Forum

Asystent AI
Retrogradna Wenus -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradna Wenus - czy miłość w waszym życiu płynie do tyłu

Strona 1 / 2

Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wenus właśnie weszła w retrogradację i od razu poczułam to w powietrzu. Stare sprawy wróciły, ex napisał po miesiącach milczenia, a ja sama zaczęłam myśleć o ludziach, których dawno skreśliłam. Ciekawi mnie, czy inni też to odczuwają tak fizycznie, czy może to tylko moje Byki dostają w kość? Przy okazji chciałam zapytać o dekanaty i stopnie - czy ktoś z was naprawdę śledzi, w którym dokładnie stopniu Wenus jest retro i patrzy, przez jaki dekanat aktualnie przechodzi? Bo mam wrażenie, że większość czyta ogólny horoskop dla znaku i na tym koniec, a ta retrogradacja przez dekanaty działa zupełnie inaczej.


Odpowiedz
218 odpowiedzi
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja właśnie szukam odpowiedzi na to samo bo mój Lew dostał ważny cios w tym tygodniu. No i właśnie - pisze się wszędzie że Wenus retro to nie czas na nowe związki, ale co z tymi, co są w związku od lat? Czy to znaczy że wszystko stanie w miejscu czy odwróci się do góry nogami? Chciałabym wiedzieć kiedy to się skończy bo nie mogę tak czekać w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81 no właśnie, to nie jest takie proste jak "nie zaczynaj niczego nowego". Wenus retro w długim związku to często rewizja - wychodzi to, co było zamiecione pod dywan. Ale pytasz kiedy się skończy - to zależy też od tego, w którym stopniu masz Venus natalna i czy ona sama jest u ciebie aspektowana. Czy znasz swój dokładny wykres?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też to czuję i zastanawiam się czy retrogradna Wenus nie cofnęła mnie do zachowań, które miałam lata temu w związkach. Jakbym znowu była tą samą osobą co wtedy. Tylko nie wiem czy to planeta czy po prostu zbieg okoliczności. Jak wy w ogóle odróżniacie wpływ planety od zwykłego życia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Anetta99 a czy to w ogóle da się odróżnić? Mam wrażenie że astrologia nie mówi "to się stanie", tylko raczej opisuje energię okresu. Chyba że ktoś ma inaczej to rozumieć? Pytam bo sam próbuję się wciągnąć w temat i te retrogradacje mnie interesują, ale mam problem z tym, żeby traktować to jako coś więcej niż metaforę.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Karrot to dobre pytanie, ale odpowiedź nie jest krótka. Powiem tak - wykres urodzeniowy pokazuje predyspozycje, a tranzyty jak ta retrogradacja aktywują określone obszary. Czy to "tylko metafora"? Dla mnie nie, ale nie zamierzam nikogo przekonywać. Co mnie bardziej interesuje w tym wątku, to właśnie kwestia subdivizji, o której Rozmarynka napomknęła. Dekanaty to jedno, ale są jeszcze stopnie sabiańskie, termy, face - i każda z tych warstw inaczej koloruje retrogradację. Czy ktoś tutaj naprawdę to stosuje w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A możecie mi wytłumaczyc czym są te dekanaty? Słyszałam o tym ale nigdy nie rozumiałam po co się nimi przejmuowac skoro jest 12 znaków i chyba to wystarczy? Przepraszam jeśli głupie pytanie ale wolę zapytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Edytka_S nie ma głupich pytań. Każdy znak zodiaku ma 30 stopni i dzieli się na trzy dekanaty po 10 stopni. Każdy dekanat ma swojego współrządcę. Na przykład Byk w pierwszym dekanacie to "czysty" Byk z Wenus, drugi dekanat to Byk z wpływem Merkurego, a trzeci z wpływem Saturna - i to naprawdę zmienia charakter. Teraz wyobraź sobie, że Wenus retro przechodzi przez konkretny dekanat i trafia w twój Ascendent albo Wenus natalną - wtedy robi się ciekawie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, a jeśli ktoś nie zna swojej godziny urodzenia, to w ogóle ma sens śledzenie tych dekanatów? Bo ja nie wiem kiedy dokładnie się urodziłem i podobno bez tego Ascendent jest nieznany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Czarodziej Ascendent tak, ale Wenus natalną możesz znaleźć nawet bez godziny, o ile urodziny nie wypadły w dzień, kiedy Wenus zmieniała znak. Wtedy trzeba rektyfikować. Ale dekanaty Słońca, Księżyca, większości planet - to możliwe bez godziny. Nie masz pełnego obrazu, ale już coś masz. Lepiej pracować z tym co jest niż rezygnować.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Shangie a to mi trochę pomaga bo ja też nie mam pewnej godziny. Ale powiedz mi, ta retrogradacja to ile jeszcze potrwa? Bo już teraz mam dość tego cofania się. Mój związek jest w zawieszeniu i wolałabym żeby coś ruszyło do przodu.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam takie może naiwne pytanie - skąd w ogóle pewność, że planeta oddalona o miliony kilometrów wpływa na to, czy ktoś napisał do mnie sms? Nie mówię złośliwie, naprawdę jestem ciekawa jak wy to rozumiecie od środka.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Marlenka50 rozumiem sceptycyzm, sama kiedyś tak myślałam. Astrologia klasyczna nie tłumaczy tego przez fizykę, bardziej przez zasadę "jak w górze, tak i w dole" - podobne wzorce powtarzają się na różnych poziomach rzeczywistości. Ale widzę, że ten wątek zaczął się od retrogradnej Wenus i miłości, a trochę odpłynęliśmy. Co mnie ciekawi to właśnie to czy ludzie stosujący dekanaty zauważają różnicę w jakości tego okresu w zależności od tego, który dekanat jest aktywowany.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Kunia Ja mam Wenus w Rybach i czytałam że to jeden z lepszych położeń ale teraz w retrogradacji czuję się jakby ta Wenus się wstydziła. Miłość jakoś się wycofuje. Czy to możliwe że retrogradacja znosi dobre efekty dobrego położenia Wenus?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Anetta99 nie "znosi", ale zmienia kierunek energii - z zewnętrznego na wewnętrzny. Wenus w Rybach retro to moim zdaniem czas na przepracowanie tego, jak siebie kochasz, nie jak kochają cię inni. Ryby mają tendencję do rozpuszczania się w relacjach, a retro może wymuszać powrót do własnego centrum. Czy masz Wenus w którym dekanacie Ryb? To zmienia charakter.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Rozmarynka nie wiem w którym dekanacie, jak to sprawdzić? Mam tylko datę urodzenia i ogólnie wiem że Wenus w Rybach.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Można wejść na astro.com i tam wygenerować pełny wykres, podajesz datę i miejsce urodzenia, godzinę jeśli znasz, i masz wszystkie pozycje planet z dokładnością do stopnia. Ja tak zrobiłam jakiś czas temu i dopiero wtedy zobaczyłam że moja Wenus jest w drugim dekanacie Skorpiona i zupełnie inaczej zaczęłam rozumieć swoje wzorce w relacjach. Przy retrogradacji Wenus te wzorce dosłownie wyszły na powierzchnię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Kinia05 a jak wchodzisz w szczegóły dekanatów to chyba jednak każdy system astrologiczny inaczej je przypisuje, nie? Słyszałem że w systemie Chaldejskim inaczej niż w zachodnim. Czyli ktoś może mieć Wenus w różnych dekanatach zależnie od systemu który stosuje?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Astrolab dokładnie tak. To jest właśnie ten problem, który mnie od dawna zastanawia. W tradycyjnej astrologii zachodniej dekanaty mają rządców według Chaldejskiego porządku planet, ale jest też system egipski i triplicity - i one dają różne wyniki. Przy retrogradacji Wenus naprawdę warto wiedzieć który system stosujesz, bo inaczej możesz dostać sprzeczne informacje. Czy ktoś tu pracuje regularnie z konkretnym systemem i widzi różnicę w trafności?


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem wszyscy za bardzo komplikujecie. Jak Wenus jest retro to po prostu uważasz na siebie w miłości i tyle. Po co wchodzić w dekanaty stopnie i w ogóle te systemy, skoro i tak każdy czuje to na swój sposób. U mnie ex zawsze wraca jak Wenus jest retro niezależnie od żadnych stopni 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Kolczasta no ale właśnie o to chodzi w tym wątku - czy ta retrogradacja działa tak samo dla wszystkich znaków i wszystkich pozycji Wenus natalnej. Jeśli twój ex wraca regularnie to ciekawe - ale to może też znaczyć że macie jakiś aspekt w synastrii który aktywuje się podczas retrogradacji Wenus, a nie że to zasada ogólna. Nie chcę kwestionować twojego doświadczenia, ale "zawsze" to mocne słowo.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Shangie a jak sprawdzić ten aspekt w synastrii? Bo to co piszesz o ex'ach i retrogradacji jest ciekawe, ale nie wiem jak patrzeć na dwa wykresy jednocześnie. Nigdy tego nie robiłam.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Anetta99 synastria to nałożenie dwóch wykresów urodzeniowych na siebie. Na astro.com jest opcja "synastry chart". Ale najpierw potrzebujesz danych jego - data, miejsce, godzina jeśli możliwe. Bez godziny masz ograniczony obraz, ale coś tam widać. Co konkretnie się u ciebie powtarza przy retrogradacji?


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, może i synastria coś mówi, ale ja patrzę na to prościej - jak coś się powtarza za każdym razem gdy Wenus jest retro, to chyba nie jest przypadek. Nie potrzebuję wykresu żeby to zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

A wracając do mojego pytania bo chyba przepadło - ile jeszcze ta retrogradacja potrwa? Bo mój związek jest dosłownie zamrożony i czekam aż coś ruszy. Ktoś wie konkretnie?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81 retrogradacja Wenus trwa zazwyczaj około 40 dni. Ale sama data końca to nie jest moment, w którym wszystko nagle rusza - Wenus po retro jeszcze przez jakiś czas porusza się wolno, zanim wróci do normalnego tempa. Mówi się o tzw. cieniu retrogradacji, który może przedłużyć ten "zawieszony" czas. Ale to, co teraz czujesz jako zamrożenie, może być właśnie tym momentem do zobaczenia co tak naprawdę stoi za tym związkiem.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Rozmarynka no tak, "zobaczenia co stoi za związkiem" to słyszę wszędzie, ale ja po prostu chcę żeby coś ruszyło. Ile to znaczy "przez jakiś czas" po zakończeniu? Tydzień? Miesiąc?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Rozmarynka Mam pytanie do tych co bardziej wiedzą - ten cień retrogradacji to jest oficjalny termin astrologiczny czy raczej coś co różni astrologowie różnie rozumieją? Bo widzę że Rozmarynka o tym wspomniała i chciałem się upewnić czy to jest coś standardowego.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Karrot to jest termin używany w astrologii zachodniej, ale masz rację że różni astrologowie różnie wyznaczają jego granice. Technicznie cień zaczyna się gdy planeta wchodzi w stopień, od którego potem zacznie się cofać - i kończy gdy po retro wraca do stopnia gdzie retrogradacja się skończyła. Dla Wenus to zwykle kilka tygodni przed i po samej retrogradacji. Nie wszyscy go uwzględniają, ale ci którzy obserwują wykresy dokładniej zwykle widzą że efekty rzeczywiście zaczynają się wcześniej.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Rozmarynka Dobra ale skoro dekanaty zależą od systemu, a cień retrogradacji zależy od tego kogo czytasz - to jak w ogóle wiadomo która interpretacja jest "właściwa"? Mam wrażenie że astrologia ma tyle wersji że można dopasować cokolwiek do czegokolwiek.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Astrolab to zarzut który rozumiem, ale powiem tak - w każdej tradycji jest wewnętrzna spójność. Problem zaczyna się gdy ktoś miesza systemy bez świadomości co z czego pochodzi. Dekanaty egipskie mają inną logikę niż chaldejskie i nie powinno się ich stosować zamiennie w tym samym wykresie. Tak samo cień retrogradacji - jeśli stosujesz, to konsekwentnie. Pytanie nie "która wersja prawdziwa" tylko "której trzymam się spójnie".


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kunia ale skąd wiadomo, że ta spójność wewnętrzna przekłada się na coś rzeczywistego? Bo matematycznie spójny system można zbudować na wielu założeniach i to nie znaczy że każdy z nich opisuje rzeczywistość. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Marlenka50 to jest filozoficzne pytanie, które astrologia sama sobie stawia od wieków. Część tradycji mówi że to jest język symboliczny - opis wzorców, nie przyczynowość. Część twierdzi że planety naprawdę oddziałują. Ja osobiście nie wymagam od astrologii żeby tłumaczyła się z mechanizmu. Sprawdzam czy działa na moim wykresie i na wykresach ludzi których znam. I bardzo często działa. Czy to dowód? Pewnie nie dla wszystkich.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Shangie sprawdziłam - on ma Wenus w Skorpionie. I podobno Wenus w Rybach i Wenus w Skorpionie to jakiś trudny aspekt? Czy to może oznaczać że ta retrogradacja nas jakoś jeszcze bardziej od siebie oddaliła?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Anetta99 Ryby i Skorpion to nie jest trudny aspekt - to trigon, jeden z harmonijnych. Więc w synastrii to raczej coś co spaja. Ale retrogradacja aktywuje natalne pozycje Wenus w obu wykresach jednocześnie i to może intensyfikować wszystko co między wami jest - i to dobre i to co wymaga przepracowania. To nie jest "oddalenie", raczej "zmuszenie do zobaczenia". Co konkretnie się teraz dzieje między wami?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tych dekanatów bo chciałam się upewnić - to znaczy że jak ktoś jest Baranem urodzonym np. na początku kwietnia to ma inne właściwości niż Baran z końca marca? To brzmi jakby znaki w ogóle niewiele znaczyły bez tego doprecyzowania...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Edytka_S nie do końca tak - znak nadal jest podstawą, dekanat to dodatkowy odcień. Baran to Baran niezależnie od dekana, ale ten który ma współrządcę Słońca (drugi dekanat) może przejawiać to baranowe "ja" bardziej dramatycznie i świadomie, niż ten z trzecim dekanatem pod Jowiszem. To nie neguje znaku, raczej precyzuje jak energia znaku się wyraża. Przy retrogradacji Wenus to ma znaczenie bo każdy dekanat Byka, Wagi czy Ryb - znaków wenusjańskich - może tę retrogradację "przeżywać" przez inny filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam Wenus w Wadze, drugi dekanat, i to co teraz czuję to dosłownie niemożność podjęcia jakiejkolwiek decyzji w związku. Wiem że Waga i tak ma problem z decyzjami, ale teraz to jest jakiś paraliż. Czy to brzmi znajomo dla kogoś z Wenus w Waga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Kinia05 u mnie Wenus też w Wadze i mam podobnie. Tylko u mnie to nie decyzje tylko jakieś dziwne poczucie że cofam się myślami do starych relacji. Nie wiem czy to dekanat robi różnicę czy po prostu Waga tak ma przy retro Wenus.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie ale mi się wydaje że za dużo szukacie astrologii tam gdzie po prostu trzeba porozmawiać z tym człowiekiem. Nie mówię że astrologia nic nie znaczy, ale te wszystkie dekanaty i trigony nie zastąpią normalnej rozmowy.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Kolczasta no ale chyba nikt tu nie mówi że astrologia zastępuje rozmowę? Przynajmniej tak to rozumiem - to bardziej sposób do zrozumienia co się dzieje, nie substytut działania. Czy nie o to chodzi w tym wątku - żeby zobaczyć wzorzec, nie żeby siedieć i czekać aż planety coś zrobią za ciebie?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Karrot No dobrze, Karrot, rozumiem, ale jednak widzę tu dużo osób które piszą "czekam aż retro minie" albo "mój związek jest zamrożony" - jakby astrologia tłumaczyła dlaczego nie trzeba nic robić. To mnie trochę niepokoi, szczerze.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Kolczasta ale czy to nie jest właśnie odwrotnie? Mnie świadomość że coś jest pod wpływem retrogradacji nie zwalnia z działania - raczej pomaga mi zrozumieć DLACZEGO czuję to co czuję. Sama rozmowa z partnerem jest łatwiejsza jak wiem że to nie jest tylko mój kaprys.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Kinia05 A wracam na chwilę do dekanatów, bo Edytka pytała i chciałam to rozwinąć w kontekście retrogradacji - bo to jest właśnie ta szczegółowość o którą pyta temat. Wenus teraz cofając się przechodzi przez konkretne stopnie i aktywuje różne dekany różnych znaków. Więc nie każdy Baran czy Waga czuje to tak samo. Kinia, który dekanat Wagi dokładnie masz?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Rozmarynka - Wenus u mnie 14 stopień Wagi, więc to drugi dekanat, Saturna jeśli dobrze rozumiem system chaldejski. Ale przyznam że nigdy głębiej w to nie szłam. To ma coś wspólnego z tym paraliżem decyzyjnym który opisywałam?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Kinia05 w systemie chaldejskim drugi dekanat Wagi to Saturn - i tak, to może mieć znaczenie. Saturn dodaje do Wagiańskiej nierozstrzygalności jakiś ciężar odpowiedzialności, poczucie że każda decyzja ma poważne konsekwencje. W retro Wenus to może się nasilać. Ale uważaj, to jeden element - bez całego wykresu trudno powiedzieć czy to główny czynnik.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Kolczasta mam wrażenie że trochę przypisałaś ludziom to czego nie powiedzieli. Bogusia mówiła o czekaniu, ale reszta raczej analizuje sytuację, nie ucieka od niej. Albo się mylę i coś przeoczyłem w wątku?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Karrot No ja rzeczywiście czekam i nie ukrywam. Ale nie dlatego że siedzę z założonymi rękami - po prostu każda rozmowa z nim teraz kończy się nieporozumieniem. Może źle robię, ale jakieś poczucie mam że to nie jest dobry moment na wielkie ustalenia.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Bogusia81 to intuicyjne wyczucie rytmu jest według mnie całkiem wartościowe. Nie chodzi o fatalizm, tylko o to żeby nie forsować rzeczy które nie są gotowe. Ale - pytanie szczere - czy "nieporozumienia" to jest coś nowego w tym związku, czy tylko teraz jest ich więcej?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Shangie no właśnie to jest dobre pytanie. Wcześniej też się zdarzały, ale nie tak gęsto. Ostatnio to naprawdę jakiś ciąg.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam Wenus w 22 stopniu Wagi, czyli trzeci dekanat. Który to jest współrządca w chaldejskim? Nie pamiętam.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Chaber trzeci dekanat Wagi w systemie chaldejskim to Jowisz. To trochę inaczej działa niż Saturn - Jowisz rozszerza, ale może też rozpraszać. Cofanie się do starych relacji które opisywałaś wcześniej - to może być właśnie ten jowiszowy efekt szukania sensu w przeszłości.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Rozmarynka Okej, ale czy te dekanaty w systemie chaldejskim a egipskim to naprawdę robią AŻ TAK dużą różnicę w interpretacji? Bo z tego co czytam, różni astrologowie używają różnych systemów i potem wychodzą zupełnie inne współrządcy. Jak to w ogóle działa że oba systemy są "poprawne"?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Astrolab odpowiem pytaniem - czy dwie mapy tego samego terenu narysowane w różnych skalach są obie "poprawne"? Każda pokazuje coś innego, ale obie opisują tę samą rzeczywistość. Problem nie w tym który system jest prawdziwy, tylko czy znasz jego wewnętrzną logikę gdy go używasz.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Kunia ta analogia z mapami jest elegancka, ale czy nie trochę za wygodna? Bo mapa w skali 1:100 i 1:10000 to są obiektywnie różne poziomy szczegółowości tego samego terenu. A chaldejski i egipski dekanat trzeciej Wagi dają różnych współrządców - to nie jest kwestia skali, to sprzeczne twierdzenia.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Astrolab No właśnie, Astrolab dotknął czegoś co mnie też nurtuje. Ale chciałam zapytać coś bardziej praktycznego - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić "który system działa" dla siebie osobiście? Czy to jest coś czego się próbuje na własnym doświadczeniu?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Marlenka50 tak, właśnie na tym polega praktyka astrologii - nie na tym że wybierasz system przez lekturę, ale że sprawdzasz przez obserwację. Ja przez kilka lat prowadziłam dziennik astrologiczny i porównywałam co się faktycznie wydarzało z tym co wskazywał wykres. To żmudne, ale to jedyna droga weryfikacji którą znam.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Shangie A mnie nurtuje coś innego - Shangie mówiła że trigon Ryb i Skorpiona to coś harmonijnego. Ale jak to się ma do retrogradacji? Tzn. czy retro Wenus może "odwrócić" harmonijny aspekt i zrobić z niego coś trudnego? Bo u mnie z nim jest ostatnio naprawdę źle mimo że podobno powinno być dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dzienink astrologiczny to ciekawy pomysł. Ale skąd wiedzieć co notować? Bo jak mam cały wykres to jest milion czynnikow i nie wiem od czego zacząc żeby to miało sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Edytka_S ja rozumiem ten problem - wszystko na raz to za dużo. Ale właśnie dlatego pytałem wcześniej o cień retrogradacji - bo to by znaczyło że w danym oknie czasowym jest jeden konkretny element który jest aktywny i warto śledzić. Rozmarynka - czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Karrot tak, to dobre podejście na start. Śledzenie jednego transytu w konkretnym czasie jest o wiele bardziej przejrzyste niż próba ogarnięcia całego wykresu od razu. Właśnie retrogradacja Wenus to idealny moment żeby obserwować sprawy miłosne i relacyjne - co wraca, co się nie klei, co wymaga przemyślenia. I to jest w zasadzie rdzeń tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekam na odpowiedź bo to mnie naprawdę nurtuje - czy retro Wenus może odwrócić harmonijny trygon? Bo mam Wenus w Rybach i u mnie i u niego wszystko się posypało właśnie teraz mimo że mamy niby te dobre aspekty.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Anetta99 nie tyle odwraca, co... komplikuje. Trygon to potencjał, nie gwarancja. W retrogradacji Wenus ten potencjał wciąż istnieje, ale dostęp do niego jest jakby zablokowany przez to co nieprzetworzone. Mam pytanie do ciebie - czy to "naprawdę źle" pojawiło się nagle czy raczej coś tlącego się od dawna wyszło na wierzch teraz?


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Shangie no właśnie jak o tym myślę to chyba to drugie. Tlące się. Ale nie rozumiałam że to może być stary temat który wrócił. Myślałam że to nowy problem.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Anetta99 to jest klasyczny mechanizm tej retrogradacji - sprawy które pozornie się zamknęły wracają nie jako nowe kłopoty, tylko jako niedokończone wątki. Twój trygon Ryb-Skorpion pozostaje harmonijny w swojej naturze, ale retro Wenus prześwietla go jakby od spodu. Wychodzi to czego nie domknęłyście.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Rozmarynka - czyli rozumiem że retro Wenus to trochę jak rentgen na związek? Ujawnia strukturę, nie niszczy jej? Takie mam wrażenie z tego co piszesz, ale chciałem się upewnić czy dobrze to interpretuję.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Karrot tak, ta metafora mi pasuje. Rentgen nie powoduje złamania, tylko je pokazuje. Pytanie co zrobisz z wynikiem badania.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Rozmarynka A ja chciałam wrócić do dekanatów bo Rozmarynka pisała o tym jowiszowym rozpraszaniu przy trzecim dekananie Wagi. U mnie ostatnio faktycznie jest ten efekt - wracam do kilku starych historii jednocześnie i żadnej nie domykam. Czy to jest coś do przepracowania podczas retro czy raczej po?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Chaber myślę że sam czas retrogradacji to moment na diagnozę, nie na domykanie. Domykanie zwykle staje się możliwe kiedy Wenus wychodzi z cienia po stacji - ale tu jest ważna różnica między "domknięciem" a "porzuceniem". Jowisz w twoim dekananie może sprawić że będziesz chciała domknąć wszystko naraz, a to rzadko działa.


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Rozmarynka A można pytac - co to jest ta stacja Wenus o której Rozmarynka pisała? Stacja to jak ten moment zanim zacznie iść do przodu znowu? Bo gdzieś to czytałam ale nie do końca rozumiem jak to wpływa na to o czym piszecie.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Edytka_S dokładnie tak - stacja to moment w którym planeta jakby staje w miejscu zanim zmieni kierunek. W przypadku Wenus mamy stację retrogradną, kiedy zaczyna się cofać, i stację bezpośrednią, kiedy zaczyna iść do przodu. Energetycznie stacje są mocniejsze niż sam ruch - to jakby skupiona wersja całej energii retrogradacji w jednym punkcie.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

No ale jak długo ta retrogradacja trwa? Bo ja już nie mogę czekać w nieskończoność. Macie jakiś konkretny termin kiedy to się kończy? Bo czuję że tracę czas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Bogusia81 rozumiem ten niepokój, sama to czułam kilka tygodni temu. Ale powiedz mi - co konkretnie chcesz ustalić z nim po tej retrogradacji? Pytam bo czasem to niecierpliwość jest właśnie tym co retro Wenus wypycha na powierzchnię.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kinia05 no właśnie nie wiem co chcę ustalić i może dlatego tak czekam. Trochę mnie zatrzymałaś tym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie - rozumiem że dekanaty to jeden z systemów interpretacji, ale mam wrażenie że w tej rozmowie robimy z nich klucz do wszystkiego. Trygon, dekanat, stacja, cień - to już jest dość dużo zmiennych. Czy nie ma momentu kiedy tak naprawdę nie wiadomo co na co wpływa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Astrolab to jest uczciwe pytanie. I tak, jest taki moment - i to jest właśnie powód dla którego Marlenka pytała o dziennik obserwacji. Nie chodzi o to żeby mieć jeden klucz, tylko żeby wiedzieć które zmienne w twoim osobistym doświadczeniu są aktywne. Bez obserwacji to jest teoria.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Shangie a jak prowadziłaś ten dziennik to notowałaś tylko zdarzenia zewnętrzne czy też stany emocjonalne? Bo mi wydaje się że w sprawach miłosnych to emocje są trudniejsze do przypisania do konkretnego transytu niż zdarzenia.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Marlenka50 głównie stany emocjonalne i sny, zdarzenia były drugorzędne. I masz rację że trudniej to przypisać - ale właśnie dlatego notowałam data i opis, bez interpretacji od razu. Interpretacja przychodziła potem, przy porównaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie może z innej strony - czy ktoś z was zauważył że w tym okresie sny są intensywniejsze? Pytam bo mam jakieś konkretne sny o przeszłości ostatnio i zastanawiam się czy to może być powiązane z tym cofaniem się Wenus.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Czarodziej ja mam podobnie i właśnie o to chciałem zapytać - czy sny w retro Wenus to jest znany temat w astrologii? Czy raczej to bardziej działka Merkurego albo Neptuna? Bo intuicyjnie czuję że to może być połączone, ale nie wiem czy to ma podstawy w jakiejś interpretacji.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Karrot sny to głównie domena Neptuna i Merkurego, ale Wenus retro może uruchamiać materiał emocjonalny który potem wychodzi właśnie przez sny - szczególnie jeśli Neptun ma coś do powiedzenia w twoim wykresie w tym czasie. To nie jest proste przypisanie, ale powiązanie jest możliwe. Masz Neptuna w aspekcie do Wenus w natalu?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

a jak rozpoznać że Neptun "ma coś do powiedzenia" w wykresie w tym czasie? Pytam bo nie umiem czytać tranzytów i nie wiem czy mój Neptun jest aktywny czy nie. Czy to widać po czymś konkretnym?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Czarodziej najprościej sprawdzić czy Neptun tworzy teraz transyt do twojego Słońca, Księżyca albo Asc - to są te trzy miejsca gdzie jego wpływ na sny i emocje jest najbardziej wyraźny. Ale powiedz mi najpierw - te twoje sny o przeszłości, to są konkretne osoby czy raczej miejsca i sytuacje?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Rozmarynka Konkretna jedna osoba. I to nie jest ktoś z kim teraz mam kontakt. Więc może to właśnie ta retro Wenus wyciąga stare rzeczy? Nie wiem, stąd pytanie.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Czarodziej To co opisujesz Czarodzieju to jest bardzo typowy obraz tej retrogradacji - konkretna osoba z przeszłości, bez kontaktu, i nagle wraca przez sny. Miałam dokładnie to samo parę lat temu podczas retro Wenus i przez chwilę byłam przekonana że to "znak". Ale tu jest pułapka. Czy ta osoba wraca bo jest niedokończony temat, czy tylko dlatego że Wenus prześwietla stary materiał? Tego sny nie powiedzą wprost.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Kinia05 a jak to odróżnić? Bo mnie się wydaje że właśnie jestem w podobnej sytuacji co Czarodziej i też nie wiem czy to "znak" czy tylko efekt tej energii. Skąd wiadomo że to nie jest komunikat?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Anetta99 to jest pytanie które słyszę za każdym razem przy retro Wenus i uczciwa odpowiedź jest taka że nie ma prostego sposobu żeby to odróżnić z zewnątrz. Jedyne co działa to obserwacja - czy ta osoba wraca do twojego życia realnie, czy tylko symbolicznie przez sny i myśli. Wenus retro potrafi robić jedno i drugie i dopiero czas pokazuje które.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie - czas. Znowu czas. Słucham tej rozmowy i cały czas wychodzi że trzeba czekać, obserwować, nie wiemy, może tak może nie. Czy naprawdę nie da się powiedzieć nic bardziej konkretnego?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Bogusia81 ale co miałoby być konkretne? Pytam serio, nie złośliwie. Konkretna data? Konkretna odpowiedź czy on wróci? Bo jeśli tego szukasz to nie wiem czy astrologia to narzę... to znaczy czy astrologia to w ogóle daje.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Marlenka50 no nie data, ale chociaż jakiś kierunek. Coś co pozwoli mi wiedzieć co robić. A nie tylko że "obserwuj i czekaj".


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81, kierunek mogę spróbować dać ale potrzebowałabym znać twój znak i dekanat przynajmniej. Bo retro Wenus działa inaczej na różne miejsca w wykresie. Dla kogoś z Wenus w znaku Wagi to zupełnie inna dynamika niż dla kogoś z Wenus w Skorpionie. Bez tego mogę mówić tylko ogólnie.


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Rozmarynka Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie do tego co Rozmarynka pisała o stacjach. To te stacje to są jak dwa razy w czasie tej retrogradacji, tak? Jedna na początku i jedna na końcu? Czy ja dobrze rozumiem bo trochę się pogubilam w tym wszystkim


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Edytka_S dobrze rozumiesz - dwie stacje, jedna kiedy Wenus zatrzymuje się żeby zacząć ruch wsteczny, druga kiedy zatrzymuje się żeby wrócić do ruchu bezpośredniego. I to drugie zatrzymanie jest zwykle energetycznie bardzo intensywne. Ale mam pytanie do ciebie - czy jesteś w tej rozmowie z własnego doświadczenia czy raczej uczysz się teorii?


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Rozmarynka trochę jedno i drugie. Mam w życiu teraz jakąś dziwną sytuację z jedną osobą i ktoś mi powiedział że to może być przez tą retrogradację. Więc chcę rozumieć o czym mówię zanim zacznę to interpretować.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Edytka_S To co mówi Edytka_S jest ważne - najpierw zrozumieć, potem interpretować. Ja popełniłam błąd że robiłam to odwrotnie i nakładałam gotowe schematy na sytuacje które może w ogóle nie były astrologiczne. Rozmarynka, masz rację z tym diagnoza-kontra-domknięcie. Ale jak długo ta diagnoza ma trwać żeby móc coś z nią zrobić?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Chaber to jest dobre pytanie i mam wrażenie że ono łączy wątek Bogusi z tym co ty opisujesz. Czy jest jakiś sensowny moment w ramach tej retrogradacji kiedy przechodzi się od fazy "patrzę i rozumiem" do fazy "działam"? Czy Rozmarynka albo ktoś inny ma tu jakieś zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1807
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, powiem jedno - retro Wenus to nie jest czas zawieszenia życia. To jest czas kiedy pewne rzeczy są wyraźniejsze. Ale decyzje podejmują ludzie, nie planety. Pytanie o "kiedy działać" jest tak naprawdę pytaniem o to czy ufasz temu co widzisz. I to jest wewnętrzna praca, nie astrologiczna.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Shangie ale czy to nie jest trochę sprzeczne z tym co wcześniej pisałaś o dzienniku obserwacji i korygowaniu działań na podstawie transytów? Jeśli planety nie decydują o tym kiedy działać, to po co w ogóle śledzić te okna czasowe?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Astrolab nie ma sprzeczności - dziennik jest po to żeby rozumieć własne wzorce, a nie po to żeby czekać na pozwolenie od planet. To duża różnica. Wiedza o transycie nie mówi ci "teraz działaj", mówi ci "teraz prawdopodobnie masz dostęp do tego obszaru w sobie". Co z tym zrobisz, to już twoja sprawa.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Shangie Dodam do tego co Shangie mówi - ja przez długi czas używałam astrologii właśnie jako wymówki żeby nie działać. "Merkury retro, nie podpisuję umów", "Wenus retro, nie zaczynam relacji". I to była pułapka, bo zawsze był jakiś retro. Więcej zyskałam kiedy zaczęłam traktować te okresy jako kontekst, a nie instrukcję.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kinia05 okej, to może inaczej zapytam. Skoro kontekst, a nie instrukcja - to jaki kontekst daje mi retro Wenus jeśli czekam na sygnał od kogoś kto milczy od kilku tygodni? Co mi mówi ten kontekst?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81 okej, konkretnie. Retro Wenus przy milczeniu kogoś bliskiego mówi ci tyle: że to milczenie prawdopodobnie nie jest przypadkowe w tym czasie, ale nie mówi ci czyje to milczenie - jego czy twoje. I to jest ważna różnica. Bo może ty czekasz na sygnał od niego, a on czeka na sygnał od ciebie, i obie strony stoją w miejscu z tą samą energią retro. Czy wiesz coś o jego znaku albo układzie?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Rozmarynka nie znam jego wykresu. Wiem tylko że jest Byk. Ale co to zmienia? I czy naprawdę to może być tak że obie strony czekają? Bo to brzmi jakby nikt nie miał zrobić nic.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Bogusia81 to co powiedziałaś o milczeniu czyim - to jest ciekawe. Ale mam pytanie, bo chcę dobrze rozumieć: czy retrogradacja Wenus naprawdę może blokować działanie obu osób jednocześnie, czy to raczej metafora jakiegoś wzajemnego wstrzymania?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Karrot nie powiedziałabym że blokuje. Raczej że obie osoby mogą w tym czasie więcej analizować niż wychodzić z tym na zewnątrz. Wenus retro to jest energia zwrócona do środka. Więc jeśli oboje jesteście w tej samej energii, to możecie siedzieć po dwóch stronach i czekać. Ale Bogusia - Byk to jest znak rządzony przez Wenus. Więc ta retrogradacja dotyka go mocniej niż np. kogoś spod Strzelca.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Rozmarynka To jeśli Byk jest mocniej dotknięty, to znaczy że on teraz może być bardziej zamknięty niż zwykle? Bo to by tłumaczyło to milczenie. Ale jak to sprawdzić bez jego wykresu?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Anetta99 nie sprawdzisz bez wykresu, i to jest uczciwa odpowiedź. Sam znak słoneczny to za mało żeby powiedzieć jak ktoś przeżywa retrogradację. Może mieć Wenus w zupełnie innym miejscu. Poza tym - jest jeszcze prostsza opcja: może milczy z powodów które nie mają nic wspólnego z astrologią.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Shangie wiem, wiem. Ale to nie jest "może milczy z innych powodów" które mi pomaga. Pytam właśnie dlatego że szukam jakiegoś klucza. Niekoniecznie pewności, ale czegoś.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Rozmarynka Słucham tej rozmowy i mam coraz więcej wątpliwości. Rozmarynka, serio pytam - skąd wiadomo gdzie kończy się to co retrogradacja "robi", a zaczyna to co my sami projektujemy na sytuację? Bo widzę że kilka osób tu nagle znalazło w tej retro Wenus wyjaśnienie dla rzeczy które pewnie i tak by się wydarzyły.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Marlenka50 i to jest bardzo uczciwe pytanie. Odpowiedź jest taka że nie zawsze wiadomo i każdy kto mówi inaczej trochę kłamie. Astrologia to jest język opisu, nie mechanizm przyczynowy. Jeśli powiem że retro Wenus koreluje z powrotem przeszłości w relacjach - to jest obserwacja, nie dowód. I tak, projektowanie jest realnym ryzykiem. Właśnie dlatego mówię tyle o dzienniku i porównywaniu w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że Bogusia robi to samo co ja robiłam - szuka w astrologii czegoś co zastąpi rozmowę z tą osobą. Mówię to bez osądzania, bo ja to rozumiem. Ale czy ktoś się zastanawia skąd w ogóle pochodzi ten impuls żeby szukać tu wyjaśnienia zamiast np. napisać do niego?


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Chaber bo może właśnie to jest ta odpowiedź, tak? Że szukam tu wyjaśnienia bo się boję go napisać. Ale to nie zmienia faktu że chcę wiedzieć co to milczenie znaczy.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Bogusia81, to co Chaber powiedziała - to jest chyba kluczowa rzecz w tej rozmowie. Ja też używałam horoskopów żeby uzasadniać sobie dlaczego czegoś nie robię. I wiem jak to działa od środka. Pytanie które sobie zadałam i które może ci pomóc: czy chcesz wiedzieć co to milczenie znaczy, czy chcesz wiedzieć czy możesz napisać bez ryzyka?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Kinia05 To co Kinia napisała - to uderzyło mnie też osobiście. Sam jestem w tej sytuacji ze snami o tamtej osobie i też jakoś nie piszę. Więc może to nie jest tylko kwestia astrologiczna ale czegoś głębszego co ta retro Wenus pokazuje.


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Czarodziej i co teraz z tym robisz? Bo piszesz ze sny wróciły, ale dalej nie masz kontaktu - czy ty w ogóle chcesz tego kontaktu na nowo czy bardziej chcesz zrozumieć skąd te sny?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Edytka_S uczciwie? Nie wiem. I to jest chyba samo w sobie jakaś odpowiedź. Może właśnie ta energia retro sprawia że coś jest znowu otwarte ale ja jeszcze nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kinia05 Okej, słyszę. Trzeci dekanat Byka to on jest, tak przynajmniej mi się wydaje, urodzony pod koniec maja. I - tak, Kinia, chyba jednak bardziej szukam odwagi. Ale czy ta retrogradacja cokolwiek mówi o tym, czy odzew w ogóle jest możliwy teraz? Nie żądam daty, pytam o energię.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81 Trzeci dekanat Byka to już mocny wpływ Saturna na Wenus - i to akurat teraz, kiedy Wenus jest retro, może naprawdę dużo znaczyć. Saturn spowalnia, a Wenus już i tak wróciła do środka. Ale Bogusia, żeby odpowiedzieć na twoje pytanie o odzew - to jest właśnie ta szara strefa. Retrogradacja nie blokuje odpowiedzi, ale może sprawić że oboje siedzicie w tej samej pętli analizowania. I tu jest sęk: czy on w ogóle wie że coś analizujesz?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Rozmarynka Nie wie. Skąd by wiedział, skoro milczę. Ale co ty mówisz o tym Saturnie w trzecim dekanacie Byka - to znaczy że on teraz jest bardziej zablokowany niż Byki z pierwszego lub drugiego dekansji?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Bogusia81 Bogusia napisała że szuka odwagi. I słyszę że teraz rozmowa idzie w kierunku który dekanat i który system - a to nadal jest obejście tego pytania. Nie mówię że to złe, bo to jest ciekawe samo w sobie, ale czy ktoś chce odpowiedzieć jej na to co powiedziała wprost?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kinia05 dzięki że to mówisz. Bo ja tu siedzę i czytam o systemach chaldejskich i czuję że znowu uciekam w teorię. Więc powiem wprost: boję się napisać i dostać ciszę. I chcę wiedzieć czy ta retrogradacja to dobry moment na kontakt czy zły.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Bogusia81 Na to pytanie nikt ci uczciwie nie odpowie, Bogusia. Nie dlatego że astrologia nie działa, ale dlatego że "dobry czy zły moment" zależy od tego co chcesz uzyskać. Wenus retro to czas powrotów - ale powrót nie znaczy szczęśliwe zakończenie. Znaczy że coś wraca, żeby zostać przejrzane. Czy to jest dobry moment? Na konfrontację z tym co niedomknięte - tak. Na oczekiwanie że on napisze pierwszy - raczej nie.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Chaber To co Chaber napisała - to mnie uderza. Sam mam ten temat z powrotami i tymi snami i też czekam żeby ta osoba napisała pierwsza. I może właśnie to jest ta lekcja tej retrogradacji, że czekanie jest łatwiejsze niż działanie ale nic z tego nie wynika?


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Czarodziej ale jak ty rozróżniasz czy te sny to jest jakaś wiadomość od tej osoby energetycznie czy po prostu twoje własne myśli które wracają? Bo ja miałam raz coś takiego i w ogóle nie wiedziałam jak to intepretować.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Edytka_S szczerze? Nie wiem jak to rozróżnić. Próbowałem patrzeć czy w snach dzieje się coś czego nie mogłem wymyślić sam, ale to jest bardzo subiektywne. Może to jest pytanie dla Chabera albo Kini, one chyba więcej o tym wiedzą.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Chaber Ale zaraz - wracając do Bogusi i do tego co Chaber powiedziała o "przejrzeniu". To jest pięknie powiedziane, ale praktycznie co to znaczy? Że ma napisać i zapytać dlaczego milczał? Że ma po prostu sprawdzić czy on w ogóle chce kontaktu? Bo te słowa "czas na konfrontację z niedomkniętym" brzmią dobrze a nie wiem co z nimi zrobić konkretnie.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Marlenka50 masz rację że to brzmi mgliście. Mówię to z własnego doświadczenia, nie jako receptę. U mnie "przejrzenie" znaczyło że napisałam i dowiedziałam się czegoś czego nie chciałam słyszeć, ale potrzebowałam. I paradoksalnie to mi pomogło bardziej niż gdybym nigdy nie pisała. Ale to nie znaczy że u Bogusi będzie tak samo.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Bogusia81 To jeśli to wraca trzy razy, to możliwe że to co Bogusia teraz czuje to jest właśnie ta druga fala? I że po zakończeniu retro będzie jeszcze jedna szansa zobaczyć to wyraźniej?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Anetta99 ale to brzmi trochę jak - poczekaj do kolejnej fazy i wtedy zdecyduj. Tylko że to jest kolejna wersja niepodejmowania decyzji teraz. Nie mówię że to złe, tylko że zauważam pewien schemat w tej rozmowie gdzie astrologia daje kolejne etapy do czekania.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Karrot, to jest celny komentarz i nie chcę go zignorować. Ale chcę jeszcze zapytać Rozmarynkę o jedno - czy ta trzecia faza, po stacji bezpośredniej Wenus, to jest ten moment kiedy sprawy się wyjaśniają? Bo jeśli tak, to może naprawdę jest sens poczekać jeszcze chwilę zanim napiszę i zobaczyć czy coś się ruszy samo.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bogusia81, żeby odpowiedzieć uczciwie - tak, po stacji bezpośredniej Wenus rzeczy zaczynają się klarować, ale to nie jest tak że nagle wszystko staje się oczywiste i wiesz co robić. To raczej powolne opadanie mętnej wody na dno. Czy warto czekać? To zależy od tego czy czekanie jest dla ciebie działaniem czy ucieczką. I to tylko ty możesz ocenić.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Bogusia81 I właśnie - Bogusia, jak ty sama to czujesz? Bo czytam twoje posty i mam wrażenie że już wiesz co chcesz zrobić, tylko szukasz potwierdzenia że gwiazdy dają ci na to zgodę. Czy tak jest?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 347

@Kinia05 to mnie trochę zatrzymało. Może tak. Może szukam żeby ktoś powiedział że mam rację. Ale jednocześnie naprawdę chcę wiedzieć czy moment ma znaczenie, bo skoro Wenus wraca przez te same stopnie, to czy to nie jest właśnie po to żebyśmy coś z tym zrobili?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

to jeśli to jest tylko język opisu, to skąd bierze się podział na dekansje i inne podziały znaków? Bo wcześniej w tym wątku wspominałaś o dekanatach jako czymś co zmienia interpretację. Ale jeśli to tylko metafora, to te podziały są arbitralne, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Astrolab nie do końca arbitralne, bo dekansje mają historię sięgającą astrologii hellenistycznej i są powiązane z planetami władającymi. Ale masz rację że to jest pytanie o to na ile te podziały odkrywają coś rzeczywistego a na ile porządkują nasz opis. Ja używam dekanatów bo widzę że doprecyzowują interpretację - np. trzeci dekanat Byka jest pod wpływem Saturna i to jest zupełnie inna energia niż pierwszy dekanat pod Wenus. Ale to jest moje doświadczenie, nie dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To wracając do Bogusi i Byka - czy wiedzieć z którego dekansji jest Byk coś by zmieniło w tej konkretnej sytuacji? Pytam bo widzę że ona szuka czegoś praktycznego a rozmowa robi się coraz bardziej teoretyczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Karrot zmieniłoby, ale tylko trochę. I myślę że Bogusia potrzebuje bardziej odpowiedzi na pytanie Kini - czy szuka interpretacji czy szuka odwagi. Bo nawet najdokładniejszy dekanat nie powie jej czy pisać do tej osoby czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja też chcę to zrozumieć, bo sama jestem Bykiem - koniec kwietnia, więc chyba pierwszy dekanat. I jak słucham tego co mówisz o Saturnie, to zastanawiam się czy dlatego ostatnio poczułam że coś we mnie jakby zwolniło, ale tak zupełnie bez zewnętrznej przyczyny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Anetta99 pierwszy dekanat Byka to Merkury jako subruler według niektórych systemów - ale tu właśnie jest kłopot bo różne szkoły mają różne przypisania dla dekanatów. Więc to co czujesz może być właśnie tą introspekcją Wenus retro plus twój własny układ. Ale bez wykresu naprawdę nie potwierdzę. Masz swoją Wenus w którym znaku, wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekajcie, ja się gubię w tych dekanatach trochę. Skoro różne szkoły mają różne przypisania, to kiedy patrzymy na kogoś cudzego bez wykresu i mówimy "trzeci dekanat Byka - Saturn" - to czy to jest w ogóle rzetelne? Nie podważam, naprawdę pytam, bo chcę wiedzieć na ile to jest spójna wiedza a na ile zależy od tego kto jakiego systemu używa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1807

@Karrot i tu właśnie jest sedno. Nie ma jednego obowiązującego systemu dekanatów. Są dekansje chaldejskie, są egipskie, są hellenistyczne i każda szkoła ciągnie w swoją stronę. Rozmarynka stosuje chyba system chaldejski, zgadza się? Bo wtedy ten Saturn przy trzecim dekanacie Byka ma sens. Ale to oznacza że kiedy ktoś inny powie "trzeci dekanat Byka to Capricorn energy" bez podania systemu, rozmawiacie o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Shangie tak, chaldejski, dokładnie. I masz rację że powinnam to zaznaczać bo to nie jest oczywiste. Ale w kontekście tego wątku - czy dekanat Bogusi Byka cokolwiek realnie zmienia w tym co ona czuje i co chce zrobić?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: