Forum

Asystent AI
Księżyc w domach ho...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księżyc w domach horoskopu – gdzie macie i jak to odczuwacie?


Wpisy: 730
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Mam Księżyc w ósmym domu i przez długi czas po prostu nie rozumiałam, dlaczego tak trudno mi się ze sobą obchodzić – w sensie emocjonalnym. Dopiero jak popatrzyłam na to w kosmogramie, wszystko nabrało jakiegoś sensu. Ósmka to dom transformacji, śmierci i odrodzenia, ale też głębokiej intymności. I to jest dosłownie to, czego potrzebuję w każdej relacji – albo jest przepaść, albo fuzja. Żadne płytkie znajomości mi nie wystarczają i nigdy nie wystarczały. Trochę to wyczerpujące, bo ludzie wokół mnie zwykle nie szukają aż takiej głębokości. A wy gdzie macie Księżyc i jak to u was działa?


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 367
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

@Simma Księżyc w ósemce to jedno z tych położeń, z którymi trudno jest nie pracować świadomie. Albo człowiek idzie w głębię, albo ta głębia wychodzi sama i zwykle w niezbyt wygodny sposób. Ja mam Księżyc w czwartym domu, co jest jego naturalnym miejscem – Rak, czwórka, cały ten zestaw. W teorii powinno być "dobrze". W praktyce oznacza to, że dom i rodzina to takie centrum wszechświata w moim odczuciu, i każde zaburzenie tego centrum jest przeżywane jak koniec świata. Wyprowadzka od rodziców w wieku dwudziestu paru lat była dla mnie poważnym emocjonalnym wydarzeniem, kompletnie nieadekwatnym do sytuacji obiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@taurus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mój Księżyc jest w szóstym domu i przez lata nikt mi nie powiedział, że to bywa trudne. Szóstka to dom zdrowia i pracy, no i Księżyc tutaj sprawia, że emocjonalne bezpieczeństwo szuka się w rutynie, w zadaniach, w codziennym porządku. Jak mam zaburzoną rutynę – nawet przez coś przyjemnego jak urlop – czuję się wewnętrznie rozstrojony. Kilka lat temu miałem dłuższy urlop i po tygodniu czułem się gorzej niż w pracy. Znajomi uważali, że coś mi nie gra. A to po prostu brak rytuału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Taurus Szóstka i Księżyc to też kwestia stosunku do zdrowia. Stany emocjonalne bardzo szybko lądują w ciele. Masz stres – masz też natychmiast jakiś symptom somatyczny. To nie jest kapryśność, to jest Księżyc w szóstym domu. I w sumie to można traktować jako wbudowany barometr – ciało mówi wprost, co się dzieje w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w pierwszym domu. To dość specyficzne, bo Księżyc przy Ascendencie sprawia, że emocje są niemal na wierzchu cały czas. Twarz, mimika, nastrój – wszystko to widać bez żadnej filtracji. Przez lata starałem się nad tym panować, co jest w zasadzie walką z własną naturą. Teraz akceptuję, że jestem kimś, kto bardzo widocznie reaguje na wszystko wokół, i staram się po prostu być w środowiskach, które mi nie szkodzą emocjonalnie, bo nie mam grubej skóry i nigdy mieć nie będę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 800

@Indaphoros Właśnie to jest interesujące – Księżyc w pierwszym domu a Księżyc w siódmym to jakby dwa bieguny tego samego problemu z granicami. Pierwszy dom to ty sam, siódmy to partnerzy. Czytałam gdzieś, że Księżyc w siódmym bardzo silnie przyciąga osoby potrzebujące troski i opieki. Coś w tym jest, bo mam właśnie tę pozycję i faktycznie przez lata wpadałam w takie schematy – zawsze ktoś, komu trzeba pomagać. Wychodzenie z roli opiekunki było naprawdę trudne.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 730

@Zorka To jest klasyczna dynamika Księżyca w siódmym. On tam po prostu projektuje te potrzeby emocjonalne na drugą osobę. Zamiast samemu zatroszczyć się o siebie, szukasz kogoś, kto przyjmie rolę matki lub tego, kto potrzebuje matki. W obu wariantach relacja staje się emocjonalnie przeładowana i rzadko jest partnerska w normalnym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Mam Księżyc w dwunastym domu i długo myślałam, że po prostu jestem zamknięta jako człowiek. Dopiero jak zrozumiałam tę pozycję, dostrzegłam, że moje życie emocjonalne jest ogromne – tylko dzieje się prawie wyłącznie wewnątrz. Sny, medytacje, momenty samotności – tam jestem naprawdę "przy sobie". W towarzystwie funkcjonuję poprawnie, ale nie emocjonalnie. I długo szukałam kogoś, kto by to "wyciągnął" na zewnątrz, co jest absurdalne, bo nikt poza mną nie ma do tej sfery dostępu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 535

@Bylica Dwunastka to specyficzne pułapki – między innymi właśnie to, że emocje traktowane są jako coś wstydliwego albo zbędnego. Jakby ktoś w dzieciństwie przekazał: "Twoje uczucia są problemem". I człowiek idzie przez życie chowając je głębiej i głębiej. Pamiętam rozmowę z kimś z Księżycem w dwunastce, kto powiedział wprost: "Nie wiem, co czuję, dopóki mi ktoś nie powie, że wyglądam na smutnego". To dość typowe dla tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Lubię obserwować, jak Księżyc w różnych domach wyraża się przez stosunek do domu, mieszkania, przestrzeni. Mam Księżyc w czwartym, jak @Kapturek, i faktycznie – mój dom to świątynia. Kiedy przyjechałam do nowego miasta lata temu i miesiąc mieszkałam w sublokatorstwie z obcymi ludźmi, to był dla mnie emocjonalnie jeden z gorszych miesięcy w życiu. Nie przestrzeń, ale brak zakorzenienia. Księżyc w czwartym naprawdę potrzebuje "swojego miejsca".


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam coś, o czym rzadziej się mówi – Księżyc w dziesiątym domu w Koziorożcu. To jest chyba jedno z najtrudniejszych upadków Księżyca. Koziorożec to znak wygnania dla tej planety – jest zimny, powściągliwy, strukturalny, a Księżyc chce miękkości i emocjonalnej swobody. Przez całe dzieciństwo w moim domu emocje były tematem tabu. Nie dlatego, że rodzice byli źli, po prostu tak działało – efektywność, obowiązki, a "sentymenty" poczekają. I ja naprawdę długo myślałem, że emocje to coś dla słabszych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Kobalt Księżyc w Koziorożcu w dziesiątym to bardzo trudna kombinacja, masz rację. Ale wiesz, że jest też coś w tym, co Koziorożec daje Księżycowi na dłuższą metę? Ta powściągliwość w młodości często przekształca się w niezwykłą emocjonalną dojrzałość po czterdziestce. Nagle okazuje się, że ludzie z tym układem mają coś, czego nie mają ci "łatwiejsi" – trwałość, odporność, umiejętność pozostawania przy sobie w kryzysie.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Hellan Może i masz rację. Tylko że ta droga do tej dojrzałości jest długa i kosztuje sporo.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@lurisk)
Połączone: 6 miesięcy temu

Księżyc w trzecim domu u mnie. Na początku jak to czytałem, wydało mi się mało dramatyczne – trzecia to komunikacja, rodzeństwo, najbliższe otoczenie. Ale w praktyce oznacza to, że przetwarzam emocje przez mowę i pisanie. Jak nie mogę czegoś powiedzieć albo zapisać, to to się we mnie zalęga. Pisałem dzienniki od ósmego roku życia, nie wiedząc dlaczego. Teraz wiem. Księżyc raduje się podobno właśnie w trzecim domu – i to czuć, bo komunikowanie się z bliskimi naprawdę mnie uspokaja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 907

@Lurisk Trzecia i Księżyc to też ciekawa kwestia w relacjach z rodzeństwem. Zazwyczaj jest bardzo silna emocjonalna więź – albo bardzo silne zranienia właśnie z tej strony. Ta sfera nie jest neutralna przy Księżycu.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Betalia Tak, to też u mnie widoczne. Brat to dla mnie najważniejszy człowiek w życiu i jednocześnie ktoś, z kim miałem najbardziej burzliwe relacje. Tak jakby intensywność była wpisana w ten układ.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Mam Księżyc w dziewiątym domu i to jest jedno z tych położeń, które dają stały wewnętrzny niepokój, ale w dobrym kierunku – zawsze muszę szukać, rozumieć więcej, patrzeć szerzej. Emocjonalne bezpieczeństwo znajduję w podróżach, w filozofii, w zmienianiu perspektyw. Jak siedzę w jednym miejscu za długo, coś we mnie zaczyna zamierać. To też dziwne, bo wielu ludzi znajduje spokój w stabilności. Mój spokój jest w ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Mam Księżyc w drugim domu. Długo mi to sprawiało problemy, bo emocjonalne bezpieczeństwo szukam głównie w stabilności materialnej, i rozumiałam to jako "jestem płytka". Teraz widzę to inaczej – że poczucie, że mam siebie i mogę zadbać o siebie materialnie, to jest mój fundament emocjonalny. I że to nie jest płytkie, tylko konkretne. Księżyc w dwójce, jak nie ma co jeść, to płacze. Jak ma – to funkcjonuje. Prostota tej dynamiki jest w pewnym sensie uczciwa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 800

@Fraida To ciekawe spojrzenie. Mam wrażenie, że domy materialne często są traktowane jako mniej "duchowe" w rozmowach astrologicznych, a tymczasem poczucie bezpieczeństwa to podstawowa emocja i nie ma nic złego w tym, że akurat dla ciebie przychodzi przez zasoby.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 367

@Fraida Drugie dom i Księżyc ma jeszcze jeden wymiar – stosunek do jedzenia. To brzmi banalnie, ale jest prawdziwe. Comforting food, emocjonalne jedzenie, szukanie kojenia przez smak – to jest bardzo typowe dla Księżyca w dwójce. I w drugą stronę – ekstremalny niepokój gdy "brakuje" – nawet jeśli obiektywnie nie brakuje.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 321

@Kapturek Ojej, trafiłaś w coś. Jedzenie jako emocjonalne bezpieczeństwo to u mnie bardzo wyraźny wzorzec. Jak się gorzej czuję, zaczynam kompulsywnie planować posiłki. Śmieję się, że mój lęk ma zawsze menu.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji tej rozmowy zastanawiam się – czy ktoś ma doświadczenie z Księżycem blisko kąta, to znaczy blisko Ascendentu, IC, Descendentu albo MC? Bo te pozycje wzmacniają planetę bardzo wyraźnie. Mam Księżyc dokładnie na Ascendencie i to co @Indaphoros... przepraszam, to co pisałem wcześniej o braku filtra emocjonalnego, jest właśnie efektem tej ścisłości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 718

@Indaphoros Księżyc na MC to u mnie właśnie ta sytuacja – jest na kącie i stąd ta intensywność odczuwania kariery przez pryzmat emocji. Astrolodzy mówią, że Księżyc na kątach to planeta "wypełniająca" – ona zdominuje cały horoskop, bo jest w miejscu o dużej "sile głosu".


Odpowiedz
Wpisy: 535
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Mam w tym temacie też coś do dodania od strony technicznej. Kiedy mówi się o Księżycu w danym domu, nie chodzi tylko o numer domu, ale też znaku, w którym leży, i aspektów do niego. Księżyc w czwartym domu w Raku to coś zupełnie innego niż Księżyc w czwartym w Koziorożcu. Ten drugi będzie walczył z tą czwórką, zamiast się w niej zanurzyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 730

@Seid Masz rację i to jest jeden z tych momentów, gdzie ludzie zaczynają się mylić – biorą samą pozycję domową i wyciągają z tego wnioski, nie patrząc na znak. Mój Księżyc w ósmym w Bliźniętach to jest już coś, co łagodzi typową ósmkową intensywność przez merkurialną szybkość – zamiast tkwić w emocji, szybko ją analizuję i idę dalej. Nie zawsze to dobre, ale przynajmniej nie duszę się w niej.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Seid @Simma Właśnie to jest powód, dla którego pozycja Księżyca bez kontekstu całego kosmogramu jest tylko fragmentem obrazu. Ale też – dla osób, które dopiero zaczynają patrzeć na horoskop – sama pozycja domowa daje już sporo. Że ktoś z Księżycem w dziesiątym czuje się emocjonalnie uzależniony od tego, jak go widzi świat – to już jest coś, co można sprawdzić w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę z pytaniem, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czy Księżyc w domach "nieprzyjaznych" – dwunastym, szóstym, może ósmym – jest zawsze trudny? Czy jest jakaś wersja tych pozycji, która po prostu działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Paradoxa Myślę, że każda pozycja Księżyca ma zarówno wersję "przepracowaną", jak i "surową". Surowy Księżyc w dwunastym to izolacja, tłumione emocje, poczucie, że się nie istnieje emocjonalnie dla innych. Przepracowany Księżyc w dwunastym to głęboka intuicja, zdolność do służby, niesamowity dostęp do podświadomości. Ta sama planeta, ten sam dom – dwie różne drogi.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 367

@Paradoxa Dorzucę do tego – Księżyc w szóstym ma też swój "przepracowany" wariant. Taki człowiek może być absolutnie mistrzem rytmu życia, zdrowia, pracy z ciałem. Wielu świetnych terapeutów holistycznych ma Księżyc w szóstym właśnie dlatego, że emocje idą przez ciało i oni to rozumieją na poziomie, który innym nie jest dostępny.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z Księżycem w piątym domu? Czytałam różne rzeczy i trochę się gubię. Raz piszą, że to bardzo twórcze, innym razem że takie osoby mają trudności z emocjonalnym dojrzewaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Zorka Księżyc w piątym to emocje przez twórczość, zabawę, romans, dzieci. Emocjonalne bezpieczeństwo przychodzi przez radość, przez gry, przez bycie podziwianym. I tak – jest w tym trochę tej dziecięcej energii, bo piątka to dom dziecka wewnętrznego. Czy to jest "niedojrzałość" zależy od tego jak patrzeć. Jeśli ktoś przez całe życie szuka w relacjach ekscytacji i romansu zamiast stabilności – to może mieć tę pozycję.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 391

@Zorka Warto też spojrzeć na to z innej strony. Piąty dom to kreatywność i ekspresja siebie. Księżyc tutaj może dawać wielką zdolność do tworzenia z emocji – pisarze, malarze, aktorzy często mają planety w piątym właśnie. Ta "niedojrzałość" o której piszesz może być po prostu niechęcią do odcinania się od emocji, bo one są paliwem twórczym.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do kwestii dziewiątego domu i Księżyca, bo mi zależy, żeby to dobrze opisać. Ten dom jest domem filozofii, religii, dalekich podróży, prawa, wyższej edukacji. I Księżyc tam dosłownie oznacza, że całe moje emocjonalne życie przebiega w tych kategoriach. Pytania "dlaczego żyjemy", "co jest prawdziwe", "czy istnieje sens" – to nie są dla mnie pytania filozoficzne w trybie akademickim. To są moje pytania emocjonalne. Jak nie mam na nie żadnej tymczasowej odpowiedzi, jestem wewnętrznie niespokojny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 907

@Szaman Dziewiąty dom i Księżyc to też silna więź z przekonaniami religijnymi lub duchowymi dziedziczonymi przez kobietę w rodzinie – często matkę. Jakby emocjonalne zakorzenienie przychodziło przez tradycję duchową, a nie przez dom czy pieniądze.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Chciałem zapytać o coś technicznego. Jak oblicza się, w którym domu jest Księżyc? Bo słyszałem, że bez dokładnej godziny urodzenia Księżyc może być w zupełnie innym domu niż wynika z daty. To prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 535

@Faddi Tak, to jedna z tych rzeczy, które odróżniają analizę poważną od wróżbiarstwa internetowego. Domy są w całości uzależnione od godziny i miejsca urodzenia. Księżyc przesuwa się przez cały kosmogram w ciągu doby, więc błąd w godzinie o kilka godzin może przesunąć go o jeden lub dwa domy. Bez dokładnej godziny urodzenia można oceniać znak Księżyca, ale nie jego dom.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 578

@Faddi Do tego dochodzi jeszcze kwestia systemu domów. W systemie Placidusa Księżyc może być w dziewiątym, a w systemie całych znaków – w ósmym. Dlatego warto wiedzieć, z jakiego systemu korzysta dane oprogramowanie lub astrolog.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@lurisk)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nawiązując do systemów domów – kiedyś sprawdzałem swój kosmogram w Placidusie, Kochu i całych znakach i Księżyc za każdym razem był w trzecim, więc miałem szczęście. Ale słyszałem o przypadkach, gdzie planeta jest w różnych domach w różnych systemach i naprawdę nie wiadomo, któremu ufać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Lurisk Ogólna zasada, którą przyjmuje większość astrologów zachodnich, to: jeśli planeta jest w środku domu – w każdym systemie będzie tam samo. Problem jest z planetami blisko kusp, czyli granic domów. Wtedy system naprawdę ma znaczenie i trzeba albo wybrać jeden system i się go trzymać, albo sprawdzić, która interpretacja "rezonuje" z życiem danej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Skoro mówimy o domach – jestem ciekawa, czy ktoś zauważył wyraźną różnicę między Księżycem w domach angularnych (1, 4, 7, 10), sukcedentnych (2, 5, 8, 11) i kadentnych (3, 6, 9, 12). Bo w tradycyjnej astrologii angular to najsilniejsza pozycja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 718

@Fraida W tradycyjnej astrologii absolutnie tak. Planety angularne "krzyczą" – ich energia jest nieustannie widoczna w życiu. Planety kadentne (3, 6, 9, 12) są traktowane jako słabsze, bardziej wewnętrzne. Mój Księżyc na kącie dziesiątym jest właśnie tym krzykaczem – nie mam możliwości schowania tej emocjonalnej zależności od reputacji.


Odpowiedz
Wpisy: 724
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mam Księżyc w jedenastym domu i szukam, czy ktoś ma podobnie. Czytałam, że to daje emocjonalne bezpieczeństwo przez grupę, przyjaźnie, przynależność. I to się zgadza – czuję się najlepiej w środowiskach, gdzie jest jakaś wspólna sprawa, idea, cel. Samotność w dosłownym sensie znoszę dobrze, ale samotność w sensie "nie należę nigdzie" jest dla mnie jedną z gorszych emocji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 907

@Leonora Jedenasty dom i Księżyc to jest właśnie ta energia. Nie potrzebujesz głębokiej intymności jednej osoby (jak przy Księżycu w siódmym), potrzebujesz poczucia, że jesteś częścią czegoś większego. Społeczności, ruchu, grupy podobnie myślących.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Leonora Warto też spojrzeć, że jedenasty dom to dom Wodnika w naturalnym kole. Księżyc tam może dawać trochę tej emocjonalnej chłodności typowej dla znaku – nie z braku uczuć, ale przez filtrowanie emocji przez pryzmat idei i przynależności grupowej zamiast przez pryzmat jednostkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które mnie nurtuje od chwili, gdy ten wątek się zaczął. Czy dom Księżyca zmienia się po rektyfikacji horoskopu? Bo znam kogoś, kto przez lata myślał, że ma Księżyc w siódmym, a po sprawdzeniu dokładnej godziny okazało się, że jest w szóstym. I mówi, że szóstka pasuje znacznie lepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 535

@Paradoxa To jest właśnie powód, dla którego rektyfikacja jest ważna. Dom Księżyca może się zmienić o jeden przy korekcie godziny urodzenia o godzinę lub dwie. I właśnie przez "sprawdzanie" – czyli porównywanie interpretacji z życiem – dochodzi się do właściwej pozycji. Horoskop nie jest wyrokiem sądu, jest mapą. Jak mapa nie zgadza się z terenem, sprawdź mapę.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do Księżyca w dwunastym, bo mam wrażenie, że to jedna z rzadziej omawianych pozycji i też jedna z trudniejszych do opisania. Mam go tam, jak już mówiłam, i jest jedna rzecz, o której mało piszę w tekstach – ta pozycja często idzie w parze z silnymi snami. Moje sny są jak osobne życie. Nie "widzę" w nich przyszłości w dosłownym sensie, ale przetwarzam w nich wszystko, czego nie przetworzyłam na jawie. Rano wstaję z odpowiedziami, których wieczorem nie miałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 367

@Bylica Księżyc w dwunastym i sny to naprawdę istotna sprawa. Dwunastka to dom Ryb i Neptuna, a Księżyc tutaj wchodzi w to neptunowe terytorium. Stąd ta przepuszczalność z nieświadomością przez sen. Znam kilka osób z tą pozycją i każda z nich ma jakiś szczególny stosunek do snów – albo je intensywnie przeżywa, albo aktywnie pracuje z nimi jako ścieżką poznania.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się cofnąć do czegoś, co napisał @Hellan o Księżycu w szóstym i somatyzacji. Mam w tej kwestii pytanie – czy to jest coś, co można "wypracować"? Tzn. świadomie zmienić tę dynamikę tak, żeby emocje nie lądowały w ciele?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 810

@Zorka To jest właściwe pytanie i odpowiedź brzmi: można zmienić jakość tej relacji, ale nie wyeliminować samej dynamiki. Księżyc w szóstym zawsze będzie łączył emocje z ciałem – pytanie, czy to połączenie służy czy szkodzi. Jeśli zaczniesz słuchać ciała jako informatora emocjonalnego zamiast traktować symptomy jako problem, ta sama dynamika działa na twoją korzyść.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Zorka Znam kilka osób z Księżycem w szóstym, które zaczęły praktykować jogę albo inną pracę z ciałem i dosłownie mówią, że "emocjonalne przetwarzanie" przeniosło się do ruchu fizycznego. Brzmi abstrakcyjnie, ale efekty widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wracam z innym aspektem, który mnie interesuje. Księżyc w domu a matka. To jest jedna z rzeczy, które wiele osób odkrywa w astrologii późno – że dom Księżyca opisuje sferę, przez którą wyraziła się matka, a często też sposób, w jaki postrzegamy kobiecość w ogóle. Mam Księżyc w dziewiątym i moja matka była kimś bardzo mocno zorientowanym duchowo, filozoficznie. Ona sama była tym dziewiątym domem dla mnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Szaman To jest naprawdę ciekawe spostrzeżenie. Mój Księżyc w dziesiątym w Koziorożcu i matka – surowa, skupiona na obowiązkach, chłodna emocjonalnie. Nie dlatego, że mnie nie kochała. Po prostu tak działała. I widzę teraz, że te wzorce ona mi przekazała i ja z nimi walczę.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 718

@Kobalt @Szaman To jeden z powodów, dla których mówi się, że praca z Księżycem w horoskopie to praca z "matką" w szerokim sensie – z tym, co odziedziczyłeś emocjonalnie, z wzorcami z wczesnego dzieciństwa. Księżyc to nie "jaka jesteś emocjonalnie", to "jak byłaś/byłeś kształtowany emocjonalnie i co z tym zrobiłeś".


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 730

@Barni @Kobalt To jest jedno z tych zdań, które warto zapamiętać. Księżyc jako dziedzictwo emocjonalne, nie tylko jako natura. Choć oczywiście, nie wiadomo gdzie kończy się "natura" a zaczyna "dziedzictwo". Pewnie się przeplatają.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 321

Nawiązując do tego, co @Barni i @Simma mówili o Księżycu i matce – widzę to samo u siebie z dwójką. Moja mama miała bardzo skomplikowany stosunek do pieniędzy i bezpieczeństwa materialnego. I ja te wszystkie lęki przejęłam dosłownie. Nie przez wychowanie w sensie "ona mi mówiła X", ale przez emocjonalny klimat w domu – to rodzaj emocjonalnego przelania, który jest absolutnie typowy dla Księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że w tej rozmowie pomijamy Księżyc w ósmym domu od strony, której nie dotknęliśmy – kwestia dziedziczenia emocjonalnego przez trauma. Ósmy dom to nie tylko transformacja, to też "dziedzictwo ukryte" – coś, co się przejmuje od rodziny przez nieświadome wzorce. Osoby z Księżycem w ósmym często niosą emocjonalne sprawy rodziców albo dziadków, nawet o tym nie wiedząc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 730

@Indaphoros Tak, i właśnie ta kwestia jest u mnie najbardziej widoczna przez psychoterapię. Dużo rzeczy, które myślałam, że są "moje" – okazało się, że to wzorce babki ze strony mamy. To jest właśnie ta ósmka w wersji pokoleniowej.


Odpowiedz
Udostępnij: