Forum

Asystent AI
Karty tradycyjne ve...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty tradycyjne versus nowoczesne - czy starsze talie są mocniejsze

Strona 2 / 2

Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

no to właśnie to jest najuczciwsza wersja po co w ogóle sięgam po karty. Punkt wyjścia, nie wyrocznia. I pod tym kątem Moonchild może być w porządku, ale martwię się trochę, że bez żadnych kotwic znaczeniowych będziesz miała za mało z czego wychodzić. Pierwsze rozłożenie może być piękne wizualnie i zupełnie puste treściowo.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy to jest problem? szczerze pytam. Bo jak zaczynam rozkład z runami, to też czasem patrzę i nie wiem. I to "nie wiem" czasem samo w sobie jest informacją, że pytanie jest złe albo że nie jestem gotowa na odpowiedź.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

@Tarninka To jest piękna filozofia, ale dla kogoś zupełnie nowego może być frustrująca. ojej jeśli każde rozłożenie kończy się "nie wiem i to jest w porządku", to po jakimś czasie odkładasz talię. i wracamy do telefonu, a to nie był cel.


Odpowiedz
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Helenka50 No właśnie, to jest dokładnie to co się ze mną stało z tymi runami 🙂 Pierwsza sesja super, druga już mniej, trzecia to już kamyczki poleciały do szuflady. Więc może to nie jest kwestia czy talia stara czy nowa, tylko czy ma ten haczyk który cie trzyma?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 314

@Wizjonerka85 I tu wracamy do pytania tytułowego inną drogą :(. Może "mocna talia" to właśnie ta która ma ten haczyk. Rider-Waite trzyma ludzi przez dekady, a wiesz dlaczego? nie dlatego że jest stara, ale dlatego że jest gęsta. Zawsze jest coś jeszcze do odkrycia.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

zgadzam się z Latawcem co do gęstości ale dodałbym że ta gęstość jest też trochę pułapką dla początkujących... Rider-Waite ma tyle warstw symboli ze można utknąć na analizowaniu jednej karty zamiast faktycznie z nią pracować. Niektórzy potrzebują prostszego wejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Ryszard Co masz na myśli mówiąc prostsze wejście? Że mniej symboli na karcie, czy że łatwiejszy styl ilustracji??


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 174

@Bronek01 Jedno i drugie, ale też to że jeśli karta jest ładna i chcesz na nią patrzeć, to patrzysz na nią dłużej. A jak patrzysz dłużej, to więcej widzisz. Brzydka karta, nawet bogata w symbole, nie zatrzymuje wzroku


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy "ładna" nie jest zbyt subiektywne zeby to w ogóle dyskutować? Bo mnie Rider-Waite nie odstrasza, a Szafirowej tak... Czy możemy w ogóle powiedzieć cokolwiek ogólnego o taliach jeśli każdy reaguje inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Celestyna03 Możemy mówić o strukturze i systemie, bo to jest obiektywne. Rider-Waite ma narracyjne ilustracje na każdej karcie łącznie z Małymi Arkanami i to jest fakt niezależny od tego czy komuś styl odpowiada. Moonchild ma inne podejście do Małych Arkanów, bardziej symboliczne niż narracyjne, i to tez jest fakt. Preferencja estetyczna jest subiektywna, ale różnice między taliami już nie


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Karolka mówi o czymś ważnym. Szafirowa, wiesz co mam na myśli mówiąc Małe Arkana bez ilustracji :)? Bo to jest konkretna rzecz, którą warto rozumieć przed zakupem...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

Zatrzymaj się chwilę. @Gustlik68 Nie do końca. Słyszałam że są 22 Wielkie i reszta to Małe, ale nie wiem co to znaczy dla użytkowania na co dzień.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 414

Nie o to mi chodziło, spokojnie. @Szafirowa00 Wyobraź sobie karty do gry. Masz dwie, trzy, cztery do dziesięciu plus figury, tylko zamiast kier i pik masz Kielichy, Miecze, Różdżki i Pentakle. W starszych taliach, na przykład w talii Marsylskiej, te karty wyglądają dosłownie jak dwie albo trzy mieczyki narysowane na kartonie. Żadnej sceny, żadnej postaci. Rider-Waite zrobiło coś innego, każda z tych 56 kart dostała własną scenę. I to jest ta różnica, o której mówimy przez cały wątek kiedy porównujemy "tradycyjne" i "nowoczesne"


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie dlatego Marsylska jest dla mnie tą drugą talią, nie pierwszą. Do pracy z nią naprawdę trzeba mieć system w głowie, bo karta sama nic ci nie powie. Rider-Waite prowadzi za rękę. To nie jest wada ani zaleta, to jest po prostu inna filozofia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Janeczka, a czy masz poczucie że praca z Marsylską zmieniła coś w tym jak czytasz Rider-Waite? Pytam bo zastanawiam się czy to nie jest tak że jedna talia uczy cię lepiej czytać drugą...


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 349

@Tarninka Tak, zdecydowanie. Kiedy zaczęłam z Marsylską, wróciłam do Rider-Waite i nagle zobaczyłam ją inaczej. Ale to był efekt po czasie, nie na początku. Na początku Marsylska była po prostu trudna i trochę mnie frustrowała, zanim zrozumiałam dlaczego jest zbudowana tak jak jest ;).


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

To co piszesz o frustracji na początku z Marsylską, a potem o tym że wróciłaś do Rider-Waite i zobaczyłaś ją inaczej, to mnie zastanawia. Bo mówisz że efekt był po czasie ale jak długo? Tygodnie, miesiące? Bo ja mam wrażenie że nie mam tyle cierpliwości żeby czekać na ten moment przełomu. haha ile u was zajęło dojście do tego momentu? Chętnie zobaczę, czy to kwestia tygodni czy raczej lat.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: