Ostatnio mam naprawdę ciężki czas jeśli chodzi o relacje. I dopiero jak przejrzałam swój natal, zobaczyłam że Saturn stoi dokładnie na moim Wenus w Baranie. Czytałam różne interpretacje - jedne mówią o ograniczeniach, inne że to lekcja. Ale jak to wygląda u was w praktyce? Bo ja czuję jakby ktoś postawił ścianę między mną a bliskością z innymi. Nie tylko romantycznie, w ogóle.
To zalezy bardzo od dokladnosci aspektu i od tego czy to tranzyt czy progresja. Bo to sa dwie zupelnie różne sprawy, choc efekt bywa podobny. Jaki masz dokladnie aspekt, koniunkcja czy moze kwadrat? 😀
Koniunkcja Saturna z Wenus tranzytowo to jeden z tych momentów, kiedy wszystko co niedopowiedziane w relacjach wychodzi na wierzch. To nie jest zablokowanie uczuć, to jest ich testowanie. Saturn sprawdza czy to co budujesz w milosci ma solidne fundamenty. Jeśli nie ma, to sypie sie właśnie teraz.
Ale jak rozróznic czy to jest Saturn który testuje, czy po prostu trudny czas w relacji bez zadnego astrologicznego podloza? pytam szczerze, bo zawsze mnie to zastanawia przy tranzytach
Zapisuje sobie to pytanie bo sama mam podobny dylemat. mam notatki z kilku ostatnich tranzytów i faktycznie przy Saturnie nad Wenus cos sie dzialo, ale nie wiem czy nie jest tak ze po prostu szukamy potwierdzenia tego co juz czujemy.
U mnie ten tranzyt byl jakiś czas temu i powiem szczerze - byłam totalnie sama przez kilka miesięcy. nie dlatego ze chcialam, tylko jakby wszystko sie urywalo. Tarot pokazywal mi w kólko Eremitę i na poczatku myslalam ze to jakis blad 🙂
Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz - czy znak, w którym stoi natalne Wenus, zmienia charakter tego tranzytu? Bo Wenus w Baranie to co innego niż Wenus w Wadze, prawda? Zwłaszcza jeśli Saturn jest jej dyspozytorem w innym znaku.
No tak, to ma znaczenie. Wenus w Baranie jest impulsywna, chce szybko i intensywnie, natychmiast. Saturn ją dosłownie spowalnia i wymusza cierpliwość, której Baran nie znosi. Ktoś z Wenus w Koziorożcu czy Wadze ten tranzyt przechodzi inaczej, bo tamte znaki mają naturalnie więcej saturnicznej struktury.
Przepraszam ze sie wtrace, ale chciałam zapytac - skad wiecie w ktorym znaku jest wasze Wenus? Ja mam tylko date urodzenia, czy to wystarczy do obliczenia?
Wróćmy do sedna, bo mam pytanie do tych, które już przez to przeszły - czy Saturn nad Wenus to tylko ograniczenia, czy po tym czasie naprawdę coś w relacjach sie zmienia na trwałe? Bo czytałam że to może być czas głębokiej pracy, a nie tylko blokady.
Mam to zanotowane z poprzedniego tranzytu. Weszłam wtedy w relację, która na początku była strasznie powolna i trudna, i właśnie wtedy był Saturn na moim Wenus. Wytrzymałam, nie uciekłam. I ta relacja okazała się jedną z najbardziej trwałych w moim życiu. Więc dla mnie odpowiedź brzmi: tak, po tym zostaje coś solidnego.
To ciekawe co piszesz o tych snach. Czy były raczej retrospektywne, wracałaś do starych sytuacji - czy może pokazywały coś nowego? I czy czułaś że to nie są zwykłe sny?
Pytam z ciekawosci bo jestem mezczyzna i rzadko sie tu odzywam przy tematach o milosci, ale - czy Saturn na Wenus dziala tak samo u faceta?? Mam ten tranzyt za kilka miesiecy i troche sie zastanawiam, czego sie spodziewac.
Też jestem facetem i przechodziłem ten tranzyt spokojnie z dwa lata temu. Powiem szczerze, że u mnie nie wygladalo to jak ograniczenie w milosci, tylko jak... zmeczenie udawaniem. Przestałem grac jakąś rolę w zwiazku i zaczelismy w koncu rozmawiać naprawde. Wiec nie zawsze to jest cos zlego.
To co Trzygłow opisuje z tym "puściło naraz" jest mi bardzo bliskie. Miałam dokładnie taki moment kilka tygodni temu i wtedy zorientowałam się że Saturn wszedł na moje Wenus. Zanim sprawdziłam w programie, już coś czułam. Jakby energia się nagle zmieniła. 😉
A właśnie tu mam pytanie które mnie neka od jakiegos czasu - czy te momenty "nagle puściło" zawsze zdarzają się gdy Saturn jest najdokładniej na stopniu Wenus, czy niekoniecznie? Bo czytałam że Saturn może działac trochę przed i po dokładnej koniunkcji.
Chcę wrocic do tego co padło wcześniej o rytuałach przy tym tranzycie. Przy Saturnie na Wenus pracuję zazwyczaj z obsydianem zamiast z różowym kwarcem, po który większość sięga odruchowo przy miłości. Obsydian pomaga zobaczyć co tak naprawde trzyma relację razem, a nie tylko co czujemy. Różowy kwarc przy Saturnie może wzmacniać złudzenia.
Czytam tę rozmowę o kamieniach i mam pytanie z zupelnie innej beczki - czy ktoś próbował przy tym tranzycie podejść do tego numerologicznie? Bo Saturn ma swoją liczbę i Wenus swoją, i zastanawiam sie czy nie mozna by przez to zobaczyc, jak dlugo potrwa trudny czas.
To co Plejadka71 napisała o numerologii i tranzytach jest ciekawe, bo sam tez mam wątpliwości czy liczby dobrze opisują czas. Ale mam inne pytanie - czy przy Saturnie na Wenus ktoś próbował pracować z datą dokładnej koniunkcji jako punktem zakotwiczenia? Nie chodzi mi o wróżenie, bardziej o świadome wyznaczenie tego dnia jako momentu jakiegoś rytuału przejścia.
A ja bym sie dopytała o te rytuały - bo słyszałam rózne rzeczy. Jedni mówią że przy Saturnie na Wenus w ogóle nie nalezy robic rytualow zwiazanych z miloscia, bo to wzmacnia blokady. inni że właśnie wtedy jest dobry czas, bo Saturn daje trwałość. Kto to weryfikował na sobie? 😀
Właśnie miałam taki tranzyt jakiś czas temu i robilam wtedy tarot - ciagnelam Hierofanta i Szostkę Mieczy kilka razy z rzędu w roznych rozkładach. Teraz czytam ten watek i mysle ze Hierofant to byl ten saturnowy element, ta nauka przez strukturę. A Szóstka Mieczy może sygnalizowała że relacja idzie w spokojniejsze wody. Czy ktoś jeszcze miał podobne karty przy tym tranzycie?
Mam pytanie trochę z boku, ale wraca do tematu Saturna na Wenus - czy ktoś próbował run przy tym tranzycie? Konkretnie Isa mnie tu kusi, bo to runa zatrzymania, a przy Saturnie wydaje się to całkiem logiczne. Ale nie wiem czy przy Wenus nie byłoby lepiej Gebo. Chociaż Gebo to wymiana, niekoniecznie miłość sama w sobie.
Przepraszam ze wchodze, bo dopiero czytam i dużo nie wiem, ale - te runy to sie po prostu trzyma przy sobie, czy trzeba z nimi cos robic? Bo jak słyszę "rytuał" to wyobrażam sobie cos skomplikowanego i nie wiem od czego zacząć przy tym całym Saturnie na Wenus.
