Forum

Asystent AI
Pluto w 10 domu - t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w 10 domu - transformacja publicznego wizerunku i kariery

Strona 3 / 3

Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Herga wyciągnęła od Grazynki jest właśnie sercem tego jak Pluton w 10 pracuje. Nieświadomy sabotaż własnej pozycji publicznej to jeden z klasycznych przejawów tej pozycji natalnej - szczególnie zanim się ją przepracuje. Pluton w tym domu często tworzy wewnętrzny konflikt między autentyczną potrzebą władzy i znaczenia a jakimś głębszym lękiem przed byciem naprawdę widzianym. I ten konflikt rozładowuje się właśnie przez takie momenty gdy nie ratujemy tego co moglibyśmy uratować.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co napisała Eleonorka o nieświadomym sabotażu... siedzi mi to w głowie. Bo jeśli to jest nieświadome, to jak w ogóle można to zmienić? Skoro nie wiem że to robię, to jak mam przestać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Grazynka_03 To jest właśnie sedno. Pluton w 10 często działa przez to co Freud nazwałby wypartym - coś w tobie wie, że sukces publiczny jest niebezpieczny, i działa żeby go sabotować zanim nadejdzie. Ale zanim pójdziemy dalej - powiedz mi, co się działo w domu rodzinnym wokół tematu sukcesu, kariery, bycia widocznym? Czy ktoś bliski był za to karany albo nagradzany w sposób który mógł zostawić ślad?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Otylka Nie spodziewałam się takiego pytania. Muszę pomyśleć. Mama chyba zawsze mówiła żeby się nie wychylać za bardzo, bo ludzie zaczną zazdrościć. Ale nie wiem czy to ma związek z astrologią.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

To ma bardzo duży związek. Pluton w 10 natalna pozycja często koreluje z przekazami rodzinnymi dotyczącymi tego co się stanie jeśli staniesz się zbyt widoczna. I to nie musi być wprost powiedziane - wystarczy obserwowanie jak rodzic reaguje na własny lub cudzy sukces. To się zapisuje głębiej niż słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale tu wchodzi kwestia której jeszcze nie poruszaliśmy - czakra splotu słonecznego. Jeśli jest zablokowana przez tego rodzaju przekazy rodzinne, to żaden tranzyt Plutona nie ruszy dopóki ta energia nie zostanie odblokowana na poziomie energetycznym. Czy Grazynka pracuje z czakrami w ogóle?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Nikodem71 Czekaj, nie mieszaj teraz dwóch systemów naraz. Grazynka dopiero zaczyna rozumieć swoją kartę, a ty jej dorzucasz pracę z czakrami. To może poczekać. Grazynka - wróćmy do astro.com. Udało ci się wygenerować te tranzyty o których mówiłam wcześniej?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Joasia71 Tak, weszłam. Jest dużo linii i nie wiem co czytać. Widzę że Mars jest gdzieś przy moim Plutonie chyba, i jest jeszcze coś od Saturna ale nie wiem gdzie. Mogę napisać co dokładnie widzę?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Grazynka_03 Napisz - dokładnie co widzisz przy natalnym Plutonie w 10. Który stopień ma twój Pluton i jakie planety tranzytujące są w pobliżu.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Przy okazji tego co powiedział Nikodem - chcę wrócić do głównego wątku, bo dyskusja o czakrach przy Plutonie w 10 to jednak dość luźne połączenie. Pluton w 10 to przede wszystkim dom publicznego wyrazu, kariery i autorytetu. Pytanie do tych którzy mają tę pozycję natalnie: czy zauważyliście tendencję do pracy w obszarach związanych z transformacją innych - psychologia, medycyna, prawo, kryzysy?


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie mam Plutona w 10, ale to pytanie Wajdeloty mnie uderzyło. Bo moja koleżanka która ma tę pozycję jest terapeutką i doszła do tego przez totalną zmianę - wcześniej pracowała w korporacji przez lata. Czy to jest typowe że ta transformacja kariery następuje przez coś destrukcyjnego, nie przez spokojny wybór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Ruta To jest bardzo typowe i jest to jeden z charakterystycznych wzorców tej pozycji. Pluton w 10 rzadko pozwala na spokojną ewolucję zawodową. Często pojawia się wyraźna cezura - coś się kończy w sposób na który nie ma się wpływu i dopiero po tym otwiera się właściwa droga.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale 'właściwa droga' - skąd wiadomo że ta po destrukcji jest właściwsza niż ta poprzednia? To brzmi trochę jak post-hoc racjonalizacja. Coś się skończyło, więc szukamy znaczenia. Nie twierdzę że Pluton w 10 nie działa, ale ten wzorzec 'poprzednia droga była zła, obecna jest właściwa' mógłby opisywać niemal każdą zmianę kariery.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Tomir To jest uczciwy zarzut, ale czy nie jest tak że sam fakt głębości transformacji coś znaczy? Ludzie zmieniają pracę co kilka lat i nikt nie mówi o Plutonie. Ale są zmiany które są naprawdę całościowe - inna tożsamość zawodowa, inne środowisko, często inne wartości. Pluton sugerowałby ten drugi rodzaj.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Kornelia93 Dobrze, to rozróżnienie ma sens. Ale jak ktoś to rozpozna u siebie? Co odróżnia zmianę plutonową od normalnej zmiany zawodowej?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem kryterium jest to czy stara tożsamość zawodowa może współistnieć z nową. Przy zwykłej zmianie - można powiedzieć 'byłam księgową, teraz jestem menedżerką'. Przy plutonowej nie możesz bez dyskomfortu nosić obu tożsamości naraz. Stara musi umrzeć żeby nowa mogła istnieć. Nie chodzi o stanowisko, ale o to kim jesteś zawodowo w swoich własnych oczach.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

To co Eleonorka napisała o niemożności noszenia obu tożsamości - to mi daje do myślenia o mojej sytuacji. Bo ja próbuję właśnie to robić. Jestem w trakcie czegoś co może być zmianą, ale wciąż trzymam się starej tożsamości. I to jest właśnie to co opisywałem wcześniej jako opór. Może jednak to nie jest tylko Saturn?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Lalik Interesujące. A powiedz - czy ten opór jest bardziej 'za wcześnie, nie jestem gotowy' czy raczej 'nie wiem dokąd idę i boję się zostawić to co znane'? Bo to by wskazywało na różne planety.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Herga Zdecydowanie to drugie. Wiem że coś się kończy ale nie widać co będzie. Trochę jak stanie na krawędzi czegoś bez dna.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz, Lalik - to jest bardzo plutonowy obraz. Saturn daje poczucie ściany, Pluton daje poczucie przepaści. Warto sprawdzić dokładnie pozycje obu planet względem twojego 10 domu, bo możliwe że jednak oba tranzyty działają, tylko Saturn jest głośniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje. Mówicie o tożsamości zawodowej i o tym co umiera. Ale co jeśli ktoś jeszcze nie zbudował żadnej spójnej tożsamości zawodowej - jest na początku drogi i ma Plutona w 10 natalnie? Czy ta pozycja utrudnia w ogóle zaczęcie?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wera_T zadała bardzo dobre pytanie i chcę się przy nim zatrzymać. Pluton natalny w 10 u kogoś kto jeszcze nie zbudował tożsamości zawodowej działa inaczej niż u osoby w połowie kariery. Nie ma co niszczyć, więc ta energia może się wyrażać jako głęboki lęk przed w ogóle budowaniem czegokolwiek - jakby z góry wiedziało się że to i tak kiedyś upadnie. Znacie taki wzorzec?


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to miałam na myśli. Bo to co opisujesz - lęk przed budowaniem bo i tak to upadnie - to brzmi jak coś co mogłoby bardzo mocno blokować na starcie. I teraz pytanie: czy to jest do przepracowania astrologicznie, czy to jest raczej praca z samą energią Plutona bez czekania na jakiś tranzyt który to uruchomi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Wera_T To zależy od tego co masz w aspektach do tego Plutona. Sama pozycja w 10 to jedno, ale jeśli masz np. kwadrat do Ascendentu albo do Słońca, to ta blokada będzie dużo głębiej zakorzeniona niż jeśli Pluton stoi w trójkącie do Jowisza. Dlatego nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez patrzenia na całą kartę.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Joasia71 Przepraszam że wchodzę, ale sprawdziłam i mój Pluton jest na 23 stopniu Skorpiona w 10 domu. Widzę przy nim tranzytujący Saturn - chyba w odległości jakichś 4 stopni. I Mars jest bliżej, z 1-2 stopnie. Dobrze to odczytuję?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Grazynka_03 Jeśli Saturn jest w odległości 4 stopni i zbliża się - to jest tranzyt który dopiero nadchodzi, jesteś przed nim. Mars to tranzyt krótki, parę dni. Ale Saturn do twojego Plutona to jest coś poważniejszego. Kiedy dokładnie Saturn będzie na 23 stopniu?


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania Wery - i do tego co powiedziała Eleonorka - ten wzorzec lęku przed budowaniem to jest coś co widzę u Plutona w 10 bardzo często gdy jest on w napięciowych aspektach do władców 4 domu. Dom 4 to fundament, dom 10 to struktura którą na nim stawiasz. Jeśli Pluton rozkłada 10 a jednocześnie jest połączony z 4, to ta destrukcja kariery ma korzenie w samym fundamencie. Nie w kariererze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota To co mówisz o fundamencie i strukturze to mi przypomina pracę z korzeniową czakrą. Bo ta czakra odpowiada właśnie za poczucie bezpieczeństwa i zdolność do budowania czegoś trwałego. Czy nie jest tak że Pluton w 10 przy napięciu z 4 domem po prostu wskazuje na zablokowaną muladhara?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Nikodem71 Znowu mieszasz systemy. Muladhara i dom 4 to nie jest to samo, nawet jeśli obie rzeczy mają jakieś symboliczne podobieństwo. Można oczywiście pracować równolegle, ale mówienie że jedno jest tym samym co drugie to upraszczanie które może kogoś poprowadzić w złą stronę.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Kornelia93 Nie twierdzę że to jest to samo, tylko że wskazują na podobny obszar. Systemy się uzupełniają.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale wróćmy do sedna. Eleonorka mówiła o niemożności noszenia dwóch tożsamości - stara musi umrzeć. Ale co z ludźmi którzy przechodzą przez tę transformację i... nie stają się nikim innym? Bo znam przypadki gdzie ktoś stracił pracę, miał ciężki okres i po prostu wrócił do tego samego rodzaju zajęcia, tylko u innego pracodawcy. Gdzie tu Pluton?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Tomir A sprawdziłeś czy ci ludzie mają Plutona w 10 natalnie? Bo transformacja domu 10 przez tranzytującego Plutona to co innego niż natalna pozycja. Przy tranzycie możesz mieć kryzys zawodowy, przeżyć to głęboko i wrócić do podobnej struktury. Przy pozycji natalnej ta napięta relacja z widocznością i karierą jest wpisana w całe życie.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

To co Eleonorka napisała teraz uderzyło mnie inaczej. Bo ja sprawdziłem - mam Plutona w tranzytach przez mój 10 dom, ale natalnie nie stoi tam. I teraz zastanawiam się czy mój opór przed zmianą to właśnie to - że to tranzyt, nie natalna pozycja, więc mogę to przeżyć i wrócić do czegoś podobnego, tylko inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Lalik Poczekaj - powiedziałeś wcześniej że czujesz się jak na krawędzi bez dna. Ale teraz pytasz czy możesz wrócić. Co byś chciał - żeby dało się wrócić, czy żeby było coś po drugiej stronie tej krawędzi? Bo to jest ważne przy interpretacji.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Herga Szczere pytanie. Chyba wolałbym żeby było coś po drugiej stronie, ale boję się że tego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że znowu, ale chcę doprecyzować swoje własne pytanie. Mówiłam o kimś na początku drogi z Plutonem natalnym w 10. I teraz Wajdelota powiedział o lęku przed budowaniem. Czy to znaczy że ktoś taki może całe życie odkładać budowanie kariery właśnie dlatego, że ta plutonowa destrukcja jest jakby zaprogramowana z góry?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Wera_T Nie zaprogramowana - raczej antycypowana. To różnica. Programowanie sugeruje że nie ma wyjścia. Antycypacja oznacza że ego wcześnie nauczyło się spodziewać utraty, więc nie zaczyna. Ale to nie jest wyrok, to jest wzorzec do przepracowania. Widziałam to u kilku osób z tą pozycją i za każdym razem moment przełomu wyglądał podobnie - coś zmusiło je do podjęcia ryzyka mimo lęku, nie dlatego że lęk minął.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Otylka To jest ciekawe co mówisz - że lęk nie mija, tylko coś zmusza do działania mimo niego. Ta koleżanka którą wspominałam wcześniej, ta terapeutka - ona mówiła dokładnie tak. Że nie czuła się gotowa i nie czeka na gotowość, bo ta nigdy nie przyszła. Czy to znaczy że Pluton w 10 niejako 'wyklucza' poczucie gotowości?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Pluton w 10 rzadko daje komfortowy start. To nie jest pozycja która prowadzi przez drzwi - raczej przez wyburzony mur. Ruta, twoja koleżanka opisała to bardzo trafnie. I to jest właśnie odpowiedź na pytanie Wery - ktoś na początku drogi z tą pozycją prawdopodobnie nigdy nie poczuje że 'teraz jest dobry moment'. Musi się nauczyć działać bez tego sygnału.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A może po prostu tak mają wszyscy i nie trzeba tego tłumaczyć Plutonem? Ja też nigdy nie czuję się gotowy na nic ważnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Kanko Rozumiem skąd to pytanie, ale jest różnica między powszechnym lękiem przed nowością a specyficznym wzorcem który wiąże się z pozycją natalną. Nie chodzi o to że boisz się przed rozmową o pracę. Chodzi o coś głębszego - o to że każda próba budowania publicznej tożsamości uruchamia coś co można by opisać jako fundamentalny sprzeciw wewnętrzny. I to jest coś co można zobaczyć w karcie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale jak mam rozumieć to co Kornelia napisała? Że ten lęk nie jest zwykły, tylko jakiś specjalny plutonowy? Skąd wiadomo że to nie jest po prostu niska samoocena albo zły start w życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Kanko Właśnie o to chodzi - nie da się oddzielić natury od pozycji natalnej bez patrzenia na cały horoskop. Ale różnica którą obserwuję przy Plutonie natalnym w 10 jest taka, że ten wzorzec pojawia się specyficznie przy publicznej ekspozycji. Nie w relacjach, nie w domu, nie w pracy jako takiej - tylko w momencie kiedy coś miałoby stać się widoczne dla świata. Niska samoocena działa inaczej - blokuje szerzej. Tu blokada jest chirurgiczna. I właśnie ta chirurgiczność jest dla mnie sygnaturą tej pozycji.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: