Ostatnio zaczęłam poważniej podchodzić do tarota i zastanawiam się nad czymś, co może brzmieć dziwnie. Chodzi mi o to, czy są karty które dają takie poczucie... spokoju? Bezpieczeństwa? Nie pytam o przepowiadanie przyszłości, tylko o ten klimat wróżby, kiedy ciągnie się kartę i człowiek czuje się jakby miał oparcie w plecach. Czy to w ogóle ma sens w tarocie, czy to bardziej moje własne projekcje? I jeszcze jedno - mój pies zawsze się kładzie obok kiedy rozkładam karty. siedzi i patrzy. Nie wiem czy to burzy jakąś energię czy może wręcz pomaga. Ktoś miał tak samo?
To drugie pytanie mnie zatrzymało - bo właśnie o tym myślę za każdym razem, kiedy moja kotka wchodzi na stół podczas czytania. Jedni mówią, że zwierzęta wyczuwają energię i przyciąga je coś przy pracy z kartami. Inni że to rozprasza. Ale wróćmy do pierwszego pytania, bo jest ciekawe. oj dla mnie karty które kojarzyły mi się z tym "oparciem" to Cesarzowa i Gwiazda... Cesarzowa daje taki ciepły, stabilny klimat. Gwiazda to już coś delikatniejszego, bardziej jak nadzieja niż mur. Ale to bardzo subiektywne, każdy może to czuć inaczej.
Gwiazda jako karta ochronna? hej hmm, to dość luźna interpretacja. Gwiazda to karta odnowy i nadziei po trudnym czasie, niekoniecznie ochrony jako takiej. Jeśli już mówimy o kartach które dają stabilność i poczucie bezpieczeństwa, to bym wskazał raczej Hierofanta albo Cesarza :P. Hierarchia, struktura, oparcie w tradycji. To są podstawy bezpieczeństwa w tarocie, moim zdaniem.
Powiem szczerze że to rozróżnienie jest ważne i sam długo nad tym siedziałem. Ochrona to coś aktywnego, jakby tarcza. Stabilność to bardziej grunt pod nogami. Jak już patrzeć na karty przez ten pryzmat, to ja bym dorzucił jeszcze Dziesięć Pentakli do tej rozmowy - dom, rodzina, zakorzenienie. Dla mnie to jest obraz bezpieczeństwa par excellence. A co do psa przy kartach - serio, u mnie pies nigdy nie podchodził ale słyszałem od kilku osób, że zwierzęta reagują właśnie w ten sposób. Myślę, że to raczej dobry znak niż problem
Słuchajcie, trochę z boku, bo ja się na tarocie nie znam prawie wcale. Ale to z tym psem mnie zastanowiło. Jak zwierzę czuje energię człowieka, to czy to znaczy, że jak pies jest niespokojny podczas rozkładania kart, to coś jest nie tak z tą energią :D? Albo odwrotnie - jak spokojnie śpi obok, to znaczy, że wszystko gra? pytam serio, bo mam kota i zaczęłam go obserwować przy różnych okazjach.
To ciekawe pytanie, Cyrkonka ale bym uważała z taką prostą logiką. Zwierzęta reagują na stan emocjonalny właściciela, na dźwięki, zapachy, zmiany w atmosferze. Jeśli ty jesteś spokojna i skupiona przed rozkładaniem kart, pies czy kot to odzwierciedla. ale niekoniecznie "skanuje" energię kart samą w sobie. W tradycji magicznej zwierzęta towarzyszące rytuałom były traktowane jako naturalni strażnicy przestrzeni - i to ma swoją logikę, bo są bardziej wyczulone na zmiany niż my. Natomiast przenoszenie odpowiedzialności za jakość czytania na zachowanie psa to już inna sprawa. Wróćmy do sedna - jakie karty faktycznie są czytane jako ochronne lub wspierające? Bo to zależy mocno od systemu i talii.
Odpowiedź jest prosta - twoja własna reakcja na kartę jest najważniejsza, ale musisz ją oprzeć na solidnej znajomości podstawowych znaczeń... Inaczej czytasz tylko własne nastroje, a nie tarot. Księżyc jest kartą iluzji i tego co ukryte, ale w kontekście ochrony można go czytać jako ochronę przez ujawnienie tego, czego się boisz. Trochę jak terapia. Sam polecam zawsze zaczynać od klasycznych znaczeń i dopiero potem słuchać własnych odczuć.
O, to jest dobre pytanie. Ja sama zaczynałam od Rider-Waite i myślę, że dla większości osób to sensowny start, bo obrazy są opisowe i łatwo się z nimi wejść w dialog. Ale właśnie w kontekście bezpieczeństwa i ochrony - w Rider-Waite jest karta Czwórki Mieczy która dosłownie wygląda jak ktoś w bezpiecznym schronieniu. Leżący rycerz, cisza, spokój. Nigdy nie myślałam o niej jako ochronnej, ale może warto? Co wy na to?
Hej, a ja mam konkretne pytanie - bo tu gada się dużo ogólnie, a chciałabym wiedzieć: czy jest jakaś karta albo układ kart, który można wyciągnąć właśnie z intencją ochrony?? Jak coś takiego wygląda w praktyce, nie w teorii?
To zależy czego szukasz, Zisia ;). Jeśli chodzi o intencję ochrony przy rozkładzie, to nie ciągnie się kart "z intencją ochrony" w sensie że mają cię ochronić same przez się. Karty dają wgląd, nie są amuletem. Jeśli chcesz pracować z ochroną energetyczną, to raczej sięgnij po kamienie czy inne przedmioty, które można trzymać przy sobie podczas czytania... Czarny turmalin albo obsydian przy talii - to już ma sens jako warstwa ochrony przestrzeni. Ale rozumiem, że pytasz o co innego - o karty które pojawiają sie jako "dobry znak" podczas czytania. I tu wracamy do rozmowy.
To co Anusia mówi o intencji ciekawe - czy to znaczy, że jeśli podchodzę do kart w stanie lęku, to karty jakby to odzwierciedlają :D? Że stan psychiczny czytającego przekłada się bezpośrednio na to, co wychodzi? Bo jeśli tak, to może właśnie pies obok daje tę stabilność emocjonalną i przez to czytanie jest jakby bardziej "czyste"?
Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę :(. Karty to karty, losowość to losowość. Ale z drugiej strony rozumiem ze jeśli jesteś spokojniejsza bo pies leży obok, to jesteś spokojniejsza i inaczej interpretujesz to co widzisz... Czyli efekt jest realny, tylko mechanizm może być psychologiczny, nie energetyczny. Nie mówię że tamto złe, po prostu chcę zrozumieć jak wy to widzicie.
U mnie nic takiego nie obserwowałem przy psie, ale mam znajomą która twierdzi, że jej kot wychodzi z pokoju za każdym razem kiedy wyciągnie Wieżę... może zbieżność, może nie. Ciężko to weryfikować :). Ale wracając do pytania o karty ochronne - czy ktoś próbował pracować świadomie z takim zestawem kart jako tłem do rozkładu? Tzn. nie losować ich, tylko celowo położyć np. Czwórkę Mieczy albo Gwiazdę przed czytaniem jako rodzaj zamiaru?
To co Pytonissa opisuje z tą kartą na stoliku jest właśnie tym, o czym myślałam wcześniej - że poczucie bezpieczeństwa przy tarocie to często kwestia intencji przed sesją, nie samych kart. Keijla, a ty jak zaczynasz rozkład? Masz jakiś rytuał, coś co robisz zanim w ogóle dotkniesz kart?
Keijla, to co mówisz o psie, który sam się wpisał w rytuał jest dla mnie sensowne z perspektywy energetycznej. Czakra serca jest mocno związana z poczuciem bezpieczeństwa i ciepło fizyczne, obecność żywej istoty, może ją dosłownie aktywować przed sesją. Ale mam pytanie - czy Borys jest spokojny przez cały rozkład, czy zdarzało mu się wstać i wyjść w trakcie?
To jest akurat uczciwa odpowiedź. Ale wracając do kart ochronnych bo trochę odpłynęliśmy - ktoś wcześniej wspomniał o Dziesięciu Pentakli i Świecie jako kartach dających poczucie bezpieczeństwa. Czy to nie jest jednak bardzo zależne od tego co ktoś widzi na obrazku? Bo np. mnie Świat nie kojarzy się ze spokojem, tylko z jakimś dziwnym wysiłkiem tej tancerki.
no ale żeby nie popaść w pełny subiektywizm, to jednak pewne karty mają w tradycji silne konotacje ochronne i nie jest to przypadkowe. Dziewiątka Pentakli to karta samowystarczalności i bezpieczeństwa materialnego, zbudowanego własną ręką - tego nie ma jak "zinterpretować inaczej". Albo As Pentakli - fundament, materia, oparcie. To nie jest kwestia co ktoś widzi na obrazku.
Czytam tę rozmowę o Dziewiątce Pentakli i chcę się tylko upewnić że nie zaczynamy traktować kart dosłownie. Karta nie "ma wszystkiego czego potrzebuje" - ona pokazuje pewien archetyp. a to czy ten archetyp zadziała jako ochronny w konkretnym rozkładzie, zależy od pozycji, sąsiedztwa kart i pytania. Sama Dziewiątka Pentakli obok Wieży może powiedzieć coś zupełnie innego niż obok As Pucharu.
