Chciałam poruszyć temat, który widzę rzadko omawiany konkretnie - czyli różnicę między Czarną Lilith (Mean/True BML) a Białą Lilith, czyli Priapus albo h58. W wielu horoskopach podaje się tylko Czarną Lilith i traktuje ją jako symbol buntu, dzikości, odrzuconej kobiecości i tak dalej. Ale Biała Lilith to jej matematyczne przeciwieństwo - apogeum versus perygeum księżycowej orbity. I tu jest moje pytanie do was: czy rzeczywiście te dwa punkty pokazują dwa różne rodzaje buntu, dwa bieguny tego samego archetypu? Bo ja w praktyce widzę to zupełnie inaczej niż większość opisów sugeruje.
Biała Lilith to Priapus? Pierwszy raz słyszę tę nazwę w tym kontekście. Zawsze myślałem, że Priapus to osobny asteroid. Czy możesz rozwinąć, bo chyba mieszamy dwa różne punkty w jednym worku?
No i tu jest sedno problemu z tym tematem. Jak ktoś mówi 'Biała Lilith' to nigdy nie wiem czy chodzi o Selenę, o Priapus czy o którąś z asteroid o nazwie Lilith. W programach astrologicznych mam co najmniej cztery różne punkty z tym słowem w nazwie i klienci często przychodzą z horoskopami, gdzie ktoś im to zmieszał. Zenobio, a ty w której tradycji pracujesz jeśli chodzi o ten podział?
Czytam i szczerze powiem - głowa mi się kręci od tych oznaczeń. h21, h58, Mean, True... Pytanie do kogokolwiek kto to rozumie: po co w ogóle używać dwóch tych punktów naraz w interpretacji? Co wnosi ten drugi, czego nie widać z samej Czarnej Lilith?
To co opisujesz Zenobio z tym buntom świadomym kontra instynktownym - czy to nie jest przypadkiem to samo rozróżnienie co między Chironem a Saturnem w niektórych interpretacjach? Pytam bo zastanawiam się czy Lilith wnosi coś zupełnie odrębnego czy tylko inne opakowanie podobnej dynamiki.
Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytanie, ale mam Czarną Lilith w Bliźniętach w 7 domu i zawsze czytałam że to coś złego dla zwiazków. Czy ta Biała Lilith coś zmienia w interpretacji jeśli ją mam np. w Strzelcu? Czy to w ogóle ma znaczenie razem?
To mi przypomina nodalne oś Księżyca - Węzeł Południowy jako 'od czego odchodzisz', Północny jako 'ku czemu idziesz'. Może Lilith działa podobnie? Czarna jako to co odrzucasz albo co wybucha nieświadomie, Biała jako ta sama energia ale skierowana świadomie ku czemuś? Zenobio - czy to pasuje do twoich obserwacji?
Mam pytanko bo nie do konca rozumiem - Czrna Lilith to punkt w horoskopie który sie wylicza a nie prawdziwa planeata tak? Czyli nie mozna jej zobaczyc przez teleskop? Dlaczego w takim razie w ogóle sie jej uzywa skoro nie jest fizyczna?
Wracając do głównego pytania tematu - czy ktoś z was naprawdę używa obu punktów regularnie i widzi tę różnicę? Bo z dyskusji wynika, że Zenobia ma wątpliwości, Bogusia pracuje głównie z jednym... Jestem ciekaw czy ktoś ma konkretne obserwacje że 'tu zadziałała Czarna, a tu Biała' w tym samym horoskopie.
Czarna Lilith w tamtym czasie była gdzieś w Rybach, bez żadnych wyraźnych aspektów do natalu. Właśnie dlatego ten czas mnie zdziwił - gdybym patrzył tylko na BML, powiedziałbym że spokojny okres. A było odwrotnie. To chyba jedyny raz kiedy naprawdę zastanowiłem się czy ta oś naprawdę coś pokazuje.
Słuchajcie, ale tu jest jeden problem metodologiczny. Jeśli patrzymy na dwa punkty naraz, zawsze znajdziemy coś aktywowanego, bo po prostu mamy więcej czynników. Może efekt Seleny to po prostu efekt większej siatki aspektów a nie dowód na działanie tego konkretnego punktu? Nie mówię że to fałsz, ale jak to odróżnić?
Hej, wróce do swojego pytania bo mi jeszcze nie jest jasne. Mówiłam że mam tę Czarną Lilith w Bliźniętach w 7 domu - i to ma znaczyć że ta Selena czy Biała Lilith jest w Strzlcu w 1 domu? I jak to odczytać razem, bo czytałam różne rzeczy i sie trochę pogubilam
Słucham tej rozmowy o Mean i True i zastanawiam się - czy ta różnica między nimi ma też znaczenie interpretacyjne, nie tylko technicznie? Czyli czy Mean BML i True BML pokazują coś inaczej, czy to tylko kwestia dokładności obliczenia tego samego punktu?
Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i chcę dodać coś z boku. W pracy z kartami - Tarotem - Lilith pojawia się często jako archetyp przy Księżycu Odwróconym i przy pewnych układach z Gwiazdą. I obserwuję że ta dwoistość o której mówicie - bunt świadomy i nieświadomy - naprawdę istnieje jako doświadczenie, nie tylko jako teoria. Pytanie czy oś astrologiczna to rzeczywiście koduje, to odrębna sprawa. Ale sam archetyp? Zdecydowanie ma dwa oblicza.
Przepraszam że sie wtrącam bo może to głupie pytanie ale - ta Czarna Lilith to ma coś wspólnego z tą Lilith z Biblii, żoną Adama? Pytam bo jakos inaczej wyobrażałam sobie że to jest coś duchowego a tu wszyscy mówią o matematyce i orbitach
Czytam i mam takie pytanie może trochę z innej strony - czy ktoś czuł tę energię Lilith w snach? Pytam bo ostatnio mam powtarzający się sen z motywem odejścia i granica i zastanawiam się czy to może być związane z tranzytami. Mam Czarną Lilith w Rybach.
Wracając do tytułowego pytania o dwa rodzaje buntu - po tej całej dyskusji mam wrażenie że to rozróżnienie jest wartościowe bardziej jako sposób myślenia o kliencie niż jako coś co da się jednoznacznie przypisać do konkretnych punktów. Czyli oś Lilith jako pytanie: 'w którą stronę ta energia przepływa' - czy eksploduje bez kontroli, czy jest świadomie kierowana. Niekoniecznie jedna planeta to jedno, a druga to drugie. Czy ktoś widzi to inaczej?
To znaczy że ta matematyka i mitologia idą razem? Że astrologowie wzięli ten punkt orbity i powiedzieli - to jest Lilith, bo pasuje do tej historii z Adamem? Bo trochę mi to otwiera oczy, myślałam że to jest jakiś odkryty byt a nie punkt obliczeniowy któremu nadano imię
To jest właśnie to co mnie zatrzymuje przy Selenie. BML ma przynajmniej zakorzenienie w astronomii. Punkt symetryczny to czysto astrologiczna konstrukcja - ktoś kiedyś zdecydował że oś ma znaczenie i że drugi koniec też mówi coś o Lilith. Ale to był wybór interpretacyjny, nie odkrycie. Czy ktoś wie kto właściwie wprowadził Selenę do użytku jako 'Białą Lilith'? Bo chciałbym wiedzieć skąd pochodzi ta tradycja zanim zdecyduję co z nią zrobić
To jest dobre pytanie i szczerze - nie ma tu jednej odpowiedzi. W rosyjskiej szkole astrologicznej Selena funkcjonuje od dawna jako osobny punkt o własnym znaczeniu, niekoniecznie jako 'biegun Lilith'. Dopiero w anglosaskiej literaturze zaczęto to zestawiać jako oś buntu. Demetra George w 'Myths and the Zodiac' nie używa Seleny wcale. Więc mamy tu dwie tradycje które nie do końca ze sobą rozmawiają, a w internecie wszystko się zmiksowało
A ta rosyjska szkoła - jak oni tam interpretują Selenę? Bo jeśli to osobny punkt z własną tradycją a nie tylko lustro dla BML, to może właśnie dlatego ta oś 'świadomy vs nieświadomy bunt' nie do końca trzyma - może to w ogóle nie jest oś buntu tylko dwa różne punkty przypadkowo leżące naprzeciwko siebie
Dobra, to teraz mam mieszaninę w głowie. Więc mamy: BML (obliczeniowy punkt apogeum), Selenę (punkt symetryczny z rosyjską tradycją łaski) i tę koncepcję osi buntu (zachodnia mieszanka). Trzy różne rzeczy z różnym rodowodem i różnym zastosowaniem. I pytanie do Was ekspertów: jeśli ktoś po prostu chce pracować z horoskopem, to co z tego jest w ogóle przydatne praktycznie?
A czy ta Selena ma coś wspólnego z boginią Seleną? Przepraszam że pytam takie podstawowe rzeczy ale skoro mówimy o nazwach i tradycjach to chcę rozumieć skąd to pochodzi. Bo Selena to przecież bogini księżyca grecka chyba?
Wracam bo myślałam o tym co Kminek napisała wcześniej, że mam sprawdzić co robi BML tranzytem. Sprawdziłam i tranzytująca BML jest teraz mniej więcej na moim Neptunie. Czy to może być właśnie ta kombinacja która powoduje te sny? Neptun to przecież sny i to co nieświadome
Wtrącę się tylko na chwilę bo ten temat Neptuna w 8 domu z BML to już trochę odchodzi od osi Lilith, ale Anusia - 8 dom to nie jest straszny dom, to jest dom transformacji. Przy BML w tranzycie przez Neptun w 8 domu ten motyw granicy ze snów może być właśnie o jakimś wewnętrznym przejściu. Ale wróćmy do tego co Zenobia powiedziała wcześniej o tym że oś to bardziej sposób myślenia niż dwa konkretne punkty - bo mi to siedzi w głowie
Cieszę się że to wróciło, bo właśnie o to mi chodziło. Oś Lilith jako rama interpretacyjna jest sensowna nawet jeśli Selena nie ma takiego samego statusu jak BML. Możemy mówić o biegunach bez przywiązywania się do konkretnego punktu - bardziej jako o pytaniu: gdzie w tym horoskopie bunt jest świadomy i skierowany, a gdzie działa jakby poza kontrolą osoby?
To mi bardziej pasuje niż szukanie konkretnych stopni. Bo w pracy z klientem i tak nie mówię 'twoja Czarna Lilith w Koziorożcu znaczy to i to' - raczej pytam jak ta osoba doświadcza własnego oporu. A potem patrzę na horoskop żeby sprawdzić czy coś w tym układzie to podpiera. To jest inne użycie astrologiii niż przepowiadanie
