Chodzi mi po głowie jedno pytanie od jakiegoś czasu. Robie synastrie z różnymi osobami i zauważylam, że u mnie i u jednej znajomej sporo planet jest retrogradnych natywnie - ona ma Merkurego retro w natalu, ja mam Saturna. I zastanawiam sie, czy jak te planety tworza aspekty miedzy naszymi mapami, to czy ta retrogradacja jakoś "odwraca" działanie aspektu? Czy ktos w ogole to bada przy synastrii? Bo troche szukałam i malo co znalazłam po polsku.
Sama jestem ciekawa bo slyszałam rozne opinie. Jedni mowia ze retro w natalu w ogole nie ma znaczenia dla synastrii bo to nie to samo co tranzytowa retrogradacja. Inni ze jednak cos zmienia w tym jak czlowiek "wyraża" te energie w relacji. ale niewiem czy to nie jest troche naciagane.
Ciekawy temat, bo sam notowałem rozne synastrie przez ostatni rok i faktycznie cos tam widze. osoby z Merkurym retro w natalu często w relacjach komunikuja sie jakby z pewnym opoznieniem, albo przetwarzaja rzeczy bardziej wewnetrznie. I to wpływa na to jak Merkury tworzy aspekty z mapa partnera. Przynajmniej tak mi wychodzi z notatek. Ale powiedz - jakie konkretnie aspekty tworza te retrogradne planety miedzy waszymi mapami? Bo to duzo zmienia.
Kwadratura Saturna ze Sloncem w synastrii to rzeczywiscie aspekt ktury wymaga dojrzałosci od obu stron, ale sam w sobie niczego nie przekresla. Co do retrogradacji w natalu - ja patrze na to tak, ze planeta retro w czyjejs mapie to energia skierowana bardziej do srodka. Jak taka planeta aspektuje cos w mapie innej osoby, to jakby ta osoba dawala mniej tej energii na zewnatrz, wiecej trzyma dla siebie. Czy ta relacja o ktorej piszesz faktycznie ma taki charakter, ze tamta osoba jest zamknieta w komunikacji?
Dokladnie to samo powiedziałabym co Anusia67. Planety retro w natalu to energia zinternalizowana i w synastrii widac to bardzo wyraznie - partner z retro Merkurym bedzie miał tendencje do przemilczania rzeczy albo komunikowania sie nielinearnie. Trygon z Ascendentem daje mimo wszystko łatwosc w nawiazaniu kontaktu, wiec nie powinnos byc dramatycznie. Aczkolwiek retro Merkury w Bliznietach to wyjatkowo niespójna energia, na to bym uważała.
Muszę sie trochę nie zgodzic z tym o retro w natalu jako "słabszym". Mam analogię z numerologii - liczby ktore w pewnym sensie "cofają sie" czy powtarzają, wcale nie sa słabsze. Sa po prostu inne jakosciowo. Mysle ze z planetami retro jest podobnie, dzialaja na innym poziomie - bardziej karmicznym moze. Choc nie jestem pewna czy dobrze uzywam tego słowa w kontekscie synastrii, bo to jednak astrologia a nie numerologia.
dzieki wszystkim za te wyjasnienia, na prawde duzo mi to daje. Chcialem zapytac - a co z tranzytową retrogradacja w kontekscie synastrii? Bo slyszalem ze jak jakas planeta jest akurat retrogradna tranzytowo i w tym czasie tworzy aspekt z jakims punktem w synastrii dwoch osob, to relacyjne sprawy ida w zlym kierunku. Czy to ma sens?
bardzo ciekawe to wszystko, dzieki że w ogole poruszacie taki temat, bo szukalem czegos na ten temat i nie moglem znalezc. mam podobną sytuacje - moja znajoma ma Wenus retro w natalu i tworzy ona koniunkcje z moim Marsem. zastanawiam sie czy to to Wenus retro sprawia ze ona nie potrafi wprost pokazywac uczuc, bo dokladnie tak to wyglada w praktyce.
Wracajac do kwestii ktora poruszyła Anusia67 - moim zdaniem retro w natalu nie zmienia interpretacji aspektu, ale zmienia sposob jego przejawiania sie. Aspekt to aspekt, trygon to trygon, kwadrat to kwadrat. Planeta retrogradna wnosi do niego pewne opoznienie albo odwrocenie kierunku przepływu energii. Zeby to zobrazowac: normalny trygon Merkury-Ascendent to jak otwarte drzwi komunikacyjne. Trygon retrogradnego Merkurego z Ascendentem to jak drzwi otwierajace sie od wewnatrz - trzeba do nich zapukac.
Podoba mi sie ta analogia z drzwiami ale zastanawiam sie - czy ktos ma jakies konkretne przyklady z zycia, nie tylko teorie? Bo teoria teoria, ale chciałabym wiedziec jak to naprawde wyglada w relacji. Alchemiczka_F - napisałas ze ta osoba ma Merkury retro. czy faktycznie masz wrazenie ze komunikacja miedzy wami działa inaczej niz z innymi ludzmi?
Tak, i to wlasnie mnie tu przyciagnelo. Ta osoba bardzo czesto wraca do rozmow sprzed tygodni, miesiecy - nagle cos przepracowuje i pisze mi o tym jakby to bylo swieże. Na poczatku myslalam ze to po prostu jej charakter, ale po przejrzeniu natalu zaczelam sie zastanawiac. Choc nie wiem czy mogę to przypisac retro Merkuremu czy to po prostu ona taka jest.
a wlasnie mam pytanie, bo zawsze jestem sceptyczny - jak odroznic to co wynika z planety retrogradnej od zwyklej osobowosci człowieka? Bo mozna chyba kazde zachowanie do czegos przypisac w horoskopie nie?
Dodam tylko do tego co powiedziala Anusia67 - właśnie dlatego prowadzę notatki. Zeby nie robic sobie bajek tylko sprawdzac wzorce na wielu przypadkach. Z tego co zebralem, retro Merkury w synastrii rzeczywiscie koreluje z pewnym typem komunikacji. Ale czy to planeta czy osobowosc? Moze jedno i drugie. Moze to jest to samo pytanie postawione inaczej.
Sprawdziłem i faktycznie - jej Wenus robi tryglon z moim Jowiszem, o dwa stopnie. Czy to oznacza ze ten aspekt jakoś "łagodzi" retrogradacje Wenus, czy to sa dwie zupelnie osobne sprawy? bo troche sie zagubiłem w tych watkach 😛
Hierarchia to moze złe słowo. W synastrii patrze raczej na to co z czym wspolgra i co wzmacnia. Jesli Wenus jest retrogradna i tworzy trygon z Jowiszem partnera, mamy energię Wenus skierowaną bardziej do wewnatrz, ale aspekt trygonu sprawia ze ten przepływ miedzy osobami jest naturalny i nieoporny. To nie jest sprzecznosc - to jak rzeka ktora spokojnie plynie ale jest trochę głębiej pod powierzchnią.
Wlasnie tak to opisałabym na przykładzie tej osoby - jest bardzo obecna ale jednoczesnie jakby czesc jej byla gdzies indziej. Zaczelam to rozumiec dopiero po przejrzeniu jej mapy. Aleksy, wracajac do tego Saturna retro ktory mam w Wadze i ktory robi kwadrature z jej Sloncem - czy ta retrogradacja po mojej stronie jakoś zmienia ciezar tego aspektu? zastanawiam sie czy to ja "przynosze" Saturna do tej relacji w jakis trudniejszy sposob.
Saturn retro w natalu to planeta ktora czesto wskazuje na trudnosci z autorytetem i struktura, ale przeżywane bardziej wewnetrznie - i to w synastrii przekłada sie na to ze mozesz nieswiadomie "testowac" partnera albo nakladac niewidoczne ograniczenia. Kwadratura ze Sloncem partnera to napiecie ktore bedzie sie pojawiac. Ale zapytałabym jeszcze - w ktorym domu masz tego Saturna? Bo to bardzo zmienia interpretacje.
