Bo mnie to Waga-okrążanie-tematu naprawdę zastanawia, bo ja jako Strzelec mam zupełnie odwrotnie - powiem raz, może dwa, i jak nie trafię to się frustruję. A on krąży i krąży. Czy to jest kwestia Venus Wagi, tego dążenia do równowagi, czy to żywioł powietrza jako taki? Bo Bliźnięta też gadają dużo, ale inaczej - bardziej skaczą, nie okrążają. Ktoś może to rozróżnić?
No ale tu jest jeszcze kwestia Urana jako współvładcy Wodnika, który moim zdaniem przebija Saturna w tej nowoczesnej astrologii. Uran daje ten impuls-błysk, stąd te gotowe myśli które wyglądają jakby przyszły znikąd. Nie sądzę żeby to była saturnowa struktura - to bardziej jak download.
Mogę odpowiedzieć jako Koziorożec - cisza jest dla mnie naturalnym elementem rozmowy, naprawdę. Jak mój chłopak Bliźniak milknie na chwilę to ja myślę że przetwarza, a on myśli że jestem zła albo urażona. To jest chyba jeden z naszych głównych 'błędów w tłumaczeniu'. On też robi to co Dziedzilia - pyta 'hej, wszystko ok?' kiedy ja po prostu siedzę i myślę.
Słuchajcie, mam trochę inne doświadczenie z tym tematem - znam Wagę, która jest bardzo cicha. Prawie nie mówi w towarzystwie. I wszyscy się dziwią bo 'przecież Waga to powietrzna, powinna gadać'. Ale ona mówi że woli słuchać bo wtedy może się wyważyć. Czy to jest Waga która po prostu ma mocny czynnik ciszy w karcie, czy może ten stereotyp gadatliwego powietrza jest jednak przesadzony?
Ja mam Słońce w Bliźniętach i Ascendent w Wadze i moge powiedziec że to jest trochę dziwne połączenie bo z jednej strony chce skakac między tematami a z drugiej czuje że musze to ładnie zaokrąglić zanim przejde dalej. Taka wewnętrzna cenzura Wagi na Bliźniaku. Czy to brzmi sensownie czy wymyślam?
To ciekawe pytanie o 'za dużo powietrza' - ale nie jestem pewien czy to właściwa ramka. Może lepiej zapytać: co daje grunt temu powietrzu? Bo Nightshade z Wagą Ascendentem ma Wenus jako kotwicę, która jednak szuka harmonii i relacji - to jest jakiś rodzaj zakorzenienia. Natomiast ktoś kto ma Słońce, Merkury i Ascendent wszystko w powietrzu bez żadnego czynnika ziemnego czy wodnego - tam dopiero może być ta lotność bez lądowiska.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i jestem pod dużym wrażeniem jak wy rozróżniacie te niuanse. Mam pytanie może podstawowe - jak praktycznie sprawdzić ten 'grunt' w karcie? Czy chodzi dosłownie o znaki ziemi gdziekolwiek w karcie, czy raczej o konkretne planety jak Saturn albo Ascendent? Bo mam znajomą która jest totalnie lotna i nieprzewidywalna a mówi że ma Koziorożca - ale chyba w Wenus, nie w Słońcu.
Chcę nawiązać do tego co Eleonorka56 mówiła wcześniej o Saturnie w znaku powietrznym jako gruntu - bo to jest coś z czym się trochę nie zgadzam. Saturn w Bliźniętach albo Wadze to wciąż Saturn, tak, ale działa przez medium powietrza. On porządkuje myśli, komunikację, relacje - a nie materię. Czy to naprawdę daje ten sam rodzaj zakotwiczenia co Saturn w Koziorożcu? Mam wątpliwości.
Słuchajcie, bo moje pytanie z wcześniej o chłopaka Wodnika zostało troche bez odpowiedzi - to ja doprecyzuje. On ma tą Saturnową ciszę i potem gotowe zdanie, ale ostatnio zauważyłam że jak go przerwe to on po prostu... resetuje całą myśl i zaczyna od nowa z innego punktu. Jakby to przerwanie kasowało mu plik. Czy to jest typowe dla Wodnika, czy może to bardziej jego osobisty Merkury gdzieś w karcie?
Mam pytanie do dyskusji ogólnie - czy wy w ogóle uważacie że da się dobrze rozumieć powietrzne znaki bez zrozumienia ich własnego Merkurego? Bo cały czas rozmawiamy o Słońcach i Ascendentach, ale może Merkury jest tutaj ważniejszy niż dla innych żywiołów? Dla ziemi i wody można chyba dość dużo powiedzieć znając samo Słońce, ale dla powietrza - nie wiem.
Czytam to i myślę o własnym doświadczeniu - mam Słońce w Bliźniętach i Merkury w Bliźniętach i to jest chyba ta sytuacja maksymalnego nasycenia powietrzem w komunikacji. I muszę powiedzieć że to nie zawsze jest dar. Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką Rakiem i ona po półgodzinie powiedziała że jest zmęczona bo nie może nadążyć za tym gdzie ja jestem myślą. Czy ktoś jeszcze ma to doświadczenie że wasze powietrzne działanie zwyczajnie przeciąża innych?
Tak, to opisujesz coś co ja obserwuję z zewnątrz. Mój chłopak Bliźniak właśnie tak działa i ja jako Koziorożec naprawdę czasem potrzebuję powiedzieć 'stop, moment' bo gubię się w tym wszystkim. On myśli że mnie nudzi albo że jestem niezainteresowana, a ja po prostu przetwarzam inaczej. Więc to nie jest tylko wasz problem - to jest też problem tych którzy was słuchają i nie chcą przyznać że nie nadążają.
Wiecie co, ja bym tu jednak trochę zaprotestowała bo wszyscy mówią o tym jak trudne są powietrzne w komunikacji, a to jest generalizowanie. Ja jestem Wagą i naprawdę potrafię słuchać i być przy człowieku, nie uciekam myślą. Może to kwestia dojrzałości znaku, a nie znaku samego w sobie? Niedojrzała Waga skacze między tematami, dojrzała wie kiedy zostać.
To co Almandynka napisała o 'słyszeniu argumentów vs słyszeniu emocji' - to jest coś co chcę zweryfikować na własnym przykładzie, bo mam Księżyc w Rybach i zawsze zakładałam że to on odpowiada u mnie za tę emocjonalną wrażliwość w słuchaniu. Ale mam też sporo powietrza w karcie. Jak to powinno na siebie wpływać - czy Księżyc w Rybach 'przykrywa' w pewnym sensie to powietrzne przetwarzanie intelektualne?
Właśnie o tym 'rozrywaniu' chciałam powiedzieć - bo to jest coś co widzę u siebie i u kilku osób z mocnym powietrzem, i myślę że to jest kluczowe dla tego jak powietrzne komunikują się na zewnątrz. Jeśli wewnętrznie przeżywasz rozdarcie między czuciem a analizą, to rozmówca też to czuje - bo raz dostaje cię emocjonalnie, raz intelektualnie, i nie wie czego się trzymać. Czy to ma sens dla kogoś z zewnątrz?
Mam pytanie do ogólnej dyskusji bo trochę się pogubiłem - czy wy uważacie że Wodnik to 'najbardziej powietrzny' ze znaków powietrznych, czy raczej jest jakiś między nimi wyraźny podział charakteru? Bo Bliźnięta, Waga i Wodnik to jednak trzy bardzo różne energie mimo tego samego żywiołu i zastanawiam się jak wy to czujecie z doświadczenia.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co piszecie o Wodniku i uprzedniach mnie bardzo zastanawia bo sama jestem Wagą i zawsze myślałam że to JA jestem tym znakiem który nie może się zdecydować, a Wodnik jest pewny siebie. To jest w ogóle coś co jest w opisach znaków i chciałam zapytać - czy ta niezdecydowanie Wagi to jest faktycznie powszechne u Was co znacie Wagi, czy to mit?
Wracam do wątku o Merkurym bo myślę że to się łączy - to 'ważenie' Wagi to jest też coś co mocno zależy od Merkurego. Waga z Merkurym w Libra może naprawdę utknąć w nieskończonej pętli rozważań, bo sam Merkury jest tutaj w tym samym trybie równoważenia. Waga z Merkurym w Skorpionie będzie decydować trudniej emocjonalnie ale szybciej - bo Merkury Skorpiona tnie. To jest coś co zmienia wszystko w komunikacji i w procesie decyzyjnym jednocześnie.
zgadza się, i dodam że Waga z Merkurym w Pannie to jest chyba najtrudniejsza kombinacja dla samej Wagi - bo Merkury Panny szuka błędów, analizuje szczegóły, a Waga chce harmonii i całości. Te dwa tryby się kłócą wewnętrznie. Choć z zewnątrz taka osoba może być bardzo precyzyjna w komunikacji, bardzo dokładna - więc inni tego nie widzą że w środku jest napięcie.
Bo tak sobie liczyłam - Panna to 6 znak, Waga to 7 znak, wiec róznica jest jeden znak, nie dwa. Czyli Merkury w Pannie dla Wagi jest mozliwe? Przepraszam jesli to glupie pytanie ale chce dobrze zrozumiec te granice Merkurego.
Znam jedną Wagę z Merkurym w Pannie i to jest osoba która absolutnie nie może podjąć decyzji dotyczącej zakupu czegokolwiek. Spędza godziny na porównywaniu produktów, szuka minusów, a jak już kupi to i tak nie jest pewna czy dobrze. To jest właśnie ta pętla o której pisała Pogoda.1 - ale tutaj zasilana przez Pannę która mówi 'sprawdź jeszcze raz, może coś pominęłaś'.
Wracając do pytania o znaki powietrzne ogólnie - czy ktoś ma doświadczenie z Bliźniętami w kontekście tej komunikacji o której mówiliśmy wcześniej? Bo cała ta rozmowa kręci się bardzo wokół Wagi i Wodnika, a Bliźnięta to jednak chyba najbardziej komunikacyjny znak ze wszystkich trzech i chciałabym wiedzieć jak wy to widzicie.
Bliźnięta to jest temat rzeka i cieszę się że Modrzewka79 go podniosła. Z mojej obserwacji - Bliźnięta komunikują świetnie horyzontalnie, czyli wszerz. Dużo tematów, szybkie skojarzenia, łączenie wątków. Ale głębokość wertykalna, zejście w dół w jeden temat, jedno uczucie, jedna rozmowa bez przeskakiwania - to jest dla wielu Bliźniąt prawdziwe wyzwanie. To nie jest ucieczka, to jest dosłownie inny tryb procesowania.
Ta kwestia 'znak czy osoba' wraca co chwilę i myślę że trochę źle zadajemy to pytanie. Nie ma 'znaku' oddzielnie od osoby - jest człowiek który urodził się z konkretną kartą i te energie są w nim. Więc pytanie 'czy to znak czy osoba' to trochę jak 'czy to twój temperament czy ty'. No to ty jesteś swoim temperamentem. Bliźnięta które zamienia głębsze pytania w żart - to jest bliźniacka strategia radzenia sobie z tym co ich Merkury nie umie przetworzyć emocjonalnie.
To co Eleonorka56 pisze o tożsamości Wodnika zgadza się z tym co obserwuję u siebie - jestem Wodnikiem z Ascendentem w Bliźniętach i przez lata naprawdę wierzyłem że 'nie jestem emocjonalny'. A potem zacząłem pracować z kartą i zobaczyłem że mam Księżyc w Raku i po prostu wszystkie emocje schowane są głęboko za tym powietrznym ekranem. Czy ktoś jeszcze miał taki moment odkrycia?
To co Kajus98 opisuje jest niesamowite bo dokładnie tak samo opisywał mi zachowanie mój były - Wodnik z czymś w Raku, nie pamiętam co. I ja zawsze myślałam że mi nie ufa, że się nie otwiera, a może to było właśnie to - że on sam nie wiedział co tam ma w środku? Czy Wodniki generalnie mają słaby kontakt z własnym wnętrzem emocjonalnym czy to tylko niektórzy?
Ale czy ten 'inny język' to nie jest jednak pewien problem w relacjach? Jeśli partner Wodnika potrzebuje usłyszeć 'boli mnie to' a Wodnik mówi 'to ciekawe zjawisko społeczne' to chyba nie ma prawdziwego połączenia? Pytam bo sam jestem Bliźniętami i trochę się w tym rozpoznaję i nie wiem czy to coś do przepracowania czy po prostu tak jest.
