Hej, przeczytałam gdzieś o kartach narodzin i kartach osobowości w tarocie i kompletnie nie rozumiem różnicy. Czy to są dwa różne sposoby liczenia? Bo podobno obie wychodzą z daty urodzenia, ale mają znaczyć coś innego? Ktoś mi to może wytłumaczyć po ludzku?
Też się nad tym zastanawiałam! Słyszałam, że karta osobowości to ta, którą dostajemy przez zsumowanie cyfr z daty urodzenia do liczby między 1 a 22, a karta narodzin to jakoś inaczej... ale szczerze nie wiem jak dokładnie. Może Reginka coś więcej wie?
Dobra, to po kolei, bo tu często jest zamieszanie. Karta osobowości to suma wszystkich cyfr daty urodzenia zredukowana do liczby 1-22, czyli odpowiada jednej z kart Wielkich Arkanów. Karta narodzin to nie jest osobna metoda obliczania - to inne nazewnictwo. Część autorów używa tych pojęć zamiennie, a część rozróżnia je w zupełnie inny sposób. Zależy od szkoły. Które źródło czytałaś?
Jakiś artykuł w necie, nie pamiętam już gdzie. Ale to znaczy, że może po prostu różne osoby to inaczej nazywają i nie ma jednej zasady? To trochę dezorientujące...
No właśnie, i to jest problem z tarotem w internecie - każdy pisze co chce i nie ma żadnej spójności. Jedni mówią, że karta narodzin to suma tylko dnia i miesiąca bez roku, inni że to pełna data. Widziałam opisy, gdzie te dwa pojęcia oznaczały dokładnie odwrotne rzeczy niż u innego autora. Więc zanim zaczniesz liczyć, trzeba ustalić według jakiego systemu w ogóle pracujesz.
Nie do końca się zgodzę. Jest dość powszechnie przyjęte, że karta osobowości to suma całej daty do jednej cyfry lub liczby arkanów, a karta narodzin to ta sama liczba, tylko inaczej odczytana - bardziej jako potencjał, z czym przychodzimy. To nie jest tak, że każdy wymyśla co chce.
No dobra, może przesadziłem z tym powszechnie, ale i tak uważam, że jest jakaś podstawowa logika w tym rozróżnieniu. Karta osobowości = kim jesteś w tej inkarnacji, karta narodzin = z czym przyszedłeś. Tak to rozumiem i tak mi to tłumaczono.
Ciekawe, że Tomir mówi o inkarnacjach, bo to właśnie otwiera szersze pytanie. Czy te karty w ogóle pokazują coś stałego, z czym się rodzimy, czy raczej są mapą możliwości? Bo jeśli to drugie, to różnica między kartą narodzin a osobowości jest mniej ważna niż pytanie - co z tą wiedzą robimy.
Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale czy ta karta osobowości może wyjść jako dwucyfrowa? Bo moja data urodzenia po zsumowaniu wychodzi 19 i nie wiem czy to jest Słońce, czy mam dalej sumować do 10 i to jest Koło Fortuny, czy jeszcze dalej do 1 czyli Mag...
Czyli mam trzy karty zamiast jednej?! Słońce, Koło Fortuny i Maga? To brzmi jak dużo jak na jedną osobę, nie?
Jolanta_M, to nie znaczy, że jesteś 'trzema osobami'. Te karty to warstwy - jedna pokazuje jak wchodzisz w świat, druga co napędza twój rozwój, a trzecia bywa ukrytym zasobem. Przynajmniej tak to widzę pracując z czakrami - tam też mamy kilka poziomów energii i żaden nie jest ważniejszy od drugiego. Ale faktycznie liczba kart zależy od systemu.
OK, ale wróćmy do mojego pierwotnego pytania, bo trochę nam odpłynęło. To jeśli dobrze rozumiem - karta osobowości i karta narodzin mogą wychodzić z tej samej liczby, tylko interpretacja jest inna? Czy to są dwa osobne obliczenia?
W większości systemów to jest to samo obliczenie, ale różna interpretacja. Karta narodzin ma mówić o tym, z czym przychodzimy - jakby o wrodzonej naturze. Karta osobowości - o tym jak się manifestujemy w tym życiu, jak nas widzą inni. Tyle że w praktyce dużo tarocistów używa ich zamiennie i nie robi żadnego rozróżnienia.
Pracuję z tarotem kilka lat i powiem szczerze - to rozróżnienie bardziej mi przeszkadzało niż pomagało, dopóki nie przestałam szukać jednej właściwej odpowiedzi. U mnie te dwie 'karty' zaczęły mieć sens dopiero jak zaczęłam je traktować jako dialog ze sobą nawzajem, a nie osobne definicje. Ale to moje doświadczenie, nie system.
A czy to w ogóle działa? Znaczy, czy ta wyliczona karta naprawdę coś mówi o człowieku? Bo moja karta wyszłaby Wieża i trochę mnie to przeraża szczerze mówiąc...
Nie jestem pewna czy dobrze liczyłam, może zrobiłam błąd. Jak to się właściwie oblicza krok po kroku? Dzień plus miesiąc plus rok i wszystkie cyfry osobno?
Dobra, Anielka71, krok po kroku. Bierzesz każdą cyfrę z daty osobno i sumujesz wszystkie razem. Np. jeśli urodziłaś się 15.08.1971 to liczymy: 1+5+0+8+1+9+7+1 = 32, potem 3+2 = 5, czyli Hierofant. Ale jeśli po pierwszym sumowaniu wyjdzie liczba między 1 a 22, zostawiasz ją i sprawdzasz czy da się dalej redukować do kolejnej arkanowej. Pokaż swoją datę - oczywiście tylko jeśli chcesz - to sprawdzimy czy dobrze liczyłaś.
Czyli Wieża w rozkładzie i Wieża jako karta urodzeniowa to dwie różne rzeczy? Tego nie wiedziałam w ogóle...
Właśnie. I to jest odpowiedź na pytanie, od którego zaczęła Walcia - karta osobowości czy narodzin nie mówi ci co CIĘ SPOTKA, mówi o tym jaką masz strukturę wewnętrzną. Wieża jako karta struktury to ktoś, kto potrafi rozbijać iluzje - własne i cudze. Rydwan jako drugi poziom to z kolei ogromna zdolność do kierowania sprzecznymi siłami w sobie. Te dwie karty razem to naprawdę interesująca kombinacja energii.
OK ale tutaj wchodzimy właśnie w to co Otylka wcześniej sygnalizowała - czy karta pokazuje coś co w sobie mamy, czy coś co możemy rozwinąć? Bo jeśli ta karta jest stała i wrodzona, to po co w ogóle robić rozkłady? Rozkłady pokazują zmienność, a karta osobowości ma być stała.
To właśnie mnie tu najbardziej zastanawia po tej całej dyskusji. Jeśli karta narodzin ma mówić 'z czym przychodzimy', a karta osobowości 'jak się manifestujemy' - to co z tym Rydwanem Anielki71 jako kartą pomocniczą? On też coś 'mówi' w tym systemie, czy jest tylko efektem ubocznym liczenia?
to zależy od systemu. Niektórzy traktują kartę pomocniczą jako kartę duszy albo cień - to co jest mniej widoczne na zewnątrz, ale równie mocno działa. Inni w ogóle jej nie używają. Nie ma jednej zasady i to właśnie jest ten bałagan, o którym Hania_W mówiła na początku.
Czekajcie, to u mnie wychodzi jeszcze więcej warstw - Słońce, Koło Fortuny i Mag. Czy te trzy karty też mają jakieś nazwy, tzn. czy każda z nich jest 'czymś' konkretnym jak ta karta duszy?
To co Jolanta_M właśnie opisuje jest ciekawe - Mag jako najgłębszy poziom, Słońce jako warstwa zewnętrzna. To akurat pasuje do logiki tych systemów gdzie wyższa liczba to bardziej publiczna maska. Choć oczywiście słyszałam też interpretacje zupełnie odwrotne.
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, które może być głupie - czy karta narodzin zmienia się jak ktoś zmienia imię albo nazwisko? Bo przy horoskopach mówi się o wpływie imienia, ale data urodzenia jest stała. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie ta różnica między 'z czym przychodzimy' a 'kim się stajemy'.
Ale Tomir, to że coś jest oparte na dacie, nie znaczy automatycznie że jest 'wrodzone' w jakimś głębszym sensie. Data urodzenia też jest trochę przypadkowa - dziecko mogło się urodzić kilka dni wcześniej albo później. Czy to zmienia całą kartę osobowości?
A propo urodzeń przez cesarskie cięcie - bo mój kumpel urodził się tak i podobno miał inną datę niż 'naturalną'. Czy jego karta to ta z planowanego cięcia czy z kiedy powinien się urodzić? Serio pytam, bo to mnie zawsze zastanawiało jak o tym myślę.
