Serio, przepraszam że znowu wchodzę z pytaniem, ale czy ktos może mi powiedzieć jak wyglada ta Czworka Różdżek? Bo rozmawiacie o niej jakby to był dom alob brama a ja mam tarot Ridera-Waite'a i sprawdziłam - tam są cztery takie kije z kwiatami i ludzie w tle. Nie bardzo widzę w tym podroz ani zatrzymanie 🙂
Wracając do Szóstki Mieczy, bo mysle że jeszcze nie wyczerpalismy tematu - Selena wspommniala o tej dwoistosci zywiolow, powietrze kontra woda. Mam pytanie do osób ktore czytają zywiolowo: czy sama lodz na wodzie przy karcie Mieczy nie sugeruje że ta podroz jest jakoś "wymuszona" przez okolicznosci? Że to nie jest podróż z wyboru tylko koniecznosc?
Ale zaraz, zaraz - w różnych taliach ten obraz wygląda roznie. W Riderze-Waicie jest wioślarza który sam wiosłuje, pasażerowie siedzą. Czy Selena mówi o innej talii czy mam złe wspomnienie tej karty?
Mam pytanie które kręci mi się w głowie od jakiegoś czasu w tej dyskusji - rozmawiamy o kartach które opisują ruch, ale co z kartami które opisują zatrzymanie? Czy Czwórka Kielichow albo Pustelnik pojawiające się przy pytaniu o wyjazd to sygnał że do podróży nie dojdzie czy że ktoś potrzebuje się zatrzymać zanim wyjedzie? 🙂
Pustelnik wędruje - nigdy tak o nim nie myślałem w kontekscie fizycznej podrozy ale to ma sens. On jest na szczycie gory jest na swoojej własnej drodze. Ciekaw jestem czy ktoś miał Pustelnika przy pytaniu o konkretny wyjazd i jak to potem wyszło. Bo moje doświadczenia z tą kartą są zawsze raczej wewnętrzne.
Ircia93 to jest świetny przykład tego o czym mówiliśmy wcześniej - karta opisuje jak, nie czy. I to mi się wydaje najuczciwszą odpowiedzią na pytanie Ruty sprzed kilku postów, czy tarot moze powiedzieć czy ktoś wyjedzie. Może powiedzieć jak będzie wyglądać ta podróż emocjonalnie i energetycznie. Fizyczna logistyka to już inna sprawa.
Dobra, to mnie trochę przekonuje. Czyli tarot pokazuje bardziej "klimat" przeprowadzki niż sam fakt? ale jak wtedy w ogole pytać o podróż? Bo jesli zawsze dostane odpowiedź o uczuciach a nie o faktach, to jak to pytanie sformułować żeby dostac cos uzytecznego?
Zgadzam się z Ksiezycnaa ale chce dodac że samo sformułowanie pytania to dopiero połowa - ważne zeby nie zadawać pytania zamknietego. "Czy wyjade" to tak-nie a tarot nie jest do tego. "Co mam wiedziec o tym wyjeżdzie" albo "jakie siły działają wokol tej decyzji" - to już otwiera czytanie na coś sensownego. Trochę jak z Dwójką Rozdzek - planujesz a nie decydujesz za kogos.
Sledze tę dysksje od dluzszego czaus i mam pytanie może głupie - mówicie o Dwojce, Trójce i Czworce Rozdzek jako o etapach podrozy. Czy to jest jakas oficjalna interpretacja czy to wy ułożyliście te sekwencję w tej rozmowie? Bo to brzmi jak system ale nie wiem czy to jest gdzies zapisane czy to taka grupowa improwizacja.
To mi tlumaczy duzo. Ale mam pytanie praktyczne - jak mi w układzie pada kilka kolorów jednocześnie, to jak wtedy czytac który "typ" podróży dominuje? Licze które jest więcej?
Wrocmy moze do tej sekwencji Rozdzek bo chce sie upewnic że dobrze rozumiem metek mowi ze Dwójka to decyzja Trójka to wyruszenie, Czworka to dotarcie. ale co z Jedynka i Piatka? Jedynka to impuls żeby w ogole ruszyc a Piątka co - konflikt po przyjeździe?
Ehh, Ciekkawi mnie ta Piątka jako "wyrwanie ze stagnacji" - bo to by znaczyło że cala ta sekwencja może sie zapetlac. Stajesz w Czworce masz dom, spokoj, i przychodzi Piatka i znowu ruszasz w drogę. Jak Szóstka Mieczy pojawia się po Czwórce Różdżek w układzie, to sugerowałoby taki właśnie schemat?
Selena, to zestawienie które opisujesz - Czworka Różdżek plus Szóstka Mieczy - miałam w jednym czytaniu przy pytaniu o powrót do rodzinnego miasta. Osoba wróciła, ale po kilku miesiacach okazało sie że nie moze tam zostać długo. Jak to przeczytalam to właśnie miałam wrażenie że Szostka mowila o kolejnym etapie drogi, nie o tym samym wyjeździe.
Sluchajcie, ja chyba nie rozumiem jednej rzeczy. Mowicie że Szostka Mieczy to odejscie a Czwórka Rozdzek to powrot do domu. Ale jak obie te karty padaja razem to o czm w ogóle mówi taki uklad? O wyjeździe czy o powrocie? Bo mnie to tylko bardziej miesza. 🙂
Barni ma racje, ale dodam że nie każdy uklad ma tkaie precyzyjne pozycje. jak robisz proste trzy karyt bez nazw pozycji to musisz czytac je jako sekwencje - pierwsza, druga, trzecia. I wtedy Czwórka Różdżek, Szóstka Mieczy, cokolwiek-trzeciego, to byloby: byłaś bezpieczna, teraz plyniesz prez trudną wodę, a co dallej zależy od tej trzeciej. To tez jest czytelne bez skomplikowanego układu.
Wracam do Pustelnika bo coś mi nie daje spokoju. Mocarna mówiła że on wedruje i ma latarnię. Ale on stoi nieruchomo na tym obrazku, przynajmniej w Riderze-Waicie. Czy to nie jest właśnie napiecie tej karty przy pytaniu o podróż - chcesz iść ale stoisz w miejscu? Czy moze ta latarnia sugeruje że wskazuje drogę innym, a sam nie rusza?
Patrze na tę rozmowe z boku i mam jedno sceptyczne pytanie - skoro ta sama karta może oznaczać "idź" "poczekaj", "już dotarłeś" albo "musisz sie zastanowić" w zależności od kontekstu i pozycji to co w ogóle wyklucza tarot? Czy jest jakas interpretacja ktorej karta by nie mogla mieć? 😀
Ale Albinek zadał pytanie które mnie też chodziło po głowie. Bo znam osoby które potrafią z tej samej karty wyciągnąć zupełnie przeciwne rzeczy i obie wersje brzmią przekonująco. Jak odróżnić rzetelną interpretację od naciagania?
Obserwuję tę dyskusję od długiego czasu i chcę zapytać o cos co mnie nurtuje - czy jest jakaś karta w całym tarocie która opisuje powrót do miejsca z przeszłości? Nie pierwsze przybycie, nie odejście ale właśnie powrót? Bo przez cala dyskusję mówicie o ruchu naprzód a jak tarot czyta ten ruch wstecz?
Kasjopeja, Dobre pytanie i zastanawiam się nad nim chwilę. Bo rzeczywiście - przez całą tę rozmowę ciągniemy ruch do przodu. Ale powrót to osobna jakość. Sądzę ze najbliżej tego jest Sąd - ta karta mówi o powrocie do czegoś co było, ale już z innej perspektywy. Nie wracasz jako ta sama osoba. Czy to w ogóle jest to co masz na myśli, czy szukasz czegoś bardziej dosłownego?
Na pytanie Kasjopei - szczerze nie sadze zeby istniała karta która by mówiła wylacznie "powrot do poprzedniego miejsca" bez zadnego komentarza emocjonalnego. Tarot nie dziala jak mapa z pinezka. Ale Ksiezyc w kontekscie podróży to karta ktora mnie zawsze kojarzy z kręceniem się - wracasz tam skad przyszedles ale nie wiesz czy to świadomy powrot czy błądzenie
Metek w tamtym czytaiu nie było Dziesiątki Pentakli. Była właśnie ta Czwórka Różdżek z Szóstką Mieczy o której mówiłam wcześniej plus Trójka Mieczy na końcu. Co chyba mówiło samo za siebie jeśli chodzi o to jak ten powrót się skończył. Ale twoje skojarzenie z Dziesiątką Pentakli jako powrotem do korzeni jest trafne - ta karta ma w sobie tę energię dziedzictwa, miejsca skąd wychodzisz.
Czekajcie, Trojka Mieczy na końcu czytania o porocie do rodzinnego miasta to brzmi jak niewesoła konkluzja to znaczy że powrot przyniosl bol? Czy ta karta może mieć jakiś lagodniejszy odczyt w tym kontekscie?
A czy jak ktos wraca i jest mu dobrze, to w ogóle jakas karta to pokazuje? Bo z całej tej rozmowy wynika jakby że tarot glownie widzi trudności w podrozach. czwórka Rozdzek to powrot ale potem Piątka burzy, Szostka Mieczy to odchodzenie Trójka Mieczy to ból. gdzie jest karta ktora mowi - wrociles i jest dobrze?
Mara poruszyła coś ważnego, bo rzeczywiscie - może mamy tendencję do czytania ruchu przez karty które sme w sobie maą ładunek napięcia. Barni, jak mowisz As Pentakli jako nowy fundament w miejscu kore znasz - ale As to przceież zalążek, cos nowego. Jak to sie ma do powrotu, który jest z definicji czyms starym? 😛
Obserwuję tę dyskusję o powrocie i zastanawiam sie nad jedną rzeczą - czy w ogóle pytacie tarota bezpośrednio "czy wrócę?" czy raczej "co mi przyniesie powrót?" Bo to są bardzo różne pytania i podejrzewam że typ pytania zmienia całkowicie to jak potem czytasz karty ruchowe.
Mam to zapisane u siebie i sprawdzilam - przy pytaniach o fizyczny ruch najczęściej pojawiaja mi sie Woznica i Szóstka Mieczy, niezależnie od kierunku podróży. Ale przy pytaniu "czy wrócę do X" dużo czesciej wychodzi Księżyc albo Dwojka Mieczy. Jakby sama niepewność powrotu generowała inne karty niż decyzja o pierwszym wyjeździe. Czy ktos ma podobne obserwacje?
