Forum

Asystent AI
Karty powtarzające ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty powtarzające się w rozkładach - znaczenie obsesji tarotowej


Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio coś mnie mocno uderzyło przy rozkładach :). no siódmy raz z rzędu wychodzi mi Księżyc, dosłownie w każdym układzie który robię... hej różne talie, rozne pytania, a ona tu siedzi i patrzy. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest właśnie ta słynna "tarotowa obsesja" o której gdzieś czytałam - kiedy karta przestaje być odpowiedzią na pytanie, a staje się czymś, co chce ci powiedzieć cos osobno. Ktoś miał podobnie? Jak długo u was trwało zanim ta karta w końcu odpuściła?


Odpowiedz
36 odpowiedzi
Wpisy: 52
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc siedem razy z rzędu to naprawdę coś, bo to karta bardzo konkretna jeśli chodzi o ukryte sprawy i złudzenia. Mam notatki z kilku tali i zdarzało mi się ze jedna karta wracała przez kilka tygodni. Ale mam pytanie - czy Księżyc wychodził ci na tej samej pozycji w rozkładzie, czy w różnych miejscach układu? To by dużo zmieniało w interpretacji, moim zdaniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Runecraft różne pozycje, raz jako rada, raz jako przeszkoda, raz gdzieś w środku rozkładu celtyckiego :P. To mnie właśnie dezorientuje, bo gdyby wychodziła zawsze na tej samej pozycji to bym się może skupiła na jej znaczeniu w tym konkretnym miejscu. hej a tak jakby sama zmiana miejsca nie ma znaczenia - i tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie ten brak przywiązania do pozycji jest według mnie kluczowy. kiedy karta pojawia się wszędzie, niezależnie od układu czy pytania, to w praktyce przestaje odpowiadać na pytanie, a zaczyna mówić o stanie energetycznym osoby pytającej... Księżyc przy takiej intensywności powtórzeń to dla mnie sygnał, ze coś jest aktywnie wypierane albo nieuświadomione, i że ta praca musi się w końcu wydarzyć - talia po prostu nie da za wygraną.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 454

@Anastazja05 a jak to rozróżnić że karta naprawdę "mówi" coś ważnego, od zwykłego trafu losowego? Bo szczerze, statystycznie przy 78 kartach to jednak siedem razy z rzędu ta sama to dużo ale ktoś mógłby powiedzieć że to tylko przypadek. Piszę jako ktoś, kto wciąż stara się to poukładać w głowie.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Argos no właśnie, tylko że przy dobrze przetasowanej talii prawdopodobieństwo wyciągnięcia tej samej karty siedem razy pod rząd jest astronomicznie małe :). Więc albo talia nie jest tasowana porządnie, albo rzeczywiście coś się dzieje. Obie opcje są warte zbadania, zanim zaczniemy mówić o "przekazie".


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 454

@Edmund dobrze, to jest dobry punkt. a co z rozkładami, gdzie karta nie musi być dokładnie ta sama ale np. ta sama w tematyce? bo słyszałem że czasem ludzie mówią o "obsesji tarotowej" kiedy chodzi o powtarzający się temat, a nie dosłownie jeden obrazek.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 386

@Argos to jest inna sprawa i rzeczywiście wiele osób miesza te dwa zjawiska. serio powtarzający się temat - na przykład ciągłe wyciąganie kart związanych ze stratą - to jedno. A dosłowna ta sama karta wychodząca wielokrotnie z rzędu to drugie. Pierwsze może być kwestią stanu emocjonalnego i skupienia przy tasowaniu, drugie jest trudniejsze do wytłumaczenia przez samą psychologię...


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ostatnio prześladuje Wieża i totalnie nie wiem co z tym zrobić. ej czytałam, że jak karta wraca, to trzeba ją "przepracować", tylko że nie bardzo wiem jak się to robi w praktyce. Czy jest jakiś rytuał albo coś? Pytam bo już zaczynam się bać przed każdym tasowaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Mirta a ja mam podobnie z tym lękiem przed tasowaniem, szczerze. Ale wlasnie - ta Wieża wraca ci w jednym konkretnym kontekście, czy piszesz o różnych pytaniach i rozkładach? haha bo to by pomogło zrozumieć czy chodzi o konkretną sytuację w twoim życiu, czy o cos szerszego.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

różne pytania. Pytałam o pracę, o relację z mamą, raz nawet o głupią przeprowadzkę, i i tak wychodziła ;). chyba za każdym razem czuję ten sam niepokój patrząc na nią.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że ten lęk przed rozkładem o którym piszesz i piszesz, to jest osobny wątek wart uwagi. Bo jeśli zaczynasz się bać tego co zobaczysz, to wchodzisz w rozkład juz z nastawieniem, ktore może ciągnąć określone karty. To nie jest banał, mam to zapisane u siebie z własnych doświadczeń ;). Pytanie jest takie: czy ten lęk był przed serią powtórzeń czy pojawił się razem z nimi?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam przez jakiś czas powtarzającego sie Eremitę i długo myślałam że to znak żebym się izolowała, a potem koleżanka, która czyta karty od wielu lat, powiedziała mi żebym sprawdziła kiedy ta seria się zaczęła i co wtedy robiłam. I faktycznie, zaczęło się dokładnie wtedy kiedy przestałam chodzić na pewne spotkania. Karta nie mówiła mi żebym się izolowała - ona mi mówiła, że to robię i że może warto to przeanalizować. Zmiana perspektywy totalnie zmieniła odbiór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Dziunia a ta koleżanka pomogła ci potem jakoś wyjść z tej serii powtórzeń czy samo uświadomienie wystarczyło? Bo zastanawiam się czy samo rozumienie to koniec, czy trzeba coś z tym jeszcze zrobić.


Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Eweliniunia samo uświadomienie chyba nie do końca. U mnie Eremita przestał wychodzić po tym, jak faktycznie zmieniłam cos w zachowaniu - zaczęłam wychodzić do ludzi. Więc może chodzi o to, żeby nie tylko zrozumieć przekaz ale i coś z nim zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To jest sedno całej sprawy z powtarzającymi się kartami i chyba najważniejsza rzecz w tym wątku :). Talia nie przestaje ci pokazywać tej samej karty dlatego, że nie rozumiesz - ona nie przestaje, bo sytuacja, której dotyczy, nadal trwa albo ty nadal nic z nią nie robisz. To nie jest kwestia rytuału na "odblokowanie karty", tylko działania w rzeczywistości


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale co zrobić jak nie wiadomo co ta karta ma na myśli? Bo Księżyc albo Wieża to ogólne symbole, a życie jest konkretne. Jak to przełożyć ;)? Nie zawsze jest ta jedna oczywista sprawa, którą karta "wskazuje".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Bernadka87 dlatego właśnie dobrze jest trzymać dziennik rozkładów. Jak masz kilkanaście zapisów i w każdym ta sama karta, to zaczynasz widzieć co się wokół niej powtarza - kontekst pytań, twoje odczucia przy wyciąganiu, co sie działo w życiu. Bez tego to jest zgadywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a czy ktoś próbował wyciągnąć tę powtarzającą się kartę osobno i zrobić dla niej osobny rozkład? Tzn. pytać bezpośrednio "czego ode mnie chcesz" albo coś takiego :P? Bo gdzies to widziałem i ciekaw jestem czy to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Pawelek04 próbowałam cos podobnego z moim Księżycem. Wyłożyłam go przed sobą, skoncentrowałam się i zrobiłam mały rozkład z pytaniem o to, co ta karta próbuje mi pokazać. Wyszło... interesująco. Inne karty wokół niej zaczęły nagle tworzyć spójną historię, której wcześniej nie widziałam. Więc tak, według mnie to ma sens :).


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

o, to brzmi ciekawie... A jakie karty wyszły wokół tego Księżyca?? Bo zastanawiam się czy to co wychodzi w takim "dialogu" z karta jest inne niż przy normalnym rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Pawelek04 wyszły między innymi Siedem Kielichów i Kapłanka. Co mnie uderzyło, to że Siedem Kielichów wcześniej nie wychodziło mi prawie wcale, a tu nagle pojawiło się jako centralna odpowiedź. Jakby kontekst pytania zmienił to, co talia chciała pokazać. nie wiem jak to wytłumaczyć, ale coś w tym jest...


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Siedem Kielichów przy Księżycu to już naprawdę dużo symboliki związanej z iluzją i samooszukiwaniem :). Mam to u siebie zanotowane przy podobnym zestawieniu... eh ale chcę się upewnić - robiłaś ten rozkład w jakimś konkretnym nastroju, czy po prostu siadłaś i zapytałaś?!


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tu jest coś, o czym nie mówiłam. Zaczęłam robić mały rytuał oczyszczający przed tym rozkładem i w połowie zdałam sobie sprawę że zapomniałam o czymś ważnym - miałam mieć przy sobie konkretny kamień, który normalnie używam przy pracy z kartami. skończyłam i tak, ale nie wiem czy to miało wpływ na wynik. Może ktos miał podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

a to ważne, że o tym wspomniałaś. Bo ja też kilka razy robiłam rozkłady bez rzeczy, które zwykle mam - i raz czułam, że coś "nie gra", a raz w ogóle nie przeszkadzało. Myślę, że to zależy od tego jak bardzo jesteś do tego kamienia przywiązana w sensie energetycznym, nie dosłownym.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

a jaki to był kamień? Bo jeśli mówimy o czymś co wzmacnia intuicje to różnie mogło to wpłynąć na odczyt :D. Przy runach też mam swoje przedmioty i jak ich nie ma to niby wszystko idzie ale jakoś czuje że coś jest inaczej, trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Perydotka labradoryt. zawsze go mam przy kartach bo jakoś od początku mi się kojarzył właśnie z Księżycem. może to dlatego tak mi przeszkadzało jego brak, ale z drugiej strony - te karty wokół Księżyca wyszły bardzo spójnie, więc może nie zrobiło różnicy?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to pytanie o to czy brak przedmiotu psuje rozkład, można odwrócić: a co jeśli talia dała taki wynik właśnie dlatego, że coś było nie tak z przygotowaniem? Tzn. Siedem Kielichów jako centralny przekaz przy zaginionym labradorycie i przerwanym rytuale to może być sama w sobie informacja. nie mówię, że tak jest na pewno, ale warto to rozważyć zanim zdecydujesz, że wynik jest wiarygodny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 454

@Anastazja05 poczekaj, to trochę kręci się w kółko. Znaczy - jeśli każdy wynik da się wytłumaczyć warunkami rozkładu, to jak w ogóle ocenić kiedy rozkład jest "ważny", a kiedy nie? Mam wrażenie że zawsze znajdzie się jakiś powód żeby powiedzieć że tym razem coś zakłóciło przekaz.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Argos to jest uczciwy zarzut i sam się nad tym zastanawiałem. Ale chyba kluczowe jest to czy osoba robiąca rozkład sama czuła, że coś nie gra, jeszcze zanim zobaczyła wynik. Bo jeśli niepokój pojawił się w trakcie, a nie po fakcie, to to jest inny rodzaj informacji niż szukanie wyjaśnienia dla niewygodnych kart.


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 454

@Edmund no dobrze, to ma sens. Czyli takie subiektywne "czucie" w trakcie jest ważniejsze niż sama obecność lub brak jakiegoś przedmiotu?


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy naprawdę trzeba za każdym razem mieć rytuał i kamień i specjalne nastawienie? Bo jak tak na to patrzę, to wychodzi że żeby poprawnie czytać karty trzeba spełnić milion warunków, a jak coś nie wyjdzie to zawsze można powiedzieć że warunki były złe. Trochę to wygodne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 386

@Bernadka87 nikt nie mówił, że trzeba. Mówię o tym, ze jeśli ktos sam sobie zbudował rytuał i w połowie go przerwał, to moze to mieć znaczenie dla tej konkretnej osoby. To nie jest zasada ogólna tylko obserwacja o konkretnej sytuacji. Karty można czytać bez niczego i to też może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@eweliniunia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego Księżyca i Siedmiu Kielichów razem - czy ktoś wie jak te dwie karty ze sobą działają? Bo przy numerologii też mam takie zestawienia, gdzie dwie liczby razem znaczą coś innego niż osobno, i ciekawi mnie czy w tarocie jest podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Eweliniunia w tarocie tak, zdecydowanie. no dobra karty w sąsiedztwie mocno na siebie wpływają i dobry odczyt to w dużej mierze właśnie praca z tymi relacjami, a nie czytanie każdej karty z osobna :P. Księżyc i Siedem Kielichów to taki duet gdzie oboje mówią o tym że coś jest zamglone albo niewyraźne, więc razem ta wiadomość jest dosyć wyraźna - paradoksalnie


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do wszystkich bo trochę się zgubiłam w tej rozmowie. Piszecie o tym, że karta powtarzająca się wskazuje na coś, co trzeba zmienić w życiu. Ale co jeśli wiem co trzeba zmienić i po prostu nie mogę tego zrobić z zewnętrznych powodów? Moja Wieża wychodzi ciągle i mam wrażenie że rozumiem dlaczego, ale sytuacja jest jaka jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Mirta to jest bardzo ważne pytanie i nikt ci chyba nie odpowiedział wprost. Mnie się wydaje że karta nie zawsze mówi "zmień to"... Czasem Wieża mówi po prostu "to się zmieniło albo zmieni, niezależnie od ciebie". I może właśnie to jest trudniejsze do przyjęcia niż akcja. Czy ktoś z was odczytywał kiedyś Wieżę właśnie w ten sposób - jako opis, a nie polecenie?


Odpowiedz
Udostępnij: