Cześć wszystkim,
prowadzę własna działalność od kilku miesięcy, po tym jak odszedłem ze stałej pracy żeby postawić na biznes w internecie. Tamta decyzja czuła się wtedy absolutnie słuszna, byłem naładowany energią i nadzieją... ale rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana. Interes raz daje radę, raz nie, brakuje tej finansowej stabilności którą chyba każdy z nas gdzieś tam potrzebuje. Mimo wszystko wewnętrznie naprawdę nie chcę wracać na etat, bo tamte lata pracy dla kogoś dosłownie kosztowały mnie zdrowie i psychicznie i fizycznie. To nie jest tak że mam wybór emocjonalny w tej sprawie.
Ale zaczynają się pojawiać wątpliwości, czy los mnie do tego nie zmusi. Znajomi z branzy mówią żebym się nie poddawała, że rozkręcenie działalności to minimum rok i trzeba liczyć się z inwestycjami. No dobra, ale pytanie do kart zadałem konkretne: czy ze względu na finanse będę zmuszona wracać na etat?
Wyszły mi: cesarzowa, 2 mieczy, diabeł.
I tutaj muszę przyznać szczerze, troche mi się ta interpretacja plącze. Cesarzową czytam jak Gwiazdę, coś pełnego nadziei, sprzyjającego, jakiś wyższy prąd który płynie za nami. Ale 2 mieczy i diabeł to już mniej optymistycznie... chociaż u mnie diabeł bywa niejednoznaczny, dość często pokazuje przypływ gotówki albo sytuację w której człowiek sam siebie zamknął w jakimś schemacie myślowym. 2 mieczy z kolei widzę jako blokadę, niewidzenie czegoś, odcięcie się.
Składając to razem intuicja podpowiada mi że może opatrzność jednak zadziała i pieniądze się pojawią, a ta kombinacja 2 mieczy z diabłem odzwierciedla po prostu moje emocjonalne zamknięcie na sam pomysł powrotu na etat. Rychłego powrotu tu nie widzę... ale ciekawy jestem czy wy czytacie to samo w tych kartach 🙂
Przepraszam, popełniłem błąd w poprzednim wpisie... zamiast Cesarzowej wyszła oczywiście Gwiazda, nie wiem dlaczego tak napisałem ;/
2 Mieczyów to nie przypadek... każdy miecz ma dwa ostrza, a ten związany z przeznaczeniem mówi jasno: decyzja już zapadła i pociąga za sobą konsekwencje. sama to wybrałaś, sama teraz dźwigasz skutki. jeśli była to pomyłka, to ty za nią płacisz, nikt inny. ja osobiście, póki nie widzę Sprawiedliwości w układzie, wstrzymuję się z wszelkimi umowami i zobowiązaniami.
Diabeł tutaj nie sprzyja. Pokusa była, a uniknąć zła nie jest łatwo, to walka na każdym kroku.
No i ta trzecia karta... mówi sama za siebie. Gdzie diabeł nie może, tam pośle kogoś, kto zrobi to za niego. Stara prawda, wciąż żywa.
Gwiazda w aspekcie do mojego układu...
