Forum

Asystent AI
Rozkład do zaakcept...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład do zaakceptowania własnej przeszłości

Strona 2 / 2

Wpisy: 76
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

Ehh, Podchwytuje to, co Fortunat napisał, bo mi się to bardzo przydaje też przy medytacji. Kiedy siedzę z jakimś tematem i nagle wszystko wydaje się jasne i spokojne, to też sprawdzam, czy to rzeczywiście spokój, czy po prostu ucieczka w wyciszenie. Rusalka, czy ty w ogóle czujesz różnicę między tymi dwoma stanami u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Czuję, choć nie zawsze od razu. Spokój po naprawdę przemyślanym rozkładzie jest inny, bardziej matowy, jakby coś opadło. Ulga po ucieczce jest bardziej słodka i za szybka. To trudno opisać słowami, ale ciałowo jest różnica. Dlatego właśnie chcę robić ten układ na trzeźwo, nie w środku emocji, żeby mieć szansę na tę pierwszą wersję.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz, jest bardzo cenne i niewielu ludzi potrafi to tak precyzyjnie rozroznic. Rusalka, mam jedno pytanie, bo wróciłam do początku tematu. Wspomniałaś o czułym punkcie związanym z jedzeniem w kontekście rytuałów. Czy to ograniczenie dotyczy też samego przygotowania do rozkładu, czy tylko elementow rytualnych w węższym sensie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Agatka03 Głównie elementów rytualnych. Ehh, nie chodzi mi o to, żeby przy kartach pić herbatę, to jest okej. Chodzi o te rzeczy, gdzie jedzenie jest częścią samego aktu, ofiarą, symbolicznie spożywanym elementem rytuału. To mnie wyprowadza z równowagi i wiem, że nie chcę tego mieszać z czymś, co ma mi pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

To ważne rozroznienie. W samej pracy z tarotem bez zadnego rytuału wokół jedzenia nie ma i nie powinno być. Więc jesli ktoś bedzie tutaj proponował jakieś dodatki w tym stylu, to warto po prostu tego nie brać. Przy tym układzie, który opisal Fortunat, naprawde nic takiego nie jest potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno zastrzeżenie do tego, co pojawia się przy Szóstce Kielichów. Widzę że jest tu opisywana prawie wyłącznie jako nostalgia albo powrót, ale ta karta ma też bardzo konkretną warstwę, którą często się pomija: chodzi o coś, co dostałaś, a nie tylko o cos, za czym tęsknisz. W układzie do akceptacji przeszłości ta różnica jest naprawdę istotna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Blanka.2 No dobra, masz rację, ale nie zgadzam się, że to pomijam. Pisałam o Szóstce Mieczy jako o przejściu, a Szostka Kielichów pojawiła się jako tlo. Mam pytanie, bo mnie to ciekawi, jak ty czytasz tę kartę w piątej pozycji, tej z tym, co chcę zobaczyć?


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Oksanka.2 W piątej pozycji Szóstka Kielichów byłaby dla mnie sygnałem, że jest tam cos wartościowego, co zostało przykryte bolem. Nie że jest słodko i dobrze, tylko że w tej sytuacji był też jakis dar, który możliwe, że całkowicie odrzuciłaś przez to, co się stało. I to jest trudne do zobaczenia właśnie dlatego, że obok leży krzywda.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo inne spojrzenie niż to które zwykle słyszę przy tej karcie. Rusalka, czy to coś do ciebie przemawia w kontekście tego, z czym pracujesz? Nie musisz mówić szczegolow, ale ciekawe mi, czy to kierunek, który w ogóle bierzesz pod uwage.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Ninka_S Przemawia, i to mocno. Bo teraz jak o tym myślę, to chyba właśnie to jest ten rdzeń. Nie że tamta sytuacja była dobra, tylko że coś w niej było moje i to coś zakopałam razem z bólem. Nie wiem jeszcze, czy jestem gotowa to wyciągnąć, ale przynajmniej widzę, że tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właśnie ten moment, w ktorym warto się zatrzymać przed samym rozlozeniem. Nie z powodu gotowości w sensie emocjonalnym bo tej nigdy nie ma w stu procentach, tylko z powodu pytania. Rusalka, jak teraz brzmiałoby twoje pytanie do tego układu? Czy to się zmienilo od początku tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Fortunat Zmieniło się całkowicie. Zaczęłam od 'jak zaakceptować przeszłość' a teraz myślę raczej o tym, co w niej zostało nieodebrane. To jest inny kierunek. Nie wiem, czy lepszy, ale inny.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

To jest fundamentalna różnica jako pytanie do rozkładu. 'Jak zaakceptować' zakłada, że wiesz już, co akceptujesz. 'Co zostało nieodebrane' otwiera. Tylko uwazaj, bo takie pytanie może wyciągnąć duzo naraz i nie zawsze w jednej sesji jesteś w stanie to przetrawić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Blanka.2 A jak ty byś podzieliła taki rozkład? Znaczy, czy lepiej zawęzić pytanie i zrobić kilka mniejszych układów, czy jednak jedno pytanie otwarte i dać kartom zdecydować, co jest ważne?


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Ninka_S Zależy od osoby, ale przy pracy z przeszłością i tym, co napisała Rusalka o czułych punktach, powiedziałabym, że lepiej zawęzić. Jedno otwarte pytanie przy takim temacie to jak otwarcie okna w środku burzy. Niekoniecznie musi być źle, ale musisz wiedzieć że możesz je zamknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Matko, to ciekawe zestawienie. ja myślę, że to pytanie o zamknięcie okna jest właśnie tym, co Rusalka opisała wczesniej jako różnicę między spokojem po przepracowaniu a ulgą po ucieczce. Czy możesz, Rusalka, powiedzieć więcej o tym, jak wyobrażasz sobie moment zakończenia tego rozkładu? Co chcialabys z nim zrobic po skończeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Cezary Szczerze? Nie wiem. Myślałam o zapisaniu. Nie interpretacji, tylko samych kart i pierwszych słów, które przyszły. Bez analizowania od razu. ale nie wiem, czy to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

Zapisanie bez analizowania od razu to jest coś, co sama robię przy medytacjach i bardzo mi pomaga. Daje dystans. Ale mam pytanie, bo nie do końca rozumiem, jak to dziala przy kartach, czy wracasz do tego zapisu po kilku dniach z nowym rozkładem, czy tylko czytasz tamten?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Sylka Zależy od podejścia, ale przy przepracowywaniu czegos konkretnego ja odradzam robienie kolejnego rozkladu zbyt szybko po pierwszym. Karty mogą się potwierdzać wzajemnie albo tworzyc pozory ciągłości, której nie ma. Czasem jeden rozkład, jeden zapis i tydzień przerwy mówi wiecej niz trzy sesje w ciągu tygodnia.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Ehh, mnie to trochę niepokoi, co piszesz, Fortunat bo ja właśnie robiłam kilka sesji blisko siebie i zastanawiam się teraz, czy nie nakładałam na siebie interpretacji. Da się to jakoś sprawdzić po fakcie, czy to juz nie ma znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Oksanka.2 Da sie, ale wymaga uczciwości. Wez te zapiski i sprawdź, czy kazdy kolejny rozklad rozwijal cos nowego, czy tylko powtarzał w innych kartach to samo. Jeśli przekaz jest podobny, ale karty inne, to może byc właśnie to nakladanie. Jeśli kazdy rozklad dawał coś, czego wcześniej nie widzialas, to jest OK.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Rusalki i tego pytania o nieodebrane, mam jedno skojarzenie. W ukladach które są przeznaczone do pracy z przeszłością, często pojawia się pozycja dotycząca tego, co trzeba oddać albo zostawic. Czy ten układ, ktory omawiałyście wczesniej, ma taką pozycję? Bo to jest ważne przy tym nowym kierunku pytania.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: