli pytasz o to, co cię blokuje, potrzebujesz precyzji. Jeśli pytasz o inspirację i kierunek, estetyka talii może naprawdę pomóc. Pytanie do ciebie: co ty chcesz wiedzieć o swoim stylu?


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Fraida chyba chcę wiedzieć, czy to, co noszę, ma coś wspólnego z tym, jak naprawdę siebie postrzegam. Bo mam wrażenie, że ubieram się tak, żeby nie przyciągać uwagi, i zastanawiam się, czy karty to potwierdzą, czy powiedzą coś innego.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Joasia96 to jest już konkretne pytanie i do takiego rozkładu możesz podejść inaczej niż do ogólnego 'pokaż mi mój styl'. Dwie karty wystarczą: jedna na to, jak widzisz siebie teraz przez ubiór, druga na to, co jest pod spodem. Jaką talią dysponujesz?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Joasia96 wspomniała o ubieraniu się, żeby nie przyciągać uwagi, i to mi się bardzo łączy z tym, co Seba59 dostał w rozkładzie. Ta Ósemka Mieczy to właśnie jest energia niewidoczności, zamknięcia się, żeby nie być ocenianym. Ciekawe, że dwoje różnych ludzi, pytając o styl, trafia na podobny temat, tylko innymi słowami.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Joasia96 hej, właśnie to miałem napisać. Bo jak czytam, co Joasia96 opisuje, to brzmi znajomo. Ja też nie ubierałem się tak jak chcę, bo bałem się reakcji. I karty mi to wyrzuciły przez Ósemkę Mieczy. Więc może to jest częsty pattern u ludzi, którzy w ogóle zadają pytania o styl?


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Seba59 albo częsty pattern u ludzi, którzy pytają o styl na forum ezoterycznym, bo ci którzy po prostu kupują to, co chcą, nie potrzebują kart do podjęcia decyzji. Selekcja jest już na poziomie pytania.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Skrzat masz rację, ale to nie dyskwalifikuje rozkładu. To znaczy, że karty trafiają do ludzi, którzy mają z czymś zablokowany kontakt. I właśnie wtedy są przydatne, nie jako przepowiednia, ale jako lustro dla czegoś, co już jest.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Norbert85 i tu jest sedno. Skrzat zakłada, że karty muszą mieć wartość obiektywną, żeby miały wartość w ogóle. Ale lustro nie musi znać prawdy absolutnej, żeby pokazać ci twarz.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Stefcia04 rozumiem porównanie z lustrem, ale mam pytanie praktyczne. Jeśli karty mają być lustrem, to czy interpretacja powinna być jak najbardziej otwarta i swobodna, czy jednak opierać się na tradycyjnych znaczeniach? Bo jak ktoś zaczyna dopasowywać każde znaczenie do tego, co już czuje, to lustro pokazuje to, co chce zobaczyć, nie to, co jest.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Tarotowa to jest napięcie, które zawsze jest w czytaniu. I nie ma jednej odpowiedzi. Ja pracuję z tradycyjnymi znaczeniami jako punktem wyjścia, ale pozwalam sobie odejść od nich, jeśli obraz karty mówi coś innego. Kluczowe pytanie: kiedy odchodzisz od tradycji przez intuicję, a kiedy przez wishful thinking? To się czuje po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłam do wątku o wyborze talii i mam pytanie do wszystkich, którzy mają więcej niż jedną. Czy wybieracie deck do pytania o styl świadomie, czy sięgacie po ten, który 'woła'? I czy w ogóle jest różnica między tymi podejściami przy rozkładach stylistycznych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Zanetka81 sięgam po ten, który woła, i uważam, że to jest świadomy wybór, tylko inaczej wyrażony. Ciało wie, zanim głowa zdecyduje. Przy pytaniach o styl często sama chęć sięgnięcia po konkretną talię mówi już coś o tym, w jakim jesteś miejscu estetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam tylko jedną talię i przez długi czas myślałam, że to jest ograniczenie. Ale po tej dyskusji zaczynam myśleć, że może praca z jedną talią daje inny rodzaj głębokości. Znacie ją na wylot i wiecie, kiedy coś was zaskakuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 338

@Majka62 mam dokładnie tak samo. Jedna talia od paru lat i zauważam, że teraz widzę w kartach szczegóły ktore wcześniej pomijałem. Jak przy stylu wyciągnam Imperatorkę to już wiem ze to nie chodzi tylko o luksuus ale o to jak stoje w przestrzeni, o język ciała.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Oskar to ciekawe, że wspominasz Imperatorkę i język ciała. Bo przy pytaniach o styl ta karta jest według mnie jedną z ważniejszych, właśnie dlatego, że nie mówi tylko o tym, co na sobie, ale o tym, jak się niesiesz w tym, co masz na sobie. Czy ktoś dostał Imperatorkę w rozkładzie stylistycznym i co z tym zrobił?


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Oskar Imperatorkę miałam raz przy pytaniu zupełnie niezwiązanym ze stylem i wtedy zlekceważyłam tę energię. Teraz po tej rozmowie myślę, że ona mogła mówić właśnie o tym, jak stoję w przestrzeni, jak Oskar napisał. Zorka, a jak ty ją interpretujesz przy rozkładach stricte stylistycznych? Czy zawsze chodzi o pewność siebie, czy zależy od pozycji?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Joasia96 Dla mnie Imperatorka przy pytaniach o styl prawie zawsze mówi o relacji między zewnętrzem a poczuciem zajmowania miejsca. Ale pozycja robi ogromną różnicę. Jeśli wypadnie jako blokada, to może sugerować, że boisz się tej energii, że boisz się być widoczna aż tak bardzo. Jeśli jako kierunek, to raczej zachęta. Joasia96, w jakiej pozycji ją miałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

to był rozkład trzypozycyjny, wypadła jako środkowa karta, którą traktowałam jako 'sytuację obecną'. I nie skojarzyłam jej wtedy z sobą w ogóle, myślałam bardziej o czymś zewnętrznym. Teraz trochę inaczej to widzę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Joasia96 środkowa jako 'sytuacja obecna' i Imperatorka przy pytaniu niezwiązanym ze stylem, a jednak energia stylistyczna tam była. To jest właśnie ten moment, kiedy karty mówią o czymś, o co nie pytałaś wprost. Czy pamiętasz, co było po bokach?


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Eliksira po lewej miałam Rycerza Pucharów, po prawej nie pamiętam dokładnie, chyba coś z Mieczy. Mogę zajrzeć do notatek, ale to było dawno.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Joasia96 Rycerz Pucharów po lewej, czyli w przeszłości albo jako tło, i Imperatorka w centrum to już mówi sporo. Idealistyczne, romantyczne podejście do siebie, które nie przełożyło się na to, jak się prezentujesz na zewnątrz. Nie wiem co po prawej, ale sam ten duet jest ciekawy przy pytaniu o styl.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o pozycjach i zaczynam się zastanawiać, czy w rozkładach stylistycznych w ogóle używacie standardowych znaczeń pozycji, przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, czy tworzycie własne układy specjalnie pod pytanie o wygląd? Bo nie wiem, czy klasyczny układ ma tu sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Tarotowa ja przy pytaniach o styl rzadko kiedy sięgam po klasyczny układ przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, bo styl to nie jest narracja czasowa, to jest obraz. Wolę układy przestrzenne, gdzie jedna karta mówi o tym, co chcesz pokazać, druga o tym, co naprawdę pokazujesz, a trzecia o tym, co chowasz. I to najczęściej ta trzecia jest najbardziej szczera.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Kapturek ale jak definiujesz 'co naprawdę pokazujesz' w odróżnieniu od 'co chcesz pokazać'? Bo to brzmi jak rozróżnienie, które możesz wbić w dowolną kartę, którą wyciągniesz.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Skrzat rozróżnienie wynika z tego, co osoba robi z kartą podczas interpretacji, nie z samej karty. Jeśli ktoś mówi 'chcę pokazać elegancję' i wyciąga Gwiazdę, a na pozycji drugiej ma Wieżę, to jest tam napięcie, z którym można pracować. Karta sama nie definiuje pozycji, ale pozycja kieruje pytaniem, które zadajesz obrazowi.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Imperatorki, którą Zorka podniosła. Mnie zastanawia jedna rzecz. Czy ta karta przy pytaniach o styl mówi zawsze o tej samej osobie, która pyta, czy może mówić o tym, jak inni cię postrzegają? Bo to są dwa różne odczyty i prowadzą w zupełnie inne miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Norbert85 dobre pytanie. Myślę, że to zależy od intencji w pytaniu. Jeśli pytasz 'jak chcę wyglądać', karta mówi o tobie. Jeśli pytasz 'jak jestem odbierany', karta mówi o tym, co projektujesz na zewnątrz. Ale bywa, że intencja i rzeczywistość pytania rozjeżdżają się i wtedy Imperatorka może mówić jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może zamiast analizować Imperatorkę w teorii, ktoś mógłby po prostu opisać jak wyglądał konkretny rozkład, który dostał przy pytaniu o styl i co z niego wynikło? Bo ta rozmowa robi się trochę abstrakcyjna.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Seba59 chętnie. Robiłam rozkład przy pytaniu dlaczego ubiera się tak, żeby wtopić się w tło, i dostałam trzy karty. Czwórka Pucharów na pozycji tego, co jest pod spodem, Ósemka Buław na środku jako energia dominująca, i Kapłanka na końcu. Interpretacja była taka, że nudzę się własną warstwą zewnętrzną, mam dużo energii, którą nie daję sobie wyjść przez ubiór, a Kapłanka mówi, że intuicja wie lepiej, tyle że jej nie słucham. I to było trafne.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Stefcia04 ok to jest coś konkretnego. A jak długo po tym rozkładzie zrobiłaś coś z tym? Bo mnie właśnie interesuje, czy coś się zmieniło po tym odczycie, czy zostało tylko jako obserwacja.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Seba59 po kilku tygodniach zaczęłam eksperymentować z kolorem. Nie rewolucja, mały krok. Kupiłam jedną głęboko niebieską bluzkę. I nosiłam ją i sprawdzałam, czy coś się zmienia. Zmieniło się. Ale to nie karta mi to zrobiła, karta mi tylko pomogła zobaczyć, że jest tam coś do zrobienia.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Stefcia04 To co Stefcia04 opisuje z tym krokiem przez kolor, jest bardzo podobne do czegoś, o czym myślałam przy tym wątku. Czy rozkłady o stylu lepiej działają, kiedy mają jakieś wyjście praktyczne, konkretne pytanie na końcu, co zrobię z tym odczytem? Czy zostawienie tego otwartego też ma wartość?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Zanetka81 dla mnie wartościowszy jest rozkład, który kończy się pytaniem, a nie odpowiedzią. Bo jeśli odczyt zamknie się w 'oto twój styl', to nie ma już gdzie iść. A jeśli koniec rozkładu zostawia coś niedopowiedzianego, to zaczynasz to niedopowiedziane obserwować w sobie przez kilka następnych dni.


Odpowiedz
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 64

@Stefcia04 Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy po poście Stefcia04 to to, że ja nigdy nie zadałam kartom pytania o styl wprost. Zawsze pytałam o coś innego, a styl wychodził przy okazji. Czy to jest coś charakterystycznego, czy po prostu przypadek?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Majka62 wcale nie sądzę, że to przypadek. Styl jest bardzo blisko tożsamości i często łatwiej nam dotknąć go przez pytanie o coś innego, bo bezpośrednie pytanie o wygląd może uruchamiać samoocenę i opór. Jak pytasz o relację albo o blokadę, karty i tak pokażą ci, co jest na wierzchu.


Odpowiedz
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 64

@Fraida to co mówisz o oporze przy bezpośrednim pytaniu o wygląd... to mi coś wyjaśnia. Bo jak teraz o tym myślę, to chyba nigdy nie pytałam kart wprost 'jak powinnam się ubierać', bo to brzmi głupio nawet dla mnie samej. A przez boczne drzwi wchodziło samo. Czyli właściwie to pytanie o styl jest jakimś pytaniem o samoocenę, tak? Nie o ubrania?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Majka62 dokładnie w tym kierunku myślę. Ubrania są tylko zewnętrzną warstwą, a za nimi jest coś, co karty widzą szybciej niż my sami. Ale właśnie dlatego zastanawia mnie, czy nie ma jednak sensu budować rozkładów, które świadomie to rozróżniają. Jedna pozycja na to, co czujesz wewnątrz, druga na to, jak to wychodzi na zewnątrz w wyglądzie. Stefcia04 miała coś podobnego z tą Kapłanką na końcu, że zostało coś do obserwowania, nie do robienia. Jak u ciebie wyglądało to 'wychodzenie przez boczne drzwi'? Co wtedy pytałaś, że styl się pojawił?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Fraida Właśnie ta rozmowa o 'bocznych drzwiach' wydaje mi się kluczowa dla całego tematu, o którym tu rozmawiamy. Bo może to jest właśnie argument za tym, że rozkłady stylistyczne nie powinny być konstruowane wprost, tylko z intencją szerszą. Pytasz o to, jak siebie wyrażasz w relacjach, i patrzysz, co wychodzi. Albo pytasz o blokadę w jakimś obszarze życia i obserwujesz, czy karty coś mówią o tym, jak prezentujesz siebie innym. Mnie ciekawi jedno, czy komuś zdarzyło się, że karta, która wyskoczyła 'przy okazji', mówiła o stylu wyraźniej niż jakakolwiek karta w rozkładzie robionym wprost pod to pytanie?


Odpowiedz
Udostępnij: