Forum

Asystent AI
Kolory w tarocie - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory w tarocie - jak wpływają na interpretację karty?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Czerwień na Wieży kontra Cesarzowej to świetny przykład. I można pójść dalej - czerwień na Wieży to zniszczenie, nagłość, coś gwałtownego. Na Cesarzowej to życie, płodność, pełnia. Ten sam pigment, zupełnie inny charakter. Kolor jest jak dźwięk - znaczenie zależy od melodii, w której go słyszysz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kobalt ładna metafora, ale czy to nie jest argument za tym, że uczenia się kolorów nie można oderwać od uczenia się kart jako całości? To znaczy, że nie ma "symboliki barw w tarocie" jako osobnej dziedziny - jest tylko symbolika konkretnych kart, a kolor jest jednym z jej elementów.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Ballen ale wtedy co z talią, gdzie ta sama czerwień pojawia się w określonych miejscach nieprzypadkowo? W Thoth to jest projektowane. Kolor nie jest tylko tłem dla postaci, on sam coś niesie. Nie zgodziłbym się, że to jest nierozerwalnie złączone z konkretną kartą - na pewnym poziomie barwa ma nośność niezależną.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Sauwak i Ballen - wy teraz twierdzicie dwie sprzeczne rzeczy, czy ja źle rozumiem? Bo jedno mówi, że koloru nie możesz rozumieć bez karty, a drugie, że kolor coś niesie sam z siebie. Jak to jest naprawdę?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Walcia obie rzeczy są prawdą, tylko na różnych poziomach pracy. Kiedy zaczynasz, uczysz się koloru razem z kartą. Kiedy masz już doświadczenie, zaczynasz wychwytywać wzorce między kartami - i wtedy kolor zaczyna mówić osobno. To nie jest sprzeczność, to kolejne etapy.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie mówiliśmy przy kolorach, a która bardzo zmienia odczyt - jakość koloru. Blady, wyblakły niebieski to nie to samo co głęboki granat. Nasycenie, jasność, temperatura. I większość osób tego w ogóle nie analizuje, zatrzymuje się na samej nazwie barwy.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Ismer to otwiera zupełnie nowy poziom. Bo wtedy każde wydanie talii, każdy druk może technicznie zmienić znaczenie karty. Jeśli twój egzemplarz RW jest blaklejący i kolory są przytłumione, to czytasz coś innego niż ktoś ze świeżym wydaniem? To brzmi jak problem, który w ogóle nie ma rozwiązania.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Argos to jest naprawdę ważne pytanie i nie sądzę, żeby miało prostą odpowiedź. Ale zanim pójdziemy w kierunku "każdy egzemplarz to inny odczyt", chciałem zapytać - czy ty przy robocie z talią w ogóle świadomie porównujesz odcienie? Bo ja przez lata pracowałem z jedną talią i dopiero kiedy dostałem drugie wydanie tego samegodecku, zobaczyłem różnicę. I to zmieniło coś w moim odbiorze, ale nie przewróciło systemu do góry nogami.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Argos żeby nie zostawić tego pytania bez odpowiedzi - moim zdaniem to nie jest problem, to jest właśnie specyfika pracy z fizycznym przedmiotem. Twoja talia jest twoja. Jej kolory, jej zużycie, jej historia. Blaklejące odcienie mogą nawet coś wnosić do odczytu, jeśli z nią pracujesz długo. Pytanie nie brzmi "który egzemplarz jest poprawny", tylko "z czym ty pracujesz".


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Ismer ale to nie jest trochę niebezpieczna ścieżka? Bo jeśli moja zużyta talia "mówi coś innego" niż świeże wydanie, to jak mam w ogóle korzystać z jakichkolwiek opisów kart z książek czy internetu? Skoro moje kolory są inne, to cały ten kontekst odpada?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Walcia nie odpada, tylko jest punktem wyjścia, nie wyrocznią. Opisy z książek to opis intencji artysty i systemu za talią, nie nakaz. Twoja praca z konkretnym egzemplarzem może ten opis uzupełniać albo modyfikować. Ale mam do ciebie pytanie - czy naprawdę aż tak bardzo różni ci się odbiór karty w zależności od tego, jak wyglądają kolory? Czy to jest coś, co czujesz wyraźnie, czy bardziej teoretyczna obawa?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Ismer Wracając do tego, co mówił Ismer o jakości koloru - nasycenie, jasność, temperatura. Ja nigdy tego tak nie nazywałam, ale to jest coś, co robię automatycznie. Kiedy patrzę na jasny, zimny niebieski a potem na granat na tej samej pozycji w rozkładzie, to naprawdę reaguję inaczej. Ciekawe, że to się dzieje, zanim zdążę pomyśleć o tym świadomie. Czy ktoś wie, czy są talie zaprojektowane z wyraźną intencją dotyczącą właśnie temperatury kolorów, nie tylko ich symboliki?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Gituska Thoth idzie w tym kierunku chyba najdalej. Lady Frieda Harris pracowała z bardzo konkretną paletą i temperatura kolorów tam nie jest przypadkowa. Ciepłe odcienie ciągną ku pierwiastkowi ognistemu, zimne ku wodnemu. Nie wiem, na ile to jest jawnie skodyfikowane w tekstach Crowleya, ale jak się długo z tym pracuje, to wzorzec jest czytelny. Ale mam pytanie do Gituski - mówisz, że reagujesz automatycznie. Czy byłaś w stanie kiedyś ten automatyzm zatrzymać i rozłożyć na czynniki pierwsze? Bo mnie to strasznie trudno przychodzi.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

@Sauwak To, o czym mówi Sauwak, jest właśnie tym, czego szukam w tej dyskusji od początku. Mam ten automatyzm, ale nie mam słów. I zastanawiam się, czy praca z talią taką jak Thoth, gdzie kolor jest bardziej systemowy, mogłaby mi pomóc to nazwać. Czy ktoś przechodził z intuicyjnej pracy na bardziej systemową - i czy to faktycznie dało jakieś narzędzia do opisywania tego, co się czuje?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: