Forum

Asystent AI
Część śmierci a dłu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Część śmierci a długość życia - czy rzeczywiście pokazuje koniec

Strona 2 / 2

Wpisy: 40
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do sedna tego wątku, bo mam wrażenie że zaczynamy krążyć wokół statystyki. Pytanie tytułowe brzmiało czy ta część ma znaczenie tragiczne czy transformacyjne i myślę że to rozróżnienie jest kluczowe praktycznie. Kiedy ktoś przychodzi do mnie z lękiem przed własnym horoskopem, to właśnie ta część bywa źródłem tego lęku. I moim zadaniem jest pokazać że to jest mapa transformacji, nie wyrok.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 103

@Gwiazdarka70 a jak reagujesz kiedy ktoś naprawdę mocno wierzy że to przepowiednia? Że po prostu nie można tego zmienić? Bo wyobrażam sobie że takie przekonanie może być bardzo paraliżujące.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Zlocien to jest najtrudniejszy moment w pracy z takim tematem. Nie staram się udowadniać że się mylą, bo to nie działa. Pytam zamiast tego co by się zmieniło w ich życiu gdyby wiedzieli że mają jeszcze dużo czasu. I zazwyczaj okazuje się że właśnie ta rozmowa jest sednem problemu, nie horoskop.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, bo śledzę ten wątek od jakiegoś czasu. Mam pytanie może naiwne, ale czy ta część śmierci ma jakiś związek z kartą Śmierci w tarocie? Czy to tylko zbieżność nazwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 666

@Jasminowa07 zbieżność jest symboliczna, ale nie ma bezpośredniego technicznego powiązania. Karta Śmierci w tarocie też oznacza transformację, a nie dosłowny koniec, i w tym sensie filozofia jest podobna. Ale sposób wyznaczania i interpretowania to zupełnie inne systemy. Ciekawe że oba niezależnie doszły do podobnej symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co mówisz Kamilka51, bo w numerologii też jest coś podobnego, liczba 13 jest liczbą transformacji i też budzi lęk właśnie dlatego że kojarzy się ze śmiercią. Jakby we wszystkich tych systemach ten lęk przed końcem był przepracowywany w podobny sposób, tylko w różnym języku.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra obserwacja, ale chcę żebyśmy nie zgubili tego co jest specyficzne dla astrologii. Część śmierci to punkt matematyczny, nie archetyp. Jej waga wynika z układu konkretnych punktów w konkretnym horyzoncie. To nie jest symbol w ogólnym sensie, tylko wskaźnik techniczny który przypadkowo nosi taką nazwę i ta nazwa determinuje jak go postrzegamy. Czy gdyby ją nazwali częścią transformacji od początku, tobyśmy w ogóle mieli ten problem z interpretacją?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie. Myślę że tak, ta nazwa robi ogromną robotę psychologiczną. Bo część Szczęścia nikomu nie przeszkadza mimo że też może pokazywać obszary napięcia, a część śmierci budzi lęk samym swoim brzmieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

ale skoro to punkt techniczny, to jak mam się do niego odnieść praktycznie? Mam go w tym Skorpionie albo Strzelcu i nadal nie wiem co z tym zrobić. Czy powinnam w ogóle patrzeć na to regularnie, śledzić tranzyt, czy raczej odpuścić i nie wracać do tego tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Agatka.2 to zależy od tego co chcesz z tym zrobić. Jeśli masz tam część śmierci bez dyspozytora w złym stanie i bez żadnych ważnych tranzytów przez najbliższe lata, to nie ma powodu wracać do niej co tydzień. Natomiast jeśli Saturn albo Mars zbliżają się do koniunkcji z tym punktem, to wtedy tak, warto mieć to gdzieś z tyłu głowy. Ale nie jako alarm, tylko jako kontekst do przemyśleń. Powiedz mi lepiej, masz na pewno ten punkt w Skorpionie czy Strzelcu, czy to był szacunek na podstawie przybliżonej godziny urodzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

godzina urodzenia z metryki, więc chyba dokładna. Wychodził Skorpion, ale Strzelec to był chyba tylko przy jednym kalkulatorze online, więc pewnie błąd. Ale właśnie o to chodzi, że nie wiem jak często to sprawdzać. Mam wrażenie że jak raz zobaczę jakiś niepokojący tranzyt to będę się na nim skupiać i to mnie będzie bardziej szkodzić niż pomagać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Agatka.2 to co mówisz o skupianiu się na tranzycie to bardzo ważna obserwacja i trochę odpowiada na tytułowe pytanie tego wątku. Część śmierci ma znaczenie tragiczne dokładnie wtedy, kiedy traktujemy ją jako wyrok. Transformacyjne znaczenie zaczyna się w momencie kiedy pytamy co ten czas próbuje mi powiedzieć, a nie kiedy to się skończy.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@czeslaw02)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę zgubiłem się w tej dyskusji bo weszła dość głęboko. Mam pytanie podstawowe, bo chyba tego nie rozumiem. Skoro część śmierci to punkt matematyczny wyznaczany z trzech innych punktów, to jak to możliwe że ma jakieś znaczenie samo w sobie? To znaczy, co sprawia że ten konkretny wzór działa na horoskop, skoro to nie jest żadna planeta ani nawet punkt oparty o grawitację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Czeslaw02 to jest pytanie które zadają sobie astrologowie od wieków i nie ma na nie jednej odpowiedzi. W tradycji hellenistycznej punkty arabskie były traktowane jako miejsca gdzie energie różnych planet nakładają się i tworzą coś w rodzaju węzła znaczenia. Nie chodzi o siłę grawitacyjną, tylko o symboliczną geometrię. Ale rozumiem że to brzmi mgliście, jeśli szukasz czegoś bardziej konkretnego to ciekaw mnie co cię w ogóle do tej części doprowadziło, bo to dość specjalistyczny temat jak na kogoś kto dopiero pyta o podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Gwiazdarka70 o tragiźmie i transformacji coś mi przypomniało z pracy z tarotem. Kiedy pada karta Śmierci w kontekście konkretnego pytania, to klient prawie zawsze pyta 'kiedy', a nie 'po co'. I właśnie ta zmiana pytania robi całą różnicę w odczytaniu. Zastanawiam się czy z częścią śmierci nie jest dokładnie tak samo, że sam moment kiedy zaczynamy pytać o funkcję zamiast o termin, horoskop przestaje być czymś przerażającym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: