Chciałam poruszyć coś, o czym rzadko się mówi wprost - planety retrograde w konkretnych domach. bo większość wpisów skupia się na tym, kiedy planeta wchodzi w retrogradację, a pomija się zupełnie, w którym domu natywnym ta planeta siedzi w momencie cofania. i tu właśnie pojawia sie ten "bunt wstecz", jak go nazywam. Jakby planeta zamiast działać na zewnątrz, zaczęła kopać do środka. Mam w natalu Saturna w VI domu i za każdym razem gdy Saturn idzie retro, moje cialo zaczyna protestowac w sposób, którego nie umiem kontrolować. Nie choroba, raczej takie głębokie zmeczenie, które wymaga zatrzymania. Ktoś ma podobne obserwacje przy swojej planecie retro?
To ciekawe bo ja mam Marsa w XII domu i jak Mars wchodzi w retrogradację, to zamiast agresji na zewnatrz wszystko się zamienia w jakiś wewnetrzny konflikt. Śnie wtedy bardzo intensywnie, czesto walczę z kimś przez sen. Ale zastanawiam się - czy to dom natywny planety decyduje o tym, gdzie czujemy uderzenie retro, czy dom tranzytowy? Bo to chyba dwie różne rzeczy?
Wtrącę się, bo mam Wenus w VIII domu i retrogradacja Wenus to dla mnie zawsze jakis rozrachunek z relacjami, ktore myślałam, że są zamkniete. Raz wróciła do mnie osoba sprzed lat z pytaniem, czy nie chciałabym "zacząć od nowa". Zbiegło sie idealnie z Wenus retro. Ale to co mówi Opaline o domach - czy ktoś sprawdzał, jak to działa przy planetach wolniejszych, jak Neptun? Bo Neptun retrograde trwa prawie pół roku i chyba inaczej to odczuwamy niz krótkie retro Merkurego?
Słuchajcie, ja dopiero zaczynam rozumieć domy i nie do końca kumam jak sprawdzić, ktory dom jest "natywny" dla danej planety w moim układzie. Mam horoskop urodzeniowy zrobiony na jakiejś stronie i widzę, że Merkury mam w III domu. To znaczy, że jak Merkury idzie retro, to czuje to wlasnie tam, w tym III domu? Czy to tak prosto działa?
Dobra, ja sie zupelnie nie znam na tych domach, ale słuchając was mam pytanie - czy ta retrogradacja to cos, co "przydarza sie" człowiekowi z zewnątrz, czy raczej wyzwala coś, co i tak w nim bylo? Bo jak Cebulka mówi ze wróciła osoba sprzed lat, to moglo byc przypadkiem nie?
To co mówi Cebulka jest bliskie temu, co ja czuję przy Marsie w XII. Nie ma zewnętrznych wydarzeń jako takich - jest raczej wewnętrzne ciśnienie, które szuka ujscia. A jeśli nie dajesz mu ujścia świadomie to idzie przez sny. Opaline, miałaś kiedyś pacjenta - znaczy osobę, którą analizowałaś - z Jowiszem retro w natalu? Bo zastanawiam się, czy planety, które sa retro od urodzenia, to inny przypadek niż tranzyty retro. 🙂
O, dziękuję Opaline za to wyjaśnienie, bo właśnie sprawdziłam swój natal i mam Neptuna retro od urodzenia. I teraz zaczynam rozumieć, dlaczego zawsze czułam, że duchowość to musi być coś bardzo osobistego, nie z kościoła, nie z książek - moje, wewnętrzne. Nigdy nie wiedziałam, że to może mieć coś wspólnego z Neptunem! A jak Neptun robi tranzytowe retro, to co się dzieje z kimś, kto ma go retro w natalu?
Dobra, ale wróćmy do praktyki, bo lubię konkrety. Jak mam Wenus retro tranzytowo i szukam miłości w tym czasie to lepiej poczekać? Bo słyszałam że relacje zaczęte przy Wenus retro są skazane i zastanawiam się, ile w tym prawdy
Przepraszam że wejde w slowo ale mam pytanie troche z innej strony - czy jesli planeta jest retrograde i ja to czuje bardzo silnie to znaczy ze mam ja silnie w natalu? Bo np przy Merkurym retro ja totalnie nie moge myslec jasno, wszystko mi sie miesza i nie wiem czy to Merkury w jakims domu czy cos innego
Ja mam pytanei bo mnie to bardzo intersuje - czy retrogradcja działa tak samo na wszystkie znaki zodiaku czy jednak zalezy od elmentu? Tzn czy osoby z elementem ognia czuja Marsa retro inaczej niz np ziemia?
Czytam ten wątek od poczatku i mam wrażenie, że wszyscy mowia o planetach tranzytowych, a nikt nie wspomniał o Arcturusie. Temat mówi o doświadczeniach z Arcturusem - czy ktoś obserwowal, jak retrogradacje wygladaja dla osób z silnymi powiązaniami z tą gwiazdą stałą?
