Czytam tę rozmowę od początku i zaczynam coś łapać, ale mam jedno pytanie - skoro mówimy że znaki zmienne są adaptacyjne, to dlaczego to nie jest po prostu cecha pozytywna? Dlaczego wychodzi że to jest coś skomplikowanego, że może być źródłem chaosu, że ktoś przez to nie utrzymuje relacji? Czy znaki zmienne mają jakiś 'koszt'?
To co napisała Almandynka o traceniu kierunku - czy to nie jest właśnie klasyczny problem Strzelca? Bo z jednej strony to znak który szuka sensu i filozofii, a z drugiej może skakać od wizji do wizji bez zakorzenienia. Czy to jest specyfika zmienności u Strzelca, czy raczej ogniowego żywiołu?
To znaczy że można mieć znak zmienny ale jednak być stałym z charakteru przez inne planety? Bo jak tak czytam, to jakby sam znak Słońca to jest tylko początek, a reszta mapy może go całkowicie przekształcić. Dobrze rozumiem?
okej, to zaczynam rozumieć tę logikę naczyń połączonych. Ale mam pytanie do tego co powiedziałaś o Bliźniętach z czterema planetami w znakach stałych - czy to znaczy że ta osoba w ogóle nie czuje swojego Słońca? Jak to wygląda w praktyce, że jedna część mapy jakby tłumi drugą?
Do pytania Idalki dodam swoje - bo to jest właśnie coś co mnie od dawna zastanawia. Czy mapa działa tak, że planety w znakach stałych po prostu spowalniają działanie zmiennego Słońca, czy raczej wchodzą w jakiś konflikt? Bo to brzmi jak dwie różne sytuacje.
Ja mam Słońce w Strzelcu i Saturna w Byku - i dokładnie tak jak opisała Grimoire, przez długi czas w ogóle nie czułam tej strzelcowej otwartości na zmianę. Dopiero jak zaczęłam bardziej przyglądać się mapie to zrozumiałam skąd ta sztywność. Ale do dzisiaj nie wiem czy to Saturn 'tłumi' moje Słońce, czy po prostu go modyfikuje.
To co opisuje Szafirek to jest moim zdaniem bardzo klasyczny przykład jak modalność Słońca ujawnia się selektywnie - w obszarach, w których ta planeta która ją blokuje ma mniejszą władzę. Saturn rządzi sprawami struktury, pracy, obowiązku. Stąd tam wygrywa. Ale w podróżach i nauce Strzelec ma więcej przestrzeni.
Przepraszam że się wtrącę, bo czytam od dłuższego czasu i mam pytanie może głupie - czy te 'negocjacje' między planetami to coś co się zmienia z wiekiem, czy jest stałe przez całe życie? Bo rozumiem że mapa się nie zmienia, ale chyba człowiek się zmienia?
Myślę że to może iść razem i bardzo często idzie. Transit otwiera okno, ale czy przez nie wejdziesz zależy już od tego gdzie jesteś w tym dojrzewaniu. Stąd dwa różne Strzelce mogą mieć ten sam transit Saturna i jeden skorzysta, a drugi go przeczeka.
A czy to znaczy że ta elastyczność znaków zmiennych to nie jest coś co 'po prostu mają', tylko coś co muszą wypracować? Bo jak czytam tę rozmowę, to coraz bardziej mi wychodzi że zmienność to bardziej potencjał niż gotowa cecha.
Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie które mnie nurtuje od początku - czy ktoś wie jak sprawdzić jaka modalność dominuje w mojej własnej mapie? Czy liczy się tylko Słońce, czy wszystkie planety razem? Bo ja mam Słońce w Pannie, ale nie wiem co reszta.
Hortensja, to bardzo dobre pytanie i wcale nie głupie - dużo osób zaczyna właśnie od Słońca i myśli że to wszystko. Ale do modalności liczy się zazwyczaj kilka najważniejszych planet: Słońce, Księżyc, Ascendent i planety osobiste czyli Merkury, Wenus, Mars. Część astrologów dolicza też Jowisza i Saturna. Możesz policzyć ile masz w znakach kardynalnych, stałych i zmiennych - i które wychodzi dominujące. Sama Panna w Słońcu to znak zmienny, więc masz już jeden punkt. Ale co z resztą mapy?
Nie wiem co z resztą, bo nigdy dokładnie nie patrzyłam. Wiem tylko że urodziłam się we wrześniu i że Panna to mój znak. Jak sprawdzić ten Ascendent i inne rzeczy? Czy potrzebna jest godzina urodzenia?
Hortensja, tak, godzina urodzenia jest potrzebna do Ascendentu - bez niej mapa jest niekompletna. Ja korzystam z astro.com, tam można wpisać dane i dostać całą mapę za darmo. Ale sama staram się to powoli rozgryźć i przyznam że liczenie modalności to coś czego jeszcze nie robiłam. Grimoire, czy jest jakiś szybki sposób żeby ocenić modalność bez liczenia każdej planety?
Idalka, ja zazwyczaj najpierw patrzę na Słońce, Księżyc i Ascendent - to trójka która najsilniej buduje temperament. Jeśli te trzy są w jednej modalności, to ona dominuje nawet bez liczenia reszty. Ale jeśli są rozbite, to już trzeba liczyć. Hortensja, masz Pannę w Słońcu, a nie wiesz nic o Księżycu czy Ascendencie?
Bez dokładnej godziny Ascendent odpada, ale Księżyc zmienia znak mniej więcej co dwa i pół dnia, więc jeśli znasz datę i miejsce urodzenia, zwykle da się określić przynajmniej przybliżony Księżyc. Chyba że akurat zmieniał znak w tym dniu - wtedy jest problem. Ale wracając do głównego pytania w tym wątku - Panna to znak zmienny, więc jeśli Hortensja ma też Księżyc w znaku zmiennym, to elastyczność zmiennych powinna być u niej wyraźna. Czy tak to czujesz?
To jest pytanie które wraca w astrologii bardzo często i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Mapa nie funkcjonuje w próżni - osobowość kształtuje też wychowanie, środowisko, doświadczenia. Astrologia mówi o predyspozycjach, ale nie da się wyciąć jednego elementu i powiedzieć 'ta cecha pochodzi stąd'. Dlatego właśnie ważniejsze od pytania 'skąd to mam' jest to, jak ta cecha działa w kontekście całej reszty mapy.
Mam pytanie trochę z boku - czy Panna to zawsze jest znak zmienny? Bo gdzieś czytałam że Panna jest ziemska i byłam przekonana że ziemia to stałe znaki. Czy to nie jest sprzecznosc?
Krolewa, to częsty błąd i nie ma tu sprzeczności - żywioł i modalność to dwie różne rzeczy. Panna jest ziemska (żywioł) i zmienna (modalność) jednocześnie. Ziemskie znaki zmienne to właśnie Panna - i stąd ta ciekawa mieszanka, bo z jednej strony ziemia daje uziemienie i praktyczność, a zmienność daje elastyczność i zdolność do analizy, poprawiania, dostosowywania. Dlatego Panny bywają postrzegane jako te które wszystko udoskonalają - to właśnie efekt tej konkretnej kombinacji.
O, to tłumaczy mi coś w moim Strzelcu - Strzelec to ogień i zmienność, tak? I właśnie ta kombinacja daje tę potrzebę wolności i ekspansji? Albo inaczej - czy każda kombinacja żywiołu i modalności tworzy coś innego?
Czekajcie, to chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Ryby są zmienne, tak? Bo zawsze kojarzyłam je z bardzo płynnym podejściem do wszystkiego i zastanawiam się czy właśnie to jest ta zmienność o której mówicie przez cały wątek. Moja koleżanka jest Rybami i ona naprawdę nie potrafi się zdecydować na nic, ciągle zmienia plany.
Wracając do pytania z tytułu wątku - bo trochę odpłynęliśmy - czy znaki zmienne mają naprawdę największą zdolność dostosowania, czy tylko najbardziej widoczną? Bo jak czytam tę dyskusję, to kardynalne inicjują zmiany, stałe je utrzymują, a zmienne się im poddają. Ale 'poddawanie się zmianie' to nie to samo co 'dostosowanie się'.
Joasia ubrała to bardzo dobrze w słowa. Dodam tylko że jest jeszcze trzecia wersja - zmienność jako ucieczka od decyzji, czyli udawanie elastyczności tam gdzie tak naprawdę chodzi o unikanie zaangażowania. I to jest chyba ciemniejsza strona modalności zmiennej, o której rzadko się mówi w popularnych opisach. Ktoś z Was to obserwował u siebie albo u kogoś bliskiego?
Dokładnie to miałam na myśli. I odpowiedź jest chyba w tym, co się dzieje, kiedy unikanie nie jest już możliwe. Prawdziwa elastyczność pozwala się dostosować i działać. Ucieczka w pseudoelastyczność prowadzi do paraliżu, kiedy nie ma już dokąd uciec.
Przy tym Saturnie - to jest ciekawe. Bo Saturn w znaku zmiennym chyba mocno komplikuje tę lekkość, prawda? Mam znajomą z Saturnem w Rybach i ona jest absolutnym zaprzeczeniem 'płynności' - bardzo sztywna w swoich przekonaniach. Ale może to właśnie dlatego?
Saturn w znaku zmiennym to klasyczne napięcie między naturalną potrzebą przepływu a zewnętrznym (lub zinternalizowanym) przymusem struktury. Taka osoba często albo przepracowuje elastyczność do granic - staje się chaotyczna - albo całkowicie ją blokuje i właśnie wtedy wychodzi ta sztywność. To nie jest brak zmienności, to zmienność pod presją.
Czyli Saturn w znaku zmiennym to coś innego niż Saturn w znaku stałym? Bo jak mam dobrze rozumieć - Saturn w stałym chyba bardziej wzmacnia tę stałość, tak? A w zmiennym działa wbrew naturalnej energii znaku?
