Forum

Asystent AI
Karty przejściowe -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty przejściowe - które pokazują okresy przełomu

Strona 2 / 2

Wpisy: 8
(@talizmanka)
Połączone: 2 lata temu

A czy Sąd Ostateczny komuś wychodził przy przełomach? Mnie ta karta zawsze kojarzy się z czymś nieuchronnym, jakby dzwon który woła i nie ma wyjścia. Wydaje mi się że to mogłaby być właśnie karta przejścia z zewnątrz, o której mówił Anastazy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Talizmanka Mnie też tak ta karta działa. Sąd to przebudzenie ale nie z własnej woli. Coś cię budzi. To pasuje do zewnętrznego przełomu. Ale zastanawiam się czy to nie jest za mocna karta na codzienne sytuacje. Bo przełomy bywają małe, nie każdy to wielkie przebudzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sąd i Wieża to para, oba są gwałtownymi kartami zewnętrznej zmiany. Myślę że różnica jest taka, że Wieża burzy a Sąd wzywa. Wieża to coś spada. Sąd to coś woła żebyś wstał. i przy desperackich decyzjach częściej widziałam Wieżę, bo tam jest ta energia nagłego runięcia czegoś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Oksanka.2 To rozróżnienie Wieża burzy, Sąd wzywa jest ciekawe ale mam wątpliwość. W moich notatkach Sąd wychodził głównie przy sytuacjach gdzie ktoś wracał do czegoś porzuconego. Więc niekoniecznie zewnętrzna zmiana, raczej wewnętrzne przebudzenie opóźnione. Nie wiem czy to ta sama energia co Wieża :).


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, może głupie pytanie, ale Śmierć? Wszyscy omijają tę kartę szerokim łukiem w rozmowie, a wydaje się oczywistym kandydatem na kartę przejścia. Albo właśnie dlatego jej nie ma bo jest za oczywista?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Fanar Nie głupie. Śmierć jest za oczywista i trochę zbyt dosłowna jako symbol. Paradoksalnie właśnie dlatego bywa mniej dokładna. Każdy wie że to transformacja, więc projektuje na nią transformację. To co ciekawsze w tym wątku to karty które przejścia nie krzyczą, a jednak je opisują.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

Tak, Śmierć jest w moich danych, ale nie wyróżnia się. @Tamarka Właśnie przez to co mówi. Wszyscy pytają kiedy widzą Śmierć: czy to transformacja? I może przez to sesja idzie w tym kierunku bez względu na to co faktycznie się dzieje. Mnie bardziej interesuje jak często Rycerz Kielichów albo coś z drobnych arkanów zapowiadało przełom lepiej niż Śmierć.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Poczekaj, Rycerz Kielichów jako karta przejścia? oj to coś czego nie rozumiem. On jest przecież powolny, marzycielski, nie kojarzy mi się z działaniem ani zmianą. Jak Wincentyna rozumie tę kartę w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Asterka90 Właśnie przez to że jest powolny i emocjonalny, czasem wychodził mi jako zapowiedź zmiany wewnętrznej, nie zewnętrznej. Takie przejście które nie wygląda na przejście... Powoli zmieniasz zdanie, powoli przestajesz chcieć czegoś, a potem nagle decydujesz. Rycerz Kielichów byłby tym początkiem powolnego dryfu.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Też mnie to zaciekawiło. Bo Rycerz Kielichów to dla mnie zawsze ktoś kto przynosi wiadomość emocjonalną, nie ktoś kto coś robi. A przejście wymaga jakiegoś ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Wincentyna z Rycerzem Kielichów daje mi do myślenia. Czy te karty przejścia ktore wychodziły z desperacji wyglądały inaczej niż te z dryfu? Bo to chyba jest serce tego wątku od początku. Desperacja pcha do działania w ostatniej chwili, dryf to coś zupełnie innego i ciekawe czy tarot to różnicuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Solstice89 No właśnie, to jest pytanie ktore mnie tez gryzie. haha czy karty z desperacji wyglądają inaczej rozkładem czy tylko inaczej je odczytujemy bo wiemy w jakim jesteśmy stanie?!


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałam to rozróżnić w notatkach :). desperacja kontra dryf. I wiesz co, nie jestem pewna czy karty się różniły, ale różniło się to co wokół nich. Przy desperacji Rycerz Kielichów wychodził z Pięciorgiem Mieczy blisko. Przy dryfie był bardziej otoczony Kielichami. Może to coś mówi, może projektuję.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Piątka Mieczy przy Rycerzu Kielichów to konkretna kombinacja. Ona sugeruje konflikt wewnętrzny przed emocjonalną decyzją. Ale Wincentyna, czy te sesje gdzie tak wychodziło, kończyły się decyzją podjętą czy odwleczoną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Tamarka Przeważnie podjętą. I to mnie trochę zaskoczyło kiedy sprawdzałam. Jakby ta kombinacja była zapowiedzią że mimo bólu coś jednak ruszyło. Ale nie zawsze dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 632
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe bo Piątka Mieczy to karta po walce, nie w trakcie. Ktoś już leży :). Więc jeśli ona jest obok Rycerza Kielichów, to może chodzi o decyzję podejmowaną po tym jak cos się już posypało? To pasuje do desperacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Feliks62 Tak na to patrząc, to byłoby spójne z tym co omawialiśmy wcześniej o Wieży :). Wieża coś burzy, potem Piątka Mieczy stwierdza straty, a Rycerz Kielichów pojawia się jako ten który mimo wszystko idzie dalej. To mógłby być trzyetapowy opis desperackiego przejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

ale chwila. Czy to nie jest trochę naciągane, że układamy z trzech osobnych kart narrację? Bo każdą sekwencję można zbudować tak żeby coś znaczyła. Mnie interesuje czy ta konkretna sekwencja wychodziła u Wincentyny jako całość, czy to my ją teraz sklejamy.


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

szczera odpowiedź: nie wychodziły jako sekwencja w jednym rozkładzie. To są obserwacje z różnych sesji. więc Solstice ma rację, że może sklejamy. Ale powtarzalność tych elementów przy podobnych okolicznościach to coś w czym nie chcę widzieć przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@karmelia08)
Połączone: 2 lata temu

A gdybyś opisała jedną konkretną sesję z desperacji, gdzie to wyglądało najbardziej wyraziście? Nie ogólnie z notatek, ale jedną, żebyśmy mogli zobaczyć jak to faktycznie leżało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Karmelia08 Mogę. Była sesja gdzie pytałam czy zmieniać pracę przy bardzo napiętym terminie decyzji. Wyciągnęłam Rycerza Kielichów jako sytuację, Piątka Mieczy jako przeszkodę, i Gwiazdę jako wynik. Wtedy zmieniłam. Nie wiem czy to karta mi powiedziała czy po prostu potrzebowałam zezwolenia.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Gwiazda jako wynik przy desperackiej decyzji to jest coś. Ona jest kartą nadziei po Wieży, dosłownie następuje po niej w Wielkich Arkanach. Więc może tarot w tej sesji opowiedział pełną historię, tylko nie w jednej karcie ale w układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gwiazda po Wieży to klasyczny motyw regeneracji, każdy kto się trochę uczył tarota wie że to para. Ale tu nie mamy Wieży, tylko Piątka Mieczy, które jest z Małych Arkanów. Nie wiem czy to tak samo działa symbolicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Oksanka.2 Nie chodzi o to że muszą być ze sobą powiązane arkanicznie. Chodzi o energię. Piątka Mieczy to strata, Gwiazda to coś po stracie. Hierarchia arkanów nie musi tu rządzić, ważniejsza jest logika emocjonalna układu.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Edek ma rację. I tu wracamy do sedna tematu. Gwiazda jako karta wynikowa przy przełomie to dla mnie jeden z najciekawszych przypadków. Nie mówi co zrobić, mówi co może być po. Czy to jest karta przejścia czy karta celu?! Bo to inna rola.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, to mnie uderzyło. Przez cały wątek mówimy o kartach które pokazują przejście, ale czy Gwiazda to karta przejścia czy karta tego co po? Bo jeśli to drugie, to może jest ważna dla potwierdzenia że warto było skakać, a nie dla samego skoku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 632

@Asterka90 Chyba właśnie to... Gwiazda jako potwierdzenie a posteriori. Nie popycha, ale daje spokój po pchnięciu. no pytanie czy Wincentyna odczytała ją tak w tamtej chwili, czy dopiero teraz wstecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Szczerość: w tamtej chwili odczytałam ją jako zielone światło. Czyli działaj. Teraz widzę że to mogła być obietnica a nie rozkaz... Ale wtedy mi wystarczyło. I chyba o to pytałam na początku tego wątku, czy decyzja z desperacji zawsze jest zepsuta. Ta nie była.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

To ważne co powiedziałaś. Że wystarczyło. Czyli tarot zadziałał nie przez informację, tylko przez danie czegoś na czym można było stanąć. Nie wiem czy to jest wróżenie czy psychologia ale brzmi prawdziwie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba najuczciwszy wniosek z tej rozmowy. Karty przejściowe niekoniecznie opisują mechanizm zmiany, one dają punkt oparcia w momencie gdy wszystko się rusza. Desperacja czy dryf to może mniej istotne niż to, czy karta dała ci coś konkretnego żebyś mogła się o to oprzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Ale to otwiera nowe pytanie, może na osobny wątek, może tu... Czy te karty zmieniają się zależnie od tego kto pyta i kiedy? no bo może Gwiazda dla Wincentyny w tamtym momencie była punktem oparcia, a dla kogoś innego w podobnej sytuacji byłaby tylko ładnym obrazkiem. Gdzie jest karta, a gdzie jesteśmy my?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie które zostawiłem urwane bo się posty skończyły: czy karta zmienia znaczenie zależnie od pytającego i momentu? Bo jeśli tak, to może w ogóle nie ma sensu mówić o kartach przejściowych jako kategorii. może każda karta może być przejściowa dla kogoś w odpowiednim momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Anastazy07 Ale to nie jest argument przeciwko kategorii, to argument za tym że kategoria jest relacyjna a nie absolutna. Gwiazda jest częściej kartą przejścia niż np. Czwórka Kielichów. Częściej, nie zawsze. To wystarczy żeby miało sens o tym mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 632
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie do Wincentyny. Mówiłaś że wtedy odczytałaś Gwiazdę jako zielone światło. no ale czy cokolwiek w tej sesji wskazywało na zagrożenie :(?? Czy Rycerz Kielichów i Piątka Mieczy to był sam sygnał działaj, czy była tez jakaś karta która mówiła czekaj?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Feliks62 Nie było karty która mówiła czekaj. I to mnie w tamtej chwili uderzyło, że układ nie dał mi nic ambiwalentnego. Trochę to mnie niepokoiło bo zazwyczaj jak rozkład jest zbyt jednostronny to go nie ufam. Ale tamtego dnia chyba potrzebowałam właśnie jednostronności.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o nieufaniu zbyt jednostronnym rozkładom jest ważne. Czy to jest twoja stała zasada, czy wyczuwasz sytuacyjnie? Bo to by znaczyło że nie rozkład kieruje interpretacją, tylko ty kierujesz rozkładem przez to co akceptujesz...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karmelia08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Solstice89 To brzmi jakbyś sugerowała że w desperacji obniżamy filtr krytyczny i łapiemy się pierwszego sensownego układu. Nie mówię że to złe, ale czy to nie zmienia całą rozmowę o kartach przejściowych? Może one działają właśnie dlatego że pytający jest wtedy bardziej otwarty??


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Może i tak, ale to nie unieważnia samych kart. Jeśli ktoś w trudnym momencie jest bardziej otwarty i przez to wyciąga inaczej albo czyta inaczej, to te momenty będą miały swoje charakterystyczne karty. Efekt jest ten sam co gdyby karty same wiedziały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 82

@Glifomistrz54 Ale to jednak jest różnica bo jeśli to otwartość pytającego robi robotę a nie sama karta, to pytanie Wincentyny z początku wątku ma inną odpowiedź. Czy decyzja z desperacji jest zepsuta? Może nie jest, ale nie dlatego że karta poprowadziła, tylko dlatego że desperacja paradoksalnie zdejmuje blokady?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: