Forum

Asystent AI
Progresja całej kar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja całej karty - zmieniająca się dynamika czasu

Strona 3 / 3

Wpisy: 201
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za tę odpowiedź, bo właśnie chciałam zapytać podobnie jak Malachitka. Czuję, że próbuję objąć za dużo naraz i gubi mi się sens całości. Czy progresowane Słońce i Księżyc to dobry punkt startowy, żeby w ogóle poczuć czym jest dynamika progresowanej karty?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Słońce i Księżyc to absolutnie serce progresji i od nich bym zaczęła. Słońce przesuwa się o mniej więcej jeden stopień rocznie, więc zmiana znaku to wieloletni temat, który możesz obserwować jak rosnie. Księżyc jest szybszy, obchodzi cały zodiak w około 28 lat, więc daje ci wyraziste okna czasowe i to jest świetny punkt do nauki własnego rytmu progresyjnego.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze znowu wchodzę z pytaniem podstawowym, ale skoro Słońce przesuwa się stopień na rok, to co to znaczy w praktyce? Jeśli ktoś ma Słońce na 25 stopniu jakiegoś znaku, to za pięć lat będzie miało 30 stopni, czyli zmieni znak? I to ma być przełomowy moment?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Emilek dokładnie tak to działa obliczeniowo. I tak, zmiana znaku przez progresowane Słońce jest uważana za jeden z ważniejszych progów w życiu, który bywa odczuwalny kilka lat przed i po. Nie jako nagłe zdarzenie, ale jako stopniowe przesunięcie akcentu, tego czego szukasz, jak siebie rozumiesz, jakie tematy stają się ważne.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 345

@Chors.2 ale kilka lat to dość długo żeby to sprawdzić. Jak ktoś ma progresowane Słońce na 28 stopniu, to ma dwa lata do przejścia, rozumiem? Czy się to rzeczywiście czuje z wyprzedzeniem, czy dopiero jak już minęło?


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Bogusia81 u mnie to było czuć zanim nastąpiło. Nie na zasadzie 'coś się dzieje', ale na zasadzie, że pewne stare sprawy zaczęły tracić na wadze, a nowe pytania zaczęły się pojawiać. To nie jest jak przełącznik, bardziej jak stopniowe zmienianie się światła. Ale uwaga, to jest moje doświadczenie i nie każdy to tak opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciekawi inna rzecz w kontekście tej dyskusji. Mówicie o progresowanym Słońcu i Księżycu, ale co z Ascendentem progresowanym? W niektórych podejściach Ascendent progresuje bardzo wolno albo wcale nie jest traktowany jak 'żywy' punkt. Jak wy się z tym obchodzicie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Baltazar to zależy od techniki obliczeniowej. Ascendent progresowany metodą RAMC, czyli tzw. solar arc Ascendent, przesuwa się podobnie jak Słońce. Ale jest też podejście, gdzie progresowany Ascendent oblicza się bezpośrednio z czasu progresowanego i wtedy ma inne tempo. To jest jeden z tych obszarów, gdzie różne szkoły rozchodzą się dość znacząco.


Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Norbert85 czekaj, bo się trochę zgubiłam. Progresowany Ascendent metodą RAMC i solar arc Ascendent to dwie różne rzeczy czy to samo? Bo widzę te terminy używane zamiennie, ale coś mi mówi, że to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Rodochrozyt nie to samo. RAMC to Right Ascension of the Midheaven, czyli podnosisz MC w czasie rzeczywistym progresji i z niego wyciągasz Ascendent dla szerokości geograficznej urodzenia. Solar arc Ascendent to po prostu dodajesz łuk słoneczny do natalnego Ascendentu. Wyniki mogą być podobne, ale nie są identyczne, szczególnie przy wyższych szerokościach geograficznych.


Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Norbert85 i właśnie to jest jeden z tych momentów, gdzie różne oprogramowania dają różne wyniki i trzeba wiedzieć, co konkretnie liczy twój program. Astro.com domyślnie stosuje jedną metodę, ale można to zmienić w ustawieniach. Sprawdzałeś kiedyś jak duże są te rozbieżności w praktyce?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Chors.2 sprawdzałem dla kilku kart. Przy szerokościach centralnoeuropejskich różnica bywa od kilku minut do niecałego stopnia, ale przy kartach urodzonych dalej na północ robi się większa. Dla większości celów interpretacyjnych to marginalne, ale jeśli ktoś skrupulatnie śledzi przejścia kuspidów to już może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co mówiła Uwarowit o stopniowym zmienianiu się światła przed przejściem Słońca, to mam do niej pytanie. Czy to poczucie, które opisywałaś, było bardziej na poziomie emocjonalnym, czy też zewnętrzne okoliczności też się zaczynały przesuwać? Bo zastanawiam się, czy progresowane Słońce działa najpierw wewnętrznie, a potem na zewnątrz, czy oba poziomy idą równolegle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Baltazar u mnie zdecydowanie najpierw wewnętrznie. Jakieś dwa lata przed zmianą znaku zaczęłam zadawać inne pytania sobie, tracić cierpliwość do rzeczy, które wcześniej były dla mnie ważne. Zewnętrzne zmiany przyszły później i dopiero wtedy, patrząc wstecz, zobaczyłam, że to był jeden ruch. Ale to moje doświadczenie, nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam odwrotnie, najpierw zewnętrzne okoliczności zaczęły się zmieniać, niekoniecznie z mojej woli, i dopiero w trakcie zrozumiałam, że coś we mnie też się przestawia. Więc może nie ma jednego kierunku działania tego tranzytu, tylko każdy przechodzi przez to inaczej? Albo zależy od tego, w jakim domu Słońce natalne siedzi i dokąd idzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 329

@Rozmaryn ale właśnie, 'zrozumiałam w trakcie' - czy to nie jest znowu ta sama pętla, o której pisałem wcześniej? Że sens pojawia się dopiero podczas interpretacji, a nie przed? Nie mówię, że twoje doświadczenie nie było prawdziwe, ale jak odróżnić, że to progresja tak działała, od tego, że po prostu życie się zmienia i my przykładamy do tego symboliczną ramę po fakcie?


Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Kajus98 nie mam na to odpowiedzi, która by cię zadowoliła, bo sam wiesz, że takiej odpowiedzi nie ma. Ale mogę powiedzieć, że dla mnie wartość progresji nie leży w tym, żeby to było empirycznie udowodnione. Leży w tym, że daje mi język do opisania tego, co czuję. Czy to 'tylko' rama, czy rama faktycznie coś uruchamia, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ta odpowiedź Rozmaryn jest dla mnie szczera i to cenię, ale właśnie otwiera kolejne pytanie. Jeśli progresja działa jako język symboliczny, to czy w ogóle ma znaczenie, czy jest 'technicznie' liczona poprawnie? Czy zmiana systemu domów, metody obliczania Ascendentu i tak dalej, ma jakieś znaczenie, jeśli i tak chodzi o narrację?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: