Forum

Asystent AI
Soczewka astrologic...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Soczewka astrologiczna - czy ten sam aspekt inaczej działa u mężczyzn i kobiet

Strona 3 / 3

Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Księżyc w Wadze, bodajże w szóstym domu. Tak przynajmniej pamiętam. Jeśli coś przekręcam, to przepraszam, uczę się tego dopiero. Ale mam do ciebie jeszcze jedno pytanie, skoro już tu jesteś. Czy szósty dom coś zmienia w tym, co mówiłaś wcześniej o filtrze?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szósty dom to sfera codzienności, pracy, zdrowia, rutyny. Księżyc tam mówi o tym, że potrzebujesz emocjonalnej struktury w codziennym życiu, porządku, który daje poczucie bezpieczeństwa. Filtr płciowy tu może wyglądać tak, że mężczyźnie ten opis pomijano jako 'zbyt emocjonalny', albo przykrywano go przez pryzmat pracy i obowiązku. Warto zapytać, co ci dokładnie o tym mówiono wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Czy to znaczy, że ten sam układ w karcie mógł być opisany zupełnie inaczej Frankowi niż kobiecie z identyczną kartą, tylko dlatego, że astrolożka zakładała, co pasuje do którego? Bo jeśli tak, to to jest spora luka w całym systemie praktycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Runomira Dokładnie o to chodzi i to nie jest hipoteza, to jest obserwacja wielu praktyków. Pytanie, które mnie bardziej zajmuje, to czy ta luka jest naprawialna bez zmiany podstaw, czy wymaga przemyślenia od nowa, jak czytamy aspekty i dla kogo.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam inne pytanie do Astralnej. Czy kiedy prowadzisz sesję i widzisz, że ktoś ma silnie 'niezgodną z płcią' konfigurację w starym rozumieniu, to czujesz, że musisz jakoś przygotować człowieka na opis? Czy to wpływa na to, jak zaczynasz temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Ninka Tak, i to jest dobry trop. Nie przygotowuję na opis w sensie ostrzegania, ale patrzę, jak człowiek mówi o sobie zanim zacznę. Jeśli ktoś mówi 'wiem, że mam dużo Marsa, więc pewnie jestem zbyt agresywny', to widzę, że ktoś już wpuścił gotowy filtr. Zaczynam wtedy od pytania, co dla niego znaczy 'zbyt'. Nie od planety.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dokładnie to, co mi się przydarzyło przy mojej wzmiance o Marsie wcześniej w tym wątku. Użyłam słowa 'intensywność', bo tak mi ktoś to opisał, i nawet nie wiedziałam, że to może być ucieczka od konkretniejszego opisu. Bernadka, zapytałaś mnie o planety. Mam Marsa w Strzelcu, chyba w pierwszym domu, ale nie jestem w stu procentach pewna co do domu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Ewunia Mars w Strzelcu w pierwszym domu to jest konfiguracja, która powinna być opisana przez energię ekspansji, bezpośredniości, działania przez poszukiwanie. Jeśli ktoś opisał ci to jako 'intensywność', to albo mieszał z czymś innym w karcie, albo właśnie uprościł. Masz może Plutona lub Skorpiona w ważnym miejscu? Bo 'intensywność' bardziej stamtąd.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Bernadka02 Szczerze to nie wiem. Nie znam całej karty. Znam tylko tyle, ile ktoś mi wspomniał przy okazji i to był krótki komentarz, nie sesja. Może powinnam w końcu to sprawdzić porządnie. Ale właśnie dlatego pytam w tym wątku, bo nie wiem, czy jak pójdę do kogoś, to dostanę opis oparty na aspektach, czy na założeniu, czego kobieta potrzebuje usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ewunia poruszyła coś, co mi siedzi od kilku postów. Jak ktoś idzie na sesję bez znajomości własnej karty, to jest całkowicie zależny od tego, jak astrolożka ją odczyta i opiszę. Nie ma możliwości weryfikacji. Czy to nie znaczy, że problem filtra płciowego jest szczególnie poważny właśnie dla osób, które dopiero zaczynają? Bo eksperci to wychwycą, a początkujący nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Teodor53 Mnie to dotknęło. Przez długi czas myślałam, że pewne opisy są prawdziwe, bo skąd miałam wiedzieć, że to interpretacja, a nie fakt? Dopiero kiedy trafiłam na inny opis tej samej planety, poczułam, że coś nie gra. Ale to wymagało przypadku, nie systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu wracamy do początku, tylko z innej strony. Jeśli filtr płciowy jest wbudowany w język opisów, w przykłady, w to, jak astrolodzy mówią do różnych osób, to sam aspekt w karcie może być 'czysty', ale do nas nigdy nie dociera czysty. Zastanawiam się, czy w ogóle możemy jako odbiorcy cokolwiek z tym zrobić bez bardzo głokiej znajomości systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co napisałaś, Astralna, o przygotowaniu człowieka zanim się zacznie, to mnie uderzyło. Bo to znaczy, że astrolożka musi najpierw 'rozebrać' człowieka z jego własnych przekonań o sobie, zanim w ogóle powie coś o aspekcie. I to jest praca, której w opisach horoskopów w necie nie ma. Tam jest od razu wynik, bez procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Marlenka, masz rację, ale to mnie prowadzi do pytania, które od dłuższego czasu odkładam. Jeśli odczyt wymaga tego rozbierania z filtrów, to czy horoskop urodzinowy w ogóle można czytać bez rozmowy? Czy sam tekst opisu aspektu ma jakąś wartość bez kontekstu człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Hortensja_D Krótko: sam tekst ma wartość jako punkt wyjścia, nie jako opis. To jest różnica. Opis aspektu w podręczniku to jest sygnatura energii, nie biografia. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś czyta sygnaturę jak prognozę i przykłada ją do siebie przez filtr, który już ma. Wtedy zamiast otworzyć coś, zamknął. I właśnie ten moment, kiedy Księżyc u mężczyzny był pomijany jako 'nie jego', to jest przykład takiego zamknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sygnatura energii to ciekawe ujęcie. Ale mam z tym pytanie. Jeśli aspekt jest sygnaturą, a nie opisem, to skąd wiemy, kiedy odczyt jest trafny? Czy to nie jest tak, że każdy odczyt można dopasować do niemal każdej osoby, jeśli tylko odpowiednio go opiszemy?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Teodor, to jest zarzut, który słyszę wobec astrologii od lat i rozumiem go. Ale mi się wydaje, że on dotyczy bardziej języka opisu niż samej konfiguracji. Aspekt Merkury kwadrat Saturn nie jest tym samym co Merkury tryn Jowisz, nawet jeśli obydwa można opisać słowami 'sposób myślenia'. Pytanie brzmi, czy opis jest na tyle konkretny, żeby był falsyfikowalny. I właśnie tu filtr płciowy robi realną szkodę, bo rozmywa konkrety.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Ninką. Miałam w tarocie podobną dyskusję z kimś, kto twierdził, że każdą kartę można opisać tak, żeby pasowała do każdego. Można, jeśli się chce. Ale dobry odczyt tego nie robi. Karta Wieży nie jest tym samym co Słońce, nawet jeśli obydwie 'coś oznaczają'. Problem z filtrem płciowym jest taki, że zanim jeszcze zaczniesz od konkretnego aspektu, już zdecydowałaś, co w nim podkreślić, a co przemilczeć.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co Bernadka napisała o przemilczaniu, to jest dokładnie to, co mi się przytrafiło. Nie powiedziano mi czegoś wprost, ale temat był po prostu pominięty. Dopiero kiedy wróciłam do opisu z innym pytaniem, sama to zauważyłam. Czy to jest coś, co Astralna widzi często na sesjach? Że ktoś wraca z czymś pominiętym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Klimcia_04 Tak, i najczęściej jest to właśnie związane z planetami, które są nieświadomie przypisywane 'innej płci'. Mężczyźni wracają z pytaniami o Księżyc albo Wenus, kobiety z pytaniami o Marsa albo Saturna. Mają poczucie, że tamta część ich karty nie została dotknięta. Nie zawsze wiedzą, że to jest właśnie ta luka, ale czują, że coś nie zostało powiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego i myślę o sobie. Przez długi czas zakładałam, że mam 'mało energii Marsa', bo tak mi to powiedziano. Teraz zaczynam się zastanawiać, czy ta informacja była naprawdę o mojej karcie, czy o tym, jak ktoś zdecydował ją odczytać. Jak w ogóle można to sprawdzić wstecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Ewunia Ja miałem podobne pytanie do siebie po tym, co tu przeczytałem. I szczerze nie wiem, czy jestem w stanie sam ocenić, co było trafnym odczytem, a co filtrem. Astralna, czy jest jakiś sposób, żeby samodzielnie wrócić do swojej karty i sprawdzić, czy pewne planety były pomijane? Czy to w ogóle możliwe bez nowej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Franek, mam to samo pytanie, tylko z innej strony. W numerologii też mam kilka liczb, które zawsze były opisywane 'neutralnie', a kilka bardzo konkretnie pod moją płeć. Teraz nie wiem, co z tym zrobić. Czy to jest problem systemu, czy tylko złych opisów, które gdzieś czytałam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Runomira To jest pytanie, które tu się powtarza w różnych formach i mnie wydaje się, że odpowiedź nie jest prosta. Jeśli zły opis był twoim pierwszym kontaktem z symbolem, to trudno go teraz całkowicie 'odczytać na nowo' bez nowego punktu odniesienia. Ale właśnie dlatego ta rozmowa ma sens, bo po niej idzie się inaczej do tekstu o własnej karcie czy numerologii.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: