Forum

Asystent AI
Dom 4 vs dom 10 - k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom 4 vs dom 10 - korzenie i ambicje w konflikcie

Strona 1 / 2

Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam ostatnio do czynienia z kilkoma kartami urodzenia, gdzie oś dom 4 - dom 10 jest bardzo mocno aktywowana i za każdym razem wychodzi ten sam schemat. Człowiek wyrósł z domu, w którym albo oczekiwano, że przejmie rodzinne wzorce, albo wręcz przeciwnie, wpojono mu, że cokolwiek robi, nie ma prawa odejść za daleko. Dom 4 to nie tylko rodzina, to jest grunt, z którego wyrastamy. I kiedy Saturn lub Pluton siedzi w tym domu, ten grunt potrafi być jak bagno - ciągnie w dół, nawet jeśli człowiek wspina się po drabinie zawodowej. Czy ktoś miał w swojej karcie planety w opozycji między tymi domami? Ciekawi mnie, jak to poczuliście w praktyce.


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 583
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie o tym myślałem, kiedy analizowałem jedną kartę znajomej. Słońce w domu 10, Księżyc w domu 4 w opozycji. Klasyczny przykład - na zewnątrz sukcesy, kariera, ambicja, a w środku ciągłe pytanie, czy ma prawo odejść od tego, czego chciała rodzina. Ale Terenia62, zapytam wprost: jak rozróżniasz, kiedy ten konflikt jest twórczym napięciem, a kiedy realnie blokuje? Bo moim zdaniem nie każda opozycja 4-10 jest destrukcyjna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek No właśnie, to zależy od tego, jakie planety i w jakich znakach. Jeśli masz Księżyc w Kozorozcu w domu 4, to już sam Księżyc jest w znaku, który mu nie służy, i do tego siedzi w domu swojego cienia. To jest podwójne ściśnięcie. Ale jeśli masz tam Wenus albo Jowisza, napięcie może się rozładować przez... właśnie, jak to nazwać, przez znalezienie domu w pracy. Rozumiesz? Miejsca, które zastępuje rodzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

A da się to jakoś szybko sprawdzić bez liczenia całego horoskopu? Mam urodziny w maju, zawsze miałem wrażenie, że rodzina i praca to u mnie jak dwa magnesy odpychające się. Ojciec chciał, żebym przejął warsztat, a ja poszedłem w IT. Do dziś jest z tego temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Guslarz Bez daty i godziny urodzenia trudno cokolwiek powiedzieć. Maj to byk lub bliźnięta, ale sama data mówi niewiele. Godzina urodzenia jest tu kluczowa, bo domy astrologiczne są od niej zależne. Bez ascendentu nie wiesz nawet, które planety wpadają ci w domy 4 i 10. Jeśli chcesz realnej odpowiedzi, wrzuć dane.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam ascendent w Raku i od zawsze słyszałam, że to oznacza silne przywiązanie do rodziny. Ale dom 10 mam w Baranku i Saturn tam siedzi. Czuję to bardzo fizycznie - dosłownie każdy awans zawodowy kończył się jakimś kryzysem w domu. Czy to może być właśnie ta oś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Kenta_88 Ascendent w Raku znaczy, że twój dom 4 jest rządzony przez Księżyc, a dom 10 przez Saturna w Baranku. Saturn w Baranku jest w detrymencie, więc ta planeta pracuje z oporem - osiągasz, ale płacisz cenę. Pytanie, co masz w domu 4? Bo sam Saturn w 10 to nie jest jeszcze oś konfliktu, to jest ciężka, powolna kariera.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Antek W domu 4 mam Wenus i Merkurego. To znaczy coś złego?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Kenta_88 Nie złego, ale ciekawego. Wenus i Merkury w 4 mogą oznaczać, że dom rodzinny był miejscem rozmów, relacji, może jakiejś artystycznej atmosfery. A Saturn w 10 w Baranku to budowanie kariery przez walkę, przez przełamywanie oporu. Te dwie energie mogą rzeczywiście kłócić się ze sobą - jedna ciągnie do miękkości, bliskości, a druga każe walczyć i udowadniać. Kenta_88, jak to wyglądało w twoim dzieciństwie? Bo dom 4 to też korzeń, to co wyniosłaś z domu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam ale trochę się zgubiłam. Ascendent w Raku oznacza że ktoś jest wrażliwy tak? I to ma związek z tym konfliktem kariery i domu? Pytam bo sama mam Raka ale nie wiem gdzie mi wypada ten asendent, nie przeliczałam jeszcze dokadnie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Edytka_S Ascendent to nie to samo co znak słońca. Rak jako znak słońca znaczy, że urodziłaś się między mniej więcej 21 czerwca a 22 lipca. Ascendent to jest znak, który wschodził nad horyzontem w momencie twoich narodzin i zależy właśnie od godziny. Żeby go obliczyć, potrzebujesz pełnej daty, godziny i miejsca urodzenia. Są darmowe kalkulatory online.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Terenia62 Wróćmy do samej osi, bo myślę, że temat jest głębszy niż zestawienie planet. Dom 4 to nie tylko dosłowna rodzina. To jest wszystko, co zakorzenione - przekonania wpojone w dzieciństwie, lęki, które mamy, bo ktoś nam je zostawił. Widziałam karty, gdzie w domu 4 nie ma żadnej planety, a mimo to człowiek żyje w cieniu rodziców przez całe dorosłe życie. Wtedy patrzę na władcę domu 4, gdzie on jest, w jakim aspekcie. I często ten władca siedzi właśnie w 10 albo jest w kwadraturze z planetami w 10. Terenia62, jak ty podchodzisz do kart bez planet w którymś z tych domów?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Nocnica Tak samo, patrząc na władcę. Pusty dom nie znaczy nieaktywny. Zresztą oś 4-10 jest zawsze aktywna, bo to jest oś meridianalna, fundament mapy. Tylko że bez planet osobowych tam, konflikt bywa mniej dramatyczny, bardziej podskórny. Człowiek nie walczy otwarcie z rodziną o karierę, ale ma gdzieś z tyłu głowy przekonanie, na przykład, że sukces jest nielojalny albo że nie wolno mu mieć więcej niż miał ojciec.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Terenia62 To co napisała Terenia62 bardzo mi do serca trafiło, to z tym przekonaniem że sukces jest nielojalny. Naprawdę dziękuję za taki opis. Sam to czuję od lat, choć nigdy tak tego nie nazwałem. Mój ojciec całe życie pracował fizycznie i jakoś zawsze jak dobrze mi szło w biurze, to czułem jakiś wstyd. Nie wiem czy to ten dom czwarty, nie znam się na tym, ale chyba tak.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Rokita To co opisujesz to jest bardzo konkretny sygnał. Jak masz datę, godzinę i miejsce urodzenia, to możesz sprawdzić kartę i zobaczyć, czy naprawdę tam coś siedzi. Ten wstyd z powodu awansu - to klasyczny obraz Saturna lub Chiron w domu 4, albo władcy tego domu w złym aspekcie do Saturna. Ale możliwe też, że to kwestia czystej psychologii, bez wyraźnego wskazania w karcie. Astrologia opisuje tendencje, nie determinuje.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z tarotem w takim razie? Znaczy, czy jak wyciągnę kartę do pytania o karierę, to mogę na niej odczytać ten konflikt z domem czwartym? Bo ja częściej pracuję z kartami niż z horoskopem i zastanawiam się, czy to się jakoś przekłada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Dagma Tarot i astrologia to różne języki. Można je łączyć, bo np. Cesarzowa jest związana z Wenus, Diabeł z Koziorożcem, ale to są skojarzenia, nie bezpośrednie przełożenie. Jeśli chcesz przez tarota badać oś dom 4 - dom 10, możesz ułożyć własny układ - jedna karta na korzeń, jedna na cel, jedna na napięcie między nimi. To będzie jednak twoja interpretacja, nie odczytanie horoskopu.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej ale skoro można to zobaczyć w karcie, to da się to jakoś przepracować astrologicznie? Mam na myśli - czy zmiana jakiegoś ustawienia czy transit mogą odblokować ten konflikt, czy człowiek po prostu zostaje z tym do końca życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Seba59 Transity mogą otworzyć okna, Jowisz przechodzący przez dom 4 albo 10 często przynosi momenty, kiedy coś się ruszyło. Ale karta urodzenia to mapa, z którą żyjesz zawsze. Nie chodzi o odblokowanie jak korka, raczej o świadomość napięcia i pracę z nim. Ktoś kto wie, że ma tę oś aktywną, może podejmować decyzje z większą uważnością. Ktoś kto nie wie, reaguje z automatu.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

A skąd w ogóle wiadomo w jakiej kolejności liczyć te domy? Czytałem gdzieś że są różne systemy i że dom czwarty nie zawsze wychodzi tak samo. To jak wybrać właściwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Zenek63 To jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Najpopularniejszy w Europie jest system Placidusa, ale są też Kochego, Równy Dom, system Całych Znaków. Przy osi 4-10 różnice między systemami mogą przesunąć cusp domu o kilka stopni, ale rzadko całkowicie zmieniają obraz. Jeśli zaczynasz, zacznij od Placidusa, to jest standard w większości zachodnich programów. Jak poczujesz, że coś nie gra, to porównaj z Całymi Znakami.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, to rozumiem, że system Placidusa jest najczęściej używany, ale co to dokładnie zmienia w tej osi 4-10? Jak zmienię system, to te domy mogą mi całkiem przeskoczyć na inne znaki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Zenek63 W skrajnych przypadkach, szczególnie przy urodzeniu w wysokich szerokościach geograficznych, zmiana systemu może rzeczywiście przesunąć cusp domu na inny znak. Ale przy osi 4-10 ważniejszy jest sam MC, który w wielu systemach jest stały. Możesz sprawdzić kilka systemów i zobaczyć, czy planety siedzą w tym samym domu - jeśli tak, to jesteś bezpieczny.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może ktoś mi powie wprost - czy jak nie mam godziny urodzenia, to w ogóle jest sens patrzeć na domy? Bo rodzice nie pamiętają, zapis zniszczyłem przypadkowo lata temu, i za każdym razem jak pytam na tym forum to słyszę, że bez godziny nic nie da się powiedzieć. Ale jakoś ten temat mnie ciągnie, bo ta historia z tatą i warsztatem nadal gdzieś we mnie siedzi.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Guslarz Jest metoda rektyfikacji - na podstawie ważnych wydarzeń z życia można w przybliżeniu odtworzyć godzinę urodzenia. Wymaga to jednak sporo pracy i dostępu do dat konkretnych zdarzeń, najlepiej co najmniej kilku przełomowych momentów. Nie jest to idealne, ale daje jakiś punkt startowy. Ewentualnie możesz pracować z horoskopem słonecznym, bez domów, tylko na tranzytach planet.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Guslarz Rektyfikacja to temat na osobny wątek, bo to naprawdę złożona technika. Ale Guslarz - możesz też po prostu popatrzeć na aspekty między planetami, bez domów. Saturn kwadrat Słońce, albo Chiron w napięciu z Saturnem, może wyraźnie pokazywać ten schemat rodzina kontra kariera, nawet bez znajomości domów. Domy wzbogacają obraz, ale nie są jedynym językiem.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Terenia62 Ja właśnie mam pytanie do Terenia62, bo wcześniej napisałaś coś o tym, że konflikt z osią 4-10 bywa podskórny, gdy domy są puste. U mnie nie są puste, mam tam aż kilka planet, i mogę powiedzieć, że to nie jest podskórne ani trochę. Ale zastanawiam się, czy intensywność tego konfliktu zależy od ilości planet, czy od ich jakości? Bo może jeden Saturn robi więcej zamieszania niż trzy łagodne planety?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Kenta_88 To zależy od konfiguracji. Jeden Saturn w Baranku w 10 potrafi dać o sobie znać mocniej niż Wenus, Merkury i Jowisz razem wzięte, jeśli tamte są w harmonijnych aspektach. Napięcie bierze się z aspektów i z godności - planeta w detrymencie albo upadku pracuje z oporem i ten opór czujesz w życiu. Sam number planet to za mało, żeby ocenić nasilenie konfliktu.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Astralna Chcę dodać jeszcze jeden wymiar do tego, co mówi Astralna - bo napięcie na osi 4-10 nie zawsze pochodzi wyłącznie z planet w tych domach. Kwadrat do MC albo IC, czyli do osi tych domów, od planet siedzących w 1 lub 7, potrafi rozruszać ten konflikt równie skutecznie. Widziałam osoby bez żadnej planety w 4 i 10, ale z Saturnem w 7 kwadratem do MC, które przez całe życie rozgrywały wojnę między rodziną a ambicją. Samo napięcie aspektowe może wystarczyć.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Nocnica To co napisała Nocnica właśnie mnie uderzyło. Bo ja nie wiedziałem, że planety z innych domów mogą wchodzić w ten konflikt przez aspekty. To znaczy, że ta mapa jest dużo bardziej spleciona, niż myślałem? Że nie wystarczy patrzeć tylko na dwie przegródki?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Rokita Właśnie tak. Mapa to sieć, nie lista. Dom 4 i dom 10 mogą mieć napięcie zasilane z zewnątrz, przez kwadrat albo opozycję od planet, które siedzą na osi 1-7. To jest właśnie ta oś krzyża kąt, którą astrologowie czytają jako fundament całej natury człowieka. Izolowanie jednego domu to jak czytanie jednego słowa z całego zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, mam głupie pytanie może, ale co to jest ten krzyż kąt? Słyszałam pierwsze raz i nie do końca łapie o co chodzi z tą siecią domów. Czy to są cztery domy razem połączone czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Edytka_S Krzyż kąt to cztery domy kluczowe: 1, 4, 7, 10. Razem tworzą coś w rodzaju szkieletu horoskopu. Dom 1 to ja, dom 7 to relacje, dom 4 to korzenie, dom 10 to publiczne życie i kariera. Te cztery domy są ze sobą w kwadraturze lub opozycji, więc jeśli jedna część tego krzyża jest napięta, cały krzyż to odczuwa. Stąd konflikt domu 4 i 10 prawie zawsze wciąga też dom 1 i 7.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

To może brzmi głupio, ale czy w tarocie jest coś, co odpowiada temu krzyżowi kąt? Bo gdy robię układ Celtic Cross, to centralny krzyż też wydaje mi się pokazywać takie napięcia. Zastanawiam się, czy to nie jest przypadkowe, że oba systemy mają krzyż w centrum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Dagma W Celtic Cross środkowy krzyż rzeczywiście pełni podobną funkcję - pierwsza karta to obecna sytuacja, druga to przeszkoda albo wsparcie, i razem dają obraz napięcia w centrum życia pytającego. Ale to nie jest bezpośrednia analogia do krzyża kąt. To zbieżność strukturalna, a nie system powiązanych symboli. Można jednak świadomie zaprojektować układ, który mapuje cztery domy kluczowe - jedna pozycja na każdy. Tylko wtedy trzeba wiedzieć, co kładzie się w co.


Odpowiedz
Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy może do głównego wątku, bo rozmowa pięknie się rozwinęła, ale zapomnieliśmy trochę o tym, co Terenia pierwotnie poruszyła. Konflikt między korzeniami a ambicją to nie tylko mechanika astrologiczna. Mnie interesuje, czy ktoś tu rzeczywiście przepracował ten schemat i co z tego wyszło. Bo jedna rzecz to wiedzieć, że Saturn w 10 w detrymencie, a inna - co z tym zrobisz w życiu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Terenia62 No właśnie, bo ja mam wrażenie, że cała ta analiza jest świetna, ale co z niej wynika praktycznie? Czekasz na odpowiedni transit i wtedy działasz? Albo co, medytujesz nad domeną czwartą? Bo rozumiem, że to nie jest blokada do odblokowania, jak powiedział wcześniej Antek, ale to jak wygląda ta praca z mapą w praktyce?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Seba59 Praca z mapą to przede wszystkim nazwanie wzorca. Jak widzisz, że Saturn w 10 daje ci karierę przez opór i wyrzeczenie, to przestajesz myśleć, że jesteś pechowy albo nieudolny. To samo ze wstydem sukcesu - jak go widzisz w domu 4, to możesz zacząć go obserwować zamiast być nim rządzony. Tranzity to momenty, kiedy wzorzec wychodzi na wierzch - Jowisz przez 4 może przynieść pojednanie z rodziną albo zrozumienie skąd to pochodzi. Ale sam transit nic nie zrobi, jeśli nie ma człowieka gotowego coś zobaczyć.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Nocnica To jest ważne co mówi Nocnica, bo u mnie ta praca z nazwaniem wzorca rzeczywiście coś zrobiła. Jak przeczytałam kiedyś opis Saturna w Baranku w 10, to po raz pierwszy zrozumiałam, dlaczego każdy awans kończy się u mnie kryzysem domowym. Wcześniej myślałam, że po prostu mam pecha albo że coś robię nie tak. Nazwanie tego nie rozwiązało sprawy, ale przestałam się obwiniać. To chyba dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę zapytać, bo to mnie zastanawia - czy ta oś 4-10 może mieć jakiś związek z energią czakry podstawy i czakry gardła? Bo jak słucham o korzeniach i ambicjach, to mi to brzmi bardzo podobnie do tego napięcia między bezpieczeństwem a wyrażaniem siebie. Czy ktoś łączył te systemy?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Danusia54 Można próbować takich analogii - dom 4 jako kotwica, bezpieczeństwo, baza, kojarzy się z muladhara, a dom 10 z wyrażaniem siebie w świecie, co bliższe wyższym czakrom. Ale to są oddzielne systemy i nie ma między nimi formalnych powiązań. Możesz intuicyjnie czytać jedno przez drugie, ale nie stawiałabym znaku równości. Ciekawi mnie za to, czy praca z czakrami rzeczywiście coś dała u osób, które mają silne napięcie na tej osi.


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Astralna Ale właśnie, skoro Astralna mówi, że to oddzielne systemy, to czemu tak wiele osób intuicyjnie łączy czakry z domami? Czy to jest tylko zbieżność, czy może za oboma stoi coś wspólnego?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Danusia54 Myślę, że to kwestia tego, że oba systemy próbują opisać tę samą rzeczywistość, tylko innymi językami. Ale wracając do osi 4-10 konkretnie - mnie bardziej interesuje, co ty sama czujesz w tym konflikcie. Piszesz, że dużo czytasz, ale masz jakieś planety w tych domach?


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Antek Mam Słońce w 10 i Księżyc w 4, czyli klasyczna opozycja. I tak, czuję to dosłownie w ciele, gdy próbuję coś osiągnąć zawodowo, zaraz pojawia się jakiś problem z rodziną albo czuję się winna, że nie jestem dość obecna w domu.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Danusia54 Słońce w 10 i Księżyc w 4 to jest jeden z najsilniejszych przykładów tej osi właśnie dlatego, że to dwie luminarie po dwóch stronach. Słońce chce blasku i osiągnięć, Księżyc potrzebuje bezpieczeństwa i domu. I one nie mogą być jednocześnie spełnione, bo są dosłownie naprzeciwko siebie. Czy ta wina, o której mówisz, nasila się przy konkretnych tranzytach, na przykład gdy Jowisz albo Saturn przechodzi przez ktoryś z tych domów?


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Nocnica Szczerze? Nie śledziłam tranzytów, nie mam takiej wiedzy. Ale teraz jak pytasz, to sobie przypominam, że najgorszy kryzys był kilka lat temu, gdy dostałam awans i prawie jednocześnie moja mama zaczęła chorować. To było jak wybór, którego nie chciałam robić.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Danusia54 To co opisujesz Danusia54 to jest właśnie ta oś w działaniu. Nie musisz znać dat tranzytów, żeby rozpoznać wzorzec. Ale chciałam zapytać coś innego do całej rozmowy - bo kilka postów temu mówiłam o przepracowaniu tego konfliktu. Kenta_88 napisała, że samo nazwanie wzorca coś zmieniło. Czy ktoś ma przykład, że to coś zmieniło w praktyce, nie tylko w głowie?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Terenia62 Mogę odpowiedzieć, bo Terenia pyta o to co ja napisałam. Tak, zmieniło się jedno konkretne zachowanie. Przestałam odwoływać plany zawodowe za każdym razem, gdy ktoś z rodziny miał jakiś drobny problem. Nie wielki kryzys, tylko drobny, i wcześniej rzucałam wszystko. Teraz pytam siebie, czy to naprawdę wymaga mojej natychmiastowej obecności, czy to jest ten wzorzec. Ale czy to wystarczy? Nie wiem.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kenta_88 No ale to brzmi jak terapia, nie jak astrologia. Co w tym jest ezoterycznego, że po prostu przestałaś rzucać robotę dla każdej drobnostki?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Seba59 Różnica jest taka, że wcześniej terapia mi nie pomogła, bo nie rozumiałam skąd ten schemat. Jak zobaczyłam to na mapie, to nagle miało sens. Nie wiem czy to mechanizm astrologiczny czy psychologiczny, ale efekt był inny.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Seba59 Astrologia jako system symboliczny nie działa wbrew terapii ani zamiast niej. Mapa pokazuje wzorzec, ale rozwiązanie i tak zależy od człowieka. Ten wątek jest właśnie o tym - czy sama świadomość osi 4-10 coś zmienia. I zdaje się, że przynajmniej dla kilku osób tu zmienia.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Lurisk No dobra, rozumiem. Ale wtedy pytam inaczej, bo może Lurisk mi odpowie konkretniej niż ogólnie - jak długo zajmuje ta praca z mapą, zanim cokolwiek widać? Bo jeśli to lata, to wolę wiedzieć z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja też chcę zapytać, bo trochę zgubiłem wątek - czy jeśli nie mam domów przez brak godziny, ale mam opozycję Słońce-Księżyc z natury, to czy ten konflikt korzenie versus ambicja i tak u mnie działa? Bo opozycja Słońce-Księżyc to chyba coś podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Guslarz Opozycja Słońce-Księżyc bez znajomości domów pokazuje napięcie między tym co chcesz być a tym czego potrzebujesz emocjonalnie. Ale czy to jest dokładnie oś 4-10, tego bez domów nie wiesz. Może to sfera relacji kontra ja, jeśli oś pada na 1-7. Kontekst domu zmienia znaczenie opozycji zasadniczo.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Astralna No to wracam do punktu wyjścia i ta rektyfikacja chyba jednak jest konieczna. Jak ktoś naprawdę mi wytłumaczy co to jest i czy można to zrobić samemu, to byłbym wdzięczny.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

To ja podsumowuję dla siebie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli oś 4-10 to nie jest coś, co się da naprawić, tylko coś co się rozumie i z czym się żyje inaczej? Czy dobrze to uchwciłem? Bo jak tak, to trochę smutne, ale też w jakiś sposób ulżyło mi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Rokita Nie powiedziałabym, że smutne. Raczej uczciwe. Oś 4-10 to nie defekt, to struktura. Jak masz kwadrat w kręgosłupie to nie znaczy, że kulasz przez całe życie, ale musisz wiedzieć jak stać i jak się poruszać. Napięcie tej osi bywa właśnie tym, co pcha ludzi do znaczących osiągnięć, bo nie ma wyboru, trzeba coś z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czy numerologia ma coś co odpowiada tej osi? Bo czytałam że liczba ścieżki życia kontra liczba przeznaczenia to też jakiś konfilkt. Czy to jest podobne do tego 4-10?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Edytka_S Ścieżka życia i liczba przeznaczenia w numerologii rzeczywiście mogą tworzyć napięcie, ale to inny system i trochę inne kategorie. Zbieżność może być intuicyjna, ale nie ma twardego przełożenia między domenami numerologicznymi a astrologicznymi. Ciekawsze jest to, czy w twojej numerologii to napięcie dotyczy właśnie sfery rodzina-kariera?


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie może naiwne, ale czy są jakieś kamienie albo przedmioty, które pomagają pracować z tą osią? Bo gdzieś czytałam o labradorcie jako kamieniu równoważącym przeszłość z przyszłością i myślałam, czy to ma sens przy tym konflikcie.


Odpowiedz
Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracamy powoli do tematu, bo rozmowa się trochę rozchodzi na kamienie i numerologię. Mam wrażenie, że nie odpowiedzieliśmy jeszcze na jedno ważne pytanie. Korzenie kontra ambicja to często nie jest abstrakcja. To są konkretni rodzice, konkretne oczekiwania, konkretny wstyd albo duma. Czy ktoś chce powiedzieć, jak to u niego wygląda nie symbolicznie, ale dosłownie, w relacjach z rodziną, gdy pnie się wyżej niż jej poziom?


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Terenia62 Terenia poruszyła coś ważnego na końcu poprzedniego posta. Mówi o konkretnych rodzicach i konkretnych oczekiwaniach. I właśnie tu jest moim zdaniem sedno tej osi, bo to nie jest abstrakcja "dom 4 kontra dom 10". To jest matka, która mówi żebyś nie wyjeżdżała za daleko. Ojciec, który powiedział że kobiety nie robią kariery. Albo odwrotnie, rodzina która wychowała cię na sukces i teraz czujesz że nie możesz się zatrzymać. Kto z was ma coś takiego konkretnego w tle tej osi?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Antek U mnie to był właśnie ten drugi przypadek. Rodzina, która bardzo stawiała na karierę, osiągnięcia, prestiż. I paradoksalnie to spowodowało, że dom 4 był dla mnie miejscem napięcia, a nie schronienia. Bo dom to było oczekiwanie, nie odpoczynek. Czy to w ogóle możliwe, że ktoś ma dom 4 zaburzony właśnie przez nadmiar ambicji rodzinnej, a nie przez jej brak?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Kenta_88 To jest bardzo możliwe i chyba jeden z częstszych wzorców. Dom 4 nie mówi o tym, czy rodzina była ciepła czy zimna w prostym sensie. Mówi o tym, co internalizujesz jako fundament. Jeśli fundament był zbudowany z wymagań, to dom 4 będzie właśnie taki. Saturn w 4 często to pokazuje. Masz Saturna gdzieś w tej konfiguracji?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Astralna Mam Saturna w 10, nie w 4. Czy to coś zmienia? Bo nie wiem czy to przesuwa problem czy tylko zmienia jego formę.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Kenta_88 Saturn w 10 to klasyczny karierowicz z lęku, nie z pragnienia. Budujesz pozycję, bo gdzieś głęboko wierzysz, że bez niej nie masz wartości. A dom 4 bez Saturna bywa wtedy miejscem, które idealizujesz, bo nigdy nie czujesz że do niego należysz. Siedzisz w pracy i myślisz o domu. Siedzisz w domu i myślisz o pracy. Zna ktoś to uczucie?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Nocnica To co opisujesz brzmi jak coś, co mogłoby pasować do mnie, ale nie znam swoich domów bo nie mam godziny urodzenia. Mam rozumieć, że bez tej godziny jestem w ciemno w tej całej analizie? Bo to jest dość frustrujące, żeby przeczytać pół wątku i nie móc sprawdzić własnej mapy.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Rokita Tak, bez godziny domy są niedostępne i to jest poważne ograniczenie. Ale Nocnica mówiła wcześniej o opozycji Słońce-Księżyc jako punkcie wyjścia. Jeśli masz taką opozycję w natalu, to napięcie między tym co osiągasz a tym czego potrzebujesz emocjonalnie i tak jest widoczne, tylko bez precyzji domów. Wiesz czy masz tę opozycję?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Lurisk Nie wiem. Nie umiem czytać mapy samodzielnie. Bardzo dziękuję za cierpliwość w tłumaczeniu, naprawdę, ale czuję się trochę jak ktoś kto przyszedł na wykład z fizyki kwantowej bez matury. Czy jest jakieś proste miejsce gdzie mogę zobaczyć czy mam opozycję Słońce-Księżyc bez czytania całej mapy?


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Rokita Ja miałem podobne pytanie co Rokita i Astralna powiedziała mi wcześniej o rektyfikacji. Ale nikt mi jeszcze nie wyjaśnił czy rektyfikację można zrobić samemu. Pytam bo przy okazji tej rozmowy zaczynam myśleć, że może warto spróbować ustalić tę godzinę. Ktoś próbował sam?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek Rektyfikacja to temat na osobny wątek i nie chcę tu za bardzo odjeżdżać od osi 4-10, bo zaraz pogubimy wątek. Ale żeby odpowiedzieć Guszlarzowi krótko, samodzielna rektyfikacja jest możliwa ale żmudna. Trzeba zestawiać transity z datami życiowych wydarzeń i szukać które ascendent pasuje do historii. To nie jest praca na godzinę. Wróćmy jednak do tego co Antek powiedział, bo pytanie o konkretnych rodziców w tle tej osi jest naprawdę ważne i nikt poza Kentą nie odpowiedział.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Terenia62 Ja odpowiem, skoro Terenia pyta ogólnie. U mnie matka chciała żebym pracował blisko domu, nie wyjeżdżał, nie ryzykował. A ojciec mówił żebym był samodzielny i zarabiał. I to są sprzeczne komunikaty, które dostałem w pakiecie startowym. Nie wiem czy to dom 4 czy 10, ale to jest właśnie ten konflikt, który Terenia opisała na początku wątku. Z tym że u mnie to nie jest abstrakcja tylko konkretna rozmowa przy stole.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Seba59 I właśnie to jest ciekawe. Masz sprzeczny komunikat od matki i od ojca, co może oznaczać, że oboje są w jakiś sposób reprezentowani w tej osi. Tradycyjnie dom 4 to matka albo rodzic bardziej emocjonalny, a dom 10 to ojciec albo rodzic bardziej społeczny. Ale to nie jest reguła twarda. Zastanawiam się, który rodzic bardziej "siedzi" w twoim poczuciu winy gdy próbujesz coś osiągnąć.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Antek Matka. Zdecydowanie matka. Ojciec mówił jedź, zarób, wróć. Matka mówiła po co ci to, jesteś nam potrzebny tutaj. I to "tutaj" do dziś słyszę gdy coś planuję. Nie spodziewałem się, że to można tak czytać przez astrologię, szczerze.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Seba59 Ten głos, który słyszysz, to właśnie Dom 4 w działaniu. Nie planeta, nie tranzyt, tylko zinternalizowany obraz domu jako miejsca które cię zatrzymuje. I to jest napięcie z Domem 10, który mówi "idź". Pytanie jest takie, czy to jest napięcie nie do pogodzenia, czy można je przepisać. Terenia mówiła wcześniej o przepracowaniu, ale czy ktoś wie jak to wygląda w praktyce przy tak konkretnym, osobowym źródle?


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Terenia62 Chce zapytać bo nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o domu 4 jako o matce, o domu 10 jako o ojcu, ale Terenia na początku wątku pisała o korzeniach i ambicjach. Czy to jest to samo? Bo korzenie to niekoniecznie rodzice, możę to też kultura albo miejsce urodzenia, nie? Albo się mylę i to jest zawsze o rodzicach?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Edytka_S Nie mylisz się. Dom 4 to szerzej fundament, czyli rodzina, dom rodzinny, tradycja, korzenie kulturowe, nawet kraj pochodzenia. Rodzice są często najbardziej widoczną warstwą, ale nie jedyną. Ktoś urodzony w rodzinie emigrantów może mieć bardzo naładowany Dom 4 przez samo doświadczenie zakorzenienia i wykorzenienia, nie przez konkretne nakazy rodziców. Ale w praktyce u większości ludzi zaczyna się od rodziców jako pierwszych nośników tych znaczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Znam to uczucie. Bardzo dobrze. Nie wiedziałam tylko, że to może mieć takie konkretne umiejscowienie w mapie. Myślałam że to po prostu mój charakter albo że jestem niezdecydowana. A tu się okazuje, że to może być coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham i próbuję to odnieść do siebie. Moja rodzina jest z małego miasteczka i ja wyjechałam duże miasto i do dziś czuję dziwne poczucie winy gdy mi się powodzi. Jakbym nie powinna mieć więcej niż oni mieli. Czy to jest właśnie ten dom 4 który ciągnie w dół? Bo nigdy tego tak nie nazywałam ale jak teraz czytam to wątek nagle mi się otworzył.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Topielica To co opisujesz ma nawet swoją nazwę poza astrologią, psycholodzy mówią o tym lojalność systemowa. Ale w języku astrologicznym tak, to brzmi jak dom 4 który operuje przez poczucie przynależności. Jakbyś awansując zdradzała coś co jest twoje przez urodzenie. Ciekawa jestem, czy jak wyobrażasz sobie sukces zawodowy, to jest w nim rodzina, czy jej nie ma w tym obrazku?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Nocnica Jej nie ma. Właśnie teraz sobie uświadomiłam. Gdy myślę o sukcesie to jestem sama, w jakimś innym miejscu, bez tego kontekstu. I może dlatego sukces wydaje mi się taki... odległy. Bo jest oderwany od tego kim jestem. Nie wiem czy to dobrze formułuję ale coś w tym jest.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Topielica Formułujesz to bardzo dobrze. To co opisujesz, ten obraz sukcesu bez kontekstu, bez ludzi, bez miejsca, to jest właśnie sygnał że dom 4 i dom 10 nie zostały zintegrowane. Sukces jest oderwany, bo nie ma korzeni. Ale mam pytanie do ciebie, bo to ważne dla dalszej analizy. Czy ten obraz "samotnego sukcesu" budzi w tobie lęk, czy raczej coś w rodzaju ulgi?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Astralna Myślę o tym. Chyba... obu jednocześnie? Lęk bo to samotne, a ulga bo nie muszę nikomu tłumaczyć, nie muszę się wstydzić że mam więcej. To dziwne że można czuć jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Topielica Właśnie to "nie musisz się wstydzić" mówi bardzo wiele. Wstyd za sukces to jeden z najbardziej podstępnych mechanizmów domu 4 kiedy jest przeciążony lojalnością. I wróćmy na chwilę do osi, bo to jest dokładnie ten konflikt który Terenia opisała w tytule. Korzenie nie zawsze ciągną do przodu. Czasem trzymają w miejscu przez wstyd, nie przez miłość.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Topielica Czy ten wstyd za sukces można jakoś zobaczyć bezpośrednio w mapie? Bo to co Topielica opisuje czuję też u siebie, ale nie wiązałam tego z astrologią tylko z wychowaniem. Czy jest jakaś planeta albo aspekt który na to wskazuje?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Kenta_88 Kilka rzeczy może na to wskazywać. Chiron w domu 10 albo w aspekcie do MC to jeden klasyczny wskaźnik, rana związana z widocznością i osiągnięciami. Ale też Neptun w 10 potrafi rozmywać poczucie prawa do sukcesu. Masz w mapie coś w okolicach MC lub na szczycie 10?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Antek Mam Neptuna w 10 i teraz mi nogi trochę zmiękły. Czy to znaczy że nigdy nie będę mogła czuć że zasługuję? Bo to by było dość przygnębiające.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Kenta_88 Neptun w 10 nie jest wyrokiem, tylko opisem pewnej tendencji. Raczej mówi że twoja relacja z sukcesem jest zabarwiona idealizacją albo rozmyciem, często człowiek z takim układem albo goni za czymś nieuchwytnym, albo nie potrafi zobaczyć co już osiągnął. To nie to samo co "nigdy nie zasłużę".


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Kenta_88 A czy Neptun w 10 i Saturn w 10 u różnych osób to w ogóle da się porównywać? Bo Kenta ma Neptuna, wcześniej był wątek o Saturnie w 10. To są chyba dwa zupełnie inne problemy w tym samym miejscu, nie?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Guslarz Tak, to są różne energie w tym samym domu i tak, problemy będą miały inny charakter. Saturn w 10 to ciężar, budowanie z lęku przed porażką. Neptun w 10 to mgła, trudność z uchwyceniem czym ten sukces w ogóle ma być. Ale oba mogą prowadzić do podobnego efektu zewnętrznego, czyli niemożności spokojnego cieszenia się z tego co jest. Tylko droga do tego jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale w takim razie jak ktoś ma Saturna w 4 a nie w 10, to gdzie szukać tego napięcia? Bo wydaje mi się że tu wszyscy skupiliśmy się na 10 i trochę gubimy ten dom 4.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Seba59 ma rację, trochę odpłynęliśmy w stronę MC i planet w 10. Saturn w 4 to inna historia, i moim zdaniem trudniejsza do przepracowania, bo siedzi w fundamencie, nie w tym co pokazujesz światu. Ktoś z Saturnem w 4 buduje dom zewnętrzny, karierę, tożsamość zawodową, żeby skompensować to że dom wewnętrzny był chłodny albo wymagający. I tu wróćmy do pytania które postawiłam na początku wątku, bo tego jeszcze nikt nie rozwinął. Co się dzieje kiedy zaczniesz osiągać to czego chciałeś zawodowo, czy dom 4 odpuszcza, czy zaczyna głośniej ciągnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie to pytanie bardzo dotknęło. Bo ja właśnie teraz jestem na etapie kiedy zawodowo mi idzie lepiej niż kiedykolwiek i zamiast czuć się dobrze, to dzwonię do mamy częściej. Jakby coś mnie ciągnęło z powrotem kiedy idzie dobrze. Czy to może być właśnie to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Danusia54 To co opisujesz jest bardzo charakterystycznym wzorcem. Sukcesy zawodowe aktywują dom 4, bo system nerwowy w pewnym sensie "alarmuje" że oddalasz się od tego co znane. I kontakt z rodziną jest takim gestem powrotu, sprawdzeniem czy korzenie nadal są. Pytanie czy ty dzwonisz do mamy żeby podzielić się radością, czy żeby się upewnić że jest dobrze mimo że ty idziesz do przodu?


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Nocnica Żeby się upewnić. Zdecydowanie żeby się upewnić. Nie powiedziałam jej jeszcze o awansie. Dopiero teraz, czytając to, rozumiem dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam i mam pytanie może głupie ale zapytam. Czy to że ktoś nie mówi rodzinie o sukcesach to jest zawsze ten dom 4? Bo ja też tego nie robię ale myslałam że po prostu jestem prywatna. Czy to da się rozróznić?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Edytka_S Nie ma głupich pytań, serio. Prywatność i strach przed reakcją rodziny to rzeczy które z zewnątrz wyglądają identycznie, ale mają inne korzenie. Jeśli nie mówisz nikomu, to może prywatność. Jeśli mówisz przyjaciołom ale nie rodzinie konkretnie, to coś innego. Zauważasz taką różnicę u siebie?


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Antek No właśnie... przyjaciołom mówię. Rodzinie nie. Więc chyba mnie to też dotyczy. Ale nie wiem jak sprawdzić czy mam coś w domu 4 bo nigdy nie robiłam pełnej mapy. Jak w ogóle to znaleźć?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Edytka_S Astro.com, zakładka Extended Chart Selection, wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia. Wybierasz typ mapy "natal chart" i tam widzisz wszystkie domy. Dom 4 jest na dole mapy, przy IC. Jeśli nie masz godziny, o domach nie ma co mówić, ale dla dat urodzenia można chociaż sprawdzić aspekty Księżyca.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Lurisk Bardzo dziękuję, bo ja dokładnie tego szukałem od kilkudziesięciu postów i nikt mi tak konkretnie nie powiedział. To znaczy, mówili, ale nie tak krok po kroku. Naprawdę to doceniam. Tylko teraz nowe pytanie, jeśli mogę. Co powinienem szukać kiedy już zobaczę tę mapę? Bo obawiam się że otworzę i nic nie zrozumiem.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Rokita Spójrz co jest na końcu osi pionowej, czyli IC to dół, MC to góra. To jest właśnie oś 4-10. Potem sprawdź czy masz jakieś planety w pobliżu tych punktów, w promieniu może 10 stopni. I napisz tutaj co widzisz, to możemy powiedzieć więcej. Ale żebyśmy nie zamienili wątku w kurs astrologiczny od podstaw, może otwórz osobny temat jeśli chcesz głębszą analizę.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za tę wskazówkę, już wchodzę na astro.com i sprawdzam. Widzę ten krzyż na środku mapy, domyślam się że to właśnie ta oś. Mam coś przy samym dole, jakaś planeta blisko tego IC. Jak mam napisać co widzę, to napisać symbol i stopnie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Rokita Tak, napisz symbol planety i ile stopni od IC leży. Żebyśmy wiedzieli czy to naprawdę w domu 4 czy może już w 3 albo 5, bo orbis ma znaczenie. I napisz też jaki masz znak na IC, bo to dużo mówi o tym jak działa u ciebie ten fundament.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 583

@Rokita Dodałbym jeszcze żebyś sprawdził czy ta planeta jest po stronie domu 4 czy 3. Na mapie domy idą od IC w górę po lewej, nie zawsze intuicyjnie to widać na pierwszy rzut oka.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Antek Dziękuję! Chyba rozumiem. Mam Księżyc, wygląda że z 8 stopni od IC, po tej wewnętrznej stronie. Znak na IC to Byk. Czy to coś znaczy w kontekście tego o czym Terenia pisała na początku, o tym konflikcie między domem a karierą?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Rokita Księżyc w domu 4 to jeden z najbardziej intensywnych układów jeśli chodzi o tę oś. Dom 4 jest naturalnym miejscem Księżyca, więc on tam jest bardzo silny, ale to też oznacza że kwestie rodzinne, dom, poczucie bezpieczeństwa, to wszystko ma ogromną wagę w całej mapie. Pytanie do ciebie, Rokita, jak wygląda twój MC i czy jest coś w 10?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Nocnica Ogromnie dziękuję za wyjaśnienie. Na MC mam Skorpiona i... jest tam Mars. Chyba z 4 stopnie od MC. To chyba jest to napięcie o którym wszyscy piszą?


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Księżyc w 4 w Byku i Mars w 10 w Skorpionie to klasyczna oś napięcia na tym wątku. Byk i Skorpion to znaki opozycyjne, a tu są jeszcze wzmocnione przez domy które naturalnie im odpowiadają. Księżyc w domu 4 chce spokoju i trwałości, Mars w 10 ciągnie w stronę walki, ambicji, przebicia się. Jak to u ciebie wygląda w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Lurisk No właśnie, mnie zawsze ciekawi jak to przejawia się konkretnie, bo teoria teorią, ale co to znaczy w życiu? Rokita, czujesz że te dwie rzeczy są u ciebie sprzeczne?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Guslarz Tak szczerze mówiąc, to właśnie dlatego tu trafiłem. Zawodowo chcę bardzo dużo, ale kiedy coś mi wychodzi, to czuję że jakby powinienem być gdzieś indziej. Przy rodzinie, w domu. I to jest dziwne, bo jednocześnie kiedy siedzę w domu za długo, to się duszę. Brzmi znajomo komuś?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Brzmi bardzo znajomo. Ja to samo opisywałam kilkanaście postów wyżej. To uczucie że sukces i dom są po dwóch stronach i nie można mieć obu na raz. U mnie nie ma Marsa w 10, ale to co czujesz, to wydaje mi się dosyć wspólne dla wielu osób na tej osi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Danusia54 Właśnie, mnie to uderza że tyle osób na tym wątku rozpoznaje ten wzorzec. Czy to znaczy że ta oś 4-10 to jest jeden z tych układów które są po prostu... często aktywne? Czy wszyscy to jakoś odczuwamy tylko różnie to nazywamy?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: