To co Kasjan pisze jest wazne - czy wybór formuły przed obliczeniem powinien zależeć od znaku ASC? To brzmi troche jak dostosowywanie metody do sytuacji, co może być pulapka. Jak wy to robicie - wybieracie formule przed czy po sprawdzeniu wykrseu?
Ja zawsze wybieram formule przed, zanim w ogóle patrzę na wykres. To dla mnie warnuek podstawowy. Jak zaczniesz patrzeć i potem dobierać formułę to jesteś zgubiona.
Przepraszam ze znowu z głupim pytaniem, ale - czemu Saturn? Jakoś z Saturnem kojarzę mi sie granice i czas ogólnie, więc może dlatego? Ale dlaczego akurat Saturn a nie na przykład Mars przy sprawach pilnych?
To jest dobre pytanie i chyba odpowiedź jest taka, że wtedy patrzysz na naturę pytania - co jest w nim głównym napięciem. Jeśli ktoś pyta "kiedy skończy się ten konflikt" to dominuje czas, więc Saturn. Jeśli pyta "czy wygram ten spór" to Mars i Słońce będą ważniejsze niż Pars Horaria. Horarna ma tę zaletę że zazwyczaj da się zidentyfikować o czym NAPRAWDĘ jest pytanie.
Właśnie - to co Kasjan mówi o tym "o czym naprawdę jest pytanie" to chyba clou całej tej dyskusji. Bo jeśli nie wiesz o czym jest pytanie, to żaden punkt nie pomoże. A przy powietrznym ASC, jak mówiliście wcześniej, pytający może myśleć że wie o czym pyta, a tak naprawdę pyta o co innego.
To co Kasjan mowi o "prawdziwej wątpliwości" u Lilly'ego jest chyba kluczem do całego tego wątku. Ale mam pytanie praktyczne - jak wy w ogóle oceniacie przed zadaniem pytania czy wasza wątpliwość jest "prawdziwa"? Bo to brzmi jak coś co mozna zracjonalizowac w obie strony.
Było gorące. To chyba jest uczciwa odpowiedź. I teraz jak patrze wstecz to myślę że Pars Horaria wskazała mi cos prawdziwego - tylko ja to źle odczytalem bo szukalem potwierdzenia. Więc może problem nie był w formule ani w żywiole ASC, tylko właśnie w tym. Choć nadal nie wiem czy powietrzny ASC jakoś pogłębia tę tendencję, czy to po prostu moje własne błędy.
