Chciałam założyć ten temat, bo od jakiegoś czasu obserwuję wzorzec w osobach, które mam wokół siebie, i zastanawiam się, czy to tylko zbieg okoliczności, czy naprawdę żywioł powietrza tak mocno wpływa na sposób myślenia i komunikacji. Mam w życiu kilka Wag, dwóch Bliźniaków i jednego Wodnika i wszyscy oni mają tę charakterystyczną cechę - myślą na głos, skaczą z tematu na temat, a mimo to jakoś zawsze trafiają w sedno. Czy wy też to zauważacie u osób spod tych znaków? I czy to jest ta 'głowa w chmurach', o której się często mówi, czy jednak coś zupełnie innego?
Sama jestem Wagą z Ascendentem w Bliźniętach, więc mówię z podwójnym powietrzem w karcie, i powiem ci, że to 'życie w głowie' to jest i błogosławieństwo, i przekleństwo jednocześnie. Potrafię analizować sytuację z dziesięciu różnych stron naraz, ale czasem przez to nie mogę podjąć najprostszej decyzji. Czy u twoich Wag też to widać, ta niezdecydowanie jako efekt uboczny nadmiernej analizy?
To bardzo ciekawe zestawienie. W astrologii mówi się, że powietrze rządzi sferą umysłu, wymiany idei i relacji społecznych, ale każdy z tych znaków robi to inaczej - Bliźnięta zbierają informacje, Waga je waży i szuka balansu, Wodnik syntetyzuje i wybiega w przyszłość. Pytanie jest takie: czy obserwujesz te różnice między konkretnymi znakami, czy wszystkie powietrzne osoby zlały ci się w jeden typ?
Dokładnie, Bliźnięta to Merkury, Waga to Wenus, Wodnik to Saturn i Uran - to są zupełnie różne energie mimo wspólnego żywiołu. Moim zdaniem Wodnik jest najbardziej 'powietrzny' z całej trójki, bo ma tę zdolność do oderwania się od emocji i patrzenia z lotu ptaka. Bliźnięta są bardziej ziemskie mimo powietrza, bo ich Merkury jest praktyczny.
Przepraszam, że wchodzę, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówimy o tym, że znak słoneczny wpływa na sposób myślenia, czy też Ascendent i Merkury mają większe znaczenie? Bo czytałam, że Merkury pokazuje jak myślimy, a nie Słońce. Trochę się gubię, które z tych planet patrzeć przy ocenie 'intelektu' osoby.
Słyszę tu dużo generalizowania i chcę zapytać - czy ktoś z was patrzy na całą kartę urodzenia, czy tylko na Słońce? Bo mówić, że 'Wagi są niezdecydowane', to tak samo, jak powiedzieć, że wszystkie Skorpiony są mściwe. Jedna planeta w jednym miejscu nie definiuje człowieka. Mam klientki Wagi, które są najsprawniejszymi decydentkami, jakie znam, bo miały Merkury w Pannie albo Marsem w Barana.
Dołączam bo sama jestem Bliźniakiem i chcę coś dodać od środka, że tak powiem. To 'życie w głowie' jest bardzo realną cechą, ale u mnie objawia się głównie przez to, że mam problem z wyciszeniem umysłu podczas medytacji. Zawsze coś przetwarza, analizuje, łączy kropki. Czy inne powietrzne osoby mają podobnie z medytacją? Ciekawi mnie, czy to jest właśnie kwestia żywiołu.
Wtrącę się bo to ciekawy wątek. Z mojej obserwacji Wodniki maja inny problem niż Bliźnięta - nie tyle non stop myślą, ile myślą w jakiś bardzo nielinearny sposób i potem mają trudność z wytłumaczeniem innym jak do czegoś doszli. Mam przyjaciela Wodnika i on potrafi wypalić wniosek, który jest trafny, ale kiedy go pytasz 'skąd wiesz', to on sam nie wie. Jakby jego głowa skracała sobie drogę.
A czy te znaki powietrzne mają jakieś konkretne mocne strony w pracy z astrologią albo z innymi systemami ezoterycznymi? Bo czytam ten wątek i widzę same problemy - niezdecydowanie, chaos w głowie, niemożność wytłumaczenia. Czy jest coś, w czym powietrzne są najlepsze?
I właśnie to chciałam poruszyć od początku, że ta 'głowa w chmurach' to nie tylko wada. Moje Wagi i Bliźniaki są niesamowicie wnikliwymi rozmówcami i zawsze wyciągają z rozmowy rzeczy, których sama bym nie dostrzegła. Wodnik z kolei widzi trendy tam, gdzie ja widzę tylko chaos. To są dary powietrza, nie tylko przekleństwa. Ciekawe, czy te dary przekładają się też na zdolności ezoteryczne.
Boże, właśnie uświadomiłam sobie że mój chłopak jest Bliźniakiem i on jest DOKŁADNIE taki jak opisujecie, myśli na głos, skacze z tematu na temat, ale zawsze jakoś trafia w sedno. To jest dokładnie to. Dziękuję wam za ten wątek, dużo mi to wyjaśniło, serio! Zawsze myślałam, że to po prostu jego osobowość, a tu się okazuje, że to może być głębiej zakorzenione.
Agatka nie napisała jeszcze swojego znaku 🙂 Czekam na odpowiedź, bo to naprawdę zmienia obraz całości. Bliźniak z Bliźniakiem to zupełnie inna dynamika niż np. Bliźniak z Wagą.
Oj przepraszam! Jestem Rybą z Ascendentem Raka, więc chyba jestem absolutnym przeciwieństwem wody i powietrza haha. I właśnie dlatego chyba mój Bliźniak czasem mnie frustruje tym skakaniem po tematach, ale też podziwiam, bo ja tak nie potrafię. Dziękuję Eleonorka56 za pytanie, nawet nie pomyślałam żeby to doprecyzować!
Swoją drogą, kwadraty między Skorpionem a Wodnikiem to tak zwane 'trudne aspekty', ale słowo 'trudny' nie znaczy 'zły'. Oznacza napięcie, które może być motorem do pracy albo źródłem konfliktu, zależy od dojrzałości obu osób. Taki układ to klasyka - Skorpion idzie w głąb emocji, Wodnik leci w sferę idei. Warto tylko pamiętać, że nie zawsze rządzi tym sam aspekt między znakami - czasem to Merkury albo Wenus wyznacza tę dynamikę.
Wracając chwilę do tego co pisał Kubuś o Wodniku i tej 'intuicji zbiorowej' - to dla mnie brzmi bardzo abstrakcyjnie. Mój znajomy Wodnik, którego wcześniej opisywałem, sam mówi, że on 'po prostu wie' pewne rzeczy i nie umie tego wytłumaczyć. Ale to nie jest intuicja w rozumieniu Ryb czy Raka, to jakieś... logiczne przeczucie? Jakby coś obliczał na nieświadomym poziomie. Czy ktoś rozumie co mam na myśli?
To pytanie Kajusa bardzo mnie zastanawia, bo jako Bliźniak mam odwrotny problem - u mnie wszystko jest analiza i słowa, ale głębsze 'czucie' przychodzi mi z trudem. W medytacji, gdy próbuję dotrzeć do czegoś poniżej myśli, to jest ściana. Czy u Wodników jest łatwiej z tym wyciszeniem do głębszego poziomu, czy też to kolejna wersja tego samego problemu co u mnie?
Hmm a ja mam pytanko bo się troche zagubiłam - czy możemy wrócić do tego co Modrzewka pisała o medytacji? Bo spróbowałam tej techniki z oddechem, którą polecała i faktycznie lepiej mi idzie niż wizualizacja. Ale mam wrazenie ze po jakiś 10 minutach znow moj umysł odlatuje. Czy to normlane na poczatku czy moze robię cos nie tak?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i zastanawia mnie ta kwestia medytacji u powietrznych, bo sam praktykuję afirmacje i mam wrażenie, że dla mnie jako Wagi właśnie afirmacje robione głośno działają lepiej niż cisza. Jakby ten żywioł powietrza potrzebował dźwięku, słowa, żeby cokolwiek wylądowało. Czy ktoś miał podobne doświadczenie?
Julitka, właśnie o to mi chodziło od początku tego wątku! Moje Wagi kiedy coś powiedzą na głos, to dopiero wtedy jakby same w to wierzą. Widziałam to wielokrotnie - osoba rozmyśla tygodniami w ciszy, a potem mówi to komuś i nagle wie co chce zrobić. Rozmowa jako sposób przetwarzania, nie tylko przekazywania. To jest chyba ta 'wymiana' z tytułu wątku, o której warto mówić - dla powietrznych komunikacja to nie produkt myślenia, tylko część samego procesu myślowego.
To co Pogoda opisuje z Wagami i mówieniem na głos - sam to zauważyłem przy pracy z afirmacjami. Jak robię rytuał z intencją zapisaną i wypowiedzianą, to zupełnie inaczej to 'siada' niż jak tylko myślę. Mam Wenus w Wadze i zastanawiam się, czy to ona odpowiada za tę potrzebę nazwania czegoś żeby stało się prawdziwe, czy to bardziej żywioł powietrza jako taki?
Julitka trafiła w coś, o czym myślałam czytając wcześniejsze posty. Ja jako Bliźniak mam zupełnie inną relację ze słowem niż opisują to Wagi - u mnie słowa są bardziej jak... myśląca tkanka? Trudno mi powiedzieć jedno zdanie bez chęci natychmiastowego uzupełnienia, rozgałęzienia, poprawienia. Czy Wagi mają podobnie, czy jest u was więcej namysłu przed wypowiedzeniem?
Modrzewka, to zależy od Wagi 🙂 Te które znam, to właśnie ten namysł mają ogromny - ale nie przed mówieniem, tylko w trakcie. Ważenie słów w czasie rzeczywistym. Moja przyjaciółka Waga potrafi zacząć zdanie trzy razy zanim je skończy, bo w środku mówienia zmienia zdanie. To nie jest niezdecydowanie, to jest dosłownie ważenie na żywo.
Hej, przepraszam że znów wchodzę z pytaniem ale mnie to bardzo zastanawia - jeśli Waga 'waży słowa na żywo' jak napisała Pogoda, to czy to nie jest wyczerpujące dla rozmówcy? Mój chłopak Wodnik robi cos innego - on milczy długo a potem mówi gotową myśl. Czy to typowe dla Wodnika, ta cisza przed odpowiedzią?
Almandynka ma rację co do tej dosłowności, ale ja bym powiedział inaczej - powietrzne są lotne w abstrakcji, ale w emocjonalnym podtekście rzeczywiście mogą gubić. To jak ktoś kto świetnie czyta mapy ale zgubi się w lesie bez ścieżek. Bliźnięta, Wagi i Wodniki potrafią analizować emocje innych, ale niekoniecznie je bezpośrednio czuć.
Czytam to i sie zastanawiam - czy jeśli ktoś ma dużo powietrza w karcie, ale jest na przykład Rakiem z ascendentem Blizniat, to bedzie miał ten mechanizm 'nazywania' czy raczej to Raka bedzie dominować? Pytam bo moja mama jest Rakiem i ona płacze, a nie mowi, ale za to kiedy w końcu mowi to bardzo precyzyjnie. Czy ktoś wie jak to działa?
Mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś wie, jak to jest z powietrznymi w związkach ze znakami ziemi? Bo czytam ten wątek i myślę o sobie jako Koziorożcu z partnerem Bliźniakiem i te opisy brzmią bardzo znajomo. On naprawdę musi powiedzieć głośno żeby wiedzieć co myśli, a ja już wiem zanim otworzę usta. To jest między nami źródłem i nieporozumień i tez... czegoś dobrego, trudno mi to nazwać.
Wątek bardzo mnie wciągnął, bo właśnie szukam odpowiedzi na coś podobnego. Jestem Strzelcem i mam znajomego Wagę, który gdy się kłócimy, dosłownie musi mówić dalej nawet jak już doszliśmy do wniosku - jakby potrzebował jeszcze okrążyć temat z każdej strony. Dla mnie to jest frustrujące, bo ja już wiem co chcę, a on wraca. Czy to jest to 'ważenie na żywo' o którym pisała Pogoda, czy coś innego?
