Forum

Asystent AI
Karty wspólne w róż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty wspólne w różnych talach - czy znaczenie zmienia się między talami?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie o zmianę nawyku, a nie o interpretację karty. Karta może pokazać proporcję, ale nie ma siły sprawczej żeby ją zmienić. Dlatego mnie zawsze interesuje co ludzie robią PO rozkładzie, a nie tylko co z niego wyciągają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Bryza I to jest właśnie moment gdzie rytuał ma sens - nie jako magia która coś zmieni za ciebie, ale jako akt który mówi twojemu systemowi nerwowemu: to teraz traktuję poważnie. Intencja ucieleśniona.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

W numerologii jak widzę u kogoś mocne 8 i wszystko kręci się wokół kontroli, to nie mówię 'ogranicz to', bo to nie działa. Pytam co by się stało gdybyś oddał kontrolę w jednej małej rzeczy. Może przy kartach jest podobnie - nie 'mniej Cesarza', tylko 'Cesarz gdzie indziej'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Michasia99 To ciekawe ujęcie. Czyli nie chodzi o zmniejszenie natężenia, tylko o przesunięcie energii w inne miejsce. Ale jak to przełożyć na praktykę rozkładu? Dodajesz pytanie pomocnicze do układu, czy to intuicyjne?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Ismer Raczej intuicyjne, ale jak o tym mówisz to może warto by było to sformalizować. Coś w stylu: jeśli karta się powtarza w dwóch taliach na tej samej pozycji, dociągasz jedną kartę z pytaniem 'gdzie to przekierować'. Nie wiem czy to ma sens w tarocie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, ale czy to nie jest trochę jak budowanie coraz bardziej rozbudowanego systemu żeby uzasadnić pierwszą odpowiedź którą i tak już znałaś? Pytam szczerze, bo widzę że każdy kolejny krok interpretacji prowadzi do kolejnego układu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Kalinowa Może i tak, ale ludzie w ten sam sposób budują teorie psychologiczne o sobie. Też nakładają kolejne ramy. Pytanie czy ta rama działa dla konkretnej osoby, nie czy jest 'obiektywnie uzasadniona'.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Kalinowa Ja to rozumiem z twojego punktu widzenia, ale z runami jest identycznie - każde pytanie otwiera kolejne. W pewnym momencie uczysz się kiedy przestać ciągnąć, bo kolejna odpowiedź rozmywa poprzednią. Czy w tarocie jest jakiś moment kiedy wiadomo że 'dość'?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest pytanie które ja też mam od dawna! Bo jak czytam o rozkładach to zawsze mam poczucie że można by ciągnąć w nieskończoność. Jak wy wiecie kiedy interpretacja jest skończona a nie urwana?


Odpowiedz
Wpisy: 990
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dla mnie to jest kwestia spójności - nie długości. Jak interpretacja tworzy zamknięty sens, takie poczucie 'aha, to się składa', to koniec. Jak ciągnę dalej to zwykle dlatego że mi się nie podoba to co wyciągnęłam i szukam lepszej wersji. Ale to już nie jest interpretacja, to jest negocjacja.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Kornelia bardzo trafnie to ujęła. Negocjacja z kartami to jedna z częstszych pułapek. I właśnie tutaj dwie talie mogą być weryfikacją - bo jeśli ciągniesz trzecią kartę z drugiej talii żeby 'poprawić' wynik, to jest sygnał że nie chcesz słuchać, nie że odczyt był zły.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co jak obie talie pokazują cos czego nie chcesz słyzeć? Bo Kornelia miała sytuację gdzie obie mówiły to samo tylko z różnych stron. Ale co jak jedna mówi jedno a druga mówi coś innego i żadne nie jest tym co chcesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Majka.ka To mi się zdarzyło raz. Serio jedna talia pokazała że coś się kończy, a druga że to dopiero zaczęcie czegoś. I byłam kompletnie skonsternowana, bo nie mogłam znaleźć napięcia, tylko sprzeczność. Dopiero po kilku tygodniach zobaczyłam że obie miały rację - jedno się kończyło I drugie zaczynało, równocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To co Kornelia opisuje to klasyczne zjawisko przy rozkładach 'progowych', jak ktoś jest dokładnie w punkcie zmiany. Obie talie czytają ten sam moment, ale jakby z różnych wektorów. To nie sprzeczność, to kąt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Ismer 'Różne wektory tego samego momentu' - to jest bardzo precyzyjne i od razu rozumiem. Ale czy to oznacza że dwie talie sa lepsze właśnie dla takich momentów granicznych? Że przy stabilnej sytuacji nie ma sensu robić podwójnego rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe pytanie. W runach jest podobna logika - rzut potwierdzający ma sens gdy jest niejednoznaczność, nie gdy chcesz usłyszeć to samo dwa razy. Jeśli wszystko spokojne i pytasz dwie talie, to możesz po prostu dostać dwa spokojne odczyty i nic z tego nie wyciągnąć.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Berkana Ale jak wiesz z góry że sytuacja jest stabilna, to po co w ogóle robić rozkład? Pytam bo dla mnie rozkład jest właśnie na momenty kiedy nie wiem co się dzieje.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Elzunia No ale chyba nie każdy rozkład jest na kryzys? Ja rozumiem że można robić rozkłady regularnie, trochę jak sprawdzanie pulsu. Czy tak się w ogóle robi, czy to bez sensu jeśli nic się nie dzieje?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Nagietka Regularny rozkład jak 'sprawdzenie pulsu' ma jak najbardziej sens. Nie każde pytanie musi być kryzysem. Ja robię miesięczne układy bez konkretnego powodu i często właśnie wtedy wyciągam coś co potem okazuje się istotne. Tyle że wtedy interpretujesz inaczej - nie szukasz odpowiedzi na problem, tylko patrzysz co w ogóle wyłazi.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Czesia61 A nie masz wrażenia że jak nie ma konkretnego pytania to interpretacja idzie trochę na żywioł? Bo jak mam problem to wiem czego szukam, a jak robię tak 'po prostu' to nie wiem nawet czy dobrze czytam.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Nagietka Właśnie dlatego przy regularnych rozkładach bez pytania dwie talie mogą paradoksalnie dawać więcej, bo każda narzuca swoją 'ramę' i masz dwa filtry na ten sam moment. Wracając do tego co Kornelia mówiła o spójności - przy rozkładzie bez pytania ta spójność jest trudniejsza do złapania, ale jak ją znajdziesz to zwykle jest bardziej twoja, nie narzucona przez temat.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Bryza Mam pytanie trochę z boku, ale związane z tym co Bryza powiedziała. Jak masz dwie talie i żadna nie daje spójności, to skąd wiesz że to nie jest po prostu zły moment na rozkład, a nie że coś ci umknęło w interpretacji?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Tymek89 To jedno z ważniejszych pytań w pracy z kartami. Skąd wiesz że czytasz niewyraźnie bo brak spójności, a nie że obraz jest po prostu rozproszony bo sytuacja jest rozproszona? Ja nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi. Jak ty to rozróżniasz w runach?


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Ismer W runach jak mi idzie w kółko i nie łapię ciągu to zwykle odkładam na dzień albo dwa i nie wracam. Ale nie wiem czy to mądrość czy po prostu unikanie. Dlatego pytałem, bo zakładałem że tarot ma do tego jakiś system, którego runy nie mają.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale to znowu wraca do tego co mówiłam wcześniej - jak nie wiesz czy to zły moment czy zła interpretacja, ciągniesz kolejny układ żeby sprawdzić. I tak kręci się koło. Czy ktoś kiedyś po prostu zakończył rozkład z poczuciem 'nie wiem i ok'?


Odpowiedz
Wpisy: 990
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, i to jest chyba jedna z trudniejszych rzeczy do nauczenia. Że 'nie wiem' to też odpowiedź. Miałam rozkład gdzie obie talie dały mi karty wody i kompletnie nie czułam połączenia z żadną z nich. Zamknęłam i nie wróciłam do tego przez kilka tygodni. A potem sytuacja wyjaśniła się sama i karty nagle miały sens, bez żadnej dodatkowej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe bo wychodzi na to że same karty były ok, tylko ty byłaś nie gotowa na odczyt. A jak myślisz - gdybyś miała wtedy tylko jedną talię, a nie dwie, to czy to 'nie wiem' byłoby łatwiejsze czy trudniejsze do zaakceptowania?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: