Merkury w Skorpionie to jeden z tych układów który od dawna mnie zastanawia. Mówi sie że osoby z takim Merkurym widza to czego inni nie dostrzegaja - ukrye motywacje, niedomówienia drugie dno rozmów. ale czy to naprawdę efekt tej pozycji, czy moze po prostu pewien typ osobowości, który by i tak taki był? Sam mam Merkurego w Skorpionie i przyznam że faktycznie mam tendencję do analizowanai każdej rozmowy pod kątem tego, co nie zostalo powiedziane. ciekawi mnie, czy inni tutaj maja podobne obserwacje - czy sami macie tę pozycje albo znacie kogoś z nią?
Mam Merkurego włanśie w Skorpionie i muszę powiedziec, że ta cecha z tymi ukryymi intencjami... trochę bywa przeklenstwem. Człowiek za duzo analizuje, doszukuje sie drugiego dna tam, gdzie go nie ma. Chciałam zapytać - czy uwazasz, że to faktycznie dar czy raczej coś, co utrudnia normalne relacje?
Przepraszam, że się wtrącę, ale właśnie próbuję zrozumieć podstawy. Co to znaczy, że Merkury jest "w Skorpionie"? To znaczy, że w momencie urodzenia Merkury był akurat w tym miejscu na niebie? I czy każdy Skorpion ma Merkurego w Skorpionie, czy to coś zupełnie innego?
Mam wrażenie, że Merkury w Skorpionie jest czesto opisyany jako ten "detektyw" zodiaku. Ale zastanawiam się - czy nie jest tak że kazdy kto trochę myśli i obserwuje, będzie wychwytywal ukryte intencje? Czy to nie jest trochę zbyt uniwersalna cecha żeby przypisywać ją konkretnie tej pozycji?
A czy ktoś wie, jak ta pozycja wpływa na komunikację w związku? Pytam bo mój partner ma Merkurego w Skorpionie i rozmowy z nim są... intensywne. Zawsze wraca do tematu, który myślałam, że już zamknęłyśmy.
Mam pytanie może trochę z boku - czy Merkury w Skorpionie ma jakiś związek z intuicją? Bo czytalem gdzieś, że to pozycja sprzyjająca pracy z taroteml czy innymi metodami wglądu. Ale nie wiem, czy to astrologia to mówi, czy ktos po prostu tak skojarzył. 🙁
A czy ta pozycja Merkurego działa inaczej, jeśli jest w różnych domach horoskopu? Bo sama mam Merkurego w Skorpionie w ósmym domu i słyszałam, że to szczególna kombinacja, ale nie do końca wiem dlaczego.
Zatrzymajmy się chwilę, bo Pentaklista80 napisał coś ważnego, ale trochę zbyt pewnie. Merkury w ósmym domu i w Skorpionie to nie jest "podwójne zanurzenie" w prosty sposób. Dom i znak to dwa różne systemy symboliczne. Można je łączyć interpretacyjnie, ale nie można powiedzieć, że jeden wzmacnia drugi jak wzmacniacz sygnału. To bardziej złożone - mają wspólne tematy, ale każdy wnosi coś innego do interpretacji.
powiedziałabym, że dom ósmego domu mówi "w jakiej sferze życia" ten Merkury działa, a Skorpion mówi "w jaki sposób". Jak byś miał Merkurego w Skorpionie w trzecim domu, to ta analityczna głębia działałaby głównie przez codzienną komunikację, rodzeństwo, bliskie otoczenie. W ósmym - przez wspólne zasoby, intymność, kryzysy. To różnica sfery, nie intensywności.
Może się wtrącę z podstawowym pytaniem, ale jak w ogóle sprawdzić, w którym dmou jest moj Merkury? Znam swój znak słoneczny i wiem, że Merkury mam w Wadze, ale o domach nie mam pojęcia
Wracając do głównego tematu - czy ktoś z was zauważył, że Merkury w Skorpionie wiąże się też z jakimś specyficznym stylem wypowiedzi? Mam na myśli to, że te osoby rzadko mówią wprost, używają niedopowiedzeń, aluzji? Czy to tylko moje obserwacje?
Hmm właśnie to sprawia że sama mam mieszane uczucia wobec tych opisów. bo jak czytam "Merkury w Skorpionie milczy i obserwuje" to mam ochotę zapytac: to jak rozroznic Merkurego w Skorpionie od introwertyka bez zadnej wiedzy astrologicznej? Co wnosi ta etykietka ponad to, co widać bez horoskopu? 🙂
Ale czy te dwie rzeczy można w ogóle rozdzielić? Tzn. skąd wiemy że dana osoba milczy, żeby obserwować a nie zeby po prostu odpocząć? Pytam serio, bo to brzmi jak coś, co można potwierdzić po fakcie przy każdym zachowaniu.
Ddoam cos z innej strony. Merkury w Skorpionie ma też bardzo mocne powiązanie ze snami i podświadomymi skojarzeniami. Sam mam tę pozycję i zauważam, że moje najlepsze "przebłyski" dotyczące ludzi przychodzą właśnie przez sny albo przez chwile tuż przed zaśnięciem. To nie jest zwykła analiza, to coś glebszego.
Właśnie trafiłam na ten wątek i chce się podzielic czymś, co pasuje do dyskusji. Mam Merkurego w Skorpionie i faktycznie mam wrażenie, że "czytam" rozmowy na kilku poziomach jednocześnie. słyszę co ktoś mowi ale równolegle moj umysl rejestruje co pomija jak zmienia temat, kiedy robi pauzę. Nie wiem czy to Merkury, ale coś takiego jest.
Przepraszam, że wracam do podstaw, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. To co opisuje Sprawiedliwa_E, czyli ta zdolność czytania między wierszami, czy to jest coś, co ma każda osoba z Merkurym w Skorpionie? Czy to jest jeden z możliwych przejawów i zależy od innych czynników?
Odnosząc się do tego co pisała Mania.1 o domach bo mnie to bardzo ciekawi. Czy jesli mam Merkurego w Skorpionie w ósmym domu, to ta zdolność czytania intencji objawia się głównie w relacjach bliskich? Bo osmy dom jest chyba też o tajemnicach w związkach i o tym, co się dzieji pod powierzchnią w intymnych relacjach?
To co napisała Mania.1 bardzo do mnie trafia. Mój partner właśnie tak funkcjonuje. Wraca do starych rozmów, szuka ukrytych sensów w tym, co powiedziałam lata temu. Czasem mam wrażenie, że rozmawiam z kimś, kto prowadzi śledztwo. Jak z tym żyć, czy ktoś ma doświadczenie?
Hej, też mam pytanie na temat praktyczny. Jak w ogóle podejść do tego żeby sprawdzić pozycję Merkurego u konkretnej osoby? Mam na mysli, czy wystarczy data urodzenia czy potrzebna jest ta godzina o której wspominala wcześniej Idalka? Bo nie znam godziny urodzenia mojego brata, a chciałabym zobaczyć jego kartę.
Hmm okej to super wytłumaczenie z tym Merkurym i zmiana znaku w dniu urodzenia, nie wiedzialam, że to moze byc problem. ale skoro data wystarczy w większości przypadkow to czy jest jakis darmowy kalkulator, ktory polecacie? Próbowałam kilku stron i każda daje mi trochę inne wyniki dla reszty mapy, więc nie wiem której ufac.
Mnie też ciekawi to co pisała Sprawiedliwa_E o tym wielopoziomowym słuchaniu, bo chyba nie do końca rozumiem jak to działa w praktyce. Czy to znaczy, że taka osoba świadomie przetwarza te różne warstwy, czy to się dzieje automatycznie, bez zastanowienia?
Wracając do tej kwestii snów którą wcześniej poruszyłem, bo Mania.1 słusznie mnie poprawiła z tym "rządzeniem". myślę że chodzi o to, że Merkury w Skorpionie ma dostęp do tych głębszych warstw przetwarzania informacji które Księżyc i Neptun uruchamiaja przez sny. Nie rządzi nimi ale jakby korzysta z tej samej drogi. Czy ktoś z Merkurym w Skorpionie ma podobne odczucie?
Mam pytanie bo sie zgubiłam troche. Czy ta wielopoziomowość o której mówi Sprawiedliwa_E, to jest coś co Merkury w Skorpionie ma zawsze niezależnie od reszty mapy, czy to moze byc wzmocnione albo osłabione przez inne planety? Bo jak zerkam na tę dyskusje to mam wrażenie że raz mówimy że to jest stała cecha, a raz że zalezy od kontekstu całej mapy.
Chcę dodać coś, bo to co mówi Pentaklista80 o aspektach jest kluczowe, ale jest jeszcze jeden element o którym mało kto tu wspomniał. Skorpion jest zarządzany współcześnie przez Plutona, ale tradycyjnie przez Marsa. I ta podwójna władza naprawdę zmienia obraz. Merkury w znaku Marsowym myśli jak wojownik, szuka słabych punktów, wejść. Merkury w znaku Plutońskim szuka tego, co niewidoczne pod powierzchnią. W praktyce to nie jest to samo.
Hej, zaglądam w ten wątek od dawna i mam pytanie bo jestem świeżo po sprawdzeniu swojej mapy. Mam Merkurego w Skorpionie i Marsa w Skorpionie w tym samym domu. Czy to znaczy, że ta "wojownicza" cecha myślenia będzie u mnie szczególnie mocna? Bo faktycznie mam tendencję do tego żeby w dyskusji od razu szukać gdzie ktoś sie myli albo co przemilcza.
Tez sie pytam o te stopnie bo nigdzie nie moge znalezt dobregh wytłumaczenia ile stopni to jest jeszcze w orbie dla kniunkcji a ile juz za duzo. Rozne strony pisza rozne rzeczy i nie wiem komu wierzyc 🙂
Przy koniunkcji Merkury-Mars tradycyjnie przyjmuje się orb do ośmiu, może dziesieciu stopni ale to zależy od szkoły astrologicznej. Czesc astrologów djae Merkuremu mniejszy orb niż Sloncu czy Księżycowi bo to planeta slabiej "czula". Siedem stopni to jest jeszcze w grze ale koniunkcja będzie "luźna", nie tak intensywna jak przy dwóch czy trzech stopniach różnicy.
