Ja przed każdą sesją przy trudnym temacie robię coś bardzo prostego: wyciągam jedną kartę i pytam 'jaki jest mój stan teraz'. Nie interpretuję jej przez pryzmat fobii, nie szukam znaków - po prostu patrzę, co ta karta mówi o moim nastawieniu w tej chwili. Jeśli wychodzi coś z grupy kart silnie defensywnych, na przykład Pustelnik w pewnych układach albo karty Mieczy wskazujące na zamknięcie, to odkładam sesję na inny dzień. Nie zawsze, ale to daje mi jakiś sygnał.
Pustelnik jako karta defensywna to trochę duże uproszczenie, bo on moze też znaczyć potrzebę wycofania się dla zebrania sił, co przed trudną sesją jest zupełnie uzasadnione. Myślę że bardziej wymowne byłyby karty Mieczy w pozycji odwróconej, bo te naprawdę mogą sygnalizować że nie czas na kopanie w ranach.
