Forum

Asystent AI
Pluto w 10 domu - t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w 10 domu - transformacja publicznego wizerunku i kariery

Strona 1 / 3

Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam w natalu Plutona dokładnie w 10 domu, koniunkcja z MC, i przez lata zastanawiałam się dlaczego moje życie zawodowe wygląda jak seria katastrof i odbudowań od zera. Dopiero kiedy zaczęłam głębiej wchodzić w astrologię, wszystko zaczęło nabierać sensu. Pluton w 10 domu to nie jest łatwa pozycja. On nie pozwala na spokojną, linearną karierę. Albo sam burzysz swój wizerunek zawodowy, albo okoliczności go burzą za ciebie. Pytanie które mnie najbardziej nurtuje: czy ta pozycja rzeczywiście zmusza do całkowitego przewartościowania drogi zawodowej, czy może da się z nią jakoś funkcjonować bez rewolucji?


Odpowiedz
161 odpowiedzi
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo ciekawe pytanie, ale chciałbym doprecyzować jedną rzecz - mówisz o Plutonie natywnym czy o tranzycie Plutona przez 10 dom? Bo to zupełnie inne zagadnienia i często ludzie je mylą. Pluton w 10 domu urodzeniowy to kwestia całego życia i pewnego wzorca, natomiast tranzyt to konkretny, długi, ale jednak ograniczony czasowo proces. Co masz na myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Wajdelota Mówię o pozycji urodzeniowej, ale myślę że temat jest wart rozwinięcia w obu kierunkach, bo sporo osób może teraz mieć właśnie tranzyt - Pluton przez ostatnie lata chodził przez Koziorożca, który jest naturalnym władcą 10 domu. Wiele osób mogło doświadczyć tego energetycznie bez świadomości dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moja siostra ma Plutona w 10 domu i jej historia zawodowa to jeden wielki rollercoaster. Trzy razy zmieniała kompletnie branżę, za każdym razem zaczynała niemalże od zera. I co ciekawe, za każdym razem po tym krachu wychodziła mocniejsza i na wyższej pozycji. Jakby ta destrukcja była wpisana w jej ścieżkę jako konieczność. Czy ktoś z was widzi ten wzorzec u siebie albo bliskich?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz to klasyczna energia Plutona - śmierć i odrodzenie. Moim zdaniem ta pozycja uruchamia też czakrę podstawy i splotu słonecznego jednocześnie, bo chodzi zarówno o przetrwanie jak i o ego w sferze publicznej. Jak są zablokowane te czakry, to transformacja idzie bardzo boleśnie. Trzeba najpierw wyczyścić energię na poziomie czakralnym zanim w ogóle przejdzie się przez plutońską transformację zawodową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Przepraszam, ale czakry to zupełnie odrębny system, wywodzący się z tradycji wedyjskiej, i nakładanie go na astrologię zachodnią to spore nadużycie interpretacyjne. Pluton w 10 domu działa przez symbolicznie opisane w astrologii mechanizmy władzy, kontroli i transformacji struktury społecznej - i to wystarcza jako aparat analityczny bez wchodzenia w systemy które z astrologią zachodnią nie mają wspólnych korzeni.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota Systemy ezoteryczne przenikają się, to nie jest żadne nadużycie. Astrologowie holistyczni łączą te podejścia od dekad. Ale dobra, nie chcę odbiegać od tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do samego Plutona w 10 - myślę że kluczowe jest to, czy człowiek ma do tego domu inne planety i jaki jest stan jego władcy. Bo sama pozycja Plutona mówi sporo, ale nie wszystko. Znam osoby z tą pozycją które zrobiły błyskotliwe kariery polityczne albo w psychiatrii, w kryminologii - jakby szły w stronę tego co ukryte i władcze. I ani jedna rewolucja zawodowa ich nie zniszczyła, tylko umocniła. Pytanie czy to kwestia tego jak cały horoskop wspiera tę pozycję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Kornelia93 Dokładnie o to mi chodzi. U mnie Pluton jest w Libra, w 10 domu, i władcą 10 jest Wenus w 8 domu. To połączenie 8 i 10 domu przez władcę daje bardzo plutońskie zabarwienie całości. Wszystko co publiczne u mnie jest jednocześnie głęboko prywatne i transformujące. Czy ktoś ma podobne powiązania władców domów w swoim natalu?


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Przyznam szczerze, że niezbyt rozumiem tę astrologię domów, dopiero się uczę. Ale czytam ten wątek z ciekawością bo ostatnio kilka razy słyszałam że mam Plutona gdzieś mocno w horoskopie i rzeczywiście moje życie zawodowe to kompletny chaos. Czy można to jakoś sprawdzić samodzielnie bez płacenia astrologowi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ruta Możesz wejść na Astro.com, wpisać datę, godzinę i miejsce urodzenia i wygenerować sobie darmowy horoskop urodzeniowy. Tam będzie widać pozycje planet w domach. Tylko pamiętaj że godzina urodzenia jest kluczowa dla domów - bez niej wynik będzie niepełny.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłem właśnie swój horoskop po tym co napisała Joasia71 i wyszło mi że mam Plutona w 10 domu, Strzelec, i MC też w Strzelcu. Nie wiem za bardzo co to znaczy ale faktycznie od kilku lat ciągle coś mi się wywraca w pracy. Zmieniłem już dwie firmy i myślę o kolejnej zmianie. Czy to jest ta plutońska energia o której mówicie?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Lalik, Pluton w Strzelcu w 10 domu to ciekawa pozycja - Strzelec to wiedza, filozofia, podróże, ekspansja. Pluton tam mógł dawać głębokie przekonania o swojej misji zawodowej, i jednocześnie brutalnie weryfikować czy ta misja jest naprawdę twoja, czy tylko to co otoczenie w ciebie wpakowało. Te zmiany firm - czy były efektem twoich decyzji czy raczej okoliczności które nie zależały od ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Trochę i tak i tak. Raz odszedłem sam bo nie mogłem wytrzymać z szefem, raz firma upadła. Nigdy nie myślałem że to może mieć jakieś astrologiczne tło, myślałem że po prostu mam pecha.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pluton w 10 domu to jedno, ale trzeba też patrzeć na aspekty do Plutona. Pluton square Saturn albo Pluton square Mars to zupełnie inna historia niż Pluton tryn Jowisz. Bez znajomości aspektów mówienie o samej pozycji to jak czytanie połowy zdania. Eleonorka, ty masz te aspekty opisane? Bo koniunkcja z MC to jedno, ale co reszta horoskopu robi z tym Plutonem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Tomir Masz rację co do aspektów, to istotne. U mnie Pluton tworzy sekstyl z Neptunem i napięciowy kwadrat z Saturnem. Ten kwadrat Saturn-Pluton to był długoletni ciężar, szczególnie w sferze zawodowej - poczucie że muszę zdobyć kontrolę albo system mnie zmiażdży. Dopiero kiedy to zrozumiałam energetycznie, przestałam walczyć i zaczęłam to inaczej kanalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy osoby z Plutonem w 10 domu jakoś inaczej niż inni postrzegają kwestię autorytetu i władzy w miejscu pracy? Bo słysząc te opisy, mam wrażenie że ta pozycja generuje bardzo intensywne relacje z przełożonymi albo z systemami władzy w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Wera_T To bardzo celna obserwacja. W snach osób z silnym Plutonem w 10 domu bardzo często pojawiają się symbole władzy, kontroli, często też upadku i odrodzenia w kontekście zawodowym. Pracowałam kiedyś z kimś kto miał tę pozycję i opisywał powtarzający się sen o gmachu urzędu który się zapada - i faktycznie niedługo potem stracił pracę, ale po kilku miesiącach dostał coś znacznie lepszego.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie może głupie ale - czy można zrobić jakiś rytuał żeby złagodzić tego Plutona w 10? Bo brzmi to dosyć ciężko i nie wiem czy chcę przez to przechodzić 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Kanko Rytuały nie 'łagodzą' Plutona w sensie że wyciszają jego energię - on i tak zrobi swoje. Ale można pracować rytualnie z integracją tej energii, żeby transformacja zachodziła bardziej świadomie, a mniej przez kryzysy które cię zaskakują. To duża różnica między biernym doświadczaniem a aktywnym przechodzeniem przez plutońską inicjację. Czy masz na myśli konkretny problem teraz, czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A jak taki rytuał integracji miałby wyglądać konkretnie? Bo Herga napisała że można pracować z tą energią świadomie, ale nie wiem co to w praktyce oznacza. Zapalić świeczkę? Pomedytować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Kanko Świeczka to za mało jak masz do czynienia z Plutonem. Praca z jego energią to zazwyczaj coś głębszego - praca z cieniem, pisanie, świadome przechodzenie przez to co chcesz odrzucić. Rytuał transformacji nie ma na celu 'wyciszenia' Plutona, tylko sprawienie żeby jego energia przepływała przez ciebie zamiast cię rozwalać. Ale szczerze mówiąc, to temat na osobny wątek. Tu pytanie brzmi przede wszystkim: czy ktoś z was czuje że ta plutońska transformacja kariery ma jakiś kierunek, czy jest zupełnie chaotyczna?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo dobre pytanie Herga. Moim zdaniem Pluton w 10 domu nie niszczy kariery bez celu - on niszczy fałszywe struktury. U mnie za każdym razem gdy coś się waliło zawodowo, patrząc wstecz widzę że to był element który był zbudowany na cudzych oczekiwaniach albo na tym kim chciałam być dla innych, nie dla siebie. Czy to pasuje z wami którzy macie podobne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

No to faktycznie pasuje do mnie. Ta firma co upadła to była praca gdzie szłem bo mama mówiła że dobra pensja i stabilne. Niespecjalnie mnie to kręciło. A ta gdzie odszedłem od szefa - tam już sam wybrałem ale szef był toksyczny do granic. Więc jakby oba przypadki to były sytuacje w których coś było nie tak od podstaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lalik Właśnie, i tu pojawia się kluczowe pytanie - czy po tych zmianach wylądowałeś w czymś co czujesz jako 'swoje'? Bo to byłoby typowe dla Plutona w 10 - wyrzuca cię z tego co nie twoje, ale w końcu trafiasz tam gdzie powinieneś być.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Kornelia93 Szczerze? Teraz jestem na etapie gdy jeszcze szukam. Mam pracę ale czuję że to nie jest to. Może właśnie to jeszcze nie koniec tej plutońskiej historii u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ile masz lat Lalik, jeśli wolno zapytać? Pytam bo zastanawiam się czy wiek i cykl Plutona mają znaczenie - Pluton bardzo wolno się porusza i tranzyt przez 10 dom może trwać wiele lat.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Wera_T 31. Dlaczego to ważne?


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wera_T Dobre pytanie co do wieku, ale Pluton w 10 domu to w tym wypadku mówimy o pozycji urodzeniowej Lalika, nie o tranzycie. Tranzyt to co innego. Choć oczywiście tranzyt Plutona przez 10 dom to oddzielna historia i wielu z nas mogło go doświadczać przez lata gdy Pluton szedł przez Koziorożca.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Tomir Masz rację, pomieszałam. Ale właśnie - czy ktoś miał jednocześnie Plutona urodzeniowego w 10 domu I tranzyt Plutona przez 10? To by chyba zwielokrotniło całe to doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

To niemożliwe geometrycznie - Pluton krąży tak wolno że jeśli masz go urodzeniowego w 10 domu, to tranzyt Plutona przez 10 dom będzie miał miejsce dopiero po ok. 248 latach. Ale możesz mieć tranzyt Plutona przez inne planety w 10 domu, albo progresje aktywujące tę pozycję. To też potrafi być bardzo intensywne.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, a do tego dochodzą jeszcze solarne powroty, gdy Pluton w solarze trafia do 10 domu - to może być zapowiedź bardzo intensywnego roku zawodowo. Miałem taki rok jakiś czas temu i to był czas kiedy zmieniłem całkowicie podejście do swojej ścieżki, zacząłem też mocniej pracować z energią splotu słonecznego bo czułem że tam są zablokowania...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Solary to temat jak najbardziej astrologiczny i interesujący, ale czakry znowu? Skąd bierzesz że zablokowania energetyczne czakr są korelatem pozycji w solarze? To są odrębne systemy diagnostyczne i mieszanie ich bez oparcia w tradycji jest po prostu błędem metodologicznym.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota Rozumiem twoje zastrzeżenia ale holistic astrology to rozwijający się nurt który integruje różne systemy. Nie twierdzę że to ortodoksja, mówię o swojej praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy może do pytania Eleonorki z początku - czy ta pozycja zmusza do całkowitego przewartościowania drogi zawodowej. Bo ja obserwując siostrę i inne osoby z Plutonem w 10 powiedziałabym że nie tyle zmusza co sprawia, że tradycyjna linearna kariera jest dla tych osób praktycznie niemożliwa. Nie w sensie że nie mogą jej mieć, ale że życie nie pozwala żeby stała w miejscu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Joasia71 A jak to jest z tymi snami o których mówiłaś wcześniej? Że osoby z silnym Plutonem śnią o upadku i odrodzeniu w pracy? Mnie to zainteresowało bo ostatnio bardzo dziwnie mi się śni właśnie w tym temacie. Śniłam że jestem w biurze i wszystko się zapada, dosłownie podłoga, i muszę wyjść oknem.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ruta Och, to jest bardzo wymowny obraz. Sen o zapadaniu się podłogi w miejscu pracy to klasyczny symbol utraty stabilnego gruntu w kontekście zawodowym. To że wychodzisz oknem zamiast drzwiami sugeruje niekonwencjonalne wyjście z sytuacji. Czy ten sen wraca?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Joasia71 Był dwa razy, za każdym razem trochę inaczej ale ta scena z biurem i podłogą jest podobna. Strasznie to dosłowne jak na sen.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Sny są zazwyczaj dosłowne kiedy podświadomość nie ma innego języka do opisania sytuacji. A wracając do Plutona w 10 - chcę zapytać Eleonorkę: czy ta pozycja kiedykolwiek dawała ci poczucie że musisz ukrywać pewne aspekty siebie publicznie? Bo mówię tu o plutońskiej 'shadow' w sferze MC.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Herga Tak, i to bardzo wyraźnie. Przez lata czułam że pokazuję światu zawodowemu bardzo wypolerowaną wersję siebie, a pod spodem jest coś zupełnie innego - głębszy cel, ciemniejsza motywacja, coś co by nie przeszło gdybym to ujawniła wprost. Władca 10 w 8 domu potęguje to - moja prawdziwa siła zawodowa pochodzi z miejsc których publicznie nie pokazuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

No to wróćmy do tego co napisałaś, Eleonorko - że pod wypolerowaną wersją zawodową kryje się coś ciemniejszego. Jak to rozumieć? Bo Pluton w 10 kojarzę właśnie z tą dwuwarstwowością - świat widzi jedno, a ty wiesz że napędza cię zupełnie coś innego. Ale czy to coś ciemniejszego to jest złe? Czy po prostu zbyt głębokie żeby to pokazywać publicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie złe. Po prostu niepasujące do oczekiwanego wizerunku. Przez lata pracowałam w środowisku gdzie liczyła się prezentacja, profesjonalizm, pewne schematy. A mnie napędzało coś co trudno wytłumaczyć - poczucie misji może za duże słowo, ale coś w tym stylu. Władca 10 w 8 domu sprawia że cel zawodowy jest głęboko spleciony z transformacją, z tym co ukryte. Nie da się tego ładnie opakować w CV.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz brzmi jak klasyczny konflikt między maską społeczną a prawdziwą motywacją. Ale mam pytanie - czy w pewnym momencie zdecydowałaś się to ujawnić, czy nadal funkcjonujesz na tych dwóch poziomach jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Kornelia93 Stopniowo ujawniałam. Ale to był proces lat, nie jednorazowa decyzja. I co ciekawe - każda warstwa którą odkrywałam, przyciągała innych ludzi ale odpychała pewne środowiska. Jakby Pluton w 10 filtrował kto naprawdę może być w twoim zawodowym otoczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten wątek z filtrowaniem jest bardzo celny. Pamiętam że czytałam kiedyś analizę przypadku kobiety z Plutonem w 10 i Scorpio na MC - jej kariera wyglądała z zewnątrz jak ciąg niepowodzeń, ale każda 'klęska' usuwała z jej drogi osoby które miałyby nad nią władzę. W efekcie po latach była jedną z nielicznych całkowicie niezależnych w swoim środowisku. Ty masz podobne odczucie patrząc wstecz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Joasia71 A jak rozpoznać że to jest właśnie ten mechanizm, a nie po prostu ciągły pech zawodowy? Bo ktoś z zewnątrz może to wyglądać identycznie - człowiek ciągle zmienia pracę, nic mu nie wychodzi długoterminowo...


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Wera_T Właśnie to jest to pytanie. Myślę że kluczem jest kierunek - czy po każdym upadku jest większa autonomia, czy mniejsza. Przy Plutonie w 10 powinien być wzorzec rosnącej niezależności, nawet jeśli chwilowo gorzej materialnie. Pech bez celu nie ma tego kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, przy mnie chyba nie ma jeszcze tego kierunku bo ciągle szukam. Chociaż... może jest. Po tej pracy od mamy byłem bardziej zagubiony ale wolny. Po odejściu od toksycznego szefa - mam mniej kasy ale nikt mi nie stoi nad głową. Może to jest właśnie ta rosnąca autonomia o której mówisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Lalik Brzmi jakbyś sam odpowiedział na swoje pytanie 🙂 A czy masz poczucie że wiesz już w jakim kierunku chcesz iść, czy ciągle jest mgła?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Wera_T Mgła. Ale mniej gęsta niż rok temu, to tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Lalik opisuje to mi się kojarzy z procesem który w astrologii nazywa się rozjaśnianiem ścieżki - Pluton nie pokazuje ci od razu gdzie iść, najpierw zdejmuje to co przeszkadza widzieć. Miałem podobny etap i dopiero gdy odpuściłem szukanie konkretnego celu, sam się pojawił. Wtedy też zacząłem pracę nad czakrą gardła bo czułem że mam problem z wyrażaniem siebie zawodowo i to było powiązane...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Jeszcze raz - nie ma żadnego udokumentowanego powiązania między czakrą gardła a problemami z wyrażaniem się w kontekście zawodowym jako korelatem Plutona w 10. To są dwa różne języki opisu rzeczywistości i mieszasz je jakby jedno automatycznie wynikało z drugiego.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota Ale ja nie mówię że jedno wynika z drugiego, mówię że u mnie oba były obecne w tym samym czasie. Korelacja nie jest przyczynowością, to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do samej astrologii - bo tu jest ciekawy aspekt którego jeszcze nie poruszyliśmy. Pluton w 10 w różnych znakach będzie się inaczej manifestował. Pluton w Skorpionie w 10 to co innego niż Pluton w Wadze czy Strzelcu w 10. Eleonorko, w jakim znaku masz tę pozycję? Bo myślę że to doprecyzowałoby całą rozmowę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Tomir Skorpion na MC, Pluton w 10 w Wadze - więc jest ten podwójny akcent plutońsko-wagowy. To sprawia że transformacja kariery u mnie zawsze była związana z relacjami - z partnerami zawodowymi, ze środowiskiem, z reputacją w oczach innych. Nie działo się to w oderwaniu od ludzi. Czy to ma sens w kontekście Wagi?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: