Forum

Asystent AI
Progresja Słońca - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Słońca - roczna droga osobistego rozwoju

Strona 2 / 2

Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Chyba tak. Zawsze bardziej czułam zmiany nastrojów niż jakieś długofalowe 'kierunki'. Może dlatego Księżyc progresowany mnie bardziej ciekawi. Ale nie chcę odchodzić za daleko od tematu - chodzi mi głównie o to, czy Słońce mimo wszystko zostawia jakiś ślad nawet u takich 'lunarnych' osób.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, bo ja się zastanawiam czy to nie jest trochę tak, że szukamy potwierdzenia czegoś, co i tak by się stało. Mam na myśli - patrzę wstecz na swoje życie i zawsze znajdę jakiś 'temat', który pasuje do progresji. Ale może to tylko dlatego, że te tematy są na tyle szerokie, że pasują do każdego okresu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Erazm79 to jest dokładnie to co mnie samego blokuje przed większym zaangażowaniem w astrologię. Ale z drugiej strony - czy mapa musi być dokładna co do centymetra, żeby pomagała w podróży? Może wystarczy, że daje jakiś ogólny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę tu bo słyszę parę nieprecyzyjnych rzeczy. Po pierwsze - progresja Słońca to nie jest przepowiednia, to jest symboliczny opis procesu. Astrolodzy klasyczni rozumieli to zupełnie inaczej niż my dziś. Erazm79 ma rację, że narracja może być dopasowywana wstecz - i to jest realny problem, który poważna astrologia powinna uwzględniać. Ale to nie znaczy, że technika nie działa - znaczy, że trzeba jej używać precyzyjnie, nie ogólnikowo.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Martusia61 a możesz powiedzieć więcej co masz na myśli przez 'precyzyjnie'? Bo właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o specyficzności tematów. Czy masz na myśli aspekty do progresowanego Słońca, domy, czy coś innego?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Marlenka dokładnie o to. Samo Słońce progresowane w znaku to za mało - trzeba patrzeć na aspekty, które tworzy do planet natalnych. Kiedy progresowane Słońce wchodzi w koniunkcję z natalnym Saturnem, to zupełnie inne doświadczenie niż koniunkcja z Jowiszem. Wtedy naprawdę możesz powiedzieć - w tym roku, mniej więcej wtedy, wchodzisz w temat odpowiedzialności, ograniczeń, pracy. I to jest sprawdzalne.


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Martusia61 to ma sens. Bo jak tylko mówi się 'Słońce w Pannie' to jest to szeroki obraz, ale jak dodasz do tego koniunkcję z konkretną planetą - robi się bardziej konkretnie. Czy te aspekty progresowanego Słońca do planet natalnych dzieją się stopniowo czy w jednym momencie, tzn. czy jest jakiś punkt szczytowy?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Hydromanta87 stopniowo - to jest właśnie clou sprawy. Progresowane Słońce porusza się po około jednym stopniu na rok, więc aspekt do planety natalnej buduje się przez kilka lat, osiąga dokładność, potem odpływa. Nie ma tu nagłego przełącznika. Dlatego właśnie trudno wskazać konkretny dzień czy miesiąc i powiedzieć 'od tu'. Ale koniunkcja z Saturnem natalnym może trwać efektywnie trzy, cztery lata i przez cały ten czas masz ten 'temat saturniański' - zwężenie, odpowiedzialność, konieczność dojrzewania w czymś konkretnym. Tyle że znowu - musisz wiedzieć w którym domu masz Saturna, żeby wiedzieć w jakiej dziedzinie.


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Martusia61 a jak to jest z orbasem dla progresowanego Słońca? Bo gdzieś czytałam że stosuje się węższy orb niż przy tranzytach, jeden stopień albo nawet mniej. Czy to prawda że przy progresyach w ogóle nie bawić się w szerokie orby?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Marlenka tak, klasycznie przyjmuje się maksymalnie jeden stopień orbu, niektórzy nawet tylko trzydzieści minut. Im ciaśniejszy orb, tym bardziej 'gęste' doświadczenie w tamtym czasie. Ale uwaga - to nie znaczy, że tylko w momencie dokładnego aspektu cokolwiek czujesz. Cały czas budowania aspektu jest okresem przygotowania, a odpływania - integracji. Orb jednego stopnia to po prostu ta kulminacja.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że jeśli progresowane Słońce było w dokładnej koniunkcji z moim natalnym Marsem dwa lata temu, to ten okres już minął i teraz działają inne aspekty? Pytam bo zastanawiam się czy to co przeżyłem wtedy ma już zamkniętą historię, czy jeszcze się 'rozgrywa'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Hydromanta87 jeśli aspekt już odpłynął - czyli progresowane Słońce jest teraz więcej niż stopień za Marsem - to kulminacja tamtego tematu faktycznie jest za tobą. Ale to nie znaczy, że skutki się cofnęły. Progresje zostawiają ślad w tym, co zbudowałeś albo przepracowałeś. Ciekawe jest to, co teraz tworzy progresowane Słońce - bo to jest bieżący materiał do pracy. Wiesz z czym jest teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, mam jedno pytanie do całej tej rozmowy o aspektach i orbach - czy nie jest tak, że im więcej zmiennych dodajemy, tym łatwiej zawsze 'coś znaleźć'? Saturn, Jowisz, Mars, domy, orby, znaki... W pewnym momencie mapa jest tak gęsta, że dowolny okres życia da się opisać jakimś aspektem. To mnie trochę niepokoi jako argument za trafnością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Erazm79 miałem dokładnie to samo w głowie, tylko nie umiałem tak ładnie tego ująć. Bo z jednej strony mówi się o precyzji i specyficzności, a z drugiej - horoskop ma dziesiątki elementów i zawsze coś będzie aktywne. Jak to właściwie rozróżnić?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: