Forum

Asystent AI
Soczewka astrologic...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Soczewka astrologiczna - czy ten sam aspekt inaczej działa u mężczyzn i kobiet

Strona 1 / 3

Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Temat, który od dawna chodzi mi po głowie. Pracując z horoskopami od lat, obserwuję wyraźnie, że ten sam aspekt potrafi manifestować się zupełnie inaczej u mężczyzny i kobiety. Weźmy klasyczny przykład: Mars w kwadracie do Wenus. U kobiety widzę to najczęściej jako wewnętrzny konflikt między tym, czego pragnie, a tym, jak działa w związku. U mężczyzny ten sam aspekt często wychodzi na zewnątrz, jako napięcie w relacjach, agresywna dynamika albo ciągłe przyciąganie 'trudnych' partnerek. Ale to tylko moje obserwacje. Ciekawi mnie, czy ktoś tu pracuje aktywnie z horoskopami i zauważył coś podobnego.


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ciekawe zagadnienie, bo w zasadzie tradycyjna astrologia nigdy nie była neutralna płciowo. Wenus i Księżyc były zawsze uważane za 'żeńskie' planety, Mars i Słońce za 'męskie'. Więc logiczne, że aspekty angażujące te ciała niebiskie będą inaczej kolorowane w zależności od płci. Ale mam pytanie do Astralnej: czy to działa tak samo przy horoskopach urodzeniowych jak przy tranzytach? Bo przy tranzytach Marsa coś zupełnie różnego doświadczam u siebie jako kobiety niż opisują to znajomi mężczyźni.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie za bardzo rozumiem tego rozróżnienia. Czyli jeśli mam Marsa w trudnym aspekcie, to jego znaczenie zależy od tego, czy jestem kobietą czy mężczyzną? To trochę jakby ta sama planeta miała dwa różne znaczenia w zależności od osoby. Jak to działa w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Ewunia Nie chodzi o to, że planeta 'zmienia znaczenie'. Chodzi o to, przez jaki kanał dana energia szuka ujścia. Mars to Mars, jego archetype jest stały. Ale sposoby, w jakie człowiek go wyraża, są mocno uwarunkowane społecznie i biologicznie. Kobieta z silnym Marsem w karcie często przez długi czas tłumi tę energię albo wyraża ją pośrednio. Mężczyzna z takim samym układem częściej dostaje społeczne przyzwolenie, żeby Marsem 'być'. To nie jest kwestia wartości, tylko kanalizacji tej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli rozumiem, że mówisz bardziej o kontekście kulturowym niż o samej astrologii? Bo jeśli tak, to czy za dwieście lat, gdy role płciowe będą inne, ten sam aspekt będzie działał inaczej? Albo inaczej: czy u kobiety, która jest mocno niezależna i 'marsowa' w swoim życiu, ten kwadrat Marsa z Wenus zamanifestuje się bardziej 'po męsku'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Ninka Właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o tranzytach. Myślę, że jest tu kilka warstw: ta kulturowa, o której mówi Astralna, ale też czysto symboliczna. Wenus jest w kobiecym horoskopie czymś innym niż w męskim, bo tradycyjnie interpretuje się ją jako 'jak przyciągasz', a w horoskopie mężczyzny jako 'jakiej partnerki szukasz'. To są dosłownie dwie różne funkcje tej samej planety.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jako mężczyzna mogę powiedzieć, że jak czytałem swój horoskop z Marsem w Baranie w opozycji do Neptuna, to przez długi czas interpretacje w stylu 'masz skłonność do ucieczki od konfliktów' kompletnie do mnie nie pasowały. Dopiero gdy trafiłem na interpretację mówiącą, że ta opozycja może oznaczać, że idealizujesz walkę albo walczysz o nierealne cele, to coś zaskoczyło. Więc może to nie tyle płeć, co to, że większość interpretacji pisana była pod konkretny wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Teodor53 To jest bardzo ważna obserwacja. Rzeczywiście ogromna część klasycznej literatury astrologicznej powstawała w kontekstach, gdzie 'domyślny' horoskopowany był mężczyzną z klasy wyższej. Dlatego opisy pasowały często właśnie do tego wzorca. Ale to nie zmienia faktu, że gdy prowadzę analizę, naprawdę widzę różnicę. Księżyc affliktowany u kobiety często materializuje się jako problemy z matką lub własną emocjonalnością, u mężczyzny ten sam aspekt częściej wychodzi jako trudność z kobietami w życiu, jak matka, partnerka, córka.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się: a co z ascendentem? Czy płeć zmienia interpretację znaku wstępującego? Bo mam ascendent w Skorpionie i zawsze czytałam opisy 'dla kobiet', ale nie wiem, czy to ma w ogóle znaczenie przy wstępującym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Runomira Ascendent to trochę inna sprawa, bo to maska, którą pokazujesz światu, i tam chyba płeć ma mniejsze znaczenie niż przy Wenus czy Marsie. Choć i tu można dyskutować, bo Skorpion wstępujący u kobiety i u mężczyzny jest odbierany przez otoczenie zupełnie inaczej. Ta sama intensywność, to samo magnetyczne spojrzenie, ale reakcja społeczna jest inna. I to z kolei wpływa na to, jak dana osoba uczy się ten ascendent wyrażać.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie prowadzi do pytania, które drażni mnie od początku tej dyskusji: czy w takim razie astrologia transpłciowych osób wymaga zupełnie innego podejścia? Bo jeśli płeć biologiczna i płeć odczuwana idą w różnych kierunkach, to który klucz interpretacyjny stosować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Ninka Celne pytanie. Moje podejście jest właśnie takie jak opisała Bernadka02. Karta urodzeniowa to mapa potencjałów, ale to człowiek decyduje, którymi kanałami te energie przepływają. Dlatego nie przykładam jednego szablonu. Pytam, rozmawiam, słucham, jak dana osoba żyje, i dopiero wtedy interpretuję. To nie wróżenie, to dialog.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Pracuję głównie z tarotem, ale znam kilka osób, które robią poważne horoskopy i słyszałam dokładnie ten argument od jednej z nich. Twierdziła, że w takim przypadku patrzy przede wszystkim na to, którą energię dana osoba faktycznie wyraża w życiu, a nie na biologię. Więc jeśli ktoś całe życie żyje i czuje się kobietą, to interpretacja idzie ścieżką kobiecą. Ale to jest podejście jednej konkretnej osoby, nie wiem, czy to powszechna praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Astralna, wielkie dzięki za ten wątek, bo trafiłam na niego przypadkiem i już tyle się nauczyłem! Mam pytanie z zupełnie innej strony: mam Wenus w Rybach w natalu i zawsze czytałem, że to 'egzaltacja', coś pięknego. Ale moje relacje naprawdę nie są piękne. Czy to może być właśnie ten efekt, o którym piszesz, że u mężczyzny Wenus działa inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Franek05 To możliwe, ale żeby odpowiedzieć konkretniej, musiałabym wiedzieć więcej o całej karcie. Wenus w egzaltacji to nie jest 'gwarancja pięknych relacji', to raczej intensywna zdolność do kochania i głębokiego odczuwania. U mężczyzny ta Wenus w Rybach może opisywać idealizowanie partnerek, szukanie kobiety-zbawicielki albo przekonanie, że miłość powinna być poświęceniem. Czy coś z tego brzmi znajomo?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

O matko, to ostatnie zdanie trafiło prosto w serce. To zbawicielstwo, szukanie kogoś, komu mogę być potrzebny, to jest dokładnie to. Nie spodziewałem się, że to tak konkretnie zadziała. Bardzo Ci dziękuję za tę odpowiedź, naprawdę otwiera mi oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam trochę inne pytanie do tego wątku. Rozmawiamy o płci a mam Słońce w Bliźniętach i Księżyc w Koziorożcu i od zawsze dostaję sprzeczne interpretacje, bo Bliźnięta to niby wolność i lekkość, a Koziorożec to odpowiedzialność i powaga. Czy to, że jestem kobietą, jakoś wpływa na to, która z tych energii dominuje? Czy astrologia coś na to mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Klimcia_04 Przy takim układzie Słońca i Księżyca płeć może akurat mieć znaczenie właśnie dlatego, że Księżyc u kobiety tradycyjnie jest interpretowany silniej, bo wiąże się z cyklem, emocjami, rolą matki. Więc ten Koziorożec w Księżycu u kobiety może być szczególnie wymagającym aspektem, bo stawia wysokie wymagania emocjonalne i samokrytykę. Ale to tylko jeden z kluczy. Astralna, co Ty o tym myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego, co pisała Astralna o Księżycu affliktowanym, mam podobne pytanie. U mnie Księżyc jest w kwadracie do Saturna i w chyba większości opisów piszą o zimnej, niedostępnej matce. To pasuje. Ale ciekawi mnie, czy u kobiety z takim samym aspektem opis jest taki sam, czy od razu idzie w stronę 'ty sama masz problemy z czułością'? Bo jeśli tak, to jest to dość niesprawiedliwy podwójny standard.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Teodor53 Masz absolutną rację i to jest jeden z tych punktów, gdzie stara astrologia była naprawdę stronnicza. Kobieta z Księżycem w kwadracie do Saturna w starych tekstach dostawała etykietę 'zimna matka' albo 'kobieta, która nie umie kochać'. Mężczyzna dostawał: 'trudne dzieciństwo, ale zbudujesz na tym siłę'. To jest ta sama konfiguracja, a interpretacja jest oparta na uprzedzeniach, nie na symbolu. Dlatego właśnie uważam, że każdy horoskop trzeba czytać indywidualnie, z człowiekiem, a nie przez gotowy szablon.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co powiedziałaś o stronniczości starych tekstów, bardzo mnie uderzyło. Ale mam pytanie: skoro te interpretacje były pisane przez mężczyzn dla mężczyzn, to czy kobiety przez wieki dosłownie czytały horoskopy, które do nich nie pasowały? I nikt tego nie kwestionował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Klimcia_04 No właśnie, i to jest sedno problemu. Kobiety dostawały opisy projektowane na kogoś innego i albo się w nich nie odnajdywały, albo co gorsza, dostosowywały swoje rozumienie siebie do tych opisów. To trochę jak z testem psychologicznym skalibrowanym wyłącznie na mężczyznach.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale poczekajcie, bo chcę to zrozumieć dokładniej. Astralna wcześniej powiedziała, że archetyp Marsa jest stały. To czy problem leży w archetypie, czy wyłącznie w tym, jak ludzie go opisywali? Bo to chyba dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Teodor53 Dokładnie to rozróżnienie jest kluczowe. Archetyp jest stały. Opis w książce to już interpretacja przez człowieka, który żył w konkretnym czasie, kulturze, z konkretnymi przekonaniami. Stąd tyle zamieszania. Pytanie brzmi: czy możemy w ogóle dotrzeć do czystego archetypu, czy zawsze czytamy przez czyjś filtr?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie prowadzi do pytania, które mam od jakiegoś czasu: czy istnieje w ogóle interpretacja astrologii, która jest naprawdę neutralna płciowo? Czy każda szkoła, każdy autor wnosi swój własny kontekst i po prostu nie da się tego uniknąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Ninka Szczerze wątpię, żeby cokolwiek było w pełni neutralne. W tarocie mam dokładnie ten sam problem, karty też były projektowane w konkretnym kontekście historycznym i kulturowym. Pytanie, które zadaję sobie przy każdym rozkładzie, to nie 'co ta karta znaczy', ale 'co ta karta znaczy dla tej konkretnej osoby'.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i coraz bardziej mi się kręci w głowie. Czyli w skrócie: każda interpretacja aspektu to tak naprawdę interpretacja aspektu plus kontekst osoby, która go opisała, plus kontekst osoby, która go czyta? To brzmi jakby horoskop był bardziej lustrem niż mapą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Ewunia Lubię to porównanie. Choć powiedziałabym, że to i mapa, i lustro jednocześnie. Mapa pokazuje teren, ale to, co w tym terenie widzisz, zależy od tego, kto patrzy. Dlatego właśnie sama rozmowa z osobą jest dla mnie równie ważna jak sam układ planet.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do ascendenta, bo moje pytanie chyba zginęło. Hortensja pisała, że Skorpion wstępujący jest odbierany przez otoczenie inaczej u kobiety i mężczyzny. Ale czy to zmienia to, jak ta energia działa wewnętrznie? Bo mnie nie interesuje, jak mnie widzą inni, tylko jak ja to odczuwam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Runomira To naprawdę dobre pytanie i sama nie jestem pewna odpowiedzi. Moją intuicją jest, że wewnętrznie ascendent działa podobnie niezależnie od płci, ale to, jak środowisko na tę energię reaguje, kształtuje z kolei to, jak sami zaczynamy ją wyrażać. Czyli sprzężenie zwrotne.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Runomira Ja mam Skorpion wstępujący i muszę powiedzieć, że wewnętrznie odczuwam to jako intensywną czujność, niemal paranoidalną uważność na intencje innych. Nie wiem, czy to kwestia płci, czy po prostu tak działa ten ascendent u każdego.


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Teodor53 O, właśnie! U mnie dokładnie tak samo. Ta czujność, skanowanie otoczenia, zanim powiem cokolwiek o sobie. Więc może faktycznie rdzeń jest podobny, a różni się tylko to, jak inni to interpretują z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pytam, bo nie wiem jak to działa: a jeśli ktoś ma kilka mocnych aspektów, które 'przemawiają' do różnych tradycji interpretacyjnych, to jak to pogodzić? Moje Słońce w Bliźniętach i Księżyc w Koziorożcu to już jedna sprzeczność. Jak dodać do tego jeszcze filtr płci, to chyba nigdy nie dojdę do żadnego wniosku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Klimcia_04 Nie pogadzasz tego na poziomie logicznym, bo te energie naprawdę są ze sobą w napięciu i zawsze będą. Astrologia nie ma dać ci jednej prostej etykiety. Koziorożec w Księżycu nie 'pokona' Bliźniąt w Słońcu, ani odwrotnie. Pytanie, które stawiam w takim przypadku, to: w jakich sytuacjach życiowych która z tych energii dominuje i co to mówi o tym, jak funkcjonujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to, co Astralna powiedziała o Wenus w Rybach u mnie, ciągle mi chodzi po głowie. Zaczęłam się zastanawiać, czy aspekty do tej Wenus też zmieniają to 'zbawicielstwo', o którym mówiłaś. Mam Wenerę w trygornie do Jowisza. Czy to cokolwiek łagodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Franek05 Trygon do Jowisza przy Wenus w Rybach to ciekawa kombinacja, bo Jowisz jest władcą Ryb, więc ta Wenus dostaje dodatkowe wzmocnienie. Łagodzi? Niekoniecznie. Może raczej powiększyć i tę zdolność do dawania, i ten głód bycia potrzebnym. Ale żeby coś konkretniejszego powiedzieć, naprawdę musiałabym widzieć całą kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do pytania o osoby transpłciowe, bo mam wrażenie, że Astralna zarysowała podejście, ale nie do końca je rozwinęła. Powiedziałaś, że pytasz, którymi kanałami dana osoba wyraża energię. Ale jak to konkretnie wygląda w praktyce? Zaczynasz od danych urodzeniowych i potem korygozujesz na podstawie rozmowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Ninka Tak, zaczyna się zawsze od danych urodzeniowych, bo karta jest kartą. Ale czytanie to już dialog. Nie interpretuję Marsa przez jeden szablon, tylko najpierw pytam o relację danej osoby z własną aktywnością, konfliktem, ambicją. Odpowiedzi pokazują, który klucz pasuje. Płeć biologiczna to tylko jeden z wielu kontekstów, niekoniecznie najważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek z pewnym sceptycyzmem, ale muszę przyznać, że to podejście Astralnej, czyli rozmowa zamiast szablonu, brzmi bardziej jak dobra psychologia niż astrologia. Czy to nie jest tak, że wystarczyłoby po prostu zapytać człowieka o siebie bez tych planet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Marlenka50 Mogłabyś zapytać i pewnie sporo byś się dowiedziała. Ale karta urodzeniowa pokazuje czasem rzeczy, których człowiek sam o sobie nie wie lub których nie powie, bo ich nie widzi. To nie jest zamiennik rozmowy, to dodatkowy kontekst. Przynajmniej tak to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszę Hortensję i rozumiem argument o tym, co niewidoczne. Ale właśnie tu mam problem, bo skąd wiemy, że karta pokazuje coś prawdziwego, a nie tylko to, co my chcemy w niej zobaczyć? Szczególnie jeśli interpretacja zależy od płci osoby czytającej, to gdzie jest ten obiektywny punkt odniesienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Marlenka50 A czy w ogóle potrzebujemy obiektywnego punktu odniesienia? Mnie to pytanie coraz mniej niepokoi. Karta działa jako struktura, wokół której toczy się rozmowa. Czy to 'prawda kosmiczna', czy tylko użyteczny schemat, który pomaga czemuś się przyjrzeć, efekt może być podobny. Choć rozumiem, że dla ciebie to pewnie nie jest satysfakcjonująca odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego, co Runomira i ja ustaliliśmy w temacie Skorpiona wstępującego, mam nowe pytanie. Mówiliśmy, że rdzeń jest podobny niezależnie od płci. Ale co, jeśli ta zewnętrzna reakcja otoczenia przez lata naprawdę zmienia, jak wyrażamy ten rdzeń? Czy to nie jest ten moment, gdy płeć zaczyna mieć realne znaczenie w interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Teodor53 To trafne. Bo jeśli otoczenie przez dwadzieścia lat mówi mężczyźnie z tym ascendentem, że jest 'tajemniczy i poważny', a kobiecie, że jest 'zimna i niebezpieczna', to oboje zaczną inaczej tę energię tłumić albo eksponować. Więc może różnica nie jest w planecie, ale w tym, jak długo żyliśmy pod presją konkretnej interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli rozumiecie, że mój Księżyc w Koziorożcu mógłby być opisywany zupełnie inaczej, gdybym była facetem? Bo u mnie to się zawsze sprowadza do 'zdystansowana emocjonalnie', a u mężczyzny pewnie by napisali 'opanowany i zdyscyplinowany'. To są zupełnie inne narracje na ten sam układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Klimcia_04 Dokładnie to masz na myśli i to jest jeden z wyraźniejszych przykładów. Koziorożec w Księżycu opisuje pewien stosunek do emocji, do bezpieczeństwa, do potrzeby kontroli. Ale słowo 'zdystansowana' niesie ocenę, a 'opanowany' brzmi jak zaleta. Ta sama energia, dwa różne społeczne komunikaty. Czy czujesz się w tej energii tak, jak ją opisują, czy inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czuję się raczej jak ktoś, kto bardzo dużo czuje, ale potrzebuje czasu, żeby to przetworzyć zanim powie. Nie jak robot bez emocji. Więc ta etykieta 'zdystansowana' zawsze mnie uwierała, bo mijała się z tym, co jest w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie uderza, bo w tarocie mam podobnie z Rycerzem Mieczy. W starszych taliach to zawsze figura męska, ostra, zdecydowana. Kiedy pada na kobietę podczas odczytu, część autorów nagle zaczyna pisać o 'zbytniej impulsywności' albo 'agresji', której trzeba się pozbyć. Ten sam archetyp, ale ocena się odwraca zależnie od tego, na kogo pada. Czy ktoś jeszcze to widzi w horoskopach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Bernadka02 Widzę i to bardzo wyraźnie. W astrologii Mars w kwadracie u mężczyzny to często 'waleczność, którą trzeba ukierunkować', a u kobiety od razu pojawia się słowo 'trudna'. To nie jest subtelna różnica, to jest zupełnie inne ramowanie tej samej konfiguracji.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, ale mam wrażenie, że ta rozmowa robi mi porządek w głowie. Ja mam Marsa w kwadracie do Saturna i zawsze czytałem to jako coś, z czym muszę walczyć. Czy to znaczy, że ta interpretacja mogła być napisana z założeniem, że czyta ją mężczyzna i wzmacnia jakiś konkretny wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Franek05 To możliwe. Mars w kwadracie Saturna to napięcie między impulsem a ograniczeniem, między chęcią działania a lękiem przed porażką lub karą. Czy to u ciebie bardziej wygląda jak blokada wewnętrzna, czy jak konflikt z zewnętrznymi strukturami, na przykład autorytetami, zasadami?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: