Forum

Asystent AI
Faza księżycowa Ost...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Faza księżycowa Ostatnia ćwiartka - desperacja i uwolnienie

Strona 1 / 2

Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ostatnio dużo myślę o tej fazie i zastanawiam się, czy naprawdę jest coś w tym, że ludzie urodzeni podczas Ostatniej Ćwiartki mają taką intensywną potrzebę szukania sensu. Znam kilka osób z tym układem i wszyscy oni w pewnym momencie życia przechodzili przez coś, co mogę nazwać tylko kryzysem znaczenia. Nie chodzi o depresję, to coś innego. Jakby coś w nich wiedziało, że stary rozdział się kończy, ale nowy jeszcze nie zaczął. Czy ktoś tu analizował swój wykres urodzeniowy pod tym kątem? Bo może to nie tylko faza, ale też to, w jakim znaku ta ćwiartka przypadała.


Odpowiedz
107 odpowiedzi
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe pytanie, bo Ostatnia Ćwiartka to faza, w której Księżyc jest w kwadraturze ze Słońcem, ale już po opozycji. Energetycznie to moment, kiedy to, co pełnia ujawniła, zaczyna się rozpadać, i nie zawsze w złym sensie. Ale żebym mogła powiedzieć coś konkretnego - co masz na myśli mówiąc 'szukanie sensu'? Bo to może być napędzane przez zupełnie różne konfiguracje. Sama Ostatnia Ćwiartka to jedno, ale jeśli np. Księżyc natywny jest przy tym w Skorpionie albo w 12. domu, to zupełnie inaczej to działa niż w Byku czy w 2. domu.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila - czy to nie jest tak, że każda faza księżycowa 'tworzy' jakiś typ człowieka według tej logiki? Bo czytałem, że Nów to ludzie nowych początków, Pełnia to ekstrawertycy, więc nie wychodzi na to, że fazy to tylko kolejna wersja tarczy urodzeniowej? Zapytam wprost: czy Ostatnia Ćwiartka naprawdę jakoś wyróżnia tych ludzi, czy to po prostu rozpoznawanie wzorców, które przykładamy do każdego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Czarodziej.pl No ale to jest właśnie sedno pytania. Nie twierdzę, że każda faza tworzy jakiś schemat w sensie zero-jedynkowym. Chodzi mi o coś innego - o to, czy Ostatnia Ćwiartka ma jakiś specyficzny 'smak' egzystencjalny, którego inne fazy nie mają w takim natężeniu. Pełnia daje ujście, Nów daje impuls, ale Ostatnia Ćwiartka... to coś jak stanie na progu i niezależnie od tego, czy chcesz, czy nie - musisz odpuścić.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z tym obrazem progu. W tarota Ostatnią Ćwiartkę często łączę z energią Księżyca w odwróceniu albo z kartą Świata - nie jako triumf, ale jako moment, gdy cykl dobiegł końca i trzeba zdecydować, co wziąć dalej. Ale wracając do pytania - czy macie konkretne przykłady ludzi urodzonych w tej fazie, którzy przez to 'szukanie sensu' przeszli coś przełomowego? Nie teorie, tylko doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Mogę się podzielić. Sam jestem urodzony w Ostatniej Ćwiartce, Księżyc w Koziorożcu. I faktycznie, przez długi czas czułem coś, co trudno opisać inaczej niż - że wszystko, co buduję, jest tymczasowe i to jest OK, ale nie wiem po co. Nie depresja, Hortensja dobrze to określiła. Raczej takie ciągłe pytanie w tle: 'dla czego to robię?'. Przełom nastąpił, kiedy zacząłem śledzić tranzyty Księżyca i zauważyłem, że moje kryzysy sensu wracają właśnie przy kolejnych Ostatnich Ćwiartkach. To nie przypadek chyba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Astral Koziorożec to ciekawy przypadek przy tej fazie, bo sam znak jest związany z karierą, strukturą, budowaniem. I właśnie to napięcie może tłumaczyć to, co opisujesz - budujesz, bo Koziorożec każe, ale faza Ostatniej Ćwiartki ciągnie cię w stronę pytania o sens, nie cel. Czy pamiętasz, w którym domu masz natywny Księżyc?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Irisa91 W 6. domu. Właśnie - praca, zdrowie, codzienność. I teraz jak to mówisz, to nabiera sensu - to nie jest pytanie o wielkie życiowe cele, tylko o to, czy codzienna rutyna, w której tkwię, ma w ogóle znaczenie. To jest dużo bardziej przyziemne i dlatego trudniejsze do uchwycenia.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo jestem dość zielona z astrologii. Jak właściwie sprawdzić, w jakiej fazie Księżyca się urodziłam? Gdzieś czytałam, że wystarczy data urodzenia, ale nie wiem, gdzie to obliczyć i czy każda strona da ten sam wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Wiechlina_W Najlepiej użyj astro.com - wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia i dostajesz pełny wykres. Faza Księżyca wynika z kąta między Słońcem a Księżycem w momencie urodzenia. Ostatnia Ćwiartka to kąt między 270 a 315 stopni. Ale uwaga - godzina urodzenia jest ważna, bo Księżyc porusza się dość szybko i przy granicy fazy kilka godzin może zmieniać wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, sprawdziłem i jestem właśnie z Ostatniej Ćwiartki. I teraz co? Jak to ma mi pomóc w praktyce? Bo jeśli to tylko oznacza, że będę pytał 'po co' przez całe życie, to za przeproszeniem, nie jest to zbyt pomocne. Czy jest jakiś sposób, żeby tę energię jakoś ukierunkować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Szeptun No właśnie nie chodzi o to, że będziesz pytał przez całe życie bez odpowiedzi. Ta faza daje też zdolność do rzeczywistego uwalniania - tego, co już nie służy. Chodzi o to, żeby nie walczyć z tym procesem. Ale co konkretnie chciałbyś 'ukierunkować'? Bo bez kontekstu ciężko coś powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie przeczucie, że to 'szukanie sensu' przy Ostatniej Ćwiartce to nie jest wada, tylko właśnie ten mechanizm uwalniania działa na poziomie pytań. Jakby psychika czyściła się przez zadawanie pytań, na które nie ma prostej odpowiedzi. Czy nie jest tak, że osoby z tą fazą mają często za sobą jakiś wyraźny moment zerwania - z pracą, związkiem, przekonaniem - który potem okazał się punktem zwrotnym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Kabalistka05 To jest interesująca obserwacja, ale jak chcesz to odróżnić od zwykłego kryzysu wieku średniego albo po prostu trudnego życia? Pytam serio, nie ironicznie. Bo jeśli powiemy, że każde zerwanie u osoby z Ostatnią Ćwiartką to 'punkt zwrotny fazy', to robimy z astrologii wytłumaczenie dla wszystkiego.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Marianka Dobra uwaga. Myślę, że różnica polega na tym, że osoby z Ostatnią Ćwiartką często te zerwania robią nie dlatego, że coś przestało działać, ale dlatego, że poczuły, że tracą siebie, i to jest subtelna różnica. Ale przyznam, że nie mam na to twardych danych, to bardziej obserwacja z rozmów i z własnego wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Chciałbym tu wrzucić inną perspektywę. Ostatnia Ćwiartka w tradycji magicznej to nie jest faza 'szukania sensu' w psychologicznym rozumieniu. To faza baniszmentu, oczyszczenia, kończenia. Jeśli ktoś urodzony w tej fazie ma tę potrzebę uwalniania wbudowaną w schemat natywny, to nie oznacza to ciągłego kryzysu - oznacza, że ta osoba jest naturalnie ustawiona na cykliczne zakończenia. Pytanie, które warto zadać, brzmi: czy te osoby równie dobrze radzą sobie z zaczynaniem na nowo po tym uwolnieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Kalikst51 To celne pytanie i z własnego doświadczenia powiem - nie zawsze. Zwalnianie przychodzi mi relative łatwiej niż rozpoczynanie. Przez długi czas myślałem, że to po prostu mój charakter. Dopiero jak zacząłem patrzeć na to przez pryzmat faz, zobaczyłem, że może to jest coś, z czym można świadomie pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę niesamowite, co tutaj piszecie. Też sprawdziłam swój wykres i mam Ostatnią Ćwiartkę i teraz dużo rzeczy nabiera dla mnie sensu. Kalikst, czy mógłbyś powiedzieć więcej o tych cyklicznych zakończeniach? Jak można z tym pracować, żeby nie utknąć tylko w zwalnianiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kupala_D Praca z tą energią to przede wszystkim świadome obserwowanie, kiedy u ciebie te momenty 'końca' wracają. Często korelują z kolejnymi Ostatnimi Ćwiartkami w cyklu miesięcznym. Zacznij od prostego ćwiczenia - przez trzy miesiące notuj, co pojawia się w tych dniach. Co kończy, co puszczasz, co cię uwiera. Potem wejdź w Nów z jedną konkretną intencją, którą chcesz zasiać. Ale najpierw obserwacja, bez oceniania.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to notuję od kilku cykli i mogę potwierdzić, że wzorzec jest bardzo czytelny. Przy Ostatniej Ćwiartce mam tendencję do rozliczania się z planami, które postawiłam przy Nowiu. I nie zawsze jest to przyjemne, ale zawsze jest oczyszczające. Ciekawi mnie natomiast, czy osoby urodzone w tej fazie mają ten rytm niejako na stałe, czy to jest coś, co trzeba świadomie aktywować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Rozmarynka Moim zdaniem to jest na stałe, ale działa podprogowo. Bez świadomości można to czuć jako chroniczne poczucie, że coś jest nie tak, bez możliwości nazwania co. Kiedy zaczynasz pracować z tym świadomie - tak jak opisuje Kalikst - ten rytm zaczyna być zasobem, a nie źródłem niepokoju. Ale wróćmy do pytania z początku wątku: czy ta 'desperacja' z tytułu to jest właśnie ta faza podprogowa, zanim ktoś nazwie co czuje?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Rozmarynka Dobra, ale jak ty rozliczasz te plany? Masz jakiś konkretny sposób na to przy Ostatniej Ćwiartce, czy to bardziej intuicyjne? Bo Kalikst mówił o notatkach, ale nie wiem, czy chodzi o jakiś dziennik, czy coś bardziej formalnego.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Szeptun Mam zwykły zeszyt. Przy Nowiu zapisuję, co chcę uruchomić lub przemyśleć. Przy Ostatniej Ćwiartce wracam i sprawdzam, co z tego faktycznie żyje, a co umarło. Nie ma tu filozofii - po prostu czarno na białym widać, co odpadło. I właśnie ta konfrontacja jest oczyszczająca, bo nie możesz okłamywać się 'że jeszcze do tego wrócę'.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Rozmarynka naprawdę daje do myślenia. Kalikst, jeśli mogę zapytać - czy ta praca z cyklami miesięcznymi powinna jakoś uwzględniać natal, czyli na przykład to, że ktoś urodził się właśnie w Ostatniej Ćwiartce? Czy te dwa poziomy - natal i bieżący cykl - działają inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kupala_D To jest dobre pytanie. Natal to matryca - pokazuje, z jakim nastawieniem wchodzisz w każdy cykl. Bieżąca Ostatnia Ćwiartka to aktywacja tej matrycy. Jeśli urodziłaś się w tej fazie, to przy każdej kolejnej Ostatniej Ćwiartce masz coś w rodzaju podwójnego natężenia energii. Ale nie bałbym się tego. Raczej traktuj to jako sygnał, że ten moment szczególnie zasługuje na uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale czy to 'podwójne natężenie' nie jest trochę arbitralną interpretacją? Bo skąd wiemy, że natal i tranzyt tej samej fazy się wzmacniają, a nie np. neutralizują? Pytam, bo nie widzę tu logiki astrologicznej, która by to uzasadniała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Czarodziej.pl To jest w sumie uczciwe pytanie. W tradycyjnej astrologii mówi się o aktywacji punktów natalnych przez podobne konfiguracje - to nie jest wymysł, tylko zasada rezonansu układów. Chociaż przyznam, że 'podwojenie' to uproszczenie. Bardziej precyzyjnie - tranzyt Ostatniej Ćwiartki po osobie natalnie z tej fazy tworzy coś w rodzaju powrotu do źródła, a nie zwykłego powtórzenia.


Odpowiedz
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Irisa91 Okej, 'powrót do źródła' brzmi sensowniej niż podwojenie. Ale co to znaczy praktycznie? Że po prostu intensywniej przeżywa się ten moment?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Czarodziej.pl Myślę, że Irisa ma rację, tylko to trudno opisać bez konkretnego przykładu. Dla mnie powrót do źródła znaczyłby, że pytania egzystencjalne, które i tak masz wbudowane przez natal, w tym momencie stają się głośniejsze. Nie nowe pytania - te same, tylko bardziej natrętne.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Mogę to potwierdzić ze swojego podwórka. Przy każdej Ostatniej Ćwiartce w ciągu roku mam mniej więcej ten sam schemat - najpierw wzmożona potrzeba oceniania, co ma sens, potem pewien rodzaj wyciszenia. Nie wiem, czy to 'podwojenie', ale regularność jest naprawdę uderzająca. Czy ktoś inny z natalną Ostatnią Ćwiartką obserwuje podobny miesięczny rytm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Astral Śledzę swój cykl od jakiegoś czasu i u mnie nie jest to tak regularne, ale ja mam Księżyc w Nowiu, więc to może być inna dynamika. Zastanawiam się, czy to co opisujesz - to wyciszenie po ocenianiu - ma odpowiednik w tarocie. Dla mnie karta Pustelnika pasuje do tej sekwencji bardziej niż Księżyc, bo to też jest najpierw konfrontacja, a potem samotność z tym, co zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego, co powiedział Astral o regularności - to mnie zastanawia od początku tego wątku. Czy ta cykliczna konfrontacja, którą opisuje, jest raczej darem, czy obciążeniem? Bo jeśli co miesiąc przeżywasz ten sam schemat oceniania i wyciszenia, to brzmi to trochę jak coś, z czym trudno budować ciągłość.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo celne pytanie. Przez długi czas to było obciążenie, bo nie wiedziałem, że to rytm, i czułem, że kręcę się w kółko. Kiedy zacząłem to rozumieć jako cykl, stało się czymś innym - nie pętlą, ale spiralą. Wciąż te same pytania, ale za każdym razem jakby z innego piętra.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Spirala zamiast pętli - to jest bardzo trafny obraz. I właśnie tu widzę odpowiedź na pytanie Hortensji. Dar czy obciążenie zależy chyba od tego, czy masz świadomość tego mechanizmu. Bez świadomości to cierpienie. Ze świadomością - praca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Kabalistka05 Właśnie to mnie najbardziej niepokoi - czyli jak długo można nie mieć tej świadomości? Bo jeśli ktoś przez całe życie nie wiedział o tej fazie, to czy można jakoś to 'nadrobić', czy szkody są już zrobione?


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Wiechlina_W Nie ma tu żadnych nieodwracalnych szkód. Wzorce działały przez lata, ale świadomość zmienia to, jak je interpretujesz wstecz i jak reagujesz od teraz. Pamiętaj, że astrologia nie determinuje, ona opisuje. Możesz zacząć obserwować swój rytm od następnej Ostatniej Ćwiartki i to wystarczy na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tylko kiedy jest ta następna Ostatnia Ćwiartka? Bo chciałabym zacząć te notatki, o których mówił Kalikst, i nie wiem od czego zacząć, żeby nie stracić najbliższego momentu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Gencjana Daty faz są w każdym kalendarzu księżycowym, możesz sprawdzić na lunarium.pl albo w aplikacjach do śledzenia Księżyca. Ale powiem ci - nawet jeśli przegapisz tę jedną, kolejna będzie za około miesiąc. Nie traktuj tego jak pociągu, który odjeżdża raz na rok.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z innej strony. Mówicie o uwalnianiu, o końcu cykli - ale czy ta energia Ostatniej Ćwiartki nadaje się do jakiejś pracy rytualnej? Czy można to jakoś wzmocnić intencją albo rytuałem oczyszczenia?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Profeta84 Owszem, Ostatnia Ćwiartka to klasyczny czas pracy baniszmentowej i oczyszczeniowej w tradycji magicznej - co zresztą Kalikst wspominał wcześniej. Ale zanim zaczniesz od rytuałów, powiedziałbym: najpierw sprawdź, co konkretnie chcesz zwolnić. Bo rytuał bez jasnej intencji to pusty gest. Co masz na myśli, mówiąc 'wzmocnić'?


Odpowiedz
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Augur08 Mam na myśli głównie pewne relacyjne wzorce, które wracają. Nie jedną konkretną sytuację, ale schemat, który się powtarza. Czy to w ogóle jest coś, z czym pracuje się przy tej fazie, czy to raczej temat na inne metody?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Profeta84 Akurat wzorce relacyjne to jedno z najlepszych zastosowań energii tej fazy - bo ona sprzyja rozpoznaniu i puszczeniu tego, co nieświadomie powtarzamy. Ale pytam: czy te wzorce łączysz z czymś konkretnym w swoim wykresiie? Bo to zmienia podejście do pracy.


Odpowiedz
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Augur08 Nie mam wykresu sporządzonego profesjonalnie, tylko wiem, że urodziłem się w czerwcu. Ale te wzorce relacyjne to coś, co widzę bardzo wyraźnie - wchodzę w relacje z osobami, które mnie potrzebują, a potem czuję się wyczerpany i uciekam. I potem znowu to samo. Czy bez wykresu w ogóle ma sens próbować coś z tym robić przy tej fazie?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Profeta84 Ma sens, choć z wykresem byłoby precyzyjniej. Ale wzorzec, który opisujesz - dawca, który się wypala i ucieka - to jest klasyczny materiał do pracy baniszmentowej. Pytanie, które bym zadał przed jakimkolwiek rytuałem: czy ty chcesz uwolnić ten wzorzec, czy boisz się, że bez niego nie wiesz, kim jesteś?


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Profeta84 Czerwiec to Bliźnięta albo Rak, zależnie od daty. To sporo zmienia w kontekście tej fazy - Rak ma zupełnie inną dynamikę relacyjną niż Bliźnięta. Możesz podać choćby przybliżoną datę? Nie musisz do co do dnia, ale to wpłynie na to, co tu mają sens mówić.


Odpowiedz
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Irisa91 Koniec czerwca, 27. Więc chyba Rak?


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Profeta84 Tak, Rak. I to bardzo dużo tłumaczy w tym wzorcu, który opisujesz. Rak naturalnie przyjmuje rolę opiekuna i ma ogromny problem z granicami - nie dlatego, że jest słaby, ale dlatego, że empatia jest jego żywiołem. Ostatnia Ćwiartka dla Raka to często moment, kiedy przepełnienie staje się nie do ukrycia. Ale Augur zadał ci ważniejsze pytanie niż ja - odpowiedziałeś sobie na to?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Profeta to jest właśnie ta 'desperacja' z tytułu wątku, prawda? Bo ja zawsze czytałam to słowo w kontekście Ostatniej Ćwiartki jako stan poprzedzający uwolnienie, nie jako samo cierpienie. Czy ktoś tu widzi to inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kabalistka05 Tak właśnie to rozumiałam zakładając ten wątek - desperacja jako próg, a nie jako meritum. Ale teraz jak czytam historię Profety, zastanawiam się, czy próg nie jest czasem na tyle wysoki, że ludzie na nim utykają zamiast go przekraczać. To by zmieniało charakter tej fazy z 'uwalniającej' na po prostu 'bolesną'.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wejdę z boku, ale to co mówi Hortensja bardzo mnie trafia. Skąd wiadomo, że się jest jeszcze na progu, a nie już utknęło? Bo dla kogoś z zewnątrz to chyba wygląda tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wiechlina_W Dobra obserwacja. U mnie różnica była taka: kiedy utkwiłem, miałem poczucie, że problem jest na zewnątrz - że to ci ludzie, te sytuacje. Kiedy byłem na progu, zaczynałem czuć, że coś jest moje. Nie wiem, czy to jest miara powszechna, ale dla mnie to było rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

A da się jakoś przyspieszyć to przejście przez próg? Pytam serio - bo czekanie miesiąc na kolejną fazę to dla mnie abstrakcja, jak coś ciągnie za mocno.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Szeptun Krótka odpowiedź: nie da się bezpiecznie przyspieszyć. Długa odpowiedź: możesz przygotować się podczas tej fazy tak, żeby kiedy nadejdzie, mieć już gotowość. Ale jeśli coś 'ciągnie za mocno' teraz - to jest sygnał do pracy, nie do rytuału. Rytuał bez przepracowania jest jak plaster na coś, co potrzebuje operacji.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Augur08 No dobra, ale co to znaczy 'praca bez rytuału'? Medytacja? Notatki? Bo to brzmi mało konkretnie.


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Szeptun Dla mnie 'praca' w tym kontekście to dosłownie siedzenie z pytaniem i nie uciekanie od odpowiedzi. Możesz to robić z notatnikiem, możesz w ciszy, możesz z kartami jeśli używasz tarota. Ale to musi być wejście w to, co boli, a nie obejście tego rytuałem.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Nawiązując do Bazylki - w tarocie ten etap to dla mnie moment Księżyca zanim pojawi się Słońce. Zdezorientowanie, niepewność, ale już ruch. Szeptun, pytasz o konkret, to konkret: wyciągnij kartę z pytaniem 'co trzymam, co powinienem puścić'. To nie przyspiesza, ale wskazuje kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, a wracając do dat - sprawdziłam w aplikacji i najbliższa Ostatnia Ćwiartka jest za osiem dni. Czy to jest za mało czasu na jakiekolwiek przygotowanie, czy lepiej zacząć już teraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Gencjana Osiem dni to wystarczająco. Ja bym nawet powiedział, że ten czas tuż przed jest wartościowy - to jest faza Pełni schyłkowej, kiedy staje się jasne, co nie zadziałało w poprzednim cyklu. Możesz teraz zacząć obserwować, co wywołuje w tobie opór. Nie musisz nic robić z tym - tylko obserwować.


Odpowiedz
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Kalikst51 Mam pytanie do tej obserwacji. Mówisz 'co wywołuje opór' - ale skąd mam wiedzieć, że opór, który czuję, jest związany z tym cyklem, a nie po prostu ze zmęczeniem, ze stresem w pracy, z pogodą? Astrologia i codzienność mocno się tu mieszają.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Czarodziej.pl Słuszne zastrzeżenie. Nie wiesz - i nikt ci nie powie ze stuprocentową pewnością. Ale jeśli ten sam temat wraca przy tej samej fazie przez kilka miesięcy, zaczyna to być trudne do zignorowania. Dlatego mówię o notatkach - bo jeden cykl to za mało. Trzy to już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja prowadzę notatki od roku i mogę powiedzieć, że u mnie pewne tematy mają wyraźny rytm. Przy Ostatniej Ćwiartce regularnie wraca temat granic i tego, czego nie mówię wprost. To nie jest zbieżność, bo sprawdziłam to dla siedmiu kolejnych cykli. Czarodziej - rozumiem sceptycyzm, ale dane są dane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Rozmarynka Ciekawi mnie to co mówisz, bo sam jestem sceptyczny, ale nie całkowicie. Siedem cykli to trochę za mało, żeby wykluczyć przypadek statystycznie - ale coś w tym jest, przyznaje. Czy te tematy, które wracają, to zawsze dokładnie to samo, czy raczej warianty?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Albinek.x Warianty, nie to samo słowo w słowo. Ale rdzeń jest identyczny - granice i przemilczenia. Raz chodziło o pracę, raz o relację, raz o coś w rodzinie. Forma się zmieniała, ale pytanie, które zostawało, było jedno. I to jest właśnie ta spirala, o której mówił wcześniej Astral - nie pętla, bo kontekst inny, ale ten sam motor.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Rozmarynka, ta spirala którą opisujesz - masz na myśli, że temat wraca, ale za każdym razem jesteś na innym poziomie rozumienia? Czy raczej dosłownie to samo, bez postępu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Albinek.x Zdecydowanie pierwsze. Jakby wchodziła wyżej, ale patrzyła na to samo zagadnienie z innej wysokości. Za pierwszym razem granice w pracy - odmówiłam nadgodzin i czułam się z tym źle przez tydzień. Kilka cykli później - granice w relacji, ale już bez tygo-dniowego wyrzutu sumienia. To ten sam rdzeń, ale przepracowany głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Rozmarynko jest takie... no bardzo celne. Dzięki, że to napisałaś, bo właśnie sobie uświadomiłam, że u mnie coś podobnego dzieje się z tematem wartości własnej - wracał już chyba z cztery razy, ale za każdym razem miałam go inaczej w środku. Nie wiedziałam, że to może być właśnie ten rytm Ostatniej Ćwiartki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kupala_D Ważne spostrzeżenie, bo właśnie o to mi chodziło w tym wątku - Ostatnia Ćwiartka nie zamyka tematu za jednym razem. Ona go odsłania po kawałku. Ale mam pytanie do Rozmarynki i do innych, którzy prowadzą te notatki: czy był moment, kiedy dany temat przestał wracać? Czyli faktyczne zamknięcie cyklu?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: