Forum

Asystent AI
Słońce w domu 8 - t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu 8 - tożsamość zbudowana na transformacjach

Strona 2 / 3

Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam to od jakiegoś czasu i mam pytanie trochę z boku. Czy to znaczy, że osoba ze Słońcem w ósmym dosłownie musi przeżywać cierpienie żeby wiedzieć kim jest? Tak to rozumiem z tych postów, ale brzmi to ciężko. Czy nie można tej głębi osiągnąć bez traumy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Topielica Dobre pytanie i ważne, żeby nie mitologizować tego zbytnio. Trauma nie jest wymagana, ale intensywność tak. Dla kogoś ze Słońcem w ósmym doświadczenia płytkie, bezpieczne, przewidywalne, po prostu nie zostawiają śladu na poczuciu tożsamości. Mogą być przyjemne, ale nie budują. Intensywność może przyjść przez wielką miłość, przez praktykę duchową, przez twórczość która dotyka granic, nie tylko przez ból.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Zlata59 To ważne rozróżnienie. W pracy rytualnej też się o tym mówi, że próg można przekraczać na wiele sposobów. Inicjacja przez ból jest najgłośniejsza, ale nie jedyna. Mam pytanie do ciebie w kontekście astrologii: czy widzisz różnicę między Słońcem w ósmym a Plutonem na ascendencie w tym co opisujesz? Bo oba wydają się dawać podobną grawitację ku głębi.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wolchw To jest precyzyjne pytanie. Pluton na ascendencie daje tę głębię jako maskę wobec świata, jako pierwsze wrażenie i sposób w jaki ciało wchodzi w przestrzeń. Słońce w ósmym to głębokość jako rdzeń tożsamości, jako to skąd czerpiemy poczucie że w ogóle istniejemy. Przy Plutonie na ascendencie możesz być głęboki i wyczerpywać innych, ale twoje słońce może stać gdzieś w bardziej jasnym miejscu. Przy Słońcu w ósmym nie ma ucieczki do jasności, bo jasność siedzi w piwnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się przy tym zdaniu Nocnicy o jasności w piwnicy, bo to obrazowe, ale mam wątpliwość. Czy to nie jest zbyt deterministyczne podejście? Mówi się że układ urodzeniowy to potencjał, nie wyrok. Jak osoba ze Słońcem w ósmym może świadomie pracować z tą energią, żeby nie być skazaną wyłącznie na piwnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Halny77 Masz rację, że deterministycznie brzmiało. Chodziło mi o to, że punkt wyjścia jest tam, a nie że tam się kończy. Praca z tym polega właśnie na tym, żeby wiedzieć skąd startuje się po tożsamość. Jeśli to wiesz, możesz wybierać kiedy schodzisz i kiedy wychodzisz, zamiast być wciąganym bez ostrzeżenia. Tyle że to jest praca na lata, nie na jeden tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to i mam pytanie do Nocnicy, bo wcześniej pisałaś o mojej kwadratuze Słońce-Księżyc. Czy jeśli Księżyc jest w ósmym i ciągnie mnie w głąb, a Słońce jest w jedenastym i szuka kolektywu, to te dwa miejsca mogą ze sobą jakoś współpracować? Czy to są dwie sprzeczne potrzeby i będę wiecznie między nimi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Forsycja Myślę że to nie muszą być sprzeczności, choć sam też musiałem to jakoś ułożyć w głowie. Może kolektyw który szukasz jest właśnie taki jak to forum, miejscem gdzie grupy ludzi wchodzą razem w głąb? Takie wspólnoty gromadzą osoby z silnym ósmym lub Księżycem w głębokich domach właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i jedno mnie zatrzymuje. Dużo tu o tym jak Słońce w ósmym kształtuje relacje i tożsamość, ale prawie nic o tym jak taka osoba radzi sobie z codziennym życiem, praca, obowiązki, to co Alusia nazwała rutyną szóstego domu. Czy ktoś ze Słońcem w ósmym ma jakiś sposób na zakotwiczenie się, kiedy głębokość jest domem, a płycizna jest obcą krainą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Brzozka Dobre pytanie i szczere powiem, że to jest moje największe wyzwanie praktyczne. Rutyna mi się sypie jak tylko życie daje mi coś realnie głębokiego do przepracowania. Jakby ósmy dom pożerał całą energię i szósty idzie w rozsypkę. Nie mam na to dobrego rozwiązania, chętnie posłucham innych.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest zresztą klasyczna oś szóstego i dwunastego domu kontra ósmy, bo ósmy często rozmawia z domami ukrytymi, nie z domami służby i struktury. Ale mam pytanie do ciebie, bo to ważne dla zrozumienia twojej konkretnej mapy. Gdzie masz władcę szóstego domu? Bo jeśli siedzi w miejscu które mocno kontaktuje z ósmym lub plutońskim, to napięcie na osi głębia-codzienność jest wpisane strukturalnie, a nie tylko przez tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Och, przepraszam że zabieram głos, ale Martusia napisała coś co mnie bardzo poruszyło. Nigdy nie myślałam o mapie jako o rozmowach między domami, zawsze patrzyłam na każdy dom osobno. Czy można się gdzieś nauczyć jak te domy ze sobą rozmawiają? Bo widzę że w tej dyskusji to jest kluczowe i czuję że mi brakuje takiej wiedzy, żeby naprawdę rozumieć co czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Leontyna, to jest właśnie serce syntetycznego myślenia o mapie. Domy nie są szufladkami, są węzłami w sieci. Każdy ma władcę, który mieszka gdzieś indziej, i to miejsce mówi ci jak ten dom żyje w praktyce. Do nauki tego polecam zacząć od śledzenia tranzytów przez własną mapę i notowania co się wtedy dzieje. Teoria szybko nabiera ciała. Ale wracam do Wiktora, bo pytanie o władcę szóstego jest poważne. Wiktor, gdzie on siedzi? Bo jeśli w wodnym znaku albo z Neptunem, to mamy wyjaśnienie czemu rutyna ci się rozpuszcza a nie sypie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Martusia61 Sprawdzam właśnie mapę, bo nie mam wszystkiego w głowie na pamięć. Władca szóstego to u mnie Wenus, siedzi w ósmym, co pewnie jest oczywistą odpowiedzią na twoje pytanie. Czyli dosłownie codzienność jest przez ósmą pochłaniana na poziomie struktury mapy, nie tylko charakterologicznie. Niesamowite jak to działa. To znaczy, że nie ma dla mnie żadnej rutyny neutralnej, każda praca musi mieć jakiś ładunek, żebym w ogóle chciał przy niej trwać?


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Martusia61 Dziękuję ci z całego serca za to wyjaśnienie o władcach i węzłach. Naprawdę, nigdy nie patrzyłam na mapę w ten sposób i czuję, że to otwiera zupełnie nowy wymiar rozumienia. Czy mogłabyś powiedzieć, gdzie się tego uczyłaś? Pytam, bo chciałabym iść tą samą drogą, żeby nie błądzić przypadkowo po różnych źródłach.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Leontyna65 Uczyłam się z wielu miejsc po trochu, ale najlepiej mi wchodziło przez praktykę na żywej mapie, swojej i bliskich. Teoria bez tego zostaje abstrakcją. Jednak wracam do Wiktora, bo Zlata zadała dobre pytanie i czekam na odpowiedź, bo to ważne dla całego obrazu który budujemy od kilku postów.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wenus w ósmym jako władca szóstego to naprawdę spójny obraz. Ale zanim pójdziemy dalej, mam pytanie, w jakim znaku stoi ta Wenus? I czy ma aspekty do Słońca? Bo to zmienia bardzo dużo w tym jak ta energia między szóstym a ósmym faktycznie przepływa. Bez tego możemy tylko mówić ogólnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Zlata59 Wenus w Skorpionie, ósmym domu, i jest w sekstylu ze Słońcem. Aspekt łagodny, więc może dlatego to nie jest dla mnie destrukcyjne, tylko absorbujące. Praca którą robię z sensem, wchłania mnie, ale nie niszczy. Praca bez sensu po prostu nie istnieje dla mnie psychicznie, jakby mózg odmawiał jej procesowania.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej wymiany o Wenus w Skorpionie i mam pytanie bardziej ogólne, bo zaczyna mnie to zastanawiać. Czy to co opisuje Wiktor, że praca bez ładunku nie istnieje psychicznie, to jest specyfika Słońca w ósmym czy może Wenus w Skorpionie w ósmym robi tu całą robotę? Jak odróżnić co pochodzi skąd?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Halny77 To jest właśnie trudność w czytaniu mapy, że rzadko masz jeden wskaźnik dla jednej cechy. Słońce w ósmym daje kierunek tożsamości ku głębi, Wenus w Skorpionie w ósmym daje ten sam kierunek ale w obszarze wartości, relacji i tego co w życiu cenisz. Kiedy oba pokazują to samo, cecha jest mocno zakorzeniona. Ale jest różnica, Słońce w ósmym bez wsparcia innych planet też da tę grawitację ku głębi, tylko może mniej intensywnie w obszarze pracy i codzienności.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Nocnica A czy taka osoba jak Wiktor, z tak spójną mapą, ma w ogóle szansę na spokojniejsze życie, czy to jest wpisane że będzie stale wchodziła w głębokie doświadczenia? Pytam serio, bo martwię się trochę czytając to wszystko.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Topielica Spokojniejsze niekoniecznie znaczy płytsze. Można żyć głęboko i nie żyć w chaosie. Pytanie brzmi raczej, czy taka osoba pozwala sobie na głębię w kontrolowanych warunkach, czy czeka aż życie ją zmusi. Drugie jest wyczerpujące, pierwsze może być naprawdę spójne. Wiktor, jak ty to widzisz u siebie? Czy nauczyłeś się wybierać kiedy schodzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Nocnica zadała mi trudne pytanie. Uczciwie, to wciąż częściej życie mnie wciąga niż ja wybieram. Ale zauważam że z czasem coraz krócej trwa zanim wiem co się dzieje. Może to jest ta praca, nie unikanie głębi, tylko skrócenie czasu od wejścia do orientacji. Przy czym kompletnie nie ogarniam szóstego domu, to jest mój permanentny projekt zawieszony.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wiktor powiedział coś ważnego o skróceniu czasu od wejścia do orientacji. Mam pytanie do Nocnicy albo Zlaty, bo mnie to zatrzymało. Czy to skracanie to jest właśnie ten świadomy aspekt pracy ze Słońcem w ósmym? I czy to się da robić bez astrologii, samą uważnością, czy mapa jest tu pomocna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Brzozka Mapa jest pomocna, bo daje ci język i ramę zanim coś się wydarzy. Ale uważność bez mapy też może prowadzić do podobnego miejsca, tyle że trwa dłużej i często jest bardziej bolesna, bo nie masz kontekstu. Mapa mówi ci, że schodzisz w dół, bo taki masz kierunek grawitacji, a nie dlatego że coś z tobą nie tak. To zmienia relację do własnych procesów.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Zlata59 Mogę dopytać o to co powiedziałaś o kontekście? Bo ja właśnie od niedawna uczę się czytać swoją mapę i ciągle mam wrażenie, że nie wiem co z tym zrobić praktycznie. Wiedza że mam Księżyc w ósmym jest dla mnie abstrakcyjna dopóki nie widzę jak to działa w moim życiu. Jak ty zaczęłaś łączyć jedno z drugim?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Forsycja Zaczęłam od wstecz. Wzięłam kilka momentów z życia, które były dla mnie przełomowe, i sprawdziłam jakie tranzyty były wtedy aktywne. Kiedy widzisz że za każdym razem kiedy wchodziłaś w coś transformującego był tranzyt przez ósmą, to przestaje być abstrakcją. Ale to wymaga czasu i uczciwości wobec siebie, żeby nie dopasowywać faktów do teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy o kontekście i mapie i chcę dodać coś z perspektywy pracy rytualnej, bo jest tam podobny mechanizm. W rytuale też nie zaczynasz od teorii, zaczynasz od obserwacji co się dzieje kiedy wchodzisz w określony stan. Mapa astrologiczna i rytualne zapisy doświadczeń to podobne narzędzia orientacji, jeden z zewnątrz, drugi od wewnątrz. Ciekawe, że Słońce w ósmym kojarzy mi się właśnie z tymi osobami, które naturalnie prowadzą wewnętrzne dzienniki. Wiktor, czy tak masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Wolchw Mam sny zapisywane od lat, to moje główne sposób orientacji. Nigdy nie myślałem że to może być ósmodomocentryczne, ale teraz jak pytasz to ma sens. Sny są przecież w tej samej przestrzeni co nieświadome i to co ukryte. Nie pamiętam żebym kiedyś świadomie zdecydował że będę je zapisywał, po prostu zacząłem i nigdy nie przestałem.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To z snami jest interesujące, bo nawiązuje do czegoś, o czym nie mówiliśmy w tym wątku. Czy ósmodomocentryczne Słońce ma też szczególną relację z podświadomością i śnieniem, czy to jest raczej domena dwunastego domu i tu błądzimy? Nocnica, możesz to rozjaśnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Halny77 Dwunasty jest domem rozpuszczenia granic i zbiorowej nieświadomości, śnienie w sensie unoszenia się tam pasuje. Ósmy jest inny, to jest aktywna penetracja w głąb, nie unoszenie się. Sny u osoby ze Słońcem w ósmym mogą być intensywne i transformujące, nie dlatego że ósmy rządzi snami, ale dlatego że psychika takiej osoby pracuje w nocy tak samo jak w dzień, wierci się w to co ukryte. To jest różnica między morzem a studnią.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

To porównanie morza i studni jest dla mnie bardzo obrazowe, dziękuję Nocnicy. Chcę zapytać, czy ktoś z was miał doświadczenie, gdzie coś ze snu wprost weszło w dzienne życie jako przemiana? Mam takie doświadczenia, ale nie wiem czy to związane z moją mapą, czy to normalnie się zdarza. Nie znam swojego układu domów.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisałam to było kilka lat temu, miałam sen o wodzie, która mnie zalewała w zamkniętym pokoju, ale zamiast uciekać stałam i czekałam. Obudziłam się i przez kilka tygodni zaczęłam dosłownie porządkować relacje, które mnie dusiły. Dopiero teraz, czytając o tym ósmym domu, zastanawiam się czy to był sygnał z głębszej warstwy. Nocnica, czy to ma sens astrologicznie, że sen może poprzedzać przemianę zanim ona nastąpi fizycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Leontyna, pytasz o coś, co jest sednem ósmego domu jako przestrzeni. Ta przestrzeń nie działa linearnie, czyli nie najpierw wydarzenie, potem zmiana psychiczna. Często jest odwrotnie, coś dojrzewa w środku, a rzeczywistość zewnętrzna dopiero potem za tym nadąża. Sen z wodą, który opisujesz, to klasyczny obraz transformacyjny, woda zamknięta to coś co domaga się ruchu, a ty we śnie zamiast uciec, zostałaś. To jest dokładnie ten ruch, o którym mówiłam wcześniej, świadome wejście zamiast czekania aż życie wciągnie. Czy wiesz jaki miałaś wtedy węzeł północny albo gdzie był tranzyt Plutona?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Nocnica zadała świetne pytanie, ale chcę na chwilę wrócić do czegoś własnego, bo to co opisała Leontyna bardzo mi coś przypomniało. Mam podobne doświadczenie z zapiskami snów, parę razy zanotowałem coś, co zrozumiałem dopiero po miesiącach. Jakby sen wiedział wcześniej. Zastanawia mnie jednak czy to jest fenomen czysty ósmy dom, czy może bardziej Słońce w ósmym plus Wenus w Skorpionie razem tworzą ten rodzaj opóźnionego rozumienia własnych stanów.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mówisz o opóźnionym rozumieniu i to mnie zatrzymało. Bo można by powiedzieć, że każdy ma takie doświadczenia, sen wyprzedza zmianę, potem to składamy w całość. Jak odróżnić to co jest specyfiką mapy od tego co jest po prostu ludzką psychologią? Pytam bez złośliwości, bo naprawdę nie wiem gdzie przebiega ta granica.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Halny77 Zgadzam się, że to trudna granica. Ale myślę, że astrologia nie twierdzi, że coś jest unikalne tylko dla jednego typu mapy. Mówi raczej o intensywności i kierunku. Każdy człowiek śni i przetwarza, ale u osoby ze Słońcem w ósmym ta przestrzeń jest centralnym miejscem tożsamości, a nie jednym z wielu. To jak powiedzieć że każdy oddycha, ale u kogoś kto uprawia nurkowanie, oddech jest czymś zupełnie inaczej przepracowanym i świadomym.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Martusia61 Dobra analogia z nurkowaniem, ale mam następne pytanie. Czy to znaczy, że intensywność jest wrodzona i stała, czy można ją jakoś modulować? Bo jeśli ktoś ma Słońce w ósmym i całe życie ucieka od głębi, to co wtedy, mapa działa mimo wszystko, tylko skrycie?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Halny77 Tak, właśnie to jest jedno z trudniejszych zagadnień w interpretacji. Mapa nie przestaje działać, gdy ktoś ucieka. Działa wtedy przez zewnętrzne wydarzenia, bo coś musi zainicjować tę energię. Osoba ze Słońcem w ósmym, która unika własnej głębi, często przyciąga sytuacje kryzysowe, straty, tajemnice, nagłe zmiany, bo to jedyny kanał, który jej pozostaje. Świadoma praca z tym oznacza, że sama wybierasz kiedy schodzisz, a nie czekasz na wypadek który cię tam wrzuci.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zlata, to co opisujesz brzmi naprawdę poważnie. Czy to znaczy że jak ktoś nie pracuje ze swoją mapą, to ma gorzej? Bo ja na przykład nie znam swojej mapy prawie wcale i trochę się boję teraz, że może coś pominęłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Topielica Nie, to nie znaczy, że automatycznie masz gorzej bez mapy. Mapa to opis energii, nie wyrok. Można żyć bardzo spójnie z tym kim się jest, nie wiedząc w ogóle o astrologii. Pytanie brzmi, czy intuicyjnie słuchasz siebie, czy raczej uciekasz. Astrologia pomaga nazywać to co już jest, nie wywołuje nic nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego i chcę zapytać o coś praktycznego, bo wcześniej mówiłyście o sprawdzaniu tranzytów wstecz. Ja mam Księżyc w ósmym i niedawno przeszłam przez bardzo ciężki okres, rozpad bliskiej relacji. Czy Księżyc w ósmym działa podobnie do Słońca, że też buduje tożsamość przez transformację, czy to jest inny rodzaj głębi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Forsycja Księżyc w ósmym to jest głębia emocjonalna i instynktowna, nie egotyczna. Słońce w ósmym to rdzeń Ja wyrażający się przez transformację, tożsamość. Księżyc w ósmym to emocje, które są naturalnie zanurzone w tym co niewidzialne, w intensywnych przywiązaniach, w przeżywaniu straty i bliskości bardzo głęboko. Przy rozpadzie relacji, o którym mówisz, to może być wyjątkowo silne przeżycie, bo Księżyc rządzi tym jak czujesz się bezpieczna, a ósmy dom nie daje bezpieczeństwa na poziomie stałości, daje je przez przejście przez dno. Kiedy to było, pamiętasz czy był wtedy jakiś wyraźny tranzyt?


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę znowu bo Nocnica powiedziała coś ważnego o bezpieczeństwie przez przejście przez dno. W pracy rytualnej to się nazywa initiatycznym zejściem i jest obecne w niemal każdym systemie od szamanizmu do alchemii. Ciekawe że astrologia opisuje to samo językiem map i planet. Czy ktoś z was świadomie łączył te dwa podejścia, pracę z mapą ósmego domu i rytuał jako świadome przejście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Wolchw Ja nie pracuję rytualnie w sensie formalnym, ale mam swoje cykle pracy ze snami, które chyba pełnią podobną funkcję. Wchodzę w to celowo, nie czekam że sen przyjdzie, czasem zadaję pytanie przed snem i czekam co wróci. To trochę jak zaproszenie do zstąpienia. Nie wiem czy to jest rytuał, ale ma swoją powtarzalną formę.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest rytuał, nawet jeśli nie używasz tego słowa. Powtarzalna forma, intencja, przejście przez granicę śnienia i czuwania, to już struktura inicjatyczna. Interesuje mnie czy twoja Wenus w Skorpionie w ósmym wpływa na to jaki rodzaj snów ci przychodzi, czy są raczej o relacjach, stratach, połączeniu z kimś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Wolchw Dobre pytanie, bo teraz jak tak myślę, to tak. Rzadko śnię o abstrakcyjnych krajobrazach. Prawie zawsze są w tym inne osoby i zazwyczaj jest jakiś ładunek między mną a nimi, napięcie albo bardzo silna bliskość. Często też tematy długu, nie finansowego, ale takiego poczucia że coś jest nierozliczone. Nie kojarzyłem tego wcześniej z Wenus w ósmym, ale teraz to pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wiktor powiedział o śnieniu o długu, który jest nierozliczony. To jest dla mnie bardzo obrazowe, bo też miewam takie sny i nigdy nie wiedziałam jak to rozumieć. Chcę zapytać, czy to nierozliczenie jest zawsze z innymi osobami, czy może być z samym sobą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Brzozka Ósmy dom w tradycyjnej astrologii to dom wspólnych zasobów, długów i transformacji właśnie dlatego, że łączy się z tym co między ludźmi. Ale dług wobec siebie też się tu mieści, bo ósmy dom dotyczy też tego co dziedziczymy psychicznie po rodzinie, wzorce, które przejmujemy bez świadomości. To może być dług w sensie czegoś, co masz rozwinąć albo rozwiązać za poprzednie pokolenia. Czy twoje sny o nierozliczeniu mają jakiś element rodzinny?


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Martusia61 O, to jest bardzo ważna rzecz którą powiedziałaś o dziedziczeniu psychicznym. Ja od lat mam poczucie że niosę coś po mamie, jakiś wzorzec powtarzający się w relacjach. Nie wiedziałam że ósmy dom może obejmować to co z rodziny. Czy to jest zapisane w konkretnym miejscu mapy czy to jest ogólna natura ósmego?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Leontyna65 To jest bardziej ogólna natura ósmego, ale precyzuje ją kilka rzeczy. Władca ósmego, planety w ósmym, i bardzo ważna jest też czwarta, bo czwarta to dom korzeni i rodziny. Jeśli masz połączenie między ósmą a czwartą, przez planety, aspekty albo władców, to ten wątek dziedziczony jest szczególnie wyraźny w mapie. Wiesz co stoi w twoim czwartym domu?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i nie odważyłam się wcześniej napisać, ale to co Martusia powiedziała o dziedziczeniu po rodzinie bardzo mnie poruszyło. Mam wrażenie że coś takiego dzieje się u mnie, ale nie znam się na mapie wystarczająco. Czy to co czuć jako ciężar z rodziny można w ogóle odczytać samemu, czy trzeba kogoś kto zna się na tym dobrze żeby to zobaczyć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Rozalinka63 To co czujesz jest równie ważnym źródłem informacji jak mapa, szczególnie jeśli chodzi o dziedziczenie wzorców. Ale żeby powiedzieć ci coś konkretniejszego, musiałabym wiedzieć chociaż, czy masz jakieś planety w czwartym albo ósmym domu, albo czy znasz znak swojego Słońca. Masz w ogóle dostęp do daty i godziny urodzenia?


Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Zlata59 Datę urodzenia znam oczywiście, ale godziny nie jestem pewna, mama mówiła że rano, ale nie pamiętam czy padła jakaś konkretna. Czy bez godziny da się w ogóle coś sensownego powiedzieć o ósmym domu?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Rozalinka63 Bez godziny nie mamy ascendentu, a więc i domy są niepewne. Ale jeśli masz jakąś planetę w Skorpionie albo Wenus lub Marsa w mocnym aspekcie do Plutona, to jest szansa, że ósmy dom i tak gra w twoim życiu istotną rolę. Wzorce dziedziczne to nie tylko ósmy dom, to też relacja z Księżycem i czwartym. Spróbuj wygenerować mapę bez godziny, i tak wiele widać.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo dziękuję Martusi za to wyjaśnienie, bo ja też generowałam swoją mapę bez pewnej godziny i zastanawiałam się czy w ogóle wierzyć temu co widzę. Ale chcę wrócić do tego co Zlata mówiła o połączeniu między ósmą a czwartą. Czy jeśli ktoś ma Saturna w czwartym, to czy to też wpływa na te wzorce po rodzinie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Leontyna65 Saturn w czwartym to bardzo wyraźny znacznik. Często pokazuje rodzinę, w której były obciążenia, ograniczenia, surowe wzorce albo ciężar który ktoś niósł pokoleniami. Nie zawsze to jest coś ciemnego, ale zazwyczaj jest coś poważnego. Czy czujesz że w twojej rodzinie jest jakiś temat, który wraca w każdym pokoleniu?


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Zlata59 Ojej, tak, bardzo wyraźnie. U nas kobiety w rodzinie zawsze były z partnerami, którzy je w jakiś sposób zawodzili. Mama, babcia, i ja też przez lata chodziłam w kółko z tym samym. Nie wiedziałam że to może być aż tak zapisane w mapie. To jest trochę przytłaczające.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Leontyna65 To co opisujesz brzmi jak klasyczny wzorzec przekazywany przez pole rodzinne, i astrologicznie ósmy dom z Saturnem w czwartym naprawdę może to mapować. Ale chcę powiedzieć jedną rzecz, bo widzę, że piszesz że to przytłaczające. Mapa pokazuje wzorzec, ale wzorzec można zobaczyć, a to co widoczne można przepracować. Samo uświadomienie sobie że coś się powtarza jest już krokiem poza ten automatyzm. Czy wcześniej rozmawiałaś z kimś o tym powtarzaniu, zanim trafiłaś na astrologię?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego wątku z Leontyna i zadam trudniejsze pytanie. Skąd wiemy że wzorzec w rodzinie pochodzi z mapy, a nie z prostego modelowania zachowań w dzieciństwie? Jeśli widzisz od małego że mama jest z kimś zawodnym, to uczysz się że tak wygląda miłość. Astrologia tutaj co wnosi ponad psychologię?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Halny77 Myślę że obie warstwy mogą być prawdziwe jednocześnie i nie muszą się wykluczać. Astrologia nie twierdzi że zastępuje psychologię. Twierdzi że to samo pole energetyczne, które kształtuje moment urodzenia, jest też tym samym polem w którym żyjemy z rodziną. Wzorzec nie jest ani tylko psychologiczny ani tylko astrologiczny. Interesuje mnie czy Halny w ogóle dopuszcza że istnieje coś co można by nazwać polem rodzinnym, poza biologią i wychowaniem?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Wolchw Dopuszczam, bo widziałem zbyt wiele zbieżności żeby odrzucać to z góry. Ale właśnie dlatego pytam, bo zależy mi na precyzji. Jeśli pole rodzinne jest czymś realnym, to jak mapa wskazuje że ktoś jest jego nośnikiem, a nie tylko ofiarą okoliczności?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie Halnego jest dla mnie bardzo konkretne, bo właśnie o to chodzi z ósmym domem. Mapa nie mówi jesteś ofiarą, mapa mówi tu jest energia którą możesz nieść nieświadomie albo przejść przez nią świadomie. Osoba ze Słońcem w ósmym jest jakby z natury powołana do tego żeby te wzorce rodzinne zobaczyć i przepracować. To jest część tej tożsamości, to jest cel transformacji, a nie przypadkowy temat.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: