Wracam do pytania o tę wielopoziomowość sluchania, bo to co opisuje Sprawiedliwa_E bardzo mi pasuje do czegoś co obserwuje u siebie, tylko że ja nie mam Merkurego w Skorpionie. Mam go w Wadze. Czy to możliwe, że to co ona opisuje to jest po prostu wysoka empatia albo wysoka wrażliwość, niekoniecznie związana ze Skorpionem? Naprawdę pytam, nie podważam.
To rozroznienie które robi Sprawiedliwa_E między empatią a tym "chlodnym rejestrowaniem rozbieżności" jest według mnie kluczowe dla całego wątku. Merkury w Skorpionie to jest umysł, nie serce. Może dzialac zimno i metodycznie tam, gdzie empatyk będzie reagował uczuciowo. czy ktoś z tą pozycją rozpoznaje u siebie właśnie tę chłodną analitycznosc w odróżnieniu od emocjonalnego rezonowania? 🙂
To co napisała Tarninka o tym "chłodnym rejestrowaniu" bardzo mi pasuje do mojego partnera. On naprawdę nie reaguje emocjonalnie w chwili rozmowy, ale potem wraca z tym tygodnie później i mówi "pamiętasz co wtedy powiedziałaś?". I to jest właśnie to co jest trudne. Czy ktoś jeszcze ma kogoś takiego w otoczeniu?
Przepraszam że wracam do podstaw, ale trochę się zgubiłam w tej dyskusji. Czy Merkury w Skorpionie to jest coś co możemy mieć urodzeniowo, czyli na stałe, czy to jest jakiś tranzyt który przychodzi i odchodzi? Bo czytam posty i nie jestem pewna czy mówimy o tym samym przez cały czas.
A jak wyglada ta różnica w praktyce między tranzytem a natal? Czyli jeśli ktos ma Merkurego na przyklad w Baranie, ale akurat tranzyt przechodzi przez Skorpiona, to przez te kilka tygodni myśli "po skorpionowemu"? Przepraszam jesli to podstawowe pytanie
Ja bym to porównał do akcentu. Mozesz przez jakiś czas mowic z innym akcentem ale twój naturalny wróci. Natal to twój własny, urodzeniowy akcent myślenia. Przy czym tranzyt Merkurego przez Skorpiona jest stosunkowo krótki, więc jego wplyw jst raczej powierzchowny, chyba że tranzytowy Merkury dotyka ważnych punktów w mapie.
Gabrysia92 ma rację żeby to podważyć i myślę, że odpwoiedz jest taka: tranzyt może otworzyć pewną wrażliwość na krótko, ale natal to coś co jest wbudowane w sposob myślenia od zawsze. Różnica jest jak między tym że prezz tydzień masz dobry słuch na muzyke, a tym że urodziłaś się z absolutnym słuchem muzycznym. Jedno jest stanem, drugie cechą.
Dodam do tego co mowi Mania.1, że warto sprawdzic nie tylko sam Merkury ale też jak jest aspektowany. Merkury w Skorpionie bez zadnych aspektów do zewnętrznych planet będzie dzialal inaczej niż ten sam Merkury mocno połączony z Plutonem. aspekty to jakby objętość regulatora, nakrecaja lub wyciszają naturalne cechy znaku
Przepraszam ze wracam do aspektow bo to mi trudno idzie. Jak moge sprawdzic jakie moj merkury ma aspecty? Zalogowalam sie na astro.com ale tam jest tyle tbaelek ze nie wiem na co patrzec 🙂
Wracając do wątku z Fraida o tym uświadomieniu sie przez doswiadczenie. To mnie zastanawia bo sugeruje, że Merkury w Skorpionie moze być uspiony przez lata i nagle sie aktywowac czy ktoś miał coś takiego, że w pewnym momencie życia zauważył u siebie tę przenikliwość jakby się nagle włączyła?
To co pyta Kachna_J to jest kwestia potwierdzenia przekonań i mysle że to realne ryzyko w astrologii. Ale z drugiej strony, czy to jest zawsze złe? Jeśli ktos zaczyna rozumieć swój styl myślenia przez astrologię, nawet jeśli to częściowo projekcja, to moze mu to pomóc zaakceptować pewne swoje cechy zamiast walczyć z nimi. Cel jest dobry nawet jeśli droga jest dyskusyjna.
To co pisze Lucjanek o potwierdzaniu przekonań jest według mnie kluczowe dla całej tej dyskusji. Bo mam wrażenie, że w astrologii jest ogromna pokusa żeby każdą konfigurację tłumaczyć na swoją korzyść. Ale z drugiej strony, jeśli opis Merkurego w Skorpionie trafia w coś co czujesz niezależnie od astrologii, to nie jest projekcja tylko rozpoznanie. I to jest zasadnicza różnica.
Mam pytanie trochę z boku, ale wydaje mi się ważne. Czy ta umiejętność wykrywania ukrytych intencji o której tutaj gadamy to jest coś co działa bez wysiłku czy to trzeba świadomie uruchamiać? Bo zastanawiam się czy to jest pasywny radar czy akktywna umiejetnosc.
Zgadzam się z Manią ale dodałbym że jest jeszcze trzecia wersja kiedy ten radar działa za mocno i czlowiek zaczyna wszędzie widzieć ukryte intencje nawet tam gdzie ich nie ma. To jest ciemna strona Merkurego w Skorpionie o której rzadko się mówi, taka nadinterpretacja motywow innych ludzi.
Lucjanek trafil w coś istotnego. Paradoksalnie Merkury w Skorpionie może być zarowno najlepszym detektorem falszu jak i generatorem pdoejrzeń bez podstaw. To zalezy bardzo od tego jak Pluton jest ustawiony w mapie, bo on jest dyspozytorem Skorpiona i wzmacnia albo komplikuje ten wzorzec. Merkury bez trudnych aspektów do Plutona bedzie działał inaczej niż ten z kwadratem
chwila, nie do końca rozumiem. Mówisz że Pluton jest dyspozytorem Skorpiona, czyli co to konkretnie znaczy dla Merkurego który tam stoi? Czy to znaczy że Pluton zawsze "kontroluje" ten Merkury w jakis sposob?
Wtrącę się na chwilę z podstawowym pytaniem, ale właśnie próbuję to ogarnąć. Sprawdziłam na astro.com i mam Merkurego w Bliźniętach, ale Plutona w Skorpionie. Czy to coś zmienia, czy Pluton gdziekolwiek jest ma związek z tym tematem tylko jeśli ktoś ma Merkurego w Skorpionie?
Co do tego, co Lucjanek mówił o nadinterpretacji, bo to mnie zastanawia. Czy ktoś z Merkurym w Skorpionie u siebie nato, albo u kogoś bliskiego, zauwazyl ten wzorzec kiedy ten radar "szaleje" i powoduje problemy w relacjach? Jestem ciekawa czy to jest powszechne.
Zaglądam w ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie którego jeszcze nie widziałam tutaj. Czy Merkury w Skorpionie ma jakiś szczególny stosunek do kłamstwa po swojej stronie? Znaczy nie tylko wykrywa kłamstwo u innych, ale czy sam ma inny stosunek do mówienia prawdy niż inne konfiguracje?
Wtrącę sie tutaj bo mam Merkurego w Skorpionie i dokładnie tak to wygląda od środka. To nie jest tak że siedzisz i myślisz "nie powiem tego". po prostu pewne rzeczy nie wychodza same z siebie. inni ludzie gadają i gadają, a ty milczysz nie dlatego że chcesz coś ukryć, tylko dlatego że mówienie nie przychodzi naturalnie jeśli nie masz pewności po co mówisz.
To co Lucjanek opsuje brzmi bardzo znajomo, choć ja mam Merkurego w Pannie mam wrazenie że ta selektywnosc w mówieniu to nie jest wyłącznie cecha Skorpiona ale Skorpion daje jej zupelnie inne zabarwienie, takie... strategiczne? Choc nie lubie tego słowa. Bardziej że kazde słowo ma ciężar
Słuchajcie, Nawiązując do tego, co zapytałam o kłamstwo, bo chyba niezbyt jasno to sformułowałam. Chodziło mi też o to czy Merkury w Skorpionie ma inny stosunek do białych kłamstw, tych które ludzie mówią żeby kogoś oszczędzić. Czy taki człowiek woli gorzką prawdę czy jednak potrafi powiedzieć "świetnie wyglądasz" gdy tak nie myśli?
Jagodzianka zadała pytanie które jest naprawdę głębsze niz wygląda merkury w Skorpionie generalnie ma problem z bialymi kłamstwami ale nie z powodow moralnych tylko praktycznych. Jesli ktoś sam wykrywa falsz w ulamku sekundy, to wie że inni tez moga wykryc jego. Wiec strategicznie bardziej opłaca sie powiedzieć trudna prawdę niz ryzykowac utrate wiarygodności. To jest jednak moja interpretacja i chętnie uslysze jak to wygląda u osob z tym Merkurym. 🙂
ale tu jest coś niespójnego. mówiłeś wcześniej że Merkry w Skorpionie jest selektywny w ujawnianiu informacji. To jak to pogodzić z tym że nie lubi białych kłamstw? Czy to nie jest sprzeczność, zatajać i jednocześnie nie lubić fałszu?
Obserwuję tę dyskusję i mam wrażenie że Merkury w Skorpionie brzmi jak ktoś bardzo nieufny z natury. Czy to jest zawsze tak, czy ta nieufność może być mniej wyraźna zależnie od innych planet? Pytam bo mam kolegę który spełnia wszystkie te opisy ale jest dość otwarty i łatwo mu zaufać.
Oj, a ja mam pytanie z zupełnie innej strony. Czy Merkury w Skorpionie dobrze funkcjonuje w pracy, gdzie trzeba dzielić się informacjami w teamie i być transparentnym? Bo wszystko co tu czytam sugeruje że taki człowiek mógłby mieć z tym trudność.
