Merkury w Pannie to wedlug mnie jedna z najsilniejszych pozycji dla tej planety, bo Panna jest jej domem. Znam kilka osob z tym układem i rzeczywiście wszystkie maja tę cechę wspólną - nie potrafią przejść obok bledu bez komentarza. dosłownie każdy szczegół je drazni. Ale zastanawia mnie, czy to jest wyłącznie kwestia Merkurego, czy może ascendent też tu sporo robi? Macie jakieś obserwacje?
Pytanie o ascendent jest jak najbardziej na miejscu, ale zacznijmy od podstaw. Merkury w Pannie to istotnie egzaltacja tej planety - to nie jest tylko dom, to szczyt jej możliwości. Panna porządkuje myslenie, nadaje mu strukturę i kieruje uwagę na konkret. Ale właśnie dlatego chce zapytać: czy ktoś z was obserwował u siebie lub bliskich ten aspekt i widział jednocześnie jego ciemną stronę? Bo precyzja bez dystansu to już pedanteria, a nie zaleta.
Ta ciemna strona to temat, który mnie od dawna ciekawi. mam w kartach urodzeniowych znajomej Merkury w Pannie i ona sama przyznaje, że jej analityczne myślenie potrafi ją całkowicie zablokować - rozkminia każdą decyzje tak dlugo, aż moment na działanie mija. Czy to jest klasyczny objaw tej pozycji czy może coś innego w jej układzie nakłada się na Merkurego?
Serio, dorzucę swoje trzy grosze z takim podstawowym pytaniem ale skoro Merkury jest w "egzaltacji" w Pannie, to co to w ogóle znaczy w praktyce? Czytałm gdzieś że egzaltacja to coś lepszego niz dom, ale nie do końca rozumiem tej różnicy. Ktoś by wytłumaczył prostymi słowami?
A jak to się ma do Merkurego w Bliźniętach? Bo Bliźnięta to też znak Merkurego, prawda? Zawsze myślałam że Bliźnięta i Panna to zupełnie różne energie, wiec jak ta sama planeta moze być u siebie w obu tych miejscach? Trochę mnie to myli szczerze mowiąc 🙂
Tak, teraz rozumiem! Dzieki Helenka99. Ale właśnie - ten mikroskop - czy to nie znaczy, że tacy ludzie są po prostu bardziej krytyczni wobec innych? Mam koleżankę która ciągle poprawia innych i zastanawiam sie czy to może byc ten Merkury w Pannie właśnie
To ciekawe bo ja mam Merkurego w Pannie i faktycznie dzo notuję, porownuje, wracam do szczegółów. Ale nie powiedziałabym, że jestem jakos szczegolnie kytyczna wobec innych - raczej wobec siebie. Zastanawiam sie czy ta krytycznosc iddzie brdziej na zewnątrz czy do srodka zależy od innych elementów wykresu, czy to jest kwestia samej pozycji Merkurego?
Szczerze mówiąc jestem dosc sceptyczna wobec tego wszystkiego, ale akurat to co Zielarz napisal brzmi... logicznie? W sensie, że jeden element nie moze odpwiadać za cala osobowosc. Tylko mam pytanie - skoro tak wiele zalezy od innych planet to po co w ogole analizowac samego Merkurego osobno? Czy to ma jakiś sens praktyczny? 😉
Dodam jeszcze, że Merkury w Pannie ma bardzo specyficzny zwiazek z szostym domem, bo Panna rządzi szóstym domem. Wiec jeśli ktoś ma jeszcze szósty dom zaakcentowany, to te ceechy analityczne moga sie ujawniac szczególnie mocno w pracy w codziennych rutynach, w zdrowiu. Widziałem to u kilku osob i to naprawdę widć golym okiem.
Kurcze, macie rację oboje, ale wracając do sedna - mnie najbardziej cieakwi jak Merkury w Pannie wpływa na komunikację z innymi, nie tylko na myślenie wewnętrzne. Bo obserwuję, że osoby z tą pozycją potrafią być bardzo precyzyjne w słowach, ale przez to czaem brzmi to zimno albo wrecz odpychająco. Czy ktos to zauważył u siebie albo w bliskim otoczeniu?
A ja mam takie głupie pytanie - czy możżna "pracować" nad tym Merkurym i go jakos zmiekczyc jesli jest zbyt ostry? Znaczy czy to jest cos stałego czy mozna to jakoś rozwinąć w lepszą stronę? Pytam bo mój brat jest wlasnie taki - barrdzo precyzyjny ale często ludzie czują się przez niego oceniani
A co jeśli ktoś ma Merkurego w Pannie ale słońce w znaku wognie, jak Baran albo Lew? Czy ta analityczność jakoś wtedy "wychodzi" inaczej? Bo wydaje mi się że takie połączenie musi być dość dziwne, ogień i ta zimna precyzja Panny
Przy Słońcu w Baranie i Merkurym w Pannie dochodzi jeszcze to że Baran i Panna są w tzw. kwinkunksie czyli aspekcie 150 stopni to jest aspekt, który astrologowie klasyczni uznają za aspekt nieustannego dostosowywania się. Więc te dwie energie dosłownie nie rozumieją się nawzajem i cally czas muszą szukac kompromisu wewnatrz jednej osoby.
Zielarz ma rację w tej kwestii technicznej, ale sam punkt o napięciu tych energii jest trafny. Wróćmy może do tego co mówiła Anielka o "zmiękczaniu" Merkurego - bo to mnie interesuje bardziej. Czy pracujecie z jakimis konkretnymi praktykami, które pomagają wyważyć tę energie? Mam na myśli coś z pogranicza astrologii i pracy z mapą urodzeniową.
Wracając do tego, co mowila Wincentyna o chłodzie w komunikacji - mam w notatkach coś ciekawego. Porównywałam wywiady z osobami publicznymi o znanych wykresach i Merkury w Pannie naprawdę daje sie slyszec. Mowia w zdaniach z podmiotem, orzeczeniem i dopelnieniem, bez zbednych słów. To budzi respekt, ale rzadko budzi ciepło. Merkury w Wadze dla odmiany mówi długo, ostrożnie ale miekko
Hej, trochę zgubiłam się w tym wątku. Jedna konkretna rzecz mnie interesuje - da się prosto sprawdzić gdzie ktoś ma Merkurego bez zamawiania pełnej analizy wykresu? Bo chcę sprawdzić kilka osób z rodziny i nie wiem od czego zacząć
okej dzięki, to sprawdzę. A jak Merkury zmienia się często? Znaczy czy np. dwie osoby urodzone tego samego dnia mogą mieć go w różnym miejscu?
Zerkam na tę rozmowę od dłuższego czasu i mam takie podstawowe pytanie, przepraszam jeśli to za proste. Panna jako znak ma jakiś związek z ziołolecznictwem i dbaniem o zdrowie, prawda? Czy Merkury w Pannie jakoś wzmacnia to zainteresowanie zdrowiem albo ciałem?
nie wiem, nie mam jego godziny urodzenia, więc domów nie sprawdzam. A to bardzo zmienia interpretację?
Serio a czy ktoś wie czy Merkury w Pannie inaczej działa jesli jest retrogradzki? Bo mam wrażenie że przy retrogradacji ten anlityzm się jakby odwraca do srodka jeszcze bardziej, czlowiek analizuje własne myslenie, meta-analiza jakby
Mam pytanie do tej retrogradacji, bo to ciekawy watek. Czy wiadomo jakoś, jaki procent populacji ma Merkurego retrogradzkie? Bo zastanawiam się czy to jest rzadkość czy coś powszechnego.
Wlasnie wracajac do tych maili - zauważyłam też, że osoby z Merkurym w Pannie bardzo często piszą dlugie wiadomosci, które są kompletne w srodku, ale nie mają żadnego "otoczenia emocjonalnego". Znaczy: jest wszystko co trzeba wiedziec, nie ma tego co poczuć. znacie to?
Wskoczę z boku w środek ale mam dość sceptyczne pytanie czy to nie jest po prostu opis introwertyka albo kogoś bardzo zorganizowanego? Skąd wiadomo że to akurat Merkury w Pannie robi różnicę, a nie po prostu charakter czy wychowanie? Pytam serio nie złośliwie.
No dobra okej ale jak odroznic wpływ Merkurego od wpływu np. całego znaku słońca czy wychowania? Pytam bo np. moj ojciec jest bardzo precyzyjny ale wychowal się w rodzinie gdzie wszystko musiano robić "jak nalezy". Skad wiedzieć co byylo pierwsze?
Przepraszam że sie wtrace, bo troche gubię się w tej dyskusji. Co znaczy że planeta "wygasi się"? Czy to znczy że przestaje dzialac? Jak to rozumiec?
Wlasnie o to chodzi o praktykę. Dla mnie Merkury w Pannie w praktyce znaczy tyle, że jeśli ktoś z tą pozycją musi podjąć decyzję - potrzebuje danych. nie intuicji nie "przeczucia", tylko danych. I jeśli ty jako partner albo współpracownik tej osoby wiesz że tak funkcjonuje jej umysł - mozesz z nią rozmawiac zupelnie inaczej. zamiast mówić "po prostu to zrob" - możesz powiedzieć "mam tu tabelkę z argumentami za i przeciw". i to dziala lepiej. czy to jest astrologia naukowa? Nie. Ale czy jest użyteczna? Bardzo.
Dokładnie o tym myslalam kiedy pisalam o tych mailach. Dla mnie to jest właśnie ta praktycznosc - nie przepowiadanie przyszłości tylko rozumienie jak ktos przetwarza informacje. I Merkury w Pannie w tej roli jest bardzo konkretny. Ta osoba chce szczegółów. Daj jej plan, daj jej harmonogram, daj jej "punkt po punkcie". Czy ktos z was mial taka sytuacje że zrozumienie tej pozycji faktycznie zmieniło jakas relacje?
