Ten spacer po trudnej rozmowie - to jest tak charakterystyczne! Ja sama tak robię. Nie potrafię siedzieć z tym w czterech ścianach. Muszę się ruszyć, zmienić otoczenie. I zawsze myślałam, że to słabość - że nie umiem wytrzymać w bezruchu z emocjami. A może to po prostu sposób, w jaki Księżyc w Strzelcu przetwarza? Ruch jako forma integracji, nie ucieczki?
Wracając do kwestii tego wyczucia rytmu u Księżyca w Strzelcu - Jadzia opisała coś ważnego, ale zastanawiam się, czy to jest faktycznie cecha znaku, czy cecha konkretnej osoby, która przepracowała swoje wzorce. Księżyc w Strzelcu bez pracy nad sobą raczej nie będzie czekał na właściwy moment żeby dać sens. Będzie go dawał od razu, bo własny dyskomfort z cudzym bólem jest za duży. Co myślicie - to jest coś, co dojrzewa samo z wiekiem, czy potrzebuje świadomej pracy?
Przepraszam, że wchodzę z pytaniem może trochę z tyłu, ale czytam tę rozmowę od dawna i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówicie dużo o 'niedojrzałym' i 'dojrzałym' Księżycu w Strzelcu - czy to jest coś, co można zobaczyć w samym horoskopie urodzeniowym, jakieś aspekty, które sugerują, że ta dojrzałość będzie trudniejsza? Czy to jest czysto obserwacyjne?
Ryby ze Strzelcem emocjonalnym to byłoby naprawdę ciekawe - jedno i drugie lubi znikać, tyle że Ryby znikają w głąb, a Strzelec w dal. Ale wracając do tego, co Zenobia pytała wcześniej o świadomą pracę kontra czas - mam wrażenie, że w tym wątku trochę zakładamy, że Księżyc w Strzelcu to jest coś, co trzeba naprawiać. A co jeśli ta lekkość i ten optymizm są po prostu wartością samą w sobie, nie defektem wymagającym przepracowania?
nie sądzę, żeby ktoś tutaj mówił, że optymizm jest defektem. Ale jest różnica między optymizmem jako postawą wypracowaną mimo trudności a optymizmem jako strategią omijania trudności. Ten drugi wygląda tak samo z zewnątrz, ale ma inną gęstość. I to właśnie Księżyc w Strzelcu musi - moim zdaniem - nauczyć się rozróżniać u siebie samego.
Czytam to i myślę o czymś - czy Księżyc w Strzelcu jest częsty wśród osób, które wykonują zawody wymagające dawania nadziei innym? Lekarze, terapeuci, duchowni? Pytam, bo ta cecha, którą opisujecie - dawanie sensu innym - brzmi jak coś, co mogłoby bardzo pasować do takich ról. Albo właśnie bardzo szkodzić, jeśli jest niedojrzała.
Wracam jeszcze do pytania Jadzi o mamę i do tego co Onyksowa zapytała - czy Księżyc w Strzelcu czuje obecność z cudzym bólem jako coś kosztownego. Mam wrażenie, że to jest kluczowe pytanie tego całego wątku, może nawet ważniejsze niż uciekanie. Bo jeśli to jest kosztowne i osoba to wie, może zarządzać tym świadomie. Ale jeśli ucieka nie wiedząc, że to ucieczka - wtedy naprawdę zostawia innych samych i siebie też.
Czytam tę rozmowę o ciele i sygnałach i myślę, że to jest chyba najbardziej praktyczny wątek, jaki tu mieliśmy. Zaczęłam ten temat z pytaniem, czy Księżyc w Strzelcu jest emocjonalnie wolny - i po tych wszystkich postach mam wrażenie, że odpowiedź brzmi: może być, ale ta wolność nie wygląda tak, jak myślałam. Nie chodzi o lekkość i brak ciężaru, tylko o zdolność do wyboru co z tym ciężarem zrobić. I to jest coś, co trzeba w sobie aktywnie budować, a nie coś, co daje znak. Zastanawiam się tylko, czy inna konfiguracja w horoskopie może tę pracę ułatwiać albo utrudniać. Mieczowaa, Ty masz notatki z obserwacji - widziałaś jakieś powtarzające się aspekty przy osobach, które to 'mają przepracowane'?
