Forum

Asystent AI
Tarot w grupach - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w grupach - czy odczytywanie dla kilku osób jednocześnie działa


Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy tarot w ogóle działa inaczej kiedy robi się odczytanie dla kilku osób jednocześnie. Byłem ostatnio na takim spotkaniu, siedziało nas czterech facetów i jedna kobieta robiła nam rozkłady po kolei. Moje pytanie jest takie: czy karty wyciągane dla jednej osoby przy obecności innych mogą w jakiś sposób mieszać energie?? Bo miałem wrażenie że to co wyszło u kolegi pasowało bardziej do mnie niż do niego, i odwrotnie.


Odpowiedz
38 odpowiedzi
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie i słyszę je zaskakująco rzadko. moim zdaniem tak, obecność innych osób wpływa na przestrzeń energetyczną. Pytanie tylko czy "mieszanie" to właściwe słowo. Ja bym powiedziała raczej, że przy grupowym rozkładzie tarcze między ludźmi robią sie cieńsze. Ale ciekawi mnie jedno: ta kobieta która robiła wam rozkłady, tasowała karty od nowa dla każdego czy używała tej samej rozłożonej talii :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 38

@Perzyna95 tasowała od nowa za każdym razem, ale to samo pytanie miałem właśnie w głowie. Nie wiedziałem czy to ma znaczenie. A co by zmieniło gdyby nie tasowała?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Tasowanie to kluczowa sprawa właśnie przy takich sesjach grupowych. Każde tasowanie to niejako reset intencji, "przestrojenie" talii na nową osobę. Bez tego jest naprawdę duże ryzyko, że karty będą niosły resztki energii poprzedniej osoby. Chociaż znam wróżbitki które twierdzą, że robią jedno wielkie rozkładanie dla całej grupy i każdy bierze po kilka kart ze wspólnej puli. Nie jestem do tego przekonana szczerze mówiąc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Dobema To co opisuje to metoda którą znam, ale wymaga naprawdę dużego skupienia od osoby prowadzącej. przy grupie czterech, pięciu osób to się może sprawdzić jeśli prowadzący potrafi utrzymać intencję dla każdej osoby oddzielnie w trakcie jednego procesu. Ale mam pytanie do Kajusa: czy wasze sesje były w jakimś sensie ukierunkowane na konkretny temat czy każdy pytał o co chciał?


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 38

@Szaman każdy pytał o co chciał. Jeden o pracę, drugi o relacje, ja o jakąś konkretną decyzję. Może dlatego to się tak pomieszało??


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Podłączę się bo mnie to ciekawi choć podchodzę do tego sceptycznie :(. no dobra jak to w ogóle działa że energia jednej osoby może "wejść" w karty przeznaczone dla innej? To brzmi jakbyś mówił, że karty mają pamięć. czy chodzi o coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Benedyk82 nie o pamięć kart chodzi, przynajmniej nie dosłownie. Raczej o przestrzeń w której odczytanie się odbywa i o skupienie osoby czytającej. Jeśli wróżbita ma rozproszony umysł bo wokół siedzi kilka osób z różnymi pytaniami i emocjami, to interpretacja może być mniej precyzyjna. To nie magia, to zwykła psychologia koncentracji.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

No i tu jest ta różnica zdań którą często widzę między tarocistami... Czy odczytanie to czysto intuicyjna praca z energią, czy raczej coś w rodzaju skupionej analizy symboliki? Bo jeśli to drugie, to obecność innych faktycznie rozbija koncentrację. Jeśli pierwsze, to pytanie o energie grupowe ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie to nie jest "albo albo". przy dobrym odczytaniu obie te rzeczy działają równocześnie. I właśnie dlatego sesje grupowe są trudne bo wymagają utrzymania obu poziomów dla kilku osób naraz. Widziałem tarocistów którzy to robią świetnie i takich którzy kompletnie się gubią po trzeciej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

Mam trochę inne pytanie do całego wątku. Czytam tu o kobietach które robiły wam sesje, kobietach tarocistkach, i zastanawiam się czy to przypadek czy jednak kobiety dominują w tym środowisku. Bo jak szukam czegokolwiek o tarocie w Polsce to wszystkie kursy, grupy, strony są jakby pisane z myślą o kobietach. Jako facet czuję się troche jak intruz


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 38

@Lubomir04 dokładnie to samo czuję. dlatego w ogóle zacząłem od pytania o grupę bo nasza była mieszana i to była pierwsza sesja gdzie nie czułem się dziwnie jako mężczyzna przy kartach.


Odpowiedz
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Kajus No dobrze ale wracając do tego co mówił na początku: jeśli każdy dostaje swój rozkład ale siedzi w grupie, to co z tą interferencją energetyczną? mnie bardziej interesuje praktyczna strona: czy jako facet powinienem się jakoś inaczej przygotować do takiej sesji żeby nie "zamieszać" innym??


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lubomir04 szczerze? Płeć tu nie jest kluczowa... Kluczowe jest to czy przychodzisz z konkretnym pytaniem czy z ogólnym "zobaczymy co wyjdzie". Rozmyte intencje bardziej mieszają przestrzeń niż cokolwiek innego. no to działa tak samo dla kobiet i mężczyzn.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Lubomir04 ma rację i to jest realne zjawisko, nie paranoję. Sam pamiętam jak zaczynałem i większość przestrzeni tarotowych była po prostu niewidząca dla mężczyzn, nie wrogo ale tak jakby nas nie uwzględniano. z czasem sie to zmienia ale powoli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Szaman i jak to wpływa na samo odczytanie? ojej znaczy: czy facet siedzący na sesji grupowej gdzie reszta to kobiety dostaje inne karty? Brzmi absurdalnie ale serio pytam.


Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Benedyk82 absurdalnie to nie brzmi, tylko pytanie jest źle postawione. Karty nie wiedzą jakiej jesteś płci ale twoje pytania, emocje i to co ze sobą przynosisz już tak. Faceci często przychodzą na sesje z innym typem pytań niż kobiety, bardziej konkretnymi, decyzyjnymi, mniej relacyjnymi. I to faktycznie może wpływać na to jak się rozkład układa i jak go interpretujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cynobryt05)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącę bo jestem tu nowa w temacie tarota ale właśnie o to chciałam zapytać. Jak siedzą razem mężczyzna i kobieta i robiony jest jeden rozkład, to dla kogo on tak naprawdę jest? czy to nie jest mylące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 542

@Cynobryt05 w tarocie rozkład jest zawsze dla konkretnej osoby która zadaje pytanie. Jeden rozkład dla całej grupy to inna technika, gdzie pytanie dotyczy grupy jako całości, np. relacji między tymi ludźmi albo jakiejś wspólnej sytuacji. To są dwie różne rzeczy i warto je rozróżniać zanim się siądzie do sesji grupowej.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

I dokładnie to jest odpowiedź na pytanie Kajusa z pierwszego posta, choć myślę że on sam jeszcze tego nie widzi. Jeśli na sesji grupowej każdy miał inne pytanie, inny poziom skupienia i inne oczekiwania, to "mieszanie" które poczuł to nie było przypadkowe. Ciekawa jestem co powiedziała ta kobieta która robiła wam rozkłady czy sama coś czuła w trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 38

@Perzyna95 No dobra to podsumowała lepiej niż ja sam potrafiłem. ale właśnie chce dopytać: co znaczy "różny poziom skupienia" w praktyce? Bo my siedzieliśmy cicho, nikt nie gadał przez telefon ani nic. A mimo to coś było nie tak z tym odczytaniem dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Skupienie to nie to samo co cisza. Możesz siedzieć w bezruchu i jednocześnie mieć głowę pełną szumu. Pamiętam sesję gdzie jedna osoba była zdenerwowana wynikiem poprzedniego rozkładu i to dosłownie czuć było w powietrzu gdy zaczynaliśmy rozkład dla kolejnej. Cisza zewnętrzna nic tu nie pomaga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Perzyna95 ale jak niby wróżbita ma wiedzieć co ktos czuje w środku :)? To nie jest chyba coś mierzalnego. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Benedyk82 doświadczony tarocista to po prostu czuje. Ale żeby nie być gołosłownym: widzi to też w mowie ciała, w tym jak ktoś zadaje pytanie, w napięciu w głosie... Nie trzeba być medium zeby to wychwycić. To jest element warsztatu, który się ćwiczy latami.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

To mnie trochę uspokaja bo myślałem że to jest jakiś zmysł szósty którego albo się ma albo nie. A wychodzi że to tez umiejętność. Tylko pytanie: czy w grupie kilku osób ta umiejętność w ogóle wystarczy? Bo to brzmi jak zarządzanie kilkoma rozmowami naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 542

@Lubomir04 i to jest właśnie sedno całego problemu z sesjami grupowymi. Dobry tarocista radzi sobie jeden na jeden ale zarządzanie energią, uwagą i intencją dla czterech osób jednocześnie to zupełnie inna skala. nie każdy kto świetnie czyta indywidualnie powinien w ogóle brać się za grupy.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cynobryt05)
Połączone: 2 lata temu

A czy są w ogóle jakieś techniki specjalnie pod sesje grupowe? Znaczy czy to się trenuje inaczej niż indywidualne odczytanie? pytam bo wcześniej w wątku było dużo o tym co może pójść nie tak ale nie bardzo widziałam co miałoby pójść dobrze :(.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Cynobryt05 jest kilka podejść. jedno to sekwencja, każda osoba dostaje swój czas i reszta jest tylko obserwatorem, nie uczestnikiem energetycznie. Drugie to praca ze wspólnym pytaniem dla grupy. Trzecie, najtrudniejsze, to prowadzący który potrafi utrzymać oddzielne "kanały" dla każdej osoby. To ostatnie widziałem raz naprawdę zrobione dobrze i robiła to kobieta z ponad dwudziestoletnim stażem.


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

U nas chyba było coś pomiędzy tym pierwszym a trzecim bo niby każdy pytał osobno ale wszyscy siedzieliśmy razem przez cały czas. i ta osoba co nas prowadziła chyba nie rozdzielała tego świadomie. Może to był błąd od początku?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Nie nazwałabym tego błędem, raczej niedoprecyzowaniem formatu. Są wróżbici którzy mówią jasno na początku: wy teraz jesteście obserwatorami, nie wchodzicie energetycznie. Inni tego nie robią i potem jest dokładnie to co opisujesz, mieszanina. To kwestia tego jak sesja była zaprojektowana, a nie czyjaś wina.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@arnold59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do Szamana. Ten podział na trzy techniki który wymieniłeś, czy to jest gdzieś skodyfikowane :)?! Bo znam wróżbitów którzy twierdzą ze pracują grupowo i nigdy nie słyszałem zeby stosowali jakiś świadomy format. Po prostu siadają i jadą...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Arnold59 nie ma jednej szkoły która by to skodyfikowała w sensie akademickim. haha to jest wiedza praktyczna przekazywana między tarocistami, często nieformalna. Ja to obserwowałem i porównywałem różne podejścia przez lata. Dlatego mówię o technikach, a nie o metodach ze szkoły X czy Y.


Odpowiedz
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Arnold59 ale właśnie to jest ciekawe co mówisz bo ja tez widziałem takie "siadają i jadą". I u jednych działało a u innych było dokładnie tak jak u Kajusa :). Może to kwestia indywidualnych zdolności a nie metody?


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@arnold59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to mi chodzi po głowie. Bo jeśli jeden człowiek potrafi to robić bez żadnej struktury, a inny nie potrafi nawet ze strukturą, to może pytanie nie powinno brzmieć jak robić sesje grupowe, tylko czy w ogóle dany wróżbita powinien je robić.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź w całym wątku. Nie każdy tarocista to rozumie bo sesje grupowe to atrakcyjny biznesowo format. Więcej osób, ten sam czas :(. Ale to nie jest to samo co umiejętność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Dobema czyli mówisz że część z tych sesji grupowych to po prostu sposób na zarobienie więcej przy mniejszym wysiłku, niekoniecznie forma która działa lepiej? to by tłumaczyło czemu Kajus miał takie mętne odczytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, to nie chcę zeby wyszło że obwiniam tę osobę która to prowadziła. Nie o to mi chodziło od początku :). pytałem bardziej czy format jako taki ma sens, nie czy ona cos zepsuła.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Trochę czytałam ten wątek i mam małe pytanie bo moze czegoś nie rozumiem. Piszecie o energii grupy, o mieszaniu się intencji ale czy jeśli siedzę cicho i naprawdę nie myślę o swoim pytaniu gdy ktoś inny ma rozkład, to czy moja obecność fizyczna wciąż coś miesza? Czy sama obecność wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dreamweaver90 to dobre pytanie i odpowiedź jest: zależy. Obecność fizyczna to nie to samo co aktywna obecność energetyczna. Ale trudno jest komuś siedzieć obok i dosłownie wyłączyć swoje emocje i myśli. Dlatego niektórzy prowadzący robią krótką medytację przed sesją właśnie po to, żeby wszyscy weszli w rodzaj neutralnego stanu. Nie eliminuje to problemu ale go znacznie zmniejsza. Może ktoś ma doświadczenie z takim wspólnym wyciszeniem przed sesją? no chętnie przeczytam jak to organizujecie


Odpowiedz
Udostępnij: