To znowu mam to samo odczucie co wcześniej - mozemy chyba kazda konfigurację jakos zinterpretowac wenus w Skorpionie z kwadratem do Saturna: \"trudne, wymagające ale głębokie zwiazki\". Wens w Wadze z trygon do Jowisza: \"lekkie harmonijne partnerstwa\". Zawsze coś pasuje.
Dopiero co tu wpadlam i czytam od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do Diablicy - wspomnialas wczesniej o dokumentowaniu. ile osób z twoich obserwacji mialo Pars Coniugii aktywowany przez tranzyt Saturna i rzeczywiście cos waznego wydarzylo się w zwiazkach? Pytam o liczby, chocby przybliżone
To właśnie jest uczciwe podejście. Jedenascie z siedemnastu brzmi niezle ale bez grupy kontrolnej naprawdę nie wiemy czy to nie jest po prostu efekt base rate - czyli ile zdarzeń związkowych wydarza się w dowolnym roku w życiu dorosłego człowieka, niezależnie od Saturna.
A mogę zapytać czy ktoś próbował nakładać Pars Coniugii na progresje ksiezycowe? Czytałam gdzieś że progressowany Księyc w koniunkcji z Pars moze być równie znaczący co Saturn tylko inaczej - bardziej emocjonalnie niż strukturalnie. Ale nie wiem czy to jest jakaś uznana technika czy raczej czyjas własna inwencja.
Mam takie naiwne moze pytanie - jesli Pars Coniugii wskazuje na zwiazki to czy dla kogos kto nie chce byc w zwiazku albo swiadomie wybiear samotnoscten punkt wogole cos znaczy? Czy on poprostu \"nie działa\" bo osoba nie wchodzi w te energię? Bo mi sie wydaje ze niektore punkty w horoskopie moga byc uspione.
Stellaria93 dobrze ujęła: niewiem czy punkt jest uśpiony ale widzialam przypadki gdzie Pars Coniugii mocno aktywowany przez tranzyty zbiegal się z intensywną pracą nad sobą w temacie relacji, terapią, zmiana przekonan - a nie konkretnym związkiem. może to jest wlasnie ta niemanifestacja zewnętrzna, o której mowisz. Albo punkt szuka ujścia i je znajduje tylko nie w formie ktora łatwo zauważyć.
No nie wiem, to co Diablica napisala o terapii i pracy nad sobą zamiast konkretnego zwiazku - to mnie bardzo uderzylo. znaczy, zastanawiam sie czy Pars Coniugii nie jest moze bardziej punktem \"gotowosci na relacje\" niż \"wejde w zwiazek\"? Bo jesli aktywacja przez tranzyt moez sie przejawiac jako praca wewnetrzna, to moze ten punkt mowi o czyms glebszym niz doslowne malzenstwo?
Zatrzymajmy się chwilę przy tej liczbie siedemnaście, bo ona jest kluczowa dla całej tej dyskusji. Diablica powiedziała, że jedenaście z siedemnastu przypadków się zgadza. ale muszę zapytać - czy te siedemnaście kart to były osoby, które do niej przyszły z pytaniami o związki? Bo jeśli tak, to jest tu ważny błąd selekcji. Osoba przychodzi z pytaniem o miłość, więc \"zdarzenie zwiazkowe\" jest właściwie pewne.
Docneiam ze to przyznajesz bo mało kto to robi. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy ktokolwiek tutaj próbował porównać Pars Coniugii z innym punktem który nie ma \"tematycznego\" zwiazku z relacjami, i sprawdzic czy tranzyty Saturna przez tamten punkt też zbiegły sie z wydarzeniami zwiazkowymi? Bo bez tej kontroli to naprawde nie wiemy nic.
Wracajac do kwestii Davisona bo wcześniej to urwalo sie w połowie - czy ktos tu faktycznie pracuje regularnie z arabskimi czesciami w horoskopie Davisona a nie tylko w natalu? Bo brzmi to teoretycznie jako sensowniejsze ale ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce. czy Pars Coniugii w Davisonie wskazuje na coś innego niż w natalnym?
Wejdę w słowo z boku ale skoro mowimy o Davisonie - czy w takim razie Pars Coniugii w Davisonie mialby sens obliczany tradycyjną metoda hellenistyczną, czy moze inaczej? Bo Davison sam w sobie to już pewna interpretacyjna konstrukcja i zastanawiam się czy nakładanie klasycznej formuły arabskiej na coś tak syntetycznego nie jest zbyt dużym odejsciem od tradycji.
Trafne pytanie i szczerze - nie mam pewnej odpowiedzi. Davison jest pomyslem XX-wiecznym, więc klasyczni astrologowie nie mieli okazji go komentować. Część wspolczesnych autorow stosuje tam arabskie czesci wprost, część uważa to za naduzycie. Ja sklaniam się ku temu, że jeśli używamy Davisona jako pełnego horoskopu, to wewnętrznie konsekwentne jest stosowanie w nim tych samych technik. ale to wybór filozoficzny, nie fakt.
