Zadałam sobie pytanie, czy ten mężczyzna stanie przy ołtarzu w dniu mojego ślubu...
Rydwan, Sprawiedliwość, Diabeł
Na szczycie układu wypadł Paź Buław.
Wydaje mi się, że tak, przyjedzie... Rydwan sugeruje jakiś zdecydowany ruch, wjazd z impetem, a Sprawiedliwość i Diabeł razem mówią mi, że chce coś ostatecznie rozstrzygnąć, zaspokoić własne żądze, postawić sprawę na swoich warunkach.
Chętnie usłyszę też Wasze spojrzenie na ten układ 🙂
Wydaje mi się że przyjedzie, ale szczerze mówiąc zastanawiam sie bardziej nad tym, czemu tak bardzo to przezyjesz. Może te karty czy co tam bylo konsultowane po prostu odzwierciedlają twój własny chaos emocjonalny a nie przepowiadają przyszłość?
Hmm, gaszenie żądzy przez ślub to trochę naciągana teza moim zdaniem. Że ty tego oczekujesz, ok, to rozumiem, ale co dokładnie miałoby to udowodnić i komu, jemu czy sobie samej? Bo jeśli wychodzisz za innego na złość temu pierwszemu, to już kompletnie bez sensu.
Mam takie odczucie, że właśnie tego oczekujesz i na tym ci tak naprawdę zależy. Chcesz żeby przyjechał i przerwał tę ceremonię. I może faktycznie tak się stanie... Sprawiedliwość kosmiczna ma to do siebie, że lubi wystawiać rachunek i pytanie brzmi czy postępujesz uczciwie wychodząc za mąż za kogoś innego. Bo może z tego wyjść niezły galimatias
Wrzucasz nowe pytanie zamiast weryfikować to co już wyszło. Może najpierw sprawdzmy wcześniejsze karty, co?
