Forum

Asystent AI
Tarot a przyszłość ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a przyszłość przygotowana - karty do planowania


Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio próbuję podejsc do tarota inaczej niż zwykle - nie pytać 'co będzie', tylko 'jak zaplanować'. Ciągnęłam karty przed ważną rozmowa w pracy i zamiast szukać przepowiedni, zapytałam co wziąć pod uwagę, jakie przeszkody mogą się pojawić. Wyszło ciekawie - Szóstka Mieczy i Hierofant. Potraktowalam to jako wskazówkę, żeby trzymac się procedur i nie iść na skróty. Rozmowa poszła lepiej niz się spodziewałam. Zastanawiam się czy ktoś jeszcze tak używa kart - bardziej do planowania niz wróżenia?


Odpowiedz
37 odpowiedzi
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Uzywam tarota do planowania od lat i to wg mnie jedna z sensowniejszych metod. Ale mam pytanie do Ciebie - jak układałaś te karty? Ciagnelas losowo czy mialas jakis konkretny układ pod to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Gustlik68 ciągnęłam trzy karty - sytuacja, przeszkoda, co wziąć pod uwagę. Taki prosty układ, sama go wymyśliłam na potrzeby tej konkretnej sytuacji. Nie wiem czy to ortodoksyjne podejście, ale działało. Masz może jakiś sprawdzony układ do planowania?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Kurcze, Zawsze myślałem, że tarot to tylko przepowiednia, że karty 'mowia co bedzie' i tyle. ale to co piszesz brzmi jakby można było z nich korzystac jak z jakiegos... nie wiem, narzedzia do myślenia? To chyba trochę inne podejście niż klasyczne wróżenie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Genio67 no właśnie, to jest dużo starsze podejście niż myślisz. Tarot jako lustro do refleksji, nie wyrocznia. Karty pokazują energię i możliwe kierunki, nie wyroki. Wróżenie w stylu 'co będzie?' to raczej uproszczenie. Choć rozumiem, że większość ludzi tak to odbiera.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak to jest z tym planowaniem - czy karty mogą pokazac cos, czego sami nie widzimy? Bo mam wrażenie, ze jak ciągnę karty przed jakas decyzją, to i tak wychodzi to samo co myślałam wczesniej. Tylko ładniej opakowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@krokus a czy to jest problem? Serio pytam bo może właśnie w tym jest sens - kaarty układają to, co już czujesz ale dają temu konkretny obraz. mnie ta wizualizacja pomaga. Zanim je wyciągnęłam, miałam mętlik w głowie przed tą rozmową. Po - wiedziałam co chcę powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i zastanawiam się - czy można to robić codziennie? Ciągnienie jednej karty rano jako punkt wyjscia do dnia? Słyszałam że tak robią niektórzy, ale nie wiem czy to nie jest za dużo, bo moze karty 'się zużywają' jeśli ktoś zbyt czesto pyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Mela karty się nie zużywają 🙂 Codzienna karta to bardzo popularny sposób pracy z tarotem i polecam go szczególnie osobom, które zaczynają. Uczysz się kart przez doświadczenie, nie przez zapamiętywanie opisów. Jedna karta rano, wieczorem notatka jak się to przelozylo na dzień - po miesiącu masz własny słownik symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Widzę tu ciekawy wątek. Gustlik, a co z intuicja kontra znaczenia z książki? Bo kiedy zaczynam robić to planowanie o którym pisez Ircia, to czasem karta mówi mi jedno a książka drugie. Czyje zdanie jest ważniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Telesfor twoje własne, bez dwóch zdań. Ojej, ale tu jest pułapka - trzeba odróżnić intuicje od życzenia. Czasem 'intuicja' to po prostu chcemy żeby karta znaczyła cos miłego. Dlatego warto znać podstawowe znaczenia, żeby mieć punkt odniesienia. Jak bardzo odbiegasz od klasyki, warto się zastanowić dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@baltazar58)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze sie wtrącam, bo jestem tu raczej od snów, ale to mnie wciągnęło. Mam pytanie moze głupie - czy to planowanie dotyczy tylko dużych decyzji, czy też małych codziennych rzeczy? Bo nie wiem czy wypada ciągnąć karty przed kazdym spotkaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Baltazar58 pytanie wcale nie głupie. Ja akurat używam kart przy ważniejszych sprawach, bo inaczej tracę wątek - mam notatnik i trudno mi potem śledzić co z czego wynikło. Ale znam osoby które ciągną kartę przed każdą rozmową i mówią że to pomaga im się skupić. Chyba nie ma jednej zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale wracając do tego co mowilam wczesniej - jesli karty tylko potwierdzają to co już wiemy, to czy nie jest tak, że planujemy tak naprawdę sami a karty sa tylko pretekstem? Nie mówię że to złe, tylko zastanawiam się czy to uczciwe podejście do tarota.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@krokus a co by było nieuczciwego? Jeśli efekt jest dobry - lepsza decyzja, spokój przed trudna rozmową - to chyba cel osiągnięty? Nie rozumiem skąd wymog żeby karty dzialaly tylko w jeden konkretny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodze do tematu, bo jestem sceptyczna wobec tarota w ogóle, ale to podejście planistyczne mnie intryguje - przepraszam, chciałam powiedzieć, że mnie to ciekawi. Brzmi bardziej jak psychologia niż magia. Czy ktoś z was myśli o tym wlasnie w tych kategoriach, czy jednak traktujecie to jako coś mistycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Novaria dla mnie to nie jest albo-albo. Psychologiczne działanie kart i ich wymiar energetyczny nie wykluczają się. Projekcja, archetypy Junga - to wszystko jest zbadane i opisane. Ale czy tylko to? Nie jestem pewien. Miałem zbyt wiele zbiegów okoliczności żeby to zredukować wyłącznie do psychologii.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Ja tam nie wiem czy to magia czy psychologia ale to planowanie brzmi super. Ircia, a jak ty ciągnęłaś te karty - wrozylas sobie sama? Bo słyszałam ze lepiej żeby ktoś inny czytał, że sami se nie umiemy 🙂 czy to prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Serafinka67 sama sobie czytałam i nie wyobrażam sobie żeby ktoś inny planowal moje rozmowy w pracy 🙂 Oczywiście cudzy odczyt wnosi inne spojrzenie, ale jesli chodzi o planowanie własnego życia, to chyba własne czytanie ma więcej sensu - ty znasz kontekst, znasz niuanse, wiesz co czujesz. Ktoś obcy tego nie wie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam inne przeczucie co do tego wszystkiego. Jak ciągnę karty żeby zaplanować coś ważnego, to czasem pojawia się karta której się nie spodziewalam i czuję że to ostrzeżenie, nie wskazowka. Czy wy też tak macie, że karta jakby mówi 'stop' zamiast 'idź'?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Krysia_58 tak, to jest ważna obserwacja. Ja to nazywam kartą hamującą. Przy planowaniu wychodzi często jako sygnał żeby nie działać teraz, poczekać, przemyśleć. Wieża, Księżyc, Dwójka Mieczy - to są karty które przy pytaniach planistycznych często sugerują zatrzymanie się, a nie marsz naprzód. Jak reagujesz na taki sygnał?


Odpowiedz
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Krysia_58 a jak odróżniasz tę kartę hamującą od zwykłego strachu przed działaniem? Bo mnie się zdarza że ciągnę Księżyc i nie wiem czy to naprawdę sygnał żeby poczekać, czy po prostu jestem tchórzem i szukam potwierdzenia żeby nie robić nic.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Telesfor no właśnie to jest dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiam. Eh, U mnie to jest takie... inne uczucie w środku. Jak karta mówi stop, to mam spokój mimo że zewnętrznie jest niepewność. A jak to jest mój strach, to mam niepokój i szukam żeby znowu ciągnąć.


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Telesfor to co mowi Krysia ma sens ale dodam jeszcze jeden sposob sprawdzenia - pytaj kartę o co konkretnie kaze czekać. Wyciagnij drugą kartę jako karte wyjasniajaca. Jesli Ksiezyc oznacza twój strach, to ta karta wyjaśniająca często jest Zbroją albo czyms co odnosi się do ciebie wewnetrznie. Jeśli to realne ostrzeżenie zewnętrzne, zwykle wychodzi coś o sytuacji, nie o emocjach.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

A ja właśnie tego nigdy nie robiłam - kart wyjaśniających. Mam pytanie do Gustlika bo zawsze ciągnę jedną kartę i staram się z nią pracować. Czy nie ma ryzyka że ciągając kolejne karty, zaczyna się 'szukać' odpowiedzi którą się chce? Sama siebie chyba bym się w to wciągnęła 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

ja mam dokładnie ten problem. Ciągnę jedną, nie podoba mi się, ciągnę drugą 'żeby lepiej zrozumieć', potem trzecią i w końcu mam siedem kart i kompletny chaos. Czy to jest częsty błąd czy tylko ja tak mam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Genio67 bardzo częsty, uwierz mi. Dlatego przed ciągnięciem warto ustalić ile kart ciagasz i po co. Jedna karta do refleksji, trzy do planowania. I tyle. Jesli ustalasz zasady przed, to trudniej je złamać w trakcie. Choc i tak sie zdarza 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to wróćmy do tego planowania, bo mi sie kręci w glowie jedna rzecz - jak planujesz np. trudna rozmowę z szefem i ciągniesz kartę, to co właściwie chcesz wiedzieć? Jak ty, Ircia, formułujesz pytanie? bo podejrzewam że to jest połowa sukcesu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Masz rację, to jest kluczowe. Ja staram się pytać o cos co moge kontrolować - nie 'czy rozmowa się uda' tylko 'na co mam zwrócić uwagę' albo 'co we mnie może przeszkodzić'. To zmienia całkowicie co karta mi pokazuje. Jak pytam o wynik, to i tak nie wiem co z tym zrobić. Jak pytam o siebie, to mam coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, to jest właśnie ten element który mnie przekonuje do tego podejścia. Pytanie o siebie, nie o wynik zewnętrzny - to jest coś co ma sens niezależnie od tego czy w karty wierzysz czy nie. Ale mam pytanie - czy ty naprawdę traktujesz kartę jako odpowiedź, czy bardziej jako impuls do myślenia? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Novaria szczerze? Chyba trochę jedno i drugie i nie umiem tego rozdzielić. Czasem karta daje mi obraz który po prostu czuję jako odpowiedź. Czasem jest punktem wyjścia do myślenia. Nie wiem czy to jest błąd że nie mam jednej spójnej filozofii co do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@baltazar58)
Połączone: 2 lata temu

Sluchajcie, ja rozumiem coraz więcej z tej rozmowy ale mam wrażenie ze mówicie o tarocie jakby kazdy wiedział jak wyglada to ciagniecie i co się z tym robi potem. A ja nie wiem - co robisz z karta po jej wyciagnieciu? Siedzisz i patrzysz? Piszesz? Medytujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Baltazar58 ja zostawiam kartę na stole przed sobą i patrzę co mi się skojarzy. Ale tez zapisuję bo inaczej zapomnę 🙂 Ircia pisała że ma notatnik, pewnie ona robi to bardziej systematycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tak - notatnik to podstawa jeśli chodzi o planowanie, nie tylko o ćwiczenie pamięci. Piszę kartę, datę, pytanie i pierwsze skojarzenie. Potem po kilku dniach wracam i sprawdzam czy coś z tego miało sens. Bez notatek gubiłabym się po tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy mozna to robić w zwykłym zeszycie czy jakiś specjalyn dziennik tarota jest potrzebny? Pytam bo widziałam że sprzedają takie gotowe, z rubrykami i wszystkim, ale nie wiem czy to koniecznosc czy tylko gadżet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Mela ja używam zwyklego notatnika, nawet nie w linie i działa świetnie. Te gotowe dzienniki mają tyle rubryk ze człowiek spędza więcej czasu na wypełnianiu formularza niż na mysleniu o karcie. Przynajmniej u mnie tak bylo.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie też to wyhamowało kiedyś z takim dziennikiem - za dużo obowiązków naraz i rzuciłam po tygodniu. A zwykły zeszyt mam od dawna i jakoś idzie. Wracam do pytania Telesforka sprzed chwili - czy ktoś miał tak że karta wyjaśniająca dawała zupełnie odwrotny obraz niż pierwsza karta? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Krysia_58 tak i to jest według mnie jeden z ciekawszych momentow w pracy z tarotem. Napięcie między kartami mowi więcej niż kazda z nich osobno. Jeśli Księżyc i Słońce wychodza razem, to nie ma jednej odpowiedzi - jest sytuacja w której masz jednocześnie niepewność i potencjał. I to jest może prawdziwszy obraz niz jedna karta. ale moze ktoś czyta takie pary inaczej - chetnie zobaczę inne podejście.


Odpowiedz
Udostępnij: