Forum

Asystent AI
Karty narodzin vers...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty narodzin versus karty osobowości - jaka jest różnica?

Strona 5 / 5

Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeśli to jest 'wpasowywanie się', to wracamy do pytania Walci o to czy karty tworzą nowe możliwości. Bo wpasowywanie się w archetyp brzmi jak tworzenie, nie opisywanie. Tylko że wtedy karta osobowości byłaby bardziej twórcza niż opisowa, co odwraca to co mówiła Majka01 wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie się tu kręci w głowie jedno - mówimy o tym czy karty opisują czy tworzą, ale może to zależy od tego w jakim momencie życia człowiek je odkrywa? Jak ktoś dowiaduje się o swojej karcie narodzin w wieku 40 lat to inaczej ją przyjmie niż 20-latek. Czy to zmienia to co karta robi?


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Karinka, to mnie nie przyszło do głowy. Czy to znaczy że ta sama karta może być opisująca dla jednej osoby i tworząca możliwości dla innej, zależnie od momentu odkrycia? Bo wtedy nie możemy odpowiedzieć na pytanie z tytułu wątku w ogólny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie Walci jest ważne i chcę je rozwinąć. W wielu tradycjach duchowych mówi się o tym że pewne symbole aktywują się w nas dopiero kiedy jesteśmy na nie gotowi. Karta narodzin mogłaby być kodem który istnieje od urodzenia, ale odczytać go można tylko z określonego miejsca w życiu. I wtedy pytanie nie brzmi 'opisuje czy tworzy' tylko 'kiedy i co aktywuje'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Stefcia04 tylko że 'aktywuje' to jeszcze inna kategoria niż 'opisuje' albo 'tworzy'. Czyli mamy już trzy opcje. I nie wiem czy to zbliża nas do odpowiedzi czy oddala. Jak to 'aktywowanie' miałoby wyglądać w praktyce przy karcie narodzin versus karcie osobowości?


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

No i teraz mamy już trzy słowa na to samo albo trzy różne rzeczy - opisuje, tworzy, aktywuje. Stefcia04, możesz powiedzieć w praktyce jak widzisz tę różnicę? Bo aktywowanie brzmi jak coś pomiędzy - jakby treść już była, ale coś ją uruchamia. Tylko co miałoby ją uruchamiać przy karcie narodzin?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to mi chodziło. Wyobraź sobie że karta narodzin to coś jak gen, który jest od urodzenia, ale ekspresja tego genu zależy od warunków. Aktywowanie to moment kiedy warunki są spełnione. Karta osobowości byłaby już bardziej świadomym kanałem tej ekspresji - bo wiąże się z imieniem, które jest kulturowym wyborem, nie biologicznym faktem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Stefcia04 ale to porównanie do genów jest trochę naciągane. Geny mają mechanizm, który da się opisać. A co aktywuje kartę narodzin? Samo 'dojrzewanie' to niekonkretne słowo.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Tomir rozumiem ten zarzut, ale mam wrażenie że właśnie o tę niekonkretność chodzi. Karta nie działa jak mechanizm zegarowy. Pytanie jest inne - czy ta różnica między aktywowaniem a opisywaniem ma znaczenie dla tego jak pracujesz z kartą? Dla mnie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać coś prostszego? Czy w ogóle koniecznie trzeba znać swoje karty narodzin i osobowości żeby pracować z tarotem? Pytam bo słucham tej dyskusji i zastanawiam się czy bez znajomości tych kart coś mi umyka przy czytaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Jolanta_M nie jest to warunek konieczny, ale daje kontekst. Możesz robić rozkłady bez nich przez lata. Natomiast te karty mogą pomóc zobaczyć przez jaki 'filtr' interpretujesz to co wychodzi - czemu pewne karty powtarzają się w twoich rozkładach albo czemu jakiś archetyp cię uderza mocniej niż inne.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Reginka, to ciekawe. Czyli mówisz że karta narodzin mogłaby wpływać na to jak czytasz rozkłady, nie tylko na to kim jesteś? Bo to trochę odwraca kierunek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Majka01 tak, i to jest chyba ważna obserwacja. Nie pytamy tylko 'co ta karta mówi o mnie', ale też 'przez co ja patrzę na te karty'. Ktoś z Wieżą jako kartą narodzin może instynktownie inaczej czytać Wieżę w rozkładach - czy to by coś wnosiło do dyskusji o opisywaniu versus tworzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli karta narodzin mogłaby być czymś w rodzaju subiektywnego punktu widzenia na cały tarot? To brzmi jakby ona cię nie opisywała, ale ustawiała twój kąt patrzenia. Czy tak to rozumiesz Reginka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Anielka71 to mi odpowiada. Bo wtedy karta narodzin naprawdę byłaby przed działaniem - jako perspektywa, nie portret. A karta osobowości byłaby bardziej tym co wychodzi w zachowaniu, co widzą inni. I to pasuje do tego co obserwuję u ludzi - ci sami co spokojnie przyjmują kartę narodzin, częściej dyskutują z kartą osobowości.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale poczekajcie - jeśli karta narodzin jest perspektywą a karta osobowości tym co widzą inni, to żadna z nich tak naprawdę nie tworzy czegoś nowego, nie? Obie opisują, tylko każda co innego. Gdzie w tym jest ta 'możliwość' o którą pytałam na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ta możliwość, o której piszesz, może być nie w samej karcie tylko w tym co robisz kiedy ją zrozumiesz. Jakby karta była mapą a nie terytorium. Mapa opisuje teren, ale decydujesz gdzie pójść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Karinka to jest klasyczna metafora i dobrze tu pasuje, ale nie do końca odpowiada na pytanie z tytułu. Bo jeśli karta jest tylko mapą, to po co rozróżniać kartę narodzin od osobowości - obie byłyby mapami różnych obszarów, bez jakościowej różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

A może ta różnica jest właśnie w tym co mapują? Karta narodzin mapuje to co jest stałe, karta osobowości to co zmienne? Ale to też nie trzyma się kupy bo karta osobowości też wychodzi z imienia, które zazwyczaj nie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i wróciliśmy do punktu Pentagramy sprzed kilku postów. Skoro obie są obliczone i żadnej nie wybrałaś - gdzie jest ta jakościowa różnica? Może jej po prostu nie ma i to jest kwestia konwencji jak ktoś ją nazwie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Tomir różnica może być nie w tym skąd pochodzi wynik, ale w tym co dany archetyp w sobie niesie. Karta narodzin to zazwyczaj arkan który ludzie znają pod nazwą 'karty duszy' - to jest coś co ma trwać przez całe życie jako temat do przepracowania. Karta osobowości to wierzchnia warstwa, sposób bycia w świecie. To nie jest kwestia konwencji nazewniczej.


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 119

@Stefcia04 czyli karta duszy to jest coś w rodzaju zadania, a karta osobowości to jak je wykonujesz? Jeśli tak to rozumiem, to u mnie by to miało sens. Mam Papieżycę jako jedną i Cesarzową jako drugą i zawsze czułam że jedna jest głębiej a druga bardziej widoczna. Tylko nie wiedziałam dlaczego.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Justi85 to dobry przykład, bo Papieżyca i Cesarzowa to archetypy które dobrze pokazują tę głębię versus ekspresję. Ale właśnie - skąd wiesz że Papieżyca jest głębiej? Czy to jest coś co poczułaś, czy ktoś ci powiedział że karta narodzin jest 'głębiej'?


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 119

@Majka01 szczerze? Trochę jedno i drugie. Przeczytałam że karta duszy jest głębiej, ale potem jak pomyślałam o tym jak funkcjonuję to poczułam że to pasuje. Nie wiem tylko czy to jest prawdziwe rozpoznanie czy właśnie to wpasowywanie o którym mówiła Zenobia95.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Justi85, a to jest właśnie pytanie na które nie mam odpowiedzi. I myślę że to jest jedno z ważniejszych pytań w tym wątku, bo dotyczy obu kart jednocześnie - czy w ogóle można odróżnić prawdziwe rozpoznanie od wpasowywania się, i czy ta różnica ma znaczenie jeśli efekt jest taki sam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Zenobia95 ale to jest pytanie które się kręci w kółko, bo żeby odpowiedzieć czy odróżniamy rozpoznanie od wpasowania, musielibyśmy mieć jakiś zewnętrzny punkt odniesienia. A w pracy z kartami ten punkt zazwyczaj jesteśmy my sami. Czy ty masz jakiś sposób na to?


Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Majka01 szczerze, nie mam pewnego sposobu. Jedyne co mi działa to sprawdzanie w czasie - jeśli coś co rozpoznałam jako prawdziwe nadal trzyma się po kilku miesiącach i pojawia się w różnych sytuacjach, to traktuję to jako bardziej wiarygodne. Ale to nie jest dowód, tylko moje własne kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie sobie obliczam te karty po raz pierwszy podczas czytania tego wątku. Wyszła mi Kapłanka i Cesarzowa i teraz nie wiem nawet którą przypisać do czego. Czy jest jakaś jedna przyjęta metoda obliczania czy każdy robi to inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Jolanta_M jest kilka metod i to jest właśnie jeden z problemów przy porównywaniu doświadczeń różnych osób - możesz dostać inne karty zależnie od systemu który zastosujesz. Najpopularniejsza jest ta gdzie dodajesz cyfry daty urodzenia i redukujesz do liczby między 1 a 22, a drugą obliczasz z imienia przez numerologię. Ale są też osoby które liczą inaczej. Którą metodą liczyłaś?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Reginka liczyłam datę urodzenia, ale imię jeszcze nie. Czyli mogę mieć zupełnie inne wyniki jeśli policzę jeszcze raz inną metodą? To trochę podważa całą pewność w tym co tu czytam, bo wszyscy mówią o swoich kartach jakby były ustalone raz na zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

I to jest właśnie mój zarzut od początku. Jak możemy dyskutować o tym co karta narodzin reprezentuje w głębokim sensie, skoro sama metoda obliczania nie jest ustandaryzowana? To jakby kłócić się o znaczenie wyniku testu, który każdy robi inną wersją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Tomir masz rację że brak standaryzacji to problem, ale ta obserwacja nie niszczy całej dyskusji. Możemy rozmawiać o tym co dany archetyp niesie, niezależnie od tego jak do niego doszłaś. Różnica między kartą narodzin a osobowości jako koncept nie zależy od metody obliczania - zależy od tego jak definiujemy te dwie role.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

A może właśnie ta niejednoznaczność metody jest wskazówką? Jeśli z różnych obliczeń wychodzą ci zawsze karty które jakoś do siebie pasują tematycznie, to może to coś mówi. A jeśli wychodzą kompletnie sprzeczne archetypy zależnie od metody, to też jest informacja. Jolanta_M, a te twoje dwie karty - Kapłanka i Cesarzowa - wyszły z tej samej metody czy z dwóch różnych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Pentagrama z jednej metody, daty urodzenia, wyszły mi obie na raz bo nie wiedziałam którą przypisać do której roli. Jak rozumiem teraz czytając wstecz, jedna to karta duszy a druga osobowości, ale nie wiem która jest która.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Jolanta_M zazwyczaj karta duszy to ta z wyższą liczbą sumy, a karta osobowości to cyfra dnia urodzenia zredukowana. Ale tutaj właśnie widać problem który Tomir słusznie wskazał - różne szkoły inaczej to przypisują. W systemie który znam Kapłanka jako karta duszy i Cesarzowa jako osobowości miałyby sens, bo jest tam pewna logika przejścia od wewnętrznego do zewnętrznego. Ale czy to jest twój układ, to zależy od obliczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówiłam wcześniej - słucham tej dyskusji o metodach i obliczeniach i zaczynam myśleć że może pytanie z tytułu jest źle postawione. Może nie chodzi o to czy karta opisuje czy tworzy możliwości, ale o to czy w ogóle jest jedna karta która cię reprezentuje, skoro samo obliczenie jest kwestią wyboru metody.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Walcia mówi brzmi dla mnie trochę jak podważenie całego sensu tych kart. Czy to znaczy że wasza dyskusja przez tyle postów była o czymś co może w ogóle nie mieć jednej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Anielka71 nie, bo to że nie ma jednej metody nie oznacza że concept jest bez sensu. Mamy to samo z horoskopami - różne szkoły astrologiczne dają różne wyniki, a mimo to ludzie pracują z nimi i czerpią z tego wglądy. Pytanie Walci jest inne i wydaje mi się ważne - czy karta opisuje czy otwiera możliwości. I to nadal jest otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Mogę dopytać o jedną rzecz? Bo dyskutujecie o opisywaniu versus tworzeniu możliwości, ale ja tego rozróżnienia nie do końca czuję. Dla mnie Papieżyca jako karta głębsza to jest coś co mnie opisuje I jednocześnie pokazuje mi gdzie iść. Czy te dwie funkcje muszą być rozdzielone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Justi85 nie muszą być rozdzielone w praktyce, ale pytanie jest o to co jest pierwsze. Czy karta pokazuje ci gdzie iść dlatego że już tam gdzieś jesteś i ona to widzi, czy dlatego że sama w sobie zawiera kierunek który staje się twoim przez to że go przyjmujesz? To dwie różne filozofie i myślę że Walcia od początku pyta o właśnie to.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: