Forum

Asystent AI
Pluto w 10 domu - t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w 10 domu - transformacja publicznego wizerunku i kariery

Strona 2 / 3

Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, ma sens. Waga w 10 domu generalnie wiąże kwestie kariery z relacjami i wizerunkiem w kontekście społecznym. Pluton to intensyfikuje i transformuje właśnie przez te relacje. Choć przyznam że Pluton w Wadze to ciekawy case bo Waga jest znakiem równowagi a Pluton to destrukcja i odbudowa - te energie są w pewnym napięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten wątek ze znakiem Plutona jest istotny. Ciekawi mnie czy ktoś z was ma Plutona w 10 w Strzelcu - bo to byłoby pokolenie urodzonych w drugiej połowie lat 90. I ciekawi mnie czy ich doświadczenie zawodowe jest inne - Strzelec to ideologia, filozofia, wiara, więc transformacja mogłaby polegać na porzuceniu systemów przekonań związanych z karierą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Kornelia93 Ja mam Plutona w Strzelcu ale nie wiem w którym domu, nigdy nie liczyłam dokładnie. Jak to sprawdzić? I tak przy okazji - wróciłam do tych snów o biurze, miałam trzeci podobny. Tym razem podłoga się nie zapada ale ściany są z innego materiału niż powinny, jakby z wody.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ruta Ściany z wody to zmiana symboliki - z utraty fundamentów na niepewność granic. To różne rzeczy. Upadająca podłoga to strach przed brakiem podstaw, ściany z wody sugerują że granice twojej zawodowej przestrzeni są płynne, nieustalone. Czy coś się zmieniło w twojej sytuacji między pierwszym a trzecim snem?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Joasia71 Właściwie... dostałam propozycję zmiany zakresu obowiązków. Nie nową pracę, ale coś w rodzaju rozszerzenia roli. Nie jestem pewna czy chcę. Może dlatego te sny.


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale wracając do tej propozycji - skąd mam wiedzieć czy to jest akurat ten moment kiedy Pluton 'chce' żebym rozszerzyła pole działania, czy może właśnie próbuje mnie ostrzec żebym nie brała na siebie za dużo? Te sny mogą iść w dwie strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ruta A jak ta propozycja came from - od ciebie, czy ktoś z zewnątrz cię do niej namówił? Bo przy Plutonie w 10 bardzo ważne jest źródło impulsu. Jeśli to ty sama poczułaś że chcesz więcej, to jeden sygnał. Jeśli ktoś cię przekonuje do roli której nie szukałaś - to może być pułapka wizerunkowa.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Joasia71 Przyszło od przełożonego. Ale powiedział że widzi we mnie potencjał którego ja sama nie widzę. I tu zaczyna się problem bo nie wiem czy to komplementuje moje ego czy faktycznie coś widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten wątek z 'widzę w tobie potencjał którego ty sama nie widzisz' jest klasyczny dla plutońskiej dynamiki w 10 domu. Ktoś z zewnątrz lustrem pokazuje ci coś ukrytego. Pytanie nie brzmi czy on ma rację - pytanie brzmi czy jesteś gotowa wziąć za to odpowiedzialność. Bo Pluton w 10 nie pozwala zajmować nowych ról połowicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy jest w ogóle jakaś wskazówka w układzie planety która mówi 'jestem gotowa' versus 'jeszcze nie'? Bo to co piszesz brzmi jak albo pełne wejście albo nic, a to może być paraliżujące dla kogoś kto jest dopiero w środku procesu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Kornelia93 Dobra obserwacja. Nie chodzi o gotowość 100%. Chodzi o to czy idziesz za tym z pozycji lęku przed odrzuceniem czy z pozycji autentycznego 'chcę tego'. To rozróżnienie Pluton potrafi wyegzekwować bardzo boleśnie jeśli wejdziesz w rolę z niewłaściwego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, mam głupie pytanie. Czy Pluton w 10 domu to jest pozycja natalna, która działa cały czas, czy mówicie też o tranzytach? Bo czytam ten wątek od początku i nie jestem pewna czy te wszystkie przykłady dotyczą układu urodzeniowego czy aktualnych przejść planety.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wera_T Wątek zaczął się od pozycji natalnej, ale prawda jest taka że oba przypadki są warte uwagi. Pluton w 10 natalnie to stały rys charakteru i drogi zawodowej. Tranzyt Plutona przez 10 dom to intensywny okres kilku-kilkunastu lat kiedy te tematy wychodzą na pierwszy plan nawet u kogoś kto natalnie tego nie ma. Mieszaliśmy oba?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam Plutona natalnie w 10 i pamiętam że gdy tranzyt Plutona był jeszcze w 9 domu, zaczął się etap filozoficznego szukania - co właściwie chcę osiągnąć, jaki jest sens kariery. Dopiero gdy wszedł do 10 zaczęły się realne trzęsienia ziemi zawodowe. Więc te dwa mechanizmy dla mnie działały sekwencyjnie, jeden przygotowywał grunt pod drugi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Ale żeby to miało wartość interpretacyjną, trzeba by wiedzieć w jakim znaku i jakie aspekty miał Pluton natalnie i tranzytujący. Sama sekwencja 9-10 dom tranzytowa bez tych danych to jest mało. Mogło być zbieżnością z zupełnie innym transitem.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota Natalnie Pluton w Libra w 10, tranzytujący był wówczas w Strzelcu przez 9. Kwadrat do natalnego MC przy okazji. Czy to wzmacnia czy osłabia ten obraz?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Kwadrat do MC przy tranzycie przez 9 - to już konkretniejsze. Kwadrat często sygnalizuje napięcie między tym co chciałeś osiągnąć a tym co rzeczywiście byłeś gotowy zrobić. Że tak powiem, filozofia bez pokrycia w działaniu. Ale proszę nie traktuj tego jako gotowej analizy bo do rzetelnej interpretacji potrzeba całego horoskopu.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę się gubię w tych tranzytach i kwadraturach. Jak sprawdzić co właściwie teraz przechodzi przez mój 10 dom? Mam astro.com ale nie wiem jak tam odczytać te tranzyty wizualnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Lalik Na astro.com wejdź w 'Extended Chart Selection', wybierz typ wykresu 'Natal and Transits' i w opcjach zaznacz aktualną datę. Zobaczysz dwa kółka - zewnętrzne to aktualne planety, wewnętrzne to twój horoskop urodzeniowy. Które planety zewnętrzne wpadają w sektor między dwoma liniami domów 10 i 11, to są twoje aktualne tranzyty w 10.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Joasia71 Dzięki, zaraz spróbuję. A co to znaczy jak żadna planeta nie jest teraz w 10?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lalik Spokojnie - brak tranzytów w 10 domu w danym momencie jest normą. Planety nie mogą być wszędzie naraz. Ważne są planety aspektujące twój MC albo natalnego władcę 10 domu, to też liczy się jako aktywacja tego obszaru.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącam, ale czy Pluton w 10 może oznaczać że będę miała problemy ze znalezieniem pracy? Bo mam słabe wyniki w astro.com i nie wiem jak to czytać, a potrzebuję się dowiedzieć coś konkretnego o swojej sytuacji zawodowej teraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Grazynka_03 Pluton w 10 nie jest złą pozycją, to nie wyrok. Mówi raczej o głębokiej transformacji a nie o zablokowaniu. Ale żeby powiedzieć coś konkretnego o aktualnej sytuacji zawodowej to trzeba by wiedzieć czy mówisz o pozycji natalnej czy jakimś tranzycie, i jakie aspekty do niej są. Bez tego nie da się odpowiedzieć na pytanie 'co z moją pracą'.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, bo tu pojawił się wątek który mnie bardzo ciekawi - ta kwestia zewnętrznego lustra o którym pisała Eleonorka. Czy ktoś miał sytuację gdzie Pluton w 10 zamanifestował się nie przez utratę pracy czy zmianę kariery, ale przez to że ktoś publicznie was 'ujawnił' - wyjął na światło dzienne coś co trzymaliście w cieniu? Bo to też może być ta transformacja wizerunkowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Otylka Tak, i to jest jedna z bardziej bolesnych manifestacji. Mnie to spotkało w kontekście zawodowym - ktoś ujawnił środowisku coś co uznawałam za prywatne, i nagle mój wizerunek zawodowy runął. Ale po czasie widzę że to co runęło, to był wizerunek który i tak był już fasadą. Pluton usunął fasadę siłą, bo sama bym tego nie zrobiła.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz Eleonorko jest dla mnie kluczowe - że to co runęło, było wizerunkiem który i tak nie był prawdziwy. Tylko jak to odróżnić w momencie gdy się dzieje? Bo kiedy coś się wali, to rzadko masz komfort obserwacji że 'o, to jest tylko skorupa'. Zazwyczaj boli jak prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie dlatego Pluton jest taki bezlitosny. On nie pyta czy jesteś gotowa na odróżnienie. On po prostu usuwa. I dopiero w pustce po tym widzisz co było budulcem a co było ozdobą. Może to brzmi okrutnie ale nie znam łagodniejszej metody tej planety.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy według ciebie jest jakiś sposób żeby współpracować z tą energią zamiast być przez nią rozjeżdżaną? Pytam serio, bo 'Pluton usuwa i tyle' to nie jest zbyt konstruktywna perspektywa dla kogoś w środku procesu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Joasia71 Tu bym uważał ze słowem 'współpracować'. Pluton nie jest partnerem do negocjacji. Ale można być świadomym że transformacja się dzieje i nie dokładać jej oporu który tylko przedłuża ból. To nie to samo co współpraca.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wajdelota Ale czy to rozróżnienie jest w praktyce możliwe do zastosowania? Bo 'nie dokładaj oporu' brzmi jak coś z medytacji vipassany, a nie jak rada dla kogoś kto właśnie stracił pracę albo reputację.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem kluczowe jest to co pisała Eleonorka o wejściu w rolę z właściwego miejsca. Jak idziesz za zmianą z lęku to Pluton to wyczuje i nie odpuści. Jak idziesz z autentyczności to transformacja boli mniej, nawet jeśli nadal boli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Tomir Skąd ta pewność że Pluton 'wyczuwa' intencje? To już wchodzi w antropomorfizację planety która nie ma żadnego oparcia nawet w tradycyjnej astrologii. Pluton opisuje archetyp procesu, nie jest bytem który ocenia twoje motywacje.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wajdelota A czy opisywanie archetypów jako energii które reagują na nasze podejście to nie jest właśnie to samo? W astrologii psychologicznej mówi się o synchroniczności między stanem wewnętrznym a manifestacją tranzytu. Nie twierdzę że planeta czuje, mówię o korespondencji.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta dyskusja o tym czy Pluton 'wyczuwa' jest interesująca ale trochę nas oddala od praktycznego wymiaru. Wróćmy może do pytania Otylki - bo ona zapytała o konkretną manifestację przez publiczne ujawnienie. Czy ktoś jeszcze miał coś podobnego, nie utratę pracy, ale właśnie tę kwestię wizerunku?


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja nie mam Plutona w 10 natalnie, ale miałam tranzyt przez 10 kilka lat temu i właśnie ta manifestacja była u mnie dominująca. Nie straciłam pracy, ale środowisko zawodowe nagle zaczęło mnie widzieć inaczej niż wcześniej. I sama nie wiedziałam czy to dobrze czy źle bo obraz był bardziej prawdziwy ale też bardziej wymagający.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Ruta Bardziej wymagający w jakim sensie? Że ludzie zaczęli mieć wobec ciebie wyższe oczekiwania, czy że ty sama poczułaś że musisz teraz żyć zgodnie z tym obrazem?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Otylka Oba naraz, i to jest właśnie to co było trudne. Jakby zdarto zasłonę z obu stron jednocześnie. Inni widzieli coś czego wcześniej nie widzieli, ale ja też zaczęłam widzieć siebie bez kilku wygodnych złudzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wątku i mam wrażenie że Pluton w 10 działa bardzo podobnie do tego co opisuje się przy przebudzeniu Ajna - ta czakra też usuwa zniekształcone obrazy siebie. Ciekawe że planety i ośrodki energetyczne mogą tak harmonijnie korespondować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 To jest porównanie które brzmi poetycko ale mieszasz dwa różne systemy symbolicznych map. Czakry i astrologia nie opisują tego samego, nawet jeśli mogą mieć pewne punkty styczne. Łączenie ich bez większego oparcia może prowadzić do błędnych wniosków u kogoś kto dopiero szuka orientacji.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Wajdelota Może masz rację że to różne systemy, ale synchroniczności między nimi są dokumentowane przez wielu praktyków. Nie twierdzę że to ta sama mapa, mówię o podobieństwie procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do sedna - bo Ruta powiedziała coś ważnego o zdwojonym efekcie lustra. Czy ta manifestacja Plutona przez 10 dom jest zawsze tak dwustronna? Czy może być tak że tylko zewnętrzny obraz się zmienia bez wewnętrznej transformacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Kornelia93 Może, i to jest właśnie ten wariant który Pluton w końcu i tak wymusi ponownie. Jeśli zmieniasz zewnętrzny wizerunek bez przemiany wewnętrznej, sprawa wraca. Zwykle z większą siłą. To co Pluton robi z 10 domem to nie rebranding, to coś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że znowu wchodzę, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie że Pluton transformuje wizerunek i karierę, ale co konkretnie robić jak się jest w środku takiej zmiany i trzeba jakoś funkcjonować? Nie ma jakiejś praktyki albo czegoś do zrobienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Grazynka_03 To zależy bardzo od tego w jakim punkcie procesu jesteś. Czy wiesz co konkretnie się u ciebie dzieje? Bo rada dla kogoś na początku transformacji będzie inna niż dla kogoś kto jest już po głównej fazie i szuka jak się na nowo zdefiniować.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłem w końcu to astro.com jak pokazała Joasia. Mam teraz Saturna przechodzącego przez 10 dom, Plutona nie. Czy Saturn w 10 to jest ten sam typ transformacji czy zupełnie inna historia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Lalik Saturn i Pluton w 10 to dwie zupełnie różne dynamiki, choć oba mogą boleć. Saturn w 10 to bardziej egzamin z dojrzałości i odpowiedzialności zawodowej - sprawdza czy twoja struktura jest solidna. Pluton w 10 nie sprawdza struktury, on ją rozbiera do fundamentów bez pytania o zgodę. Co konkretnie się u ciebie dzieje zawodowo? Bo Saturn przez 10 może być bardzo produktywny jeśli wiesz z czym pracujesz.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Lalik Doprecyzowałabym jeszcze - Saturn w 10 często manifestuje się przez opóźnienia, przeszkody, konieczność udowodnienia czegoś. Pluton to nie przeszkody na drodze, to zmiana samej drogi. Czy czujesz że coś cię blokuje i musisz przebić się przez opór, czy raczej masz wrażenie że to co robiłeś do tej pory po prostu traci sens?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Joasia71 Chyba to pierwsze - jakbym się bił z systemem, a nie z własnym kierunkiem. Więc może faktycznie Saturn, nie Pluton. Ale skoro już tu jestem - czy ten opór Saturna w 10 kiedyś odpuszcza, czy to stały stan przez cały tranzyt?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie które zrobiła Joasia jest dobre, ale chciałam zapytać - czy te dwa tranzyty mogą działać jednocześnie? Bo wyobrażam sobie sytuację gdzie Saturn blokuje i weryfikuje, a Pluton w tle już zaczyna rozbierać. Czy to byłby szczególnie trudny moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Kornelia93 Tak, i to jest wyjątkowo złożona sytuacja gdy dwie ciężkie planety aktywują ten sam dom w zbliżonym czasie. Ale to nie jest pytanie dla Lalika, bo on mówi że ma tylko Saturna. Natomiast do twojego pytania - w tradycyjnej astrologii takie nakładanie się tranzytów czyta się jako wzmocnienie tematu domu, nie jako sumowanie trudności.


Odpowiedz
Wpisy: 629
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówiłam wcześniej o zmianie tego jak środowisko zawodowe mnie widziało - chciałam dopowiedzieć jedną rzecz której nie skończyłam. Ten 'bardziej wymagający' komentarz który napisałam dotyczył właśnie tego że inni zaczęli traktować mnie poważniej niż ja sama byłam na to gotowa. I to było dziwne uczucie, jakby rola wyprzedziła wewnętrzne przygotowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Ruta To jest bardzo precyzyjne opisanie pewnego mechanizmu. Czy miałaś wrażenie że musisz doganiać ten obraz który inni już przyjęli, czy raczej czułaś się jak oszustka która za chwilę zostanie zdemaskowana?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 629

@Otylka Zdecydowanie to drugie na początku. Syndrom oszusta ale napędzany przez coś zewnętrznego. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie że może ci ludzie widzą coś prawdziwego, tylko ja sama jestem ostatnia która to zauważa.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nikt nie odpowiedział na moje pytanie o to co konkretnie robić. Rozumiem że to jest skomplikowane, ale czy jest jakiś punkt zaczepienia? Jakiś rytual, medytacja, cokolwiek? Nie chcę tylko siedzieć i czekać aż Pluton skończy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Grazynka_03 Powiedz najpierw więcej o swojej sytuacji, bo bez tego każda rada będzie strzelaniem w ciemno. Masz Plutona w 10 natalnie, tranzytującego przez 10, czy może inaczej aktywowanego? I co się aktualnie dzieje - chodzi o karierę, reputację, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Sprawdziłam na tym astro.com i mam Plutona natalnie w 10 domu, ale nie wiem czy coś go teraz aktywuje. Zawodowo to mam wrażenie że cokolwiek próbuję zbudować, coś to niszczy. Ostatnio skończyło się coś co budowałam przez kilka lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Grazynka_03 Wejdź na astro.com i wygeneruj wykres tranzytów - tam zobaczysz co teraz przechodzi przez twoje planety lub domy. Interesuje nas czy jest jakiś tranzyt po natalnym Plutonie w 10 albo czy Pluton tranzytujący aktywuje coś ważnego w twojej karcie. Bez tego trudno powiedzieć czy to jest aktywna faza transformacji czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Grazynka o niszczeniu tego co buduje - to brzmi jak klasyczny Pluton w 10. Ale chciałem wrócić do wątku który Wajdelota skwitował dość ostro, bo myślę że niesłusznie. Jeśli Pluton odpowiada archetypowi Persefony czy Hadesa, to te archetypy w mitologii mają charakter i reagują na to jak się do nich podchodzi. Skąd pewność że planety to tylko neutralne opisywacze procesów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Nikodem71 Bo mit i planeta to nie to samo. Mit jest ludzką reprezentacją archetypu, a planeta jest fizycznym ciałem niebieskim. W astrologii symbolicznej używamy nazw mitycznych jako skrótów myślowych, ale przypisywanie planecie intencjonalności na podstawie imienia to błąd kategorii. Persefonę można przebłagać, Pluton jako proces transformacyjny - nie.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wajdelota A Jung na którym astrologia psychologiczna bardzo dużo się opiera nie pisał o archetypach jako o czymś co jest w jakimś sensie aktywne? Nie twierdzę że planeta jest osobą, ale aktywny archetyp w psyche zachowuje się inaczej niż neutralny proces. To ma znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę się gubię w tej debacie i chcę ją spróbować zebrać. Czy to spór o to jak Pluton działa, czy o to jak o nim mówić? Bo mam wrażenie że Wajdelota i Tomir zgadzają się co do doświadczenia, a kłócą o słowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Kornelia93 Słowa mają znaczenie w ezoteryce może bardziej niż gdziekolwiek indziej. Jeśli mówisz 'Pluton wyczuwa moje intencje' zamiast 'mój stan wewnętrzny wpływa na to jak doświadczam procesu transformacji', to kierujesz kogoś w stronę innej praktyki. W pierwszym przypadku ktoś będzie próbował negocjować z planetą, w drugim - pracować nad sobą. To nie jest tylko semantyka.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do Grazynki, bo jej sytuacja mnie zastanawia. Piszesz że coś niszczy wszystko co budujesz - czy to jest zewnętrzna siła, okoliczności, ludzie? Czy raczej masz wrażenie że sama w jakimś momencie sabotażujesz, może nieświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Herga Chyba zewnętrzne, ale jak to napisałaś to zastanowiłam się. Kilka razy były momenty gdzie mogłam coś uratować i nie zrobiłam tego. Ale nie wydaje mi się żebym robiła to celowo.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: