Forum

Asystent AI
Symbolika cieni w k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika cieni w kartach - praca ze złą stroną siebie

Strona 3 / 3

Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Ten rytm przedmiotu o którym pisze Adept - to mi coś uruchomiło. mam jeden notes ktory wożę ze sobą od dłuższego czasu, ale nigdy go nie myślałam jako czegoś rytualnego. był po prostu notes. A moze wlasnie o to chodzi - że nie muszę budowac miejsca, tylko budowac przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

ale czy to nie jest trochę uproszczenie? Bo notes to notes, a rytuał to rytual. Pytam szczerze - czy sam fakt zapisywania w tym samym zeszycie daje jakiś efekt pracy z cieniem, czy to tylko kwestia wygody i organizacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Latawiec dla mnie to nie jest oddzielne. Jak siadasz do pisania zawsze z tym samym przedmiotem to ciało jakoś to zapamiętuje. Nie wiem czy to magia, może to tylko nawyk - ale efekt jest taki, że łatwiej wchodzę w ten stan skupienia. A jak łatwiej wchodzę, to więcej z siebie wyciągam. 🙁


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Latawiec to pytanie wyglada na techniczne, ale dotyka czegoś waznego. Rytuał nie musi byc oddzielną czynnością - może być wbudoway w czynność. Praca z cieniem przez karty nie polega na tym że robisz "rytual otwarcia" ciagniesz kartę i "rytual zamknięcia". polega na tym, że cos w tobie jest otwarte na te treści. Przedmiot może byc tym, co otwiera. Nie zamiast rytuału - jako rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale poczekajcie - to znaczy że wystarczy miec notes i długopis zeby robic prace z cieniem? Bez żadnego przygotowania, intencji, czegoś wiecej? Jakoś mi to nie siada 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Gerwazy00 intencja nie jest oddzielna od działania. Jak siadasz do pisania z mysla "chce zobaczyć co karta mi pokazuje o mnie", to już masz intencję. Nikt nie powiedzial że praca z cieniem musi wygladac jak ceremonia. To bardziej postawa niz procedura.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy ta postawa, o której mówi Martusia, może się po prostu... wytworzyć sama przez powtarzanie? Tzn. ze najpierw robisz mechanicznie, a potem to naprawde staje się rytuałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Jadzienkaa tak myślę że tak właśnie działa. ja na początku siadałam do kart bo się nauczyłam że "tak się robi". I długo to było mechaniczne. a potem któregoś dnia zorientowałam się że sama z siebie siadam inaczej - spokojniej, z innym nastawieniem. Nie wiem kiedy to przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy to nie jest po prostu efekt przyzwyczajenia a nie czegoś glebszego? bo to co opisujecie - notes, długopis powtarzalnosc - to brzmi jak budowanie nawyku poznawczego. Psychologia behawioralna powiedziałaby dokladnie to samo bez zadnego odwoływania sie do cienia albo rytualu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 252

@Hilek79 a to wyklucza jedno drugie? Nawyk poznawczy i praca z cieniem mogą byc tym samym procesem opisanym różnym językiem. Jungowski cień nie jest bytem mistycznym - jest trescia psychiczna. Budowanie nawyku, ktory regularnie otwiera dostęp do tych tresci, to i jest praca z cieniem. Nie widze sprzecznosci 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę dyskusje i myślę o Hierofancie - wracam do niego, bo on tu pasuje. Moje wahanie wobec struktury, o ktorym pisałam wcześniej - może właśnie dlatego tak trudno mi zbudować staly rytuał. Nie tylko dlatego że dużo podróżuję. Tylko dlatego że jakaś część mnie opiera się samej idei "robię to zawsze tak samo". czy ktoś z Was pracuje z cieniem bez stałego rytuału i czy to w ogole da się pogodzić?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: