Czytam tę wymianę i coraz bardziej mi się kręci w głowie, bo sam jestem Bliźniętami i nie wiem czy mnie to dotyczy. Znaczy - teraz czytając to zaczynam się zastanawiać czy moja tendencja do analizowania sytuacji zamiast czucia jej... to jest ta sama sprawa. Ale jak mam to w sobie sprawdzić? Serio pytam, nie retorycznie.
Mnie ta rozmowa doprowadziła do takiego pytania - mowimy o Bliźniętach i Wodnikach że uciekają w intelekt, ale czy to nie jest cecha wszystkich znaków powietrznych? Bo mój były był Wagą i on też jak sie kłocilismy to nagle stawał sie bardzo 'spokojny i rzeczowy' co mnie doprowadzało do szału. Czy to jest ta sama energia czy każdy znak powietrzny robi to inaczej?
Właśnie to 'schładzanie' u Wagi to jest coś czego przez długi czas nie rozumiałam u bliskiej mi Wagi. Ona w napięciach emocjonalnych dosłownie zmieniała ton głosu na bardziej miękki i dyplomatyczny, i to wyglądało jak manipulacja albo brak zaangażowania. A ona po prostu nie umiała funkcjonować w gorącej atmosferze. Czy ktoś jeszcze miał podobne odczucie - że spokój znaku powietrznego jest odbierany jako chłód lub odrzucenie?
Tak, i myślę że to jest jedna z największych pułapek w relacjach ze znakami powietrznymi - interpretujemy ich styl przeżywania przez pryzmat naszego własnego. Jak ktoś jest na przykład Skorpionem i jego emocje są intensywne i widoczne, to kiedy Waga jest 'spokojna' to odbiera to jako oznakę że Wadze nie zależy. A to zupełnie inne języki emocjonalne. Ale Pogodo.1 - napisałaś że 'przez długi czas nie rozumiałaś' - co zmieniło twoje rozumienie? Bo to brzmi jak że gdzieś był jakiś przełom.
