Zainspirował mnie ostatnio jeden tekst o Lilith i postanowiłem sprawdzić dokładniej, gdzie mam Czarny Księżyc w swoim natalu. Wyszedł mi dom 12. I szczerze, to dość nieprzyjemna lektura o sobie samym. Dom 12 to już samo w sobie miejsce ukrytych spraw, podświadomości, rzeczy zamkniętych, a Lilith tam siedząca... mam wrażenie, że to jakiś wewnętrzny bunt, którego sam przed sobą nie widzę. Jakieś schematy, które działają za kulisami. Zastanawiam się, czy ktoś z was też ma Lilith w 12 i co z tego wyciągnął w praktyce. Bo teoria jest jedna, a życie drugie.
Czarny Księżyc to temat, przy którym naprawdę trzeba uważać na uproszczenia. Istnieją różne obliczenia Lilith: średnia Lilith, prawdziwa Lilith, Czarny Księżyc jako punkt, a do tego jeszcze asteroida Lilith o numerze 1181. W praktyce w horoskopach popularnych podaje się zwykle średnią Lilith i to ona jest najczęściej omawiana. Ale na przykład w głębszej analizie warto sprawdzić, czy mamy do czynienia z tą samą pozycją. Mam wrażenie, że wielu ludzi patrzy na Lilith nie wiedząc, o której mówi.
zależy od szkoły. Część astrologów pracuje wyłącznie ze średnią, bo jest stabilniejsza obliczeniowo. Prawdziwa Lilith ma bardzo nieregularny ruch i czasem skacze po znakach w sposób, który utrudnia interpretację. Ja osobiście patrzę na obie, ale w pracy z klientem opieram się na średniej jako punkcie wyjścia. Jeśli masz je w różnych domach, to mogłoby być warte sprawdzenia, czy twoje doświadczenia bardziej pasują do jednej czy do drugiej pozycji.
Mam Lilith w domu 5 i muszę powiedzieć, że to bardzo ciekawe miejsce, bo dom 5 kojarzy się z radością, twórczością, romansami, a Lilith tam wnosi jakiś niepokój. Moje podejście do twórczości zawsze było trochę buntownicze, nie pasowałam do żadnej szkoły, żadnego stylu, robiłam rzeczy, które inni uznawali za zbyt mroczne albo zbyt dziwne. Z romansami podobnie, zawsze coś bardziej skomplikowanego niż powinna być prosta przyjemność.
A jak wy w ogóle rozumiecie ten "punkt ciemności" z tytułu? Bo Lilith można interpretować na kilka sposobów i nie wszyscy mówią o tym samym. Jedni mówią o wypartej kobiecości, inni o buntowniczej energii, inni o traumie i wykluczeniu. Co konkretnie wy obserwujecie u siebie jako jej działanie?
Sprawdziłam gdzie mam Lilith i wyszedł dom 1. Trochę nie wiem co z tym zrobić. Dom 1 to przecież ja sama, moje ciało, jak mnie widzą inni. Lilith tutaj to co, takie ciągłe bycie "za dużo" dla innych? Bo mam wrażenie że dużo w życiu słyszałam że jestem za głośna, za intensywna, za coś.
A da się w ogóle samemu obliczyć gdzie się ma Lilith, bez płatnych programów? Pytam bo chcę sprawdzić swój horoskop ale nie wiem od czego zacząć.
A mnie ciekawi coś innego w tym wszystkim. Czy Lilith w domu działa inaczej, kiedy jest jednocześnie w jakimś konkretnym znaku? Bo słyszałam że znak i dom to dwie różne warstwy i jedna może łagodzić albo wzmacniać drugą.
To co opisuje Lena jest ciekawe, bo pokazuje jak dom 4 Lilith może się przekładać nie tylko na relacje rodzinne, ale na dosłowne poczucie miejsca. Czy ktoś inny z Lilith w 4 ma ten sam efekt, że trudno wam stworzyć sobie przestrzeń, gdzie czujecie się bezpiecznie?
Przy okazji domu 4 mam pytanie techniczne, bo to wpływa na interpretację. Czy wy liczycie dom 4 od IC czy od początku znaku? Bo w różnych systemach domów IC nie zawsze wypada na początku 4 domu i wtedy Lilith może być formalnie w 4, ale blisko 3.
A ja w ogóle nie rozumiem co to jest ten IC. Słyszałam to słowo, ale nikt mi nie wytłumaczył.
A rektyfikacja to coś, co można samemu zrobić, czy trzeba kogoś prosić? Pytam bo też nie jestem pewna swojej godziny, mam tylko "rano".
Lilith w 10 u mnie wyraziła się przez lata jako ciągłe napięcie między tym, czego oczekiwało otoczenie zawodowe, a tym, co ja uważałem za właściwą drogę. Nie chodzi o bunt dla buntu, ale o coś głębszego, jakby każda rola, którą próbowałem przyjąć publicznie, była jakimś fałszem. Dopiero kiedy zacząłem to świadomie analizować przez pryzmat Lilith, zobaczyłem wzorzec.
A ja mam pytanie, bo zgubiłam się trochę. Czy Lilith w 9 to znaczy że ktoś jest niezdolny do wiary w cokolwiek, czy że ma problemy z autorytetami, bo to chyba różne rzeczy?
A jak wygląda ta integracja w praktyce? Pytam szczerze, bo dużo mówi się o tym, że Lilith "wskazuje", ale nie słyszałam jak konkretnie ktoś to przepracował. Czy to jest w ogóle możliwe do przepracowania?
Czy ktoś w ogóle śledził tranzyty przez swoją Lilith? Bo ja gdzieś słyszałam że kiedy Saturn przechodzi przez punkt Lilith to jest jakiś moment przełomowy, ale nie wiem czy to ma sens technicznie.
Mam Lilith właśnie w 12 i nie wiem od czego zacząć, bo jak próbowałam to gdzieś poczytać, to trafiałam albo na bardzo ogólne opisy, albo na bardzo przerażające interpretacje. Czy ktoś z tym ma doświadczenie? Bo naprawdę nie wiem jak to odczytać w swoim życiu.
ale jak uzyskać ten dostęp, skoro dom 12 jest z definicji nieświadomy? Nie rozumiem, jak można pracować z czymś, czego się nie widzi. Czy to w ogóle możliwe bez terapii albo czegoś bardzo głębokiego?
Ja mam pytanie trochę z boku, bo słucham tej rozmowy o 12 domu i zastanawiam się, czy Lilith tam nie jest po prostu bardzo podobna do Lilith w Rybach? Bo Ryby też kojarzą mi się z tym co ukryte, z rozmazaniem granic. Czy to jest jakaś analogia czy jestem totalnie na złym tropie?
A czy ktoś w ogóle wie, jak obliczyć gdzie ma tę Lilith? Bo ja wpisałam swoją datę urodzenia w kalkulator i wyszło mi że mam Lilith w 6 domu, ale nie wiem czy to jest ta Czarny Księżyc czy jakaś inna Lilith. Podobno jest ich kilka?
w astro.com, tam gdzie można zrobić darmowy horoskop. Wyszło mi coś zaznaczone jako Lilith z takim symbolem czarnego księżyca. Czyli to ta właściwa?
Też zauważyłem że dom 2 i 3 prawie nie były poruszane. Sam mam w 9 więc nie jestem tu pomocny, ale ciekawi mnie dom 2 szczególnie. To dom wartości, posiadania, zasobów. Co Lilith robi w takim materialnym kontekście? Czy to działa tak samo jak w domach bardziej relacyjnych?
Dom 2 i Lilith to coś, o czym faktycznie mało się pisze. W mojej praktyce obserwowałem to jako napięcie wokół własnej wartości, nie tylko materialnej, ale tej głębszej, egzystencjalnej. Lilith w 2 potrafi generować przekonanie, że nie zasługuje się na zasoby albo że trzeba je ukrywać. Albo odwrotnie, demonstracyjna postawa wobec pieniędzy jako rodzaj buntu. Znacie kogoś z tą pozycją?
Przepraszam że wchodzę w środek, ale chciałam zapytać, bo jestem tu dosyć nowa w tym temacie. Skąd w ogóle pochodzi sama nazwa Lilith w astrologii? Wiem że to postać z mitologii, ale nie rozumiem jak to się przełożyło na ten punkt w horoskopie.
To co napisała Klaudia trochę zmienia mi perspektywę. Czyli jak mam Lilith w jakimś domu, to ten dom pokazuje obszar, gdzie ta odrzucona energia próbuje wrócić? Dobrze rozumiem?
To mnie trafia, bo mam Lilith w 3 i przez wiele lat miałam poczucie że moje zdanie jest z góry złe, zanim jeszcze cokolwiek powiedziałam. Nie wiedziałam skąd to, ale ten opis pasuje. Czy to może się wiązać z konkretną osobą z rodzeństwa, czy raczej z klimatem domu?
Tematy zakazane zdecydowanie. Uczucia się nie omawiało, konflikty przemilczało. To teraz ma sens. Dziękuję, bo żaden artykuł mi tego tak nie ułożył.
