Forum

Asystent AI
Symbolika światła w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika światła w talii - oświecenie i nadzieja


Wpisy: 771
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ostatnio dużo myślę o tym, jak talia tarota operuje motywem światła i zastanawiam się, czy ktoś jeszcze to tak odbiera. Gwiazda, Słońce, Księżyc - to oczywiste ale mam wrażenie, że światło pojawia się nawet tam, gdzie się nie spodziewamy. Eremita trzyma latarnię, ale idzie sam w ciemności. To oświecenie przez izolację? Ostatnio ciągnie mi się ta karta przy każdym rozkładzie i nie wiem co o tym myśleć. Do tego mam takie poczucie, że za bardzo wchłaniam wszystko dookoła i nie umiem tego odfiltrować. Ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Eremita to akurat bardzo ciekawy przykład bo jego światło jest celowo małe - latarnia rzuca snop, nie powódź blasku. w wielu interpretacjach to właśnie symbol mądrości wyważonej, nie oświecenia na hurra :). Rzucam to jako punkt wyjścia bo mam wrażenie, że ludzie często mylą Słońce i Eremitę - jedno to radość i pewność, drugie to skupienie i szukanie. A ta kwestia wchłaniania wszystkiego dookoła - czy to się pojawia u ciebie tylko przy pracy z kartami, czy też w codziennym życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym powiedział, że Eremita to jedno z najsilniejszych kart świetlnych w całej talii, bo jako jedyny sam wytwarza swoje światło... Słońce i Księżyc to zewnętrzne źródła, a Eremita niesie wlasne. to dużo mówi o tym, gdzie naprawdę siedzi oświecenie - w środku, nie na zewnątrz. Co do wchłaniania emocji otoczenia, to klasyczna wrażliwość energetyczna, tutaj tarota może pomóc w diagnozie, co jest twoje, a co cudze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Telepata84 Zatrzymaj się chwilę - skąd wniosek, że Eremita "wytwarza" własne światło? Latarnia to przedmiot, który ktoś mu dał, zapalił który może zgasnąć... To raczej symbol świadomego korzystania z dostępnej wiedzy niż jakiegoś wewnętrznego źródła energii. Nie mieszajmy interpretacji New Age z tym, co faktycznie widać na karcie.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

A właśnie, to ciekawe starcie. Bo jeśli Eremita niesie latarnię, to pytanie kto ją zapalił i po co. W Rider-Waicie ta latarnia ma w środku sześcioramienną gwiazdę Dawida - to nie przypadek. Więc może chodzi o to, ze mądrość starszych tradycji oświetla drogę? Nie wewnętrzne światło w sensie mistycznym, ale zakorzeniony system wartości... I to by się łączyło z tym, co piszesz o wchłanianiu - może brakuje właśnie takiej wewnętrznej latarni, która mówi: to moje, a to nie moje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Gituska O, ten trop z gwiazdą Dawida wewnątrz latarni to coś, czego nie wiedziałam. Czy to jest coś, co widać wyraźnie na standardowej talii Rider-Waite, czy trzeba szukać w opisach? Bo u mnie talia jest dość mała i detale giną. I wracając do twojego pytania, Dagna - tak, to zdecydowanie nie tylko przy kartach. Siadam obok kogoś smutnego i po godzinie sama nie wiem dlaczego jestem przygaszona. To mnie tu przyciągnęło do tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 1882
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

to, co opisujesz z przejmowaniem stanów innych - to osobny problem niż symbolika tarota, choć karty mogą pomóc to nazwać. Mam jedno pytanie: czy przy rozkładach robisz jakieś zamknięcie po sesji? Coś w stylu oddania kart, przesunięcia energii? Bo jeśli wchodzisz w kontakt z kartami bez żadnego resetu, to możesz zbierać nie tylko emocje ludzi wokół, ale też to, co wyjdzie podczas rozkładu


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Lurisk O tym właśnie chciałam napisać bo sama przez długi czas nie robiłam żadnego zamknięcia i teraz rozumiem, że to był błąd. Ale pytanie do ciebie - jak takie zamknięcie powinno wyglądać? Czy to musi być jakiś rytuał czy wystarczy samo intencjonalne odłożenie kart? Bardzo dziękuję za ten wątek, bo to coś, o czym rzadko się mówi w kontekście tarota.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1882

@Wincentyna Nie musi być nic skomplikowanego. Część osób po prostu owija talie w materiał i odkłada ze świadomą myślą że sesja jest zamknięta. Inni używają oddechu, dymu z ziół, kamienia. Ważniejsze jest to że mózg dostaje sygnał: koniec. Bez tego rozkłady zlewają się ze sobą i zaczyna się zbierać za dużo naraz.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

Ten wątek z Gwiazdą i obiegiem energii - właśnie tak to czuję u siebie. Jakbym ciągle wylewała i nie napełniała. Brzmi to banalnie, ale naprawdę nie wiem jak to zatrzymać. @Lurisk Pytacie o rozkłady - tak, robię regularnie, bez zamknięcia jak wspomniał i chyba zaczynam rozumieć dlaczego to ważne. Ale mam pytanie do was - czy są konkretne karty, które w symbolice tarota mówią właśnie o ochronie siebie? Nie o izolacji, ale o zdrowej granicy ;)?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Do zamknięcia świetnie działa szałwia albo bylica - obie od wieków używane do oczyszczania przestrzeni i umysłu. Ale wracając do tematu światła w talii, bo mnie to ciągnie - jest jeszcze karta Sądu, gdzie anioł trąbi i z chmur wychodzi blask. to inne światło niż u Eremitę czy Słońca. Bardziej jak przebudzenie na siłę, nie stopniowe dojrzewanie. Czy ktoś dostaje tę kartę w kontekście podobnym do tego, o czym piszesz? Bo to by dużo mówiło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Dziewanna A ten Sąd - czy to dobra karta, jeśli się ciągnie dwa razy pod rząd? kurcze bo mi wyszła ostatnio w dwóch różnych rozkładach i troche mnie to niepokoi. Przeczytałam że to może być coś o nieuchronnym przebudzeniu i juz nie wiem czy się cieszyć czy bać.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Elzunia Karta sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła - to zależy od pytania, pozycji i kontekstu całego rozkładu. Sąd ogólnie wiąże się z momentem oceny, podsumowania, głośnego wezwania do zmiany. Powtórzenie może oznaczać że temat jest pilny albo że jeszcze do niego nie podeszłaś. Ale żeby powiedzieć więcej, trzeba wiedzieć co jeszcze wyszło obok.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do kwestii symboliki światła, bo myślę że pomijamy Gwiazdę. Ona jest często opisywana jako nadzieja po zniszczeniu - Wieża jest przed nią w sekwencji więc Gwiazda to dosłownie blask po katastrofie. I ta nagość postaci na karcie - żadnej ochrony, żadnych barier - to chyba też o tym otwieraniu się, które opisuje autorka wątku. Może za dużo Gwiazdy bez Eremitę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Telepata84 To ciekawe zestawienie, ale czy nie trochę upraszczasz? Gwiazda to nie tylko brak barier - ta kobieta wlewa wodę z powrotem do ziemi i do wody jednocześnie. Jest tam jakiś obieg, dawanie i branie. Nagość nie musi byc synonimem bezbronności, może być właśnie prostotą, autentycznością. Zresztą, czy za dużo Gwiazdy to w ogóle możliwe? Co by to miało znaczyć w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Do ochrony i granicy skojarzyłam od razu Cesarzową albo nawet pewne karty Mieczy. Ale też Dwójka Mieczy - ta zawiązana opaska i dwa miecze w poprzek. To nie jest agresja, to świadome odgrodzenie się, żeby się zastanowić. Może coś w tym jest dla ciebie? Chociaż nie wiem jak ty rozumiesz granicę - czy chodzi o to, żeby w ogóle nie wchłaniać, czy żeby móc to potem wypuścić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Mniszek57 Raczej to drugie - żeby móc to wypuścić, bo wchłanianie chyba jest po prostu moją naturą i nie chcę się przed tym zamknąć całkowicie. Tylko czuję się potem jak gąbka, która nie może się wycisnąć. Dwójka Mieczy - nigdy tak o niej nie myślałam, ale to ma sens. To nie ucieczka, tylko pauza.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Dominisia To co opisała z tym wylewaniem bez napełniania - właśnie dlatego Gwiazda tak mocno mnie uderza za każdym razem. Ten obieg wody na karcie to nie jest przypadkowy detal. Ale mam pytanie do Filomeny - ten rozkład "co wchłaniam, co oddaję, co zatrzymuję" - jak długo go stosujesz i czy wychodziły ci karty, których się nie spodziewałaś?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Filomena_67 Hej, to do mnie chyba? bo piszesz "pytanie do Filomeny", a to ona wcześniej opisywała ten rozkład :). Ale odpowiedz bo mnie też ciekawi jak to wychodzi w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i zastanawiam się - czy nie za bardzo szukamy w kartach czegoś, co może być po prostu kwestią psychologiczną? no dobra serio pytam, nie złośliwie. Wchłanianie emocji innych, brak granic - to brzmi jak coś, z czym psycholog mógłby pomóc szybciej niż symbolika tarota. Albo jedno i drugie razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 463

@Tarotowa To nie jest zły punkt ale myślę że stawiasz fałszywą alternatywę. Tarota nikt tutaj nie sugeruje jako zamiast czegokolwiek. Karty mogą pomóc nazwać coś, co trudno ubrać w słowa - a potem z tym nazwaniem można iść gdziekolwiek. Poza tym rozmowa jest o symbolice światła w talii, nie o terapii :)... Te dwie rzeczy mogą współistnieć.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie ten temat bardzo poruszył, bo sama mam podobny problem z przejmowaniem nastrojów. nigdy nie patrzyłam na to przez karty ale to co piszecie o Gwieździe - że daje, ale też bierze z powrotem - chyba po raz pierwszy coś we mnie kliknęło. Chciałam zapytać: czy do pracy z tymi kartami o świetle polecacie jakiś konkretny rodzaj rozkładu? Czy po prostu ciągniecie pojedynczą kartę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Zaneczka Ja zazwyczaj przy takich pytaniach ciągnę trzy karty - co wchłaniam, co oddaję, co zatrzymuję. Sama to sobie wymyśliłam na podstawie różnych rozkładów, które czytałam, i dość dobrze mi działa. Nie wiem, czy to ortodoksyjnie, ale efekty były trafne. Przy symbolice światła pewnie ciekawe byłoby też zobaczyć, co pojawia się jako "źródło" i co jako "cień".


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, miałam na myśli siebie, bo pisałam o tym rozkładzie 🙂 Faktycznie nielogicznie napisałam. Stosuję go od jakichś kilku miesięcy i tak - kilka razy wychodziły mi karty, które kompletnie nie pasowały do tego, czego się spodziewałam na pozycji "co wchłaniam". Raz wyszedł mi Diabeł i długo nie mogłam zrozumieć, co to ma znaczyć. no potem dotarło, ze wchłaniam czyjś lęk, nie emocje same w sobie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Filomena_67 To niesamowite z tym Diabłem, bo zwykle myślę o tej karcie jako o czymś negatywnym dla mnie, nie jako informacji o tym, co przenika z zewnątrz. Skąd wiedziałaś że chodzi o czyjś lęk, a nie o twój własny?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Zaneczka Szczerze? kontekst. Wiedziałam wtedy że moja bliska osoba miała bardzo ciężki okres i ja fizycznie czułam ten ciężar. karta to po prostu potwierdziła i nazwała. Nie wydedukowałam tego z Diabła, raczej Diabeł potwierdził to, co już w sobie nosiłam.


Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Filomena_67 Właśnie to mnie zastanawia - czy w takim rozkładzie pozycja robi całą robotę czy jednak sama karta musi "pasować" intuicyjnie?? Bo Diabeł na pozycji "co wchłaniam" to jedno, ale ten sam Diabeł na pozycji "co zatrzymuję" to chyba coś zupełnie innego :).


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Mniszek57 Dobrze to zauważasz. Kontekst pozycji zmienia interpretację fundamentalnie, to jedna z podstawowych zasad rozkładów. Sama karta to słownik, pozycja to zdanie, w którym to słowo się pojawia. Ale tu właśnie leży pułapka autorskich rozkładów - jeśli ktoś sam definiuje pozycje, może nieświadomie budować je tak żeby potwierdzały to, co już wie.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Dagna Ale czy to jest pułapka, czy może właśnie o to chodzi? Jeśli rozkład pomaga wydobyć to, co już gdzieś w nas siedzi, to może ta "pułapka" jest w sumie celem? Karty jako lustro, nie wyrocznia.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Telepata84 Tylko że lustro powinno pokazywać dokładnie, a nie to, co chcemy zobaczyć. Jeśli sami budujemy ramy, możemy sobie zbudować takie, w których zawsze wyjdzie odpowiedź, której szukamy. I to już nie jest praca z kartą, to potwierdzanie przekonań.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1882

@Gituska To jest uczciwa uwaga, ale myślę że tyczy sie każdego rozkładu, nie tylko autorskich. Celtycki Krzyż też można czytać tendencyjnie. Pytanie raczej, czy osoba siedzi z dyskomfortem karty, która "nie pasuje", czy od razu szuka interpretacji, która pasuje.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

Właśnie przy tej Gwieździe chciałam zapytać - czy ta gwiazda nad głową kobiety ma jakąś konkretną tradycję? @Gituska Bo wspomniała o gwieździe Dawida w latarni Pustelnika, i teraz myślę, że w tej talii jest więcej takich ukrytych odwołań, które zwykłe oko pomija.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale bardzo chcę zapytać - ta Gwiazda, o której piszecie, to jest ta karta z nagą kobietą przy wodzie? Bo ja ją ciągnęłam ostatnio i zastanawiałam się, dlaczego ma nagie ciało akurat na tej karcie, a nie na innych. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Wincentyna Ma, i to całkiem konkretne :). Nagość w ikonografii tarota wiąże się często z brakiem maski, bez ochrony konwenansów. Przy Gwieździe to jeszcze inaczej - ta postać jest odsłonięta wobec nieba, wobec kosmosu. Jakby mówiła: nie ukrywam się, jestem tu w całości. To inna nagość niż np. Głupiec który jest nagi z niewinności.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Dziewanna A ten Głupiec to serio jest nagi? Bo na mojej talii ma chyba jakieś łachmany? I pytam, bo ciągnęłam go ostatnio przy pytaniu o nową pracę i nie wiedziałam, czy to dobra wróżba czy zła.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Elzunia To zależy od tali - w Rider-Waite Głupiec ma barwne okrycie, ale symbolika niewinności i nieobciążenia przeszłością zostaje. Przy pytaniu o pracę Głupiec to nie jest ani dobra, ani zła karta - to pytanie, czy jesteś gotowa zacząć bez gwarancji. ale wróćmy do Gwiazdy, bo temat jest o symbolice światła i szkoda go tracić.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Na karcie Gwiazdy jest osiem gwiazd - jedna duża w centrum i siedem mniejszych. Duża to często łączona z Syriuszem albo z Wenus, zależy od tradycji. W kontekście Rider-Waite i wpływu Złotego Świtu pojawia się też odczytanie okultystyczne związane z sefirą Netzach. Ale nie chcę tu budować wykładu bo to naprawdę głęboka studnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Gituska Powiedz mi jedno - czy to jest wiedza potrzebna do sensownego czytania kart, czy można dobrze pracować z tarotem bez znajomości Złotego Świtu i Kabały? Pytam poważnie, bo czasem mam wrażenie, że im więcej się czyta o symbolice, tym bardziej gubi się intuicję...


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 463

@Mniszek57 To jest moze najważniejsze pytanie w tym wątku. Znam osoby które czytają karty od lat z czystej intuicji i są trafne. I znam takie, które znają każdy symbol, każde przypisanie kabalistyczne, i gubią się w interpretacji, bo głowa zagłusza wrażenie. Wiedza i intuicja to nie są przeciwieństwa, ale też nie automatycznie się uzupełniają.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak, ze intuicja to właśnie ta wiedza która już weszła w kości? Że osoba, która "czyta intuicyjnie", po prostu zsumowała lata doświadczenia i przestała to robić świadomie? Bo czysta intuicja bez żadnego kontaktu z kartami wcześniej to chyba nie działa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1882

@Telepata84 Może i tak ale wróćmy na chwilę do tego, co Dominisia pisała o sobie - bo jej pytanie o wchłanianie emocji nie jest do końca kwestią symboliki. serio ona pyta, jak karty mogą jej w tym pomóc praktycznie. I tu chodzi nie o to, ile wie o Gwieździe, tylko o to jak z nią siedzieć.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Lurisk, masz rację, że to jest pytanie praktyczne. Ale właśnie dlatego wróciłam do tej Gwiazdy - bo ona dla mnie osobiście jest pierwszą kartą, przy której poczułam że coś się we mnie rozluźnia, a nie ściska :). I zastanawiam się czy to jest klucz do tej kwestii z wchłanianiem. Czy karta może działać jako coś w rodzaju kotwicy - patrzę na nią i świadomie decyduję, co wpuszczam, a co nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1882
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ciekawe podejście ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówisz o używaniu karty wizualnie, jak obrazu medytacyjnego, czy o czymś innym :)? bo to dość duża różnica w praktyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Lurisk Bardziej wizualnie ale też energetycznie jeśli można tak powiedzieć. Znaczy - trzymam kartę w ręku, patrzę na tę kobietę przy wodzie, i próbuję poczuć to, co ona chyba czuje. Taki spokój przy pełnym otwarciu. Tylko że nie wiem, czy robię z tego użytek właściwie, czy to jest moje własne życzeniowe myślenie.


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 285

Czytam to i myślę o sobie - ja też mam ten problem z wchłanianiem. I nigdy bym nie pomyślała, że Gwiazda może tu być pomocna właśnie przez ten przepływ. Zawsze myślałam o niej jak o nadziei, ale trochę pasywnej. @Dominisia, a co ty poczułaś konkretnie, jak trzymałaś tę kartę?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Zaneczka Trudno to opisać słowami, ale - jakby rozluźnienie w klatce piersiowej? Zwykle jak biorę emocje od innych, to się ściskam tutaj, dosłownie fizycznie. Przy Gwieździe tego nie ma. Może to sugestia, może coś więcej, nie wiem. Ale jest powtarzalne, więc przestałam się tym przejmować i po prostu z tego korzystam.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

A kiedy to robisz - przed kontaktem z innymi ludźmi, po czy w trakcie kiedy czujesz ze coś zaczyna na ciebie "wchodzić"? bo technika może być ta sama ale moment stosowania zmienia zupełnie jej sens.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie, moment jest kluczowy. W pracy z ziołami i rytuałami oczyszczającymi też się o tym mówi - intencja ustawiona przed to inna rzecz niż próba zatrzymania czegoś w środku procesu. oj zastanawiam się czy ze Gwiazdą nie jest podobnie - może ona jest bardziej kartą do ustawiania się przed, niż do ratowania się w trakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Dziewanna To by zmieniało całą logikę - bo Dominisia pytała o granicę, o to żeby się nie otwierać na wszystko. A Gwiazda to przecież karta pełnego otwarcia, nie filtru. Czy nie ma tu sprzeczności ;)?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 463

@Mniszek57 Niekoniecznie. Otwarcie i brak granic to nie jest to samo... Można być otwartym i jednocześnie świadomym, że się jest otwartym - i to świadome otwarcie to właśnie granica. Problem z wchłanianiem emocji zwykle nie polega na tym, że ktoś jest za bardzo otwarty, tylko na tym, że to się dzieje bezwiednie.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale skoro tak, to może zamiast Gwiazdy bardziej odpowiednia byłaby Hierofant albo Sprawiedliwość - karty ktore kojarzą się z pewną strukturą, ramami. no dobra gwiazda jest piękna ale czy daje jakieś granice energetyczne? Szczerze pytam, bo sam bym po nią nie sięgnął przy takim problemie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Telepata84 To zależy, co rozumiesz przez "granicę energetyczną". Gwiazda ma element strumienia - ta postać nie trzyma wody, ona ją przelewa, wpuszcza i wypuszcza. Można to czytać jako naturalny przepływ który nie zatrzymuje się w ciele. To nie jest mur, ale nie musi być murem, żeby chronić.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

Mam podobnie z innymi kartami w innych kontekstach - pewne obrazy po prostu działają na moje ciało inaczej niż inne. I to jest zupełnie niezależne od tego, ile wiem o symbolice danej karty. @Telepata84 Jak słyszę że sięgnąłby po Sprawiedliwość czy Hierofanta, to myślę - no tak, logicznie tak, ale czy twoje ciało tak samo reaguje??


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Filomena_67 Uczciwe pytanie. Szczerze - nie wiem, bo nigdy tego nie testowałem pod tym kątem. Myślałem bardziej kategoriami symboli niż reakcji ciała. To może być moja ślepa plamka.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

A można w ogóle takie rzeczy testować systematycznie? Bo ja bym chciała wiedzieć szybko która karta na mnie działa jak ta Gwiazda na Dominisię, a nie spędzać miesiące na braniu kolejnych kart do ręki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Elzunia Nie ma na to skrótu, który dawałby pewność :). Można zrobić przegląd talii i notować reakcje - fizyczne, emocjonalne - ale to wymaga czasu i szczerości wobec siebie. Ktoś, kto szuka szybkiej odpowiedzi, zwykle wybierze kartę, która mu się po prostu podoba wizualnie, a nie tę która rzeczywiście robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, to jest coś, o czym nie miałam pojęcia! Że można w ogóle szukać "swojej" karty do konkretnego celu, a nie tylko losować. przepraszam za głupie pytanie, ale czy to jest dozwolone, żeby samemu wybierać kartę zamiast losować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 463

@Wincentyna To nie jest głupie pytanie, ale "dozwolone" zakłada, że jest jakaś instancja która pilnuje zasad. W pracy z kartami jest wiele podejść - wróżbiarskie zwykle opiera się na losowaniu, ale terapeutyczne i medytacyjne często korzystają ze świadomego wyboru. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1882
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

wracając do Dominisii i jej pytania o granicę - bo chcę, żebyśmy tego nie zgubili. Masz teraz jakiś rytuał wokół tej karty czy to jest bardziej spontaniczne?? Pytam bo brak struktury przy takim problemie może sprawiać że karta pomaga incydentalnie, a nie systematycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 771

@Lurisk Raczej spontaniczne, przyznam szczerze. Czasem biorę kartę rano, czasem po trudnym spotkaniu. Nie ma stałego momentu ani formy. I może właśnie dlatego efekt jest nieregularny - bo jak jest dobrze, zapominam o karcie, a jak jest źle, szukam jej trochę za późno.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to chciałam zapytać - czy to musi być rytuał, żeby działało? Bo słyszałam rozne głosy, jedni mówią że intencja wystarczy, inni że bez formy to się wszystko rozmywa.


Odpowiedz
Udostępnij: