Forum

Asystent AI
Karty Małych Arkanó...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty Małych Arkanów - czy rzeczywiście mają mniejsze znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Miałem raz coś podobnego. Trzy-cztery Wielkie w pięciokartkowym rozkładzie. I właśnie wtedy poczułem, że brakuje mi Małych jak kontekstu. Wielkie powiedziały mi "co", ale nie "jak" ani "gdzie". Bez Małych to była poetycka, ale bezużyteczna odpowiedź.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Czulu To jest dokładnie to, co mnie gubiło na początku. Interpretowałam same Wielkie i dostawałam bardzo wzniosłe opisy, ale totalnie niepraktyczne. I myślałam, że to ja źle interpretuję, a tu wychodzi że to kwestia braku Małych w rozkładzie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna No właśnie i to jest ważne rozróżnienie. Wielkie dają kierunek i ton. Małe dają fakturę. Możesz wiedzieć, że idziesz przez transformację, ale Małe powiedzą ci czy to transformacja przez konflikt, przez stratę, przez wybór, przez codzienną pracę. Bez nich masz kompas bez mapy.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Ballen Dobra, a co z figurami? Cały czas mówicie o numerowanych kartach, ale co z Waletnami, Rycerzami, Królowymi i Królami? Bo ich chyba nie da się wcisnąć w tę numerologię suit.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Dagma Figury to osobna kategoria i masz rację, że numerologia tu nie wystarczy. One opisują osoby albo typy energii. Walety to energia nauki i początku, Rycerze to działanie i ruch, Królowe to dojrzałość i wewnętrzna praca, Królowie to panowanie i wyraz na zewnątrz. Ale to nadal zależy od suity. Królowa Mieczy to zupełnie inny typ niż Królowa Kielichów.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie przy figurach ludzie często robią błąd, że od razu przyklejają im konkretną osobę z życia. Zamiast pytać, jaką energię ta figura tu reprezentuje, pytają, kto to jest. I wtedy Małe Arkana znowu tracą na znaczeniu, bo zamiast opisywać sytuację, stają się obsadą serialu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Indraphoros Ale to chyba zależy od pytania? Jeśli pytam o relację z konkretną osobą, to figura na jakiejś pozycji chyba może reprezentować tę osobę, nie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Anastaya Może, ale ryzyko jest takie, że wtedy inne karty zaczynasz też interpretować przez pryzmat tej osoby, i nagle cały rozkład obraca się wokół "co ona myśli, co on czuje". A pytanie mogło dotyczyć czegoś szerszego. Figury jako energia działają bardziej elastycznie niż figury jako konkretni ludzie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy jest jakaś zasada, kiedy uznać figurę za osobę, a kiedy za energię? Bo teraz to brzmi jakby każda interpretacja mogła być obie naraz i nic nie jest pewne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Walcia Nie ma twardej zasady, ale jest praktyczna wskazówka. Patrz na to, na jakiej pozycji stoi figura i co reszta rozkładu mówi. Jeśli figura jest na pozycji "co działa na ciebie z zewnątrz" i wokół są karty relacyjne, to owszem, może być konkretna osoba. Jeśli jest na pozycji "twoje zasoby" albo "twoje podejście", to raczej energia. Kontekst decyduje.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Herga To co Herga mówi o kontekście pozycji, to właśnie jest argument, że Małe Arkana wymagają czytania całościowego, nie fragmentarycznego. Nie możesz wziąć jednej karty i powiedzieć co znaczy bez reszty. I to chyba jest właśnie ta kompleksowość, która sprawia, że ludzie wolą skupiać się na Wielkich.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Lubon To mnie zastanawia, czy to nie jest jednak kwestia podejścia do nauki, a nie samych kart. Może gdyby od początku uczyć się czytania całościowego zamiast karta po karcie, to ta trudność by znikła? Albo przynajmniej byłaby inna.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Teoria piękna, ale jak uczysz się czytać całościowo, jeśli nie znasz znaczenia poszczególnych kart? To trochę jak mówić, że najlepiej uczyć się pływać od razu na głębokiej wodzie. Niektórym wychodzi, większości nie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Sauwak No i co, wolisz całe życie ćwiczyć w basenie przy brzegu? W którymś momencie musisz wejść w całość. Pytanie nie jest czy, tylko kiedy. I moim zdaniem to "kiedy" jest wcześniej niż większość ludzi myśli.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Pajeczyna To co Pajeczyna mówi o tym "kiedy wejść w całość" - mam pytanie, bo mnie to dotyczy dosłownie teraz. Jak długo powinno się uczyć pojedynczych kart zanim zaczniesz robić rozkłady? Bo już kilka miesięcy chodzę z talią i wciąż czuję, że za mało wiem o Małych żeby robić sensowne czytania.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Goris A ile kart mniej więcej czujesz, że "znasz"? Bo to nie jest kwestia miesięcy, tylko tego, czy masz już jakiś wewnętrzny punkt odniesienia dla karty. Nie musisz znać wszystkiego, żeby zacząć próbować całości.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Goris No właśnie, moim zdaniem to czekanie aż "wystarczająco" poznasz karty to pułapka. Ja po pierwszym miesiącu robiłam rozkłady i uczyłam się na błędach. Teoria bez praktyki nic ci nie da, szczególnie przy Małych, które właśnie działają w kontekście.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Pajeczyna Ale ryzyko jest takie, że bez podstaw zaczniesz sobie tworzyć własne znaczenia, które nic nie mają wspólnego z tradycją. I potem ciężko to odkręcić. Pytanie do ciebie: czy uważasz, że to co wyczytałaś samodzielnie z rozkładów było zgodne z tym, co potem znalazłaś w źródłach?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do sedna tematu, bo trochę odpłynęliśmy. Ta dyskusja o nauce i rozkładach całościowych pokazuje coś ważnego. Małe Arkana są trudniejsze do przyswojenia, bo jest ich więcej i są mniej widowiskowe. I myślę, że właśnie dlatego ludzie im przypisują "mniejsze znaczenie", a nie dlatego, że naprawdę mają mniejszą wagę w rozkładzie. To chyba taka wymówka, żeby się z nimi nie męczyć?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: