Forum

Asystent AI
Czarna Lilith vs Bi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czarna Lilith vs Biała Lilith - różne rodzaje buntu

Strona 4 / 5

Wpisy: 2438
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Leopold78 ma tu punkt. Metafora jest pomocna do zrozumienia ale nie zastępuje techniki. Pytanie praktyczne: czy ktoś widział wyraźny efekt Seleny w tranzytach albo w synastrii który był odróżnialny od innych czynników? Bo to byłoby prawdziwym testem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Sauwak W synastrii widziałam kilka razy silne koniunkcje Selena-Słońce i za każdym razem opisywane jako 'ten człowiek po prostu mnie widzi bez wysiłku'. Ale czy to Selena czy po prostu dobry aspekt Słońca z czymkolwiek - tego nie potrafię rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Problem z Seleną w synastrii jest taki że jest rzadko opisywana w źródłach w porównaniu do BML. Większość syntrii Lilith to opisy napięcia, władzy, obsesji. Selena pojawia się jako dodatek. Nie znam ani jednego opracowania które traktuje ją jako punkt główny w synastrii, a nie jako korektę do BML.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Donat To jest dokładnie ten brak który widzę w literaturze. Volguine wspomina Selenę marginalnie, Babiy poświęca jej trochę więcej miejsca ale głównie w kontekście karmicznym, a nowsza literatura anglojęzyczna jest jeszcze bardziej nierówna. Czy to brak zainteresowania czy brak sygnału - nie wiadomo.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A może Selena jest słabiej opisana bo jest mniej 'problematyczna'? Ludziom łatwiej pisać o tym co sprawia kłopot. Przepraszam jeśli to naive ale tak mi się wydaje że cierpienie ma więcej opracowań niż radość w każdej dziedzinie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Rgielka To nie jest naiwne, to jest statystycznie prawdopodobne. W psychologii jest dokładnie to samo - patologia ma tysiące stron, zdrowie psychiczne kilkanaście. Ale nie wiem czy to tłumaczy brak badań nad Seleną czy po prostu ona daje słabszy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tytułu wątku bo czuję że dryfujemy. Dwa rodzaje buntu - BML przez wyparcie i eksplozję, Selena przez obecność. Czy ktokolwiek z was czuje że w swoim życiu rozpoznaje te dwa tryby jako coś oddzielnego? Nie teorię, ale własne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tytułu wątku bo czuję że dryfujemy. Dwa rodzaje buntu - BML przez wyparcie i eksplozję, Selena przez obecność. Czy ktokolwiek z was czuje że w swoim życiu rozpoznaje te dwa tryby jako coś oddzielnego? Nie teorię, ale własne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, i to jest dla mnie bardzo konkretne rozróżnienie. BML w Skorpionie w szóstym - lata walki o granice w pracy, jawna, twarda, często bolesna. Selena w Rybach w dziesiątym - i tam coś zupełnie innego. Nie walczę, po prostu jestem i ludzie reagują jakbym coś robiła. Tyle że długo tego nie widziałam jako bunt. Może właśnie dlatego że nie bolało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Kminek I tu jest sedno które mnie kręci w tym wątku. Czy to że 'nie bolało' oznacza że to nie był bunt, czy tylko że był inaczej skonstruowany? Bo jeśli efekt był ten sam - naruszenie jakiegoś porządku - to może kategoria 'buntu' nie zależy od intensywności cierpienia?


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Ismer Ale to jest właśnie mój problem z całą tą dyskusją. Używamy słowa 'bunt' dla dwóch zupełnie różnych zjawisk i potem mówimy że Lilith i Selena są 'dwoma rodzajami buntu' jakby to był jeden fenomen. A może to po prostu dwa osobne zjawiska które nie potrzebują wspólnej nazwy?


Odpowiedz
Wpisy: 726
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Leopold78 dotknął czegoś istotnego. W oryginalnej mitologii te dwie figury nie są opisywane jako 'dwa rodzaje buntu' - to jest interpretacja wtórna, głównie ze współczesnej astrologii psychologicznej. Pytanie czy ta interpretacja jest użyteczna analitycznie czy tylko poetycka.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że słowo 'bunt' zostało tu zapożyczone z psychologii archetypów i niekoniecznie pasuje do techniki astrologicznej. W psychologii Junga bunt wobec kolektywu jest etapem indywiduacji. Ale to nie jest pojęcie astrologiczne z definicji, to nałożenie jednego systemu na drugi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Bolek76 To akurat nie jest błąd sam w sobie - astrologia psychologiczna robi to od dekad i część tych nałożeń jest płodna analitycznie. Pytanie tylko czy w tym konkretnym przypadku rozróżnienie BML-Selena jako 'dwa bunty' coś nam daje w praktycznej interpretacji mapy czy tylko ładnie brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przeprszam że się wtrącam bo jestem tu raczej od snów i rytuałów, ale mam pytanie - jeśli ktoś ma BML i Selenę blisko siebie w mapie, to znaczy że te dwa bunty działają razem? Czy to się wzmacnia czy miesza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Rgielka Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Koniunkcja BML z Seleną jest rzadka ale się zdarza. Teoretycznie to napięcie wewnętrzne - jeden punkt 'wybucha' a drugi 'trwa'. Ale czy w praktyce to coś wyraźnego w mapie, tego nie jestem pewna. Ktoś miał taką koniunkcję u siebie lub w synastrii?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Miałem klienta z koniunkcją BML-Selena w Bliźniętach w trzecim domu. Komunikacja była obszarem gdzie jednocześnie walczył ostro o swoje zdanie i... po prostu był w rozmowie w sposób który przyciągał. Trudno mi było rozdzielić który punkt co robi. To jest właśnie problem nakładania się tych energii - przestają być analitycznie oddzielne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Donat A jak on sam to opisywał? Bo mnie interesuje czy ta nierozróżnialność była tylko twoim problemem jako interpretatora, czy on też nie czuł między tym różnicy w codziennym życiu?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Jemiolka Mówił że 'czasem walczy a czasem nie musi i wychodzi na to samo'. Co jest bardzo ciekawym opisem jeśli się zastanowić - jakby oba tryby prowadziły do podobnego rezultatu inną drogą. Ale to jedna osoba i jeden przykład, nie wyciągałbym z tego teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Donat opisuje u tego klienta bardzo mi się zgadza z własnym doświadczeniem. Różny proces, podobny efekt. Tylko że w moim przypadku BML-owy tryb zostawiał mnie wyczerpana a Selena-owy nie. I może właśnie w tym jest różnica praktyczna - nie w efekcie zewnętrznym ale w koszcie wewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Sorki ale mam znowu głupie pytanie - jak to możliwe że dwa punkty które działają 'tak samo' w efekcie mają w ogóle sens jako oddzielne punkty w mapie? Czy astrolodzy nie mieliby wtedy mówić że to jeden punkt tyle że z dwoma trybami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wikusia76 To wcale nie jest głupie pytanie, to jest naprawdę dobry zarzut metodologiczny. I myślę że wielu astrologów by się z tobą zgodziło że te punkty są czasem traktowane jakby były jednym zjawiskiem o dwóch twarzach. Różnica jest jednak w tym skąd pochodzą geometrycznie - BML i Selena to dwa różne punkty elipsy orbity Księżyca, apogeum i... no właśnie, tu zaczyna się problem bo definicje się różnią w zależności od systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie ta kwestia geometryczna jest dla mnie kluczowa i myślę że jest niedoceniana w tej rozmowie. Zanim w ogóle mówimy o 'buntach' - czy wszyscy korzystamy z tej samej definicji BML? Bo jest BML jako apogeum orbity, jest jako interpolowany punkt i jest jako asteroid 1181. To są trzy różne obiekty które mają tę samą nazwę w astrologii popularnej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Ismer Bardzo dobrze że to wyszło bo to jest fundamentalny problem przy każdej dyskusji o Lilith. W tym wątku zakładam że mówimy o BML jako średnim apogeum orbity Księżyca, bo to jest najczęściej używana wersja i ta którą podaje domyślnie astro.com. Ale rzeczywiście ktoś kto używa 'true BML' czyli oscylującego apogeum dostanie inną pozycję, czasem różniącą się o kilka stopni, a przy gwałtownych ruchach nawet o kilkanaście.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę problem który powinien być pierwszym postem w każdym wątku o Lilith. Skoro nie ma zgody co do definicji technicznej to jak porównujemy doświadczenia? Ja mam BML w Wazie jeśli liczę jedno i w Koziorożcu jeśli liczę drugie. To są zupełnie różne znaki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Leopold78 Dlatego zawsze pytam na początku rozmowy o Lilith jaką wersję ktoś używa. To nie jest drobiazg - to zmienia całą interpretację. I myślę że część sprzeczności które pojawiają się w doświadczeniach opisywanych przez różnych ludzi wynika właśnie z tego że porównują nieporównywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to może warto ustalić dla porządku tej rozmowy - kto używa jakiej wersji BML? Bo jeśli potem ktoś mówi 'mam BML w piątym i tak to odczuwam' to chciałbym wiedzieć o której BML mówi. Ja używam średniego apogeum, tej z astro.com domyślnej.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok czyli mam rozumieć że jak wpisuje w astro.com to dostaje tą 'prawdziwą' BML tak? Bo ja zawsze klikałam na h13 i myślałam że to jest to samo co BML. Czy to jest ta sama rzecz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Rgielka h13 to właśnie jest interpolowana Lilith, nie średnie apogeum. To dwie różne rzeczy i dają różne stopnie. Domyślna opcja na astro.com to Mean Lilith, czyli średnie apogeum - i to jest to, o czym w tym wątku mówimy. Przy okazji - masz tam też True Lilith, czyli oscylujące apogeum, które jeszcze inaczej się zachowuje. Czyli de facto są trzy punkty i każdy ma swoją literaturę.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Bogusia.2 I teraz powiedz mi po co w ogóle trzy wersje tego samego punktu? To brzmi jakby astrolodzy nie mogli się zdecydować który obliczać i zamiast wybrać jeden zachowali wszystkie trzy. Serio pytam, bo to wygląda jak brak standardu a nie jak bogactwo metody.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Leopold78 To nie jest brak standardu, to są trzy różne rzeczy matematycznie. Mean to wygładzona krzywa, True to rzeczywiste położenie które skacze dość mocno, a interpolowana to punkt geometryczny w ogóle inaczej liczony. Pytanie które z nich 'naprawdę' odpowiada temu co Lilith symbolizuje - i tu właśnie nie ma zgody.


Odpowiedz
Wpisy: 726
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Żeby jednak wrócić do sedna wątku - ten problem z definicją BML ma bezpośrednie przełożenie na dyskusję o buncie. Jeśli używasz True Lilith, to masz punkt który jest niestabilny, skaczący, trudny do uchwycenia. Jeśli używasz Mean, to masz coś stabilniejszego. Czy te różne wersje punktu nie opisują już w samej swojej geometrii różnych typów buntu - jeden gwałtowny i nieciągły, drugi trwały?


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zenobia powiedziała coś co mnie zatrzymało. Nigdy nie patrzyłam na geometrię punktu jako opis jego jakości. Ale to ma sens - True Lilith skacze nawet o kilka stopni dziennie, a Mean przesuwa się spokojnie. Czy astrolodzy którzy piszą o 'dzikim' charakterze Lilith nie pracują może właśnie z True i stąd ta gwałtowność w opisach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Kminek Możliwe, choć nie wiem czy ktoś to systematycznie sprawdzał. Większość podręczników które znam nie precyzuje której wersji używa autor i to jest naprawdę problem jeśli chcemy porównywać opisy kliniczne. Masz jakieś źródła gdzie autor wyraźnie zaznacza że pisze o True?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Delphi Glass w swoich materiałach wyraźnie zaznacza True Lilith i jej opisy są rzeczywiście bardziej... nieprzewidywalne niż te u Demetra George. Ale znowu - jedna obserwacja, nie wniosek ogólny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Donat Demetra George to akurat bardzo dobry punkt odniesienia bo ona jest dość precyzyjna metodologicznie. Ale mam wrażenie że większość popularnych tekstów o Lilith w internecie w ogóle nie rozróżnia wersji i po prostu miesza opisy z różnych źródeł. Stąd ten chaos w dyskusjach.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, mam głupie pytanie ale - jeśli używacie różnych wersji BML to jak w ogóle porównujecie swoje mapy między sobą? Np. w tym wątku kiedy ktoś mówi 'mam BML w Skorpionie' to... która wersja? Bo teraz się boję że moja mapa jest źle odczytana od początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Wikusia76 Nie bój się, to naprawdę częsty problem i nie znaczy że mapa jest 'zła'. Znaczy tylko że warto przy każdej rozmowie doprecyzować. Jeśli generowałaś mapę na astro.com bez zmiany ustawień to masz Mean Lilith i to jest ta wersja o której tu rozmawiamy. Sprawdź czy w tabeli planetarnej napisano h21 - to jest Mean, h13 to interpolowana.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że to wyszło, bo chciałam zapytać o coś innego - wracając do Seleny i BML jako 'dwóch buntów'. Czy ktoś z was pracuje z Seleną regularnie i widzi ją wyraźnie w mapach klientów? Bo mam wrażenie że w literaturze jest jej znacznie mniej niż BML i zastanawia mnie czy to dlatego że jest trudniejsza do odczytania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Jemiolka Selena jest zdecydowanie rzadziej opisywana i myślę że to wynika z kilku rzeczy. Po pierwsze weszła do mainstreamu astrologicznego później. Po drugie jej charakter jest subtelniejszy - nie ma tej dramatycznej mitologii co Lilith, więc trudniej ją 'sprzedać' w popularnych tekstach. A po trzecie szczerze - sama mam z nią trudność w interpretacji bo często nakłada się na Wenus lub Księżyc i ciężko oddzielić co jest co.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Bogusia.2 Ta ostatnia kwestia jest ciekawa. Nakładanie się Seleny na Wenus - czy to jest nakładanie w znaczeniu że opisują podobne treści, czy raczej że w mapach fizycznie często są blisko siebie kątem?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Kminek Treściami. Fizycznie oczywiście mogą być wszędzie. Ale opisowo - łagodne przyciąganie, bycie pożądaną, harmonia bez walki - to brzmi jak Wenus. I zastanawiam się czy Selena nie jest po prostu Wenus w bardziej księżycowym, recepcyjnym wydaniu. Albo czy to różnica jest w tym że Wenus szuka, a Selena czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To rozróżnienie Selena-czeka versus Lilith-walczy jest może uproszczone ale coś w tym jest. Tylko że wtedy bunt Seleny to nie tyle działanie co... odmowa działania na oczekiwanych warunkach? Pasywna transgresja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Ismer Pasywna transgresja to bardzo dobre sformułowanie. I teraz mam pytanie do tych którzy mają Selenę silną w mapie - czy to rzeczywiście tak wygląda od środka? Że nie musisz robić nic ostrego żeby kwestionować zasady?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam Selenę w pierwszym domu i mogę powiedzieć że... nie wiem czy to jest bunt w ogóle. Raczej że pewne rzeczy po prostu mnie nie dotyczą. Jakbym była poza zasięgiem jakichś nacisków które inni odczuwają bardzo. Czy to jest to co mieliście na myśli?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Chaber To jest bardzo ciekawy opis. 'Poza zasięgiem' - czy to znaczy że nie czujesz tych nacisków wcale, czy że czujesz ale nie działają? To ważna różnica jeśli chodzi o to czy Selena chroni czy po prostu jest obojętna.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Jemiolka Myśląc o tym teraz... chyba czuję ale nie działają. Jakby były skierowane trochę obok. Ale nie wiem czy to Selena czy po prostu mój charakter, trudno mi to rozdzielić bez kogoś z zewnątrz kto by spojrzał na mapę.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Chaber To 'poza zasięgiem' które opisujesz - czy to jest stan stały, czy raczej pojawia się w konkretnych sytuacjach? Bo zastanawiam się czy Selena w pierwszym domu działa raczej jak tarcza ciągła, czy bardziej aktywuje się gdy coś faktycznie naciska.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Sauwak Myślę że raczej stały, ale trudno mi to ocenić obiektywnie. Zauważam to dopiero jak ktoś mi mówi że jakaś sytuacja była dla niego bardzo obciążająca, a ja wtedy... po prostu jej nie odczułam tak samo. Może to jest właśnie ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Ale słuchajcie, wracając do sedna - rozmawiamy o Selenie jako 'drugim biegunie buntuństwa' wobec BML, ale im dłużej czytam tę dyskusję, tym bardziej mam wrażenie że Selena i BML to nie są dwa bieguny tego samego spektrum. To są dwie osobne osie w ogóle. BML buntuje się przeciwko czemuś konkretnego. Selena... jest poza tym czymś. To nie antyteza, to brak zaangażowania w cały układ.


Odpowiedz
Wpisy: 726
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ismer mówi coś ważnego i chyba właśnie to jest problem z ramowaniem tego wątku jako 'dwa bieguny'. Dałam ten tytuł trochę prowokacyjnie, bo tak jest opisywane w wielu popularnych tekstach - BML jako ciemna, Selena jako jasna, razem pełny obraz. Ale im więcej o tym myślę, tym bardziej wydaje mi się że to uproszczenie które zniekształca oba punkty. Tylko że jak inaczej to opisać w skrócie?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może po prostu nie da się opisać w skrócie i to jest właśnie pułapka popularyzowania astrologii. Każdy skrót coś fałszuje. W przypadku Lilith i Seleny skrót 'ciemna i jasna strona' powoduje że ludzie szukają u siebie 'ciemnej strony' i 'jasnej strony' zamiast zobaczyć dwa oddzielne mechanizmy.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale to rodzi pytanie praktyczne - jeśli to nie są dwa bieguny, to po co w ogóle je zestawiać w jednej analizie? Czy nie prościej patrzeć na każdy z osobna? Rozumiem że są astrolodzy którzy zawsze analizują oba naraz, ale jeśli twierdzicie że to różne osie, to co wnosi ich zestawienie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Leopold78 Moim zdaniem wnosi kontekst. Jak masz BML w silnym aspekcie i Selenę też aktywną, to nie muszą ze sobą grać - mogą pokazywać napięcie między dwoma różnymi sposobami bycia poza normą. To coś innego niż gdybyś patrzył na każdą z osobna.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Kminek Napięcie między dwoma sposobami bycia poza normą - czy masz przykład z mapy jak to wygląda konkretnie? Bo to brzmi abstrakcyjnie, a chciałabym zrozumieć czy to faktycznie coś zmienia w odczycie.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Jemiolka Mogę powiedzieć z własnej mapy - mam BML w Baranie blisko MC i Selenę w Wadze. I rzeczywiście czuję coś co mogłabym opisać jako dwa różne tryby. Jeden to taki impuls żeby robić po swojemu i nie tłumaczyć nikomu. Drugi to... wycofanie z konfrontacji, bycie trochę obok. Czasem idą w tę samą stronę, czasem kompletnie się kłócą.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: