ojej, zanim pójdziemy za daleko z tą Śmiercią, chce powiedzieć jedną rzecz. Karta pod talią to nie jest pozycja w rozkładzie. Możemy spekulować co oznacza ale to trochę jak interpretowanie cienia za oknem. Felicjan99, czy nie uważasz że to nadinterpretacja? Sam robiłem układy gdzie pod ostatnią kartą leżało coś z totalnie innej bajki i nic z tego nie wynikało
Ta ulga przy Śmierci to jest chyba najważniejsza rzecz którą powiedziałaś w całym tym wątku. Ważniejsza od całego rozkładu. Powiedz, czy ta ulga była związana z myślą o zakończeniu konfliktu z rodzicami, czy z czymś innym?
Zostańmy przy tym słowie, zrywanie. użylaś go. Co się musi zerwacv twoim poczuciu żeby ta woda zaczeła znowu plynąć? Bo karty pokazują zastój, ale nie pokazują co tworzy tame.
Dołączam się do tego pytania Mniszka, ale od strony kart. Bo Gwiazda przelewa wodę między dwoma naczyniami i oba naczynia są pełne. To nie jest obraz straty. Może 'zerwanie' o którym mówisz to nie jest utrata czegoś, tylko zmiana formy? Ciekawi mnie jak ty to widzisz.
A to zmienia troche kontekst całego układu. Bo jeśli po jednej stronie nie ma gotowości do przepływu, to Gwiazda może być obrazem tego co jest możliwe wewnetrznie, nie zewnętrznie. Może ta karta mówi o tym jak ty możesz tę sytuację przenosic w sobie, a nie jak ona się rozwiaże z nimi.
oj tam, to co powiedziałaś o przespaniu się z tym, to akurat bardzo dobre podejście. Karty często działają właśnie tak, że znaczenie przychodzi nie od razu po rozłożeniu, ale gdzieś w nocy albo następnego ranka. Mam jedno pytanie zanim pójdziemy dalej. Mówiłaś, że As Pucharów to był początek. Czy pamiętasz czy go wyciągnęłaś prosto, czy odwrócony?
Prosto. Wszystkie trzy karty były proste. Nie ma ani jednej odwróconej w tym układzie i jakoś to też było dla mnie wymowne, bo zwykle jakaś się odwróci.
To ciekawe. Trzy proste karty w układzie emocjonalnym, bez żadnej odwroconej, to może sugerować, że energia nie jest zablokowana wsensie strukturalnym. Nie ma kart 'wstecznych'. Ale mimo to masz poczucie zastoju. To by mogło potwierdzać to co mówila Strzaska57, że problem leży w kontekscie zewnętrznym, nie w samej tobie.
Dobra, ale wrócmy do tego co powiedziałaś wcześniej, o tej wewnętrznej rozmowie w kołko. Bo to zdanie zostało i jakoś nie moge go puścić. Mówisz że to jest 'tło wszystkiego'. Czy to jest rodzaj rozmowy gdzie dochodzisz do jakiegoś punktu i zaczynasz od nowa, czy raczej taka, która nigdy nie dochodzi nawet do zadnego punktu?
Właśnie to samo chciałam zapytać. I jeszcze jedno. Ta ulga przy Śmierci i ta wewnętrzna rozmowa w kółko, czy one są ze sobą połączone? Czy ta ulga mogła być właśnie ulgą z wyobrażenia że ta pętla w głowie mogłaby się skończyć?
Pętla to bardzo konkretny obraz. I teraz patrzę na te trzy karty inaczej. As Pucharów to pełnia, otwarcie. Księżyc to właśnie między innymi powtarzające się wzorce, cykle, coś co się kręci. A Gwiazda to wyjście z tego ale spokojne, nie przez burzę. Może ten układ opisuje właśnie tę pętlę i jej możliwe zakończenie?
Chyba od obu naraz. Oni coś powiedzą, ja zacznam to przerabiać, dochodzę do punktu gdzie czuję że wiem co chcę, a potem patrzę na nich i zaczyna się od nowa. to nie jest tak ze tylko w głowie, oni naprawde wywierają presję. Ale masz racje ze jest tez częsc ode mnie ^^
To co opisujesz, czyli wiesz co chcesz, ale widok ich reakcji to rozmontowuje, to nie jest słabość. to jest coś bardzo konkretnego, co ma swoją nazwę w pracy z relacjami rodzinnymi. Tylko nie wiem czy tu jest miejsce na taki wątek. Ale przy kartach chcę zapytać, ten As Pucharów na początku, czy to jest karta którą wybrałaś intencjonalnie jako punkt wyjścia, czy wylosowałaś ją z talii?
Czyli tarot sam wskazał As Pucharów jako punkt wyjścia. To jest coś. Bo As Pucharów to najczystsza forma emocji, takie zero przed jedynką, zanim cokolwiek zdążyło się skomplikować. Jakby talia powiedziała: zacznijmy od tego co w tobie było na początku, przed tym konfliktem. Mam pytanie do Felicjana albo Izar, czy w kontekście takiego układu As jako pozycja przeszłości może sugerować że ta 'czysta' wersja siebie jest punktem odniesienia, nie celem?
Czytam tę rozmowę i mam troche inne spojrzenie, może dlatego że pracuję głównie z czakrami. To co opisujecie, zakopany dostęp do źródła, pętle lękowe, to bardzo wyraźnie brzmi jak czakra serca w trybie zamkniętym. Nie mówię że tarot się myli, mówię że te obrazy są spójne. Rusalka, czy masz jakieś fizyczne odczucia podczas tej wewnętrznej rozmowy? Coś w klatce piersiowej, gardle? ^^
No to masz odpowiedz. Gardło to jest piąta czakra, wizhuddha, i to jest właśnie głos, wyrażanie siebie, mówienie prawdy. I teraz to wszystko się skleja, Gwiazda przelewa wodę, a ty masz blokadę tam gdzie woda powinna płynąć jako słowa. Blanka, mam racje? 🙁
Kazia, masz rację i nie masz jednocześnie. Tak, wizhuddha to głos i wyrażanie siebie, ale blokada gardła rzadko jest tylko o mówieniu. Często jest o tym, że ktoś nie wie jeszcze co powiedzieć, bo nie ma do końca dostępu do tego co czuje. I tu wracam do kart, bo ta kolejność, As Pucharów jako przeszłość, Księżyc jako teraźniejszość, Gwiazda jako przyszłość, to jest też opowieść o odzyskiwaniu głosu. Nie przez krzyk, tylko przez oczyszczenie :/
Chcę się tu wtrącić bo ta rozmowa zeszła na czakry i jest to OK, ale przy samym tarocie zostało coś nienazwanego. gwiazda jako karta przyszłości w kontekście tego co opisuje Rusalka, to nie jest tylko spokój. gwiazda to też nagość, dosłowna, ta postać na karcie jest odsłonięta. Czy ktoś spojrzał na ten obraz pod kątem tego co ta nagość może symbolizować w kontekście rodziny i mówienia prawdy?
To mnie zatrzymało. nagość. to dziwne że nigdy tak nie patrzyłam na Gwiazdę, zawsze widziałam tę postać jako po prostu część kompozycji. Ale jeśli to jest odsłonięcie, bycie widoczną taką jaką się jest, bez warstw, to... to jest właśnie to czego się boję. Nie rozmowy z nimi. Tego żeby mnie zobaczyli. 🙂
Rusalka, to co teraz powiedziałaś to jest zupełnie inny poziom tej rozmowy. Bo to nie jest już lęk przed konfliktem. To jest lęk przed bezsilnością po pełnym odsłonięciu. I to bardzo zmienia sposób czytania tej Gwiazdy. Ona nie obiecuje że ktoś cię usłyszy. Ona mówi że woda mimo wszystko płynie. Że oczyszczenie dzieje się niezależnie od tego czy ktoś patrzy.
Zatrzymuję się przy tym co powiedziała Rusalka, ze boi się ze to nic nie da. Bo to jest bardzo ważne zdanie przy czytaniu kart. Jesli ktoś pyta tarot o sytuację z zalożeniem że nic nie da, to pytanie jest już obciązone. Nie mówię że karta skłamała, ale warto zapytać, kiedy po raz pierwszy pomyślałaś że to bedzie bezskuteczne? 🙂
To jest kluczowe zdanie. Stare przekonanie. I teraz patrząc na As Pucharów w przeszłości, ta karta naprawdę może być mówiąca, bo As to jest stan przed przekonaniami, przed historią, czysta pojemność. Może talia dosłownie wskazuje na moment zanim to przekonanie powstało?
Wejdę tu bo nikt nie powiedział o numerologji Gwiazdy. To jest 17, czyli 1+7=8, a ósemka to siła i równowaga, ale też nieskończoność, ta pętla o której mówiła Rusalka. Może ta karta niesie w sobie też obraz tej pętli ale jako coś co można przekształcić, nie przerwać siłą? 🙂
oj, wracając do gardła, bo to zostało zawieszone. Rusalka powiedziała że przy samej myśli o rozmowie z rodzicami czuje blokadę w gardle. To jest ciało, nie tylko myśl. Czy próbowałaś kiedyś w ogóle powiedzieć cokolwiek do nich na ten temat, choćby jedno zdanie? 😉
kurczę, to co opisujesz z tą ciszą i minami, to jest coś co w pracy z relacjami nazywa się komunikacją pośrednią i bywa bardzo wyczerpujące właśnie dlatego że nie ma się czego bezpośrednio uchwycić. Nie możesz odpowiedzieć na milczenie tak samo jak na słowa. Karty ci tego nie rozwiążą, ale Gwiazda może mówić żebyś przestała próbować odpowiadać na to co niewypowiedziane i zaczęła mówić swoje, niezależnie od ich reakcji.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Rusalki, może naiwne. Czy oni w ogóle wiedzą jak bardzo to dla ciebie ważne? Znaczy naprawde wiedzą, nie tylko domyślają się?
I to jest chyba sedno całej tej pętli. Oni traktują to jako coś wymienialnego, a ty wiesz że to nie jest wymienne. I żadna rozmowa w kołko tego nie zmieni dopóki te dwa rozumienia nie zostaną wprost zderzony. Gwiazda jako przyszłość może tu naprawde mowić o tym zderzeniu, spokojnym, ale jednak zderzeniu
